<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074</id><updated>2012-01-30T18:44:40.970+01:00</updated><category term='O książkach'/><title type='text'>tekstowisko</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>615</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-6563357941270888997</id><published>2012-01-23T23:13:00.002+01:00</published><updated>2012-01-23T23:27:22.081+01:00</updated><title type='text'>Lewaki, a także prawaki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Polscy handballiści dostali w dupę od Macedonii i teraz trzeba nam kolejnego cudu, żebyśmy awansowali do półfinałów rozgrywanych w Serbii Mistrzostw Europy. W meczu z Macedonią nasi mnóstwo razy dali dupy waląc piłą w bramkarza, zamiast wrzucić tę piłę do siatki. Z drugiej strony znowu rysowali nas sędziowie. O takich meczach mnie się nie chce gadać, a gadanie, że sami sobie jesteśmy winni, bo nie wykorzystaliśmy iluś tam świetnych okazji, strasznie mnie wkurwia. Jak widzę, że nas sędziowie rysują, to stawiam tezę, że niezależnie od tego, jak te świetne okazje byśmy wykorzystywali, i tak drukarze nie pozwoliliby nam wygrać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bogdan Wenta, treneiro naszych handballistów, powiedział kiedyś, że jak chcemy wygrać jakąś ważną imprezę, ale wygrać, a nie wziąć srebro czy brąz, bo to akurat robimy, to se musimy tę imprezę zrobić u nas. Ciotkom Matyldom wyjaśniam, co znaczy &lt;i&gt;u nas&lt;/i&gt;: otóż &lt;i&gt;u nas&lt;/i&gt; oznacza w Polsce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lewaki z pewnością oburzą się na to, co powiedział Wenta. No bo jak to? Przecież sport to fair play, uczciwa walka, rzetelne sędziowanie itd. Co tu ma do rzeczy miejsce, w którym rozgrywane są sportowe zawody? Prawaki natomiast doskonale rozumieją, co mówi Wenta. A co Wenta mówi? Otóż Wenta mówi to, że jak chcemy coś wygrać, to musimy zagrać u siebie, bo sport sportem, zasady fair play zasadami fair play itd. ale tu nie o sport chodzi, tylko o życie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze jedno - moim zdaniem Wenta jest zbytnim optymistą. Dlaczego tak myślę? Ano dlatego, że jakbyśmy nawet zorganizowali jakieś mistrzostwa u siebie, to i tak nie byłby to żaden atut, bo my byśmy z tego atutu zrezygnowali w imię idei polegającej na płynięciu, jak gówno, w głównym nurcie. Co myślicie?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-6563357941270888997?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/6563357941270888997/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=6563357941270888997' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/6563357941270888997'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/6563357941270888997'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2012/01/lewaki-takze-prawaki.html' title='Lewaki, a także prawaki'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-6090561452886757080</id><published>2012-01-22T04:10:00.000+01:00</published><updated>2012-01-22T04:10:01.264+01:00</updated><title type='text'>Do Nicka</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W obydwu ostatnich Twoich tekstach (&lt;a href="http://www.nicek.info/2012/01/18/liberalizm-sralizm/"&gt;&lt;i&gt;Liberalizm sralizm&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; oraz &lt;a href="http://www.nicek.info/2012/01/19/liberalizm-sralizm-2/"&gt;&lt;i&gt;Liberalizm sralizm 2&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;) piszesz kupę fajnych rzeczy, ale do tego robisz parę wałków (terminem &lt;i&gt;wałki&lt;/i&gt; określam... zbytnie ścinanie zakrętów :-) Moim zdaniem wałkiem jest wrzucanie do jednego worka np. Sadurskiego i Misesa, przy czym o ile obydwu wymienionych masz za durniów, to, o ile się nie mylę, za większych durniów od zwolenników Sadurskiego masz zwolenników Misesa, albo raczej od zwolenników liberalizmu za większych durniów masz zwolenników libertarianizmu, czy wolnościowców, bo tylko ze zwolenników libertarianizmu naśmiewasz się twierdząc, że w rzeczy, w które oni wierzą, mogą wierzyć tylko dzieciaki (&lt;i&gt;Przecież każdy szewc to jest większy „liberał” od każdego z tych rozwrzeszczanych dzieciaków, które gardłują o von Hayekach&lt;/i&gt; - to cytat z Twojego komentarza, może niezbyt adekwatny, bo trudno akurat Hayeka nazwać libertarianinem, ale nie mam teraz czasu na szukanie Twoich komentarzy idealnie ilustrujących moją tezę). Może nie widać tego wyraźnie akurat w tych dwóch tekstach o liberalizmie sralizmie, ale widać w innych tekstach i komentarzach. A zatem łaskawszy jesteś dla durniów liberalnych, którzy od lat zamiatają chociażby Europą, niż dla durniów libertariańskich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomyślałem sobie, że ciekawie byłoby wiedzieć, co byś myślał na przełomie pierwszego i drugiego dziesięciolecia dwudziestego wieku, gdybyś mieszkał we Wiedniu i gdyby ci groziła prawdziwa komuna. Ciekawe jak byś oceniał to, co zrobił Ludgwig von Mises, który właściwie w pojedynkę uratował Wiedeń - nie przez publikowanie książek czy artykułów, ale przez nocne gaduły z Otto Bauerem, z którym znał się od lat, bo razem na zajęcia Böhm-Bawerka chodzili. Mises pisze:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;W owym czasie udało mi się przekonać Bauerów, że upadek bolszewickiego eksperymentu w Austrii byłby nieuchronny; możliwe, że trwałby tylko parę dni. Wiedziałem, jaka była stawka. Bolszewizm w ciągu kilku dni sprowadziłby na Wiedeń głód i terror. Plądrujące hordy opanowałyby ulice, a krwawa jatka zniszczyłaby to, co zostało z wiedeńskiej kultury. Po trwających wiele wieczorów dyskusjach z Bauerami, byłem w końcu w stanie przekonać ich do mojego punktu widzenia&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugi wałek, który robisz w tych dwóch tekstach i nie tylko w tych dwóch, polega na tym, że twierdzisz, jak najbardziej zasadnie, iż taki np. liberalizm to jest wydumana ideologia, koncept jakiś wzięty z kosmosu, ale&amp;nbsp; nie dodajesz jednocześnie, że to, co proponujesz Ty, to również wydumana ideologia, koncept wzięty z kosmosu. No bo jest tak, że jedyny argument, po który możesz sięgnąć, jest taki: &lt;i&gt;to, co ja mówię, jest prawdziwe, a to, co mówią liberałowie, a już osobliwie libertarianie, nie jest prawdziwe&lt;/i&gt;. Moim zdaniem nie ma sposobu na to, żeby się dowiedzieć, jak jest naprawdę; jedyne, co możemy zrobić, to czerpać z doświadczenia i tworzyć swoje koncepcje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego ja gadam, że Ty z kosmosu idee głosisz, podobnie jak z kosmosu idee głoszą liberałowie, a już najbardziej libertarianie? Ano dlatego, że opierasz się na tym, co o prawdzie Arystoteles powiedział – dziesiątki razy napisałeś, że prawda to zgodność umysłu i rzeczy. OK, tak Arystoteles powiedział, ale na Arystotelesie świat się nie skończył; po Arystotelesie był chociażby św. Tomasz z Akwinu, jak nic żyjący w średniowieczu i w to najbardziej zajebistym średniowiecza okresie, bo w wieku trzynastym. I ten Doktor Anielski daje nam taki tekst:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Intelekt ma w sobie podobiznę rzeczy poznanej intelektualnie dzięki temu, że uchwytuje treści tego, co niezłożone; jednak stwierdza to podobieństwo nie dzięki [temu aktowi uchwytywania tego, co niezłożone], ale w akcie łączenia i dzielenia. Jeśli bowiem intelekt uchwytuje to, czym jest śmiertelne zwierzę rozumne, [oznacza to], że posiada on w sobie podobiznę człowieka. Jednak nie z tego bierze się fakt, że poznaje on tę podobiznę, ponieważ nie stwierdza, że człowiek jest zwierzęciem rozumnym i śmiertelnym. I dlatego jedynie w owym drugim działaniu intelekt jest prawdziwy lub fałszywy, przez co posiada nie tylko podobieństwo rzeczy poznanej, lecz także dokonuje refleksji nad ową podobizną, stwierdzając ją i poznając. Wynika więc z powyższego, że prawda nie jest w rzeczach, lecz jedynie w umyśle, a także w składaniu i rozkładaniu&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Tomasz zatem mówi coś takiego, że prawda to nie tylko zgodność rzeczy z intelektem, ale sąd, który ową zgodność intelektu i rzeczy stwierdza. Mówiąc inaczej – zawsze musi być człowiek, który coś za prawdę uzna; jak sobie jest planeta Ziemia, na której są wody i lądy, a w wodach żyjątka pływają i po lądach żyjątka chodzą, ale ludzi nie ma, to jaka jest prawda na planecie Ziemia?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Znowu Mises:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Bez względu na konstytucje kraju, rządy zawsze muszą prowadzić politykę, która według powszechnie panującej opinii, uważana jest za właściwą i korzystną. Gdyby rządzący wystąpili przeciw dominującej opinii, wkrótce utraciliby swą pozycję na rzecz ludzi chętnych spełniać żądania przeciętnego człowieka. Dyktatorzy mogą zdobyć i utrzymać władzę wtedy, kiedy maja poparcie mas. Totalitaryzm naszych czasów jest na ogół rezultatem szerokiej akceptacji totalitarnej ideologii i może być pokonany jedynie przez inną filozofię&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tu mamy dwie rzeczy. Po pierwsze - taki Mises, facet, który propagował rzeczy, w które&amp;nbsp; Twoim zdaniem wierzyć przystoi jedynie dzieciom, doskonale zdawał sobie sprawę z tego, o czym piszesz: &lt;i&gt;ktoś powie, że przecież w Malezji jest liberalizm, bo są małe podatki itp. Sorry, ale to nie jest żaden liberalizm, to są po prostu niskie podatki. Po prostu tamtejsza władza ma inny sposób na trzymanie swojego ludu za mordę i niskie podatki jej się opłacają&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dowodem na to, że Mises to rozumiał, są te dwa jego teksty:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Te wszystkie dyskusje - państwo powinno zrobić to czy tamto - w ostatecznym rachunku oznaczają: policja powinna zmusić konsumentów do zachowania innego niż gdyby postępowali spontanicznie. W takich propozycjach jak: podnieśmy ceny towarów rolniczych, podnieśmy stawki płac, obniżmy zyski, zmniejszmy wynagrodzenie kierownicze, słówko "my" oznacza ostatecznie zawsze policję&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Państwo i rząd to nic innego niż społeczny aparat wymuszania i represji przy użyciu siły. Taki aparat z siłami policyjnymi jest konieczny, by nie pozwolić antyspołecznym jednostkom i grupom na destrukcję społecznej współpracy&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten drugi cytat obala Twoją tezę, że te wszystkie Misesy jak jacyś idioci koncentrują się jedynie na indywidualnych człowiekach i w dupie mają społeczeństwo, współpracę itd. Widzisz Nicek – nie należy wrzucać do jednego worka Sadurskich i Misesów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drugie, skoro piszesz, że malezyjska władza ma swój sposób trzymania swojego ludu za mordę, to tym samym twierdzisz, że malezyjska władza w ogóle ma jakiś sposób trzymania ludzi za mordę. Jestem przekonany, że zgodzisz się z ogólnym twierdzeniem, iż każda władza ma jakiś sposób trzymania ludzi za mordę; jeśli się mylę, to sprostuj. I tylko wtedy władza może trzymać ludzi za mordę, kiedy ludzie władzy na to pozwalają. Nawet w Północnej Korei, gdyby tak z osiem milionów ludzi naraz wyszło rozerwać władzę na strzępy, to by ją rozerwało. A u nas PO może przestać rządzić tylko w dwóch przypadkach: pierwszy jest taki, że ją naprawdę ważne ludki wypierdolą w kosmos, a drugi taki, że ją w kosmos wypierdolą ludzie, obojętnie, w wyborach czy innym sposobem. Na razie jest tak, że ludzie nie chcą wypierdolić PO w kosmos i ciekawym pytaniem jest pytanie o to, dlaczego nie chcą. Mówiąc najogólniej ludzie nie chcą wypierdolić PO w kosmos dlatego, że albo nie wierzą w to, iż mogą sobie sprawić jakąś lepszą władzę, albo dlatego, że uważają, iż gra niewarta świeczki – na chuj komu angażować się w wypierdalanie w kosmos PO, kiedy ciągle jakoś idzie żyć? Tu, niejako na marginesie, chcę powiedzieć, że moim zdaniem w Necie jest nadreprezentacja tych, co to wierzą w pancerną smoleńską brzozę, rzetelne śledztwo smoleńskie, 300 miliardów zyli od Unii dla Polski, dobry stan finansów naszego państwa, dobro wynikające z kontrolowania Netu i mnóstwo innych banialuków wypluwanych przez pojebów via TV.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na razie PO pasuje ludziom na tyle, że nie wypierdalają jej w kosmos. To jest przykre, ale tak właśnie jest. Żeby ludzie ruszyli dupy po to, by wypierdolić w kosmos PO, musieliby wiedzieć, po co to robią. Ty mówisz ludziom coś takiego: w świecie jest hierarchia, nikt wyżej chuja nie podskoczy, nie ma równości, jak się chujem urodzisz, to kanarkiem nie umrzesz, jebać ekonomię. OK. Niektóre z Twoich tez ludzie przyjmują łagodniej, ale inne im się nie podobają. Nikt normalny nie ma kłopotu z tezą, że nie istnieje coś takiego jak równość, zresztą – kto normalny chce równości? Przecież każdy chciałby zarabiać więcej niż zarabia sąsiad, być sławniejszy od innych i dmuchać kobiety piękniejsze od tych, które dmuchają drudzy. Z innymi tezami jest już nieco gorzej. Weźmy tezę o tym, że jebać ekonomię. To, że ludzie chcą mieć jak najlepsze warunki życia, że chcą się bogacić, jest czymś jak najbardziej naturalnym. Mises twierdzi tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Jedynym dostępnym środkiem na polepszenie materialnych warunków rodzaju ludzkiego jest przyspieszenie wzrostu stosunku gromadzonego kapitału do przyrostu ludności&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moim zdaniem nie dasz rady obalić tego twierdzenia :-) Jest oczywiste, że ludziom zależy nie tylko na bogaceniu się, ale jest równie oczywiste, że ludziom na bogaceniu się zależy. Ludziom nie wystarczy wierzyć w Pana Boga, chcieć pójść do nieba, tworzyć wspólnotę narodową, szanować tradycję i nienawidzić komuchów; ludzie chcą się jeszcze bogacić. Czy to oznacza, że według &lt;i&gt;tych von Hayeków, o których gardłują rozwrzeszczane dzieciaki&lt;/i&gt; (cytat z Twojego komentarza), państwo nie ma niczego do roboty? Oto tekst von Hayeka:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Wszystkie współczesne rządy otaczały ochroną ubogich, dotkniętych nieszczęściem, niepełnosprawnych, zajmowały się też problemami zdrowia i szerzenia wiedzy. Nie ma powodów, dla których zakres tej czysto usługowej działalności nie miałby powiększać się wraz z ogólnym wzrostem dobrobytu. Istnieją wspólne potrzeby, które mogą być zaspokajane tylko na drodze zbiorowego działania, a w związku z tym bez ograniczania wolności jednostki&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobra, zostawmy na boku aberracje takie, jak PO i jej wyborcy. Moja teza jest taka, że kiedy ludzie mają do wyboru dwie władze równie pobożne, równie patriotyczne itd. ale jedna z tych władz da ludziom zarobić bardziej, a druga mniej, to po mojemu ludziom bardziej podoba się ta władza, która da więcej zarobić, bo nie wystarczy, że stocznie będą nasze – idzie jeszcze o to, żeby te stocznie generowały jakieś bogactwo. I tu pojawiają się te von Hayeki i von Misesy, w których wierzą jedynie dzieciaki. Rzecz jasna można utrzymywać, że teorie von Hayeków i von Misesów nie mają żadnego znaczenia, ale naprawdę jest tak, że jak nie będzie von Hayeków i von Misesów, to będą Keynesy i Rostowskie. Bo zawsze ktoś musi być.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym stwierdzeniem kończę. Resztę, jak Bóg da, rozgadamy w komentarzach.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-6090561452886757080?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/6090561452886757080/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=6090561452886757080' title='Komentarze (34)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/6090561452886757080'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/6090561452886757080'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2012/01/do-nicka.html' title='Do Nicka'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>34</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-7214434924618757200</id><published>2012-01-21T22:28:00.004+01:00</published><updated>2012-01-21T23:02:21.896+01:00</updated><title type='text'>Są większe rzeczy niż robienie cudów</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Radio Wnet&lt;/i&gt; &lt;a href="http://www.radiownet.pl/#/publikacje/strona-sejmu-nie-dziala-internauci-zablokowali-ja-w-protescie-przeciwko-acta"&gt;&lt;b&gt;donosi&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;To prawda! Jest sobota, 21 stycznia 2012 roku godz. 21:00. Strona sejmu (www.sejm.gov.pl) nie działa. Dlaczego? Najprawdopodobniej na skutek ataku protestujących internautów&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I dalej cytat z apelu, manifestu - jakkolwiek to nazwiemy - który jest w Necie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;W związku z planami wprowadzenia cenzury internetu (ACTA) zatrzymujemy stronę Premiera Tuska. Sejm już padł!!!&lt;br /&gt;ZATRZYMAJMY sejm.gov.pl MOŻE WÓWCZAS TVN SIĘ OBUDZI!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Luknąłem do polskiej Wikipedii żeby zobaczyć, co tam piszą o ACTA, a tam &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Anti-Counterfeiting_Trade_Agreement"&gt;&lt;b&gt;piszą&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Anti-Counterfeiting Trade Agreement (ACTA) (pol. Umowa handlowa dotycząca zwalczania obrotu towarami podrobionymi) – projektowane międzynarodowe porozumienie dotyczące walki z naruszeniami własności intelektualnej&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A zatem nie chodzi o żadną tam cenzurę Netu, tylko o ochronę własności intelektualnej :-) Pewnie dlatego, że tu o ochronę własności intelektualnej chodzi, 1&lt;i&gt;8 grudnia 2011 Rada Unii Europejskiej opublikowała krótką wzmiankę o przyjęciu ACTA na stronie 43 komunikatu prasowego na temat rolnictwa i rybołówstwa&lt;/i&gt; - to znowu z Wikipedii.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem, czy inny kierownik naszego kawałka kuli ziemskiej przyłączyłby się do tej ochrony własności intelektualnej, natomiast teraz rządzi Tusk i on się do owej ochrony przyłączy. Pytanie jest takie: czy znajdą się ludzie, którzy bronią stanowiska, że to bardzo dobrze, iż w Polsce własność intelektualna będzie chroniona wedle zapisów ACTA? Moim zdaniem znajdą się tacy ludzie. Skoro kupa ludzi do dzisiaj wierzy w smoleńską pancerną brzozę, to dlaczego ludzie nie mają wierzyć w inne tego typu wynalazki?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-6BG8P1lCB1I/Txs1zZTLC6I/AAAAAAAAArw/wBDq2J5ebR4/s1600/1327024751_by_RAFALOSKAR_500.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="233" src="http://2.bp.blogspot.com/-6BG8P1lCB1I/Txs1zZTLC6I/AAAAAAAAArw/wBDq2J5ebR4/s320/1327024751_by_RAFALOSKAR_500.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;obrazek &lt;a href="http://mainhg.demotywatory.pl/uploads/201201/1327024751_by_RAFALOSKAR_500.jpg"&gt;&lt;b&gt;stąd&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lech Kaczyński w wywiadzie z Łukaszem Warzechą (Ł. Warzecha. Lech Kaczyński. Ostatni wywiad. Prószyński i S-ka. Warszawa 2010.) trafił w sedno kiedy mówiąc o chłopakach z WSI stwierdził: &lt;i&gt;Z nimi jest jak z cadykami w Górze Kalwarii, którzy zawsze mówili, że robić cuda to wielka rzecz, ale jeszcze większa, żeby ludzie w nie uwierzyli&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-7214434924618757200?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/7214434924618757200/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=7214434924618757200' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/7214434924618757200'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/7214434924618757200'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2012/01/sa-wieksze-rzeczy-niz-robienie-cudow.html' title='Są większe rzeczy niż robienie cudów'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-6BG8P1lCB1I/Txs1zZTLC6I/AAAAAAAAArw/wBDq2J5ebR4/s72-c/1327024751_by_RAFALOSKAR_500.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-2724560327832240650</id><published>2012-01-16T22:41:00.001+01:00</published><updated>2012-01-16T22:44:10.178+01:00</updated><title type='text'>Do RagingLou</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Pod tym &lt;a href="http://tekstowisko.blogspot.com/2012/01/panstwo-i-my.html"&gt;&lt;b&gt;wpisem&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; napisałeś w komentarzu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Czerska pluje na mohery a wyrusopodobni na lemingi. Mechanizm ten sam. Mnie się to nie podoba&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie podoba Ci się. OK. No to dowiedz się, na ile Tusk zadłużył Polaków. Otwórz sobie piwo i pomyśl nad tym, co Tusk zrobił ze śledztwem smoleńskim. Wysłuchaj tego nagrania:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/MBj6DLAeF8k" width="560"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;24 maja 2006 sejm głosował ustawę o likwidacji WSI. Przeciwko rozwiązaniu WSI głosowało 45 posłów - 44 ludków z SLD i jeden gościu z PO. Wejdź tu i zobacz, który to był gościu i kim on dzisiaj jest:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/glosowania?OpenAgent&amp;amp;5&amp;amp;18&amp;amp;19&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeczytaj książkę Cenckiewicza &lt;i&gt;Długie ramię Moskwy&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I teraz tak - chuj z tymi wszystkimi palantami-politykami - oni mają swoje interesy. Ale parę milionów ludzi na tych polityków głosowało. A Tobie się nie podoba, że ja i wyrusopodobni plujemy na lemingi. Chłopie, czy Ty masz choć trochę oleju w głowie? &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-2724560327832240650?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/2724560327832240650/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=2724560327832240650' title='Komentarze (55)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/2724560327832240650'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/2724560327832240650'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2012/01/do-raginglou.html' title='Do RagingLou'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/MBj6DLAeF8k/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>55</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-5377211677869916908</id><published>2012-01-16T09:06:00.002+01:00</published><updated>2012-01-16T09:12:30.297+01:00</updated><title type='text'>Czy będzie wynalazek?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Patrząc na to, jak tuskowe na każdym kroku dają dupy, zaczynam się zastanawiać, czy aby racji nie mają ci, którzy stawiają tezę taką, że tuskowe wiedząc, iż nie dociągną do kolejnych wyborów, specjalnie psują wszystko, czego się tkną, a czynią tak po to, żeby wkurwić ludzi, którzy jak już się wkurwią zbyt mocno, to zechcą jakieś zamieszki robić, a wtedy dzielna ekipa rządząca, płynąca w głównym nurcie, wprowadzi stan wojenny i w ten sposób, trzymając ludzi za pysk, zapewni sobie kolejne lata rządów. Ja nie wierzę, że taki jest zamysł tuskowych, bo przecież chyba nawet oni zdają sobie sprawę z tego, że nie byliby w stanie przeprowadzić stanu wojennego. Zaraz by Sikorski coś na twitterze napisał za szybko, Palikot dostałby jakąś cynę i wygadał się w &lt;i&gt;Kropce nad i&lt;/i&gt;, nie mówiąc już o tym, że niechby tylko o jakichkolwiek planach wprowadzenia stanu wojennego dowiedział się Komorowski, a dowiedziałby się, to raz dwa wypaplałby wszystko na jakiejś konferencji prasowej. Tak więc zaczynam się zastanawiać nad zasadnością wspomnianej tezy, ale ciągle w nią nie wierzę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najnowszymi osiągnięciami tuskowych są: pomysł na to, żeby tę niby autostradę, co jej nie umieli wybudować, otworzyć przed Euro 2012, a po Euro ją zamknąć i dokończyć budowę; burdel z ustawą refundacyjną, dach nad stadionem narodowym co to nie zamyka się przy temperaturach ujemnych, a teraz to, o czym donosi &lt;i&gt;Rzepa&lt;/i&gt;. &lt;i&gt;Rzepa&lt;/i&gt; &lt;b&gt;&lt;a href="http://www.rp.pl/artykul/62702,792342-Szpitale-nie-moga-przyjac-pomp-insulinowych-od-WOSP.html"&gt;donosi&lt;/a&gt;&lt;/b&gt; mianowicie o tym, że wielu prawników, a za nimi dyrektorów szpitali, jest zdania, że ustawa refundacyjna nie pozwala na to, aby WOŚP przekazała szpitalom zakupione przez siebie pompy insulinowe. No napisały te tuskowe cudaki prawo, jakie napisały i teraz jest duży kłopot. Co zrobią ciotki Matyldy? Z jednej strony święta WOŚP, a z drugiej strony święty rząd Tuska. Jak ciotki Matyldy wybrną z tej sytuacji?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Rzepa&lt;/i&gt; pisze:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Ministerstwo Zdrowia poproszone przez „Rz" o interpretację przepisu odpowiedziało, że wszystko zależy od sytuacji i każdą oceni indywidualnie&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Super - oceni indywidualnie. Jak już ministerstwo oceni indywidualnie, to albo pozwoli Owsiakowi na przekazanie szpitalom tych pomp, albo nie pozwoli. Jeżeli nie pozwoli, to bardzo możliwe, że będzie mieć przejebane u ciotek Matyld; wszystko zależy od tego, czym poszczególne ciotki Matyldy zaczadzone są w większym stopniu: uwielbieniem dla WOŚP czy dla Tuska. Jeżeli po indywidualnym rozpatrzeniu ministerstwo pompy przekazać pozwoli, to zaczną się fest jaja, bo każdy, nawet ciotka Matylda (co akurat jest mniej ważne, bo tu chodzi o duże interesy normalnych ludzi) będzie mógł zobaczyć, że ministerstwo jednych dyskryminuje, a drugim pozwala. Jakie jest zatem najlepsze wyjście? Moim zdaniem takie, że trzeba w ustawie dopisać, że zasadniczo zabrania się przekazywania jakichkolwiek zachęt, w tym darowizn i użyczeń, które odnoszą się do leków refundowanych, ale Owsiakowi się nie zabrania. Na pierwszy rzut wydawać się może, że taki zapis byłby najnowszym wynalazkiem w historii światowego ustawodawstwa, jednak precedensy już były, a o jednym nawet &lt;b&gt;&lt;a href="http://tekstowisko.blogspot.com/2009/09/zawsze-realizujemy-jakis-plan.html"&gt;pisałem&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;. Oto August von Hayek w &lt;i&gt;Konstytucji wolności&lt;/i&gt;&amp;nbsp;stwierdza:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Trzecim wymogiem prawdziwego prawa jest równość. Zdefiniowanie jej jest równie ważne, ale znacznie trudniejsze niż pozostałych. Stwierdzenie, że każde prawo powinno na równi obowiązywać wszystkich, znaczy coś więcej niż to, że powinno być ogólne w sensie, który zdefiniowaliśmy. Prawo może być absolutnie ogólne w tym znaczeniu, że określa jedynie formalne cechy osób, których dotyczy, a jednak zawierać różne warunki dla różnych kategorii ludzi. Pewne takie klasyfikacje, nawet w grupie w pełni odpowiedzialnych obywateli, są oczywiście nieuniknione. Lecz klasyfikacja w kategoriach abstrakcyjnych zawsze może być doprowadzona do punktu, w którym wyróżniona klasa będzie składać się tylko z konkretnych znanych osób lub nawet jednej osoby&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W przypisku do tego tekstu autor podaje przykład tego, jak można obejść zasadę niedyskryminacji używając jedynie postanowień sformułowanych w kategoriach ogólnych. Otóż niemiecka taryfa celna z roku 1902 (obowiązująca jeszcze w roku 1936) przewidywała specjalne stawki celne dla &lt;i&gt;brązowych i łaciatych krów hodowanych na wysokości co najmniej 300 metrów nad poziomem morza i spędzających każdego lata przynajmniej miesiąc na wysokości co najmniej 800 metrów&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ciekawe, co tuskowe zrobią z tym pasztetem, który wysmażyli - dołączą zapis o brązowych i łaciatych krowach, czy rzeczywiście zrobią jakiś epokowy wynalazek, który na zawsze przejdzie do historii prawa?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-5377211677869916908?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/5377211677869916908/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=5377211677869916908' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/5377211677869916908'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/5377211677869916908'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2012/01/czy-bedzie-wynalazek.html' title='Czy będzie wynalazek?'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-7104798472002792912</id><published>2012-01-11T19:40:00.002+01:00</published><updated>2012-01-12T10:13:42.629+01:00</updated><title type='text'>Państwo i my</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Coraz więcej ludzi zaczyna rozumieć, jak naprawdę wygląda państwo polskie. Większość ludzi nie wie, jak to państwo naprawdę wygląda, bo ludzie nie czytają, w związku z czym nie mają wiedzy, a jak czytają to tylko &lt;i&gt;Wyborczą&lt;/i&gt;, co jest gorsze od nieczytania w ogóle. No i jeszcze telewizję ludzie oglądają, a to największy syf, jaki może być. Nawet jeśli ludzie mają jakąś wiedzę, obojętnie z jakiego źródła, to i tak nie bardzo umieją z tą wiedzą zrobić cokolwiek pożytecznego, bo nie kojarzą faktów, nie mają odpowiednich narzędzi itd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nawet po Smoleńsku wielu ludzi nie rozumiało, jak naprawdę wygląda państwo polskie. Teraz jednak, kiedy prokurator – żołnierz w stopniu pułkownika, strzela sobie w łeb, kiedy trzeba zapierdalać od apteki do apteki próbując kupić leki taniej, kiedy trzeba płacić wyższe rachunki, ludzie zaczynają rozumieć, jak ich państwo wygląda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przez parę lat boksowałem się w setkach, a może i tysiącach gaduł dotyczących państwa. Boksowałem się z kumatymi i durnymi lewakami i z kumatymi i durnymi prawakami. Durnych prawaków było znacznie mniej niż durnych lewaków, a kumatych prawaków było znacznie więcej niż kumatych lewaków, ale nie ma w tym niczego dziwnego. Wśród lewaków byli kumaci ale też i tacy, którzy nie mogli sobie wyobrazić, jakim to sposobem ludzie mieliby prąd gdyby państwa nie było. Co dzisiaj, kiedy prokurator-żołnierz strzela sobie w łeb, kiedy ruskie wyniki sekcji zwłok Zbigniewa Wassermanna w czterech procentach pokrywają się z wynikami polskimi, kiedy mamy cały ten syf z lekami, kiedy Aniela z Mikołajem ustalili, że nie będzie żadnego rozdawania kasy takiej Polsce i innym państewkom, tylko Polska i inne państewka muszą kasy dołożyć, a premier na urlopie w Dolomitach, czy gdzie tam, powiedzieliby lewacy? Obojętnie, kumaci czy durni. No co by powiedzieli? Że państwo tak ale wypaczenia nie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pytanie jest takie: dlaczego ci, którzy tak czy siak są niby prawdziwymi, ale ułomnymi władcami Polski (nie rozwijam teraz kwestii tego, w jakich kontekstach i na ile są rzeczywistymi władcami) nie ogłoszą się tymi władcami oficjalnie i nie wezmą Polaków za mordę, jak na władców przystało? Dlaczego przebywając w cieniu i wystawiając przed kamery pacynki, narażają się na różne niespodzianki, jaki może im przynieść „demokracja”? Moim zdaniem dlatego, że normalny człowiek woli prawie nic nie robić i absolutnie za nic nie odpowiadać, kasując przy tym, powiedzmy, 20 baniek rocznie, niż musieć zapierdalać jak wół, odpowiadać za wszystko głową, ale to dosłownie – głową i kasować za to, powiedzmy, 200 baniek rocznie. OK, a czy dzisiaj są tacy prawdziwi władcy, którzy prawdziwie trzymają ludzi za pyski, są prawdziwymi właścicielami swoich krajów, ale za wszystko odpowiadają głową? Owszem, są. Na przykład w Korei Północnej są. Być może zbytnio ryzykuję ale stawiam tezę, że nigdzie nie ma władców tak prawdziwych, jakimi są władcy Korei Północnej. Czy wyobrażacie sobie, że jakiś urząd może zabronić Tuskowi czy innemu Komorowskiemu wybudować prywatną chałupę na przykład na Powązkach? No właśnie. A wyobrażacie sobie, że jakiś urząd może zabronić wybudować chałupę gdziekolwiek północnokoreańskim władcom? No właśnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku Chiny były biedne, że aż piszczało. Ale Mao był prawdziwym władcą. Co z tego, że w Chinach piszczała bieda? A nic z tego. Mao był prawdziwym władcą i robił, co chciał. W 1958 roku wspomógł Albanię, przekazując Hodży 50 milionów rubli. Kiedy się okazało, że Hodża rzetelnie opluwa Chruszczowa, Mao w 1961 roku przekazał Albanii 500 milionów rubli oraz 2.200.000 buszli zboża, które kupił w Kanadzie za dolary. A znowu w roku 1960 Pekin odwiedzili Castro z Che Guevarą i wyjechali z 60 milionami dolarów, ot, taki to podarunek Kubie zrobił Mao; niby miała to być pożyczka, ale Enlai Zhou, premier ChRL, od razu zapewnił Che Guevarę, że tej kasy oddawać nie trzeba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W roku 1970 Mao, z rozmaitych powodów, na gwałt potrzebował spektakularnie zaistnieć na scenie międzynarodowej, więc wymyślił, że najlepiej będzie, kiedy zakoleguje się z USA. Ale Mao chciał to zrobić tak, żeby przygłupy, czyli światowa opinia publiczna, były przekonane, że to Nixonowi zależy na koleżankowaniu się z Mao. I wyszło tak, jak chciał Mao. Kissinger zapierdalał z Waszyngtonu do Pekinu i z powrotem jak jakiś goniec, a Nixon w końcu do Pekinu pojechał. Wiecie dlaczego Kissinger tak zapierdalał i dlaczego Nixon do Pekinu pojechał? Ano dlatego, że Mao,&amp;nbsp; w przeciwieństwie do Nixona, był prawdziwym władcą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mamy to nasze państwo, jakie mamy i coraz więcej ludzi widzi, jakie ono jest. I teraz tak – jest rzeczą jasną, że chociażby tacy Ruscy ciężko pracują po to, żebyśmy się sami nie rządzili. Nie tylko Ruscy. W najnowszym numerze &lt;i&gt;PRESSJI&lt;/i&gt; (Teka XXV, 2011) jest duży wywiad z profesorem Hieronimem Kubiakiem (wywiad na 26 stron, z Kubiakiem rozmawiali Krzysztof Mazur i Paweł Rojek). W tym wywiadzie Kubiak opowiada, jak to w latach sześćdziesiątych XX wieku na studia do USA pojechał i na spotkanie z Aleksandrem Kiereńskim poszedł, jakieś pytania Kiereńskiemu zadawał, a w końcu Kiereński powiedział tak: - &lt;i&gt;Panie Kubiak, proszę się nie obrażać, ale prawda jest taka: między wielką Rosją a Niemcami nie ma miejsca dla niepodległej Polski&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przypuszczam, że Kubiak się na te słowa nie obraził, bo niby dlaczego miałby?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedna z tez Sławomira Cenckiewicza zawartych w książce &lt;i&gt;Długie ramię Moskwy&lt;/i&gt; jest taka, że wojskowe służby za czasów PRL-u największe sukcesy odnosiły, że tak powiem, na arenie wewnętrznej, co oznacza, że najskuteczniej służbom wychodziło pacyfikowanie Polaków, bo już z robotą wywiadowczą czy kontrwywiadowczą było o wiele gorzej. Czy coś Wam przypomina widok znajomy ten?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powiedzcie, bo Wy znacie mnóstwo ludzi, a ja tylko siedzę jak nie w mojej kotłowni, to w bibliotece – jak to jest z tymi, co popierają dzisiaj rządzących cudaków, choćby poprzez wrzucanie kartek wyborczych? Czy ci ludzie wierzą w całą tę demokrację, w moc kartki wyborczej itd.? Jeśli wierzą, to co – głosowali za tym, żeby w Polsce było tak, jak jest? A jeśli głosując za rządzącymi cudakami nie chcieli, żeby było tak, jak teraz jest, to jeśli zadajecie im pytanie: - &lt;i&gt;Ej, co z wami jest?&lt;/i&gt; - co Wam odpowiadają?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;------------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;DOPISEK&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W &lt;i&gt;Polsat News&lt;/i&gt; gościem tej babki w czarnych włosach był poseł PSL-u, Jan Bury. Gadali o tym, że Rostowski każe PSL-owi zapłacić ten dług, co pawlakowe mają i to z odsetkami. No i Bury płakał w telewizorze i powiedział, że co oni mają zrobić, te pawlakowe ludki, jak niby tyle kasy spłacić, jak oni z subwencji żyją. Pomyślałem sobie, że ja pierdolę! Goście chcą państwem rządzić, zawiadywać 38 milionami ludzi, a sami z jebanych subwencji żyją! Państwo polskie w pełnej krasie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-MBLtesO8zxM/Tw6kDlkBgeI/AAAAAAAAArk/nOtcq2KGJoQ/s1600/wasiukiewicz-03-2012.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="196" src="http://1.bp.blogspot.com/-MBLtesO8zxM/Tw6kDlkBgeI/AAAAAAAAArk/nOtcq2KGJoQ/s320/wasiukiewicz-03-2012.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://nczas.home.pl/wasiukiewicz/komentarz-satyryka-nr-03-2012/"&gt;&lt;b&gt;Wasiukiewicz&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-7104798472002792912?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/7104798472002792912/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=7104798472002792912' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/7104798472002792912'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/7104798472002792912'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2012/01/panstwo-i-my.html' title='Państwo i my'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-MBLtesO8zxM/Tw6kDlkBgeI/AAAAAAAAArk/nOtcq2KGJoQ/s72-c/wasiukiewicz-03-2012.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-7521251813036364066</id><published>2012-01-07T14:55:00.000+01:00</published><updated>2012-01-07T14:55:17.193+01:00</updated><title type='text'>Jak chcieli?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trwa niezły burdel z lekami, z wypisywaniem recept itd. To może być punkt wyjścia do rozmaitych gaduł, na przykład o nanny state, o PO itd. Weźmy dzisiaj tę PO. Oto kilka przykładów na to, jak spisała się rządząca od ponad czterech lat ekipa: zlikwidowali stocznie, nie wybudowali tych dróg, które zapowiadali, że zbudują, rozwalili kolej, dali się przyłapać na tzw. aferze hazardowej, zamietli aferę hazardową pd dywan, pozwolili na to, żeby 10 kwietnia w Smoleńsku rozwalił się samolot, nie przeprowadzili porządnego śledztwa w sprawie Smoleńska, zadłużyli kraj na ponad 300 miliardów zyli. No a teraz ten burdel z lekami i receptami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wypowiadam się na temat tego, czy podane przeze mnie przykłady działalności rządzącej od ponad czterech lat ekipy to są rzeczy złe, czy rzeczy dobre. Stawiam tylko proste pytanie: czy oni chcieli zrobić tak, jak zrobili, czy chcieli inaczej, tylko im się nie udało?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-7521251813036364066?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/7521251813036364066/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=7521251813036364066' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/7521251813036364066'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/7521251813036364066'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2012/01/jak-chcieli.html' title='Jak chcieli?'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-2184139414589335158</id><published>2011-12-29T13:15:00.002+01:00</published><updated>2011-12-29T13:41:07.152+01:00</updated><title type='text'>Robić z chuja pelerynę</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W marcu 2010, jeszcze przed Smoleńskiem, kiedy to miałem komfort bujania w obłokach i pisania takich sobie erudycyjnych tekściorów, napisałem tekst pod tytułem &lt;a href="http://tekstowisko.blogspot.com/2010/03/wrestling.html"&gt;&lt;i&gt;Wrestling&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;. Wkleję kawałek tego tekstu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Nie mam nic do polityki, ale do polityki, a nie do tego, co w telewizorze nazywają polityką i w co wierzą ciotki Matyldy ufając, że to, w co wierzą, to polityka. W książce "W obronie polityki" Bernard Crick trafia w istotę rzeczy:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Starając się zatem zrozumieć wielość form rządów, spośród których tylko jedna jest polityczną, szczególnie łatwo jest wziąć retorykę za teorię. Stwierdzenie, że sprawowanie każdej władzy wymaga działań politycznych, jest albo figurą retoryczną, albo wyrazem wyrazem zamętu w głowie. Dlaczego na przykład nazywać 'polityką' walkę o władzę, skoro jest to tylko walka o władzę?"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Arystoteles polityką (także: filozofią spraw ludzkich) w szerokim tego słowa znaczeniu nazywa naukę obejmującą ogół działań moralnych ludzi. Ta szeroko rozumiana polityka (filozofia spraw ludzkich) dzieli się na etykę i politykę w węższym znaczeniu, czyli teorię państwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście wiadomo, że Arystoteles żył sobie w fajnym polis, społeczności w końcu niewielkiej, kłopotów z opłacaniem rachunków nie miał, ciepło mu było itd. więc sobie mógł piękne rzeczy wymyślać, niemniej jednak aż żal dupę ściska na myśl o tym, jak daleko jesteśmy od właściwego rozumienia, czym jest polityka.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj w felietonie dla &lt;i&gt;Wirtualnej Polski&lt;/i&gt; Jadwiga Staniszkis &lt;a href="http://wiadomosci.wp.pl/title,Prof-Staniszkis-Tusk-wciaz-tego-nie-rozumie,wid,14120829,wiadomosc.html"&gt;&lt;b&gt;pisze&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Polityka, (choć Tusk i Sikorski wydają się tego nie rozumieć) to wciąż przede wszystkim arystotelesowska refleksja społeczeństw nad własną kondycją moralną w toku tworzenia prawa. A także dbanie o szanse rozwojowe własnej wspólnoty.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem, czy ja się ze Staniszkis częściej zgadzam, czy też częściej się nie zgadzam, ale teraz się zgadzam. Ci ludzie nie rozumieją rzeczy fundamentalnych. I - nie wiem, co jest tego przyczyną - brak talentu, głupota, lenistwo? - dość, że nie znają się na swojej robocie. No nie umieją robić tego, za co się wzięli. I nie chodzi tylko o Tuska i Sikorskiego; tu chodzi o całą tę ekipę. Właśnie minutę temu Andrzej Włodarczyk, wiceminister zdrowia, na konferencji prasowej, na której w roli głównej występuje Arłukowicz, powiedział do dziennikarza, żeby dziennikarz zapisał sobie następujący adres: &lt;i&gt;www.ema&lt;/i&gt;. Ja to oglądam w knajpie takiej fajnej, w której wszyscy wiedzą, że fanem Liverpoolu jestem i w której cieszę się szacunkiem za ten finał Ligi Misiów, w której najebaliśmy Milanowi w karniakach. No i jak Włodarczyk powiedział, że adres jest &lt;i&gt;www.ema&lt;/i&gt;, to chłopy, z którymi piwo piję zakrzyknęły: - &lt;i&gt;www.ema, kurwa, co???&lt;/i&gt; Ten gościu, Włodarczyk, nie kuma nawet tego, że po &lt;i&gt;www. ema&lt;/i&gt; musi być coś jeszcze. Głupia sprawa, ale właśnie tak działa Sieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O! Po jakichś pięciu minutach przemowy Włodarczyk przyznał, że dał dupy z tym adresem i podał prawdziwy adres, mianowicie: &lt;i&gt;www.ema.europa.eu&lt;/i&gt;. Już po pięciu minutach mu podpowiedzieli - brawo!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powtarzam - ci ludzie nie znają się na swojej robocie i nie rozumieją, czym jest polityka. Uzasadniam swoją tezę tak: wygląda na to, że ta rządząca menażeria naprawdę potrzebuje zrobić z chuja pelerynę i wykołować ten miliard zyli kosztem chorych ludzi. Zresztą - popatrzcie na cały ten burdel, który zafundowała nam Kopaczowa, a firmuje Arłukowicz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najgorsze w tym syfie jest to, że ci, którzy nie rozumieją tego, o czym napisałem, mogą iść i wrzucać kartki do urny wyborczej.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-2184139414589335158?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/2184139414589335158/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=2184139414589335158' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/2184139414589335158'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/2184139414589335158'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/12/robic-z-chuja-peleryne.html' title='Robić z chuja pelerynę'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-5685015838707930872</id><published>2011-12-24T12:28:00.004+01:00</published><updated>2011-12-25T11:13:54.287+01:00</updated><title type='text'>Nie trzeba było</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W tym samolocie był mój znajomy, dobry znajomy, bardzo dobry znajomy. Nie przyjaciel, bo zabrakło nam czasu. Rozumiecie? Zabrakło nam czasu. Takie rzeczy się wie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No i kiedy dowiedziałem się o tym, co się stało w Smoleńsku, zadzwoniłem do swojego przyjaciela, który był przyjacielem mojego znajomego z tego samolotu i popłakaliśmy sobie przez telefon. To było pierwsze, co wtedy zrobiłem - wylazłem na balkon, zajarałem szlugę, zadzwoniłem do mojego przyjaciela i we dwóch popłakaliśmy przez telefon.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/FgioB0xbsLc" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powiem tak - ludzie zabijają i czasami, że tak powiem (aż mnie samego zęby bolą od tego skrótu, który teraz robię, ale niech tam - w końcu nie piszę dla idiotów), zabijają zasadnie (wojna - tu chyba zgodzą się wszyscy, chociaż licho wie; samoobrona - tu chyba nie wszyscy się zgodzą; kara śmierci - tu na pewno nie wszyscy się zgodzą). Jakkolwiek strasznie to brzmi, to czasami trzeba zabić. Ale powiem Wam coś - niezależnie od tego, co myślą rozmaite chuje, moim zdaniem ludzi z tego samolotu nie trzeba było zabijać. Takie właśnie jest moje zdanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;b&gt;DOPISEK&lt;/b&gt; - oglądajcie, bo to &lt;a href="http://vod.gazetapolska.pl/901-nigdy-sie-nie-dowiecie-czy-oni-przezyli-te-katastrofe"&gt;&lt;b&gt;materiał obowiązkowy&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-5685015838707930872?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/5685015838707930872/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=5685015838707930872' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/5685015838707930872'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/5685015838707930872'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/12/nie-trzeba-byo.html' title='Nie trzeba było'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/FgioB0xbsLc/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-5459921498205712571</id><published>2011-12-23T17:55:00.001+01:00</published><updated>2011-12-23T17:59:13.777+01:00</updated><title type='text'>Nasi mądrzy bracia Czechici</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-3Be3JgoZyRQ/TvSxgXwHMzI/AAAAAAAAArY/uxM1_HJbQlU/s1600/pogrzeb+havla.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-3Be3JgoZyRQ/TvSxgXwHMzI/AAAAAAAAArY/uxM1_HJbQlU/s320/pogrzeb+havla.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;fotka &lt;a href="http://s.v3.tvp.pl/images/a/2/8/uid_a2876f0a5e041e632b7bf208402879ca1324643132307_width_700_play_0_pos_3_gs_0.jpg"&gt;&lt;b&gt;stąd&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://nameste.litglog.org/"&gt;&lt;b&gt;nameste&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;, taki jeden lewacki bloger, kumaty fest, nie jak ciotki Matyldy w rodzaju galopującego majora czy Mikiego, wiele razy w swoich tekstach dawał wyraz zachwytowi nad tym, jacy to przytomni są nasi &lt;i&gt;bracia Czechici&lt;/i&gt;. No bo nie zawracają sobie dupy Panem Bogiem, a chrześcijańskie bajdurzenia, chrześcijańskie znaczki typu krzyż i w ogóle chrześcijańskie zabobony wyeliminowali z przestrzeni publicznej. Nie natknąłem się na tekst, w którym nameste rozważa taki oto problem, czy przypadkiem nie jest tak, że &lt;i&gt;bracia Czechici &lt;/i&gt;mogą sobie funkcjonować jako ludki wyzwolone z religijnych zabobonów tylko dlatego, iż wokół nich pełno normalnych, religijnych ludzi. Być może nameste pisał na ten temat, ale powtarzam - ja się na taki tekst nie natknąłem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;OK, teksty tekstami ale przejdźmy do prawdziwego życia. Oto dzisiaj pochowano Vaclava Havla. Państwowe uroczystości pogrzebowe odbyły się w katolskiej katedrze św. Wita. Katolską żałobną Mszę świętą odprawił katolski arcybiskup Dominik Duka. Na początku katolskiej Mszy świętej katolski legat papieski, katolski kardynał Giovanni Coppa, odczytał specjalny list katolskiego papieża Benedykta XVI. Podczas katolskiej Mszy świętej odprawiane były wszystkie zwyczajowe katolskie czary-mary z transsubstancjacją włącznie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To tyle na temat naszych mądrych braci Czechitów i naszego kumatego blogera nameste.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-5459921498205712571?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/5459921498205712571/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=5459921498205712571' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/5459921498205712571'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/5459921498205712571'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/12/nasi-madrzy-bracia-czechici.html' title='Nasi mądrzy bracia Czechici'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-3Be3JgoZyRQ/TvSxgXwHMzI/AAAAAAAAArY/uxM1_HJbQlU/s72-c/pogrzeb+havla.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-4849894828333237182</id><published>2011-12-22T14:55:00.002+01:00</published><updated>2011-12-22T14:59:09.519+01:00</updated><title type='text'>Ze świątecznych towarów brakuje nam obecnie śledzi solonych. I cytrusów.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj Rymanowski &lt;a href="http://www.tvn24.pl/16149,1,rozmowa.html"&gt;&lt;b&gt;pogadał&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; z Małgorzatą Wassermann. Nie pierwszy raz z nią pogadał i nie pierwszy raz dobrze pogadał. Niektórzy ludzie zastanawiają się nad tym, jak to jest możliwe, że Rymanowski ma robotę w walterowni. Być może dobre wyjaśnienie daje Paweł Zyzak, który w książce &lt;i&gt;Gorszy niż faszysta&lt;/i&gt; stwierdził, że Rymanowski &lt;i&gt;w prorządowej stacji TVN pełni funkcję swego rodzaju odgromnika: dopuszczalną namiastkę pluralizmu w morzu demonstracyjnie nieprzychylnych PiS dziennikarzy&lt;/i&gt;. Wiecie, chodzi o to, że każda stacja, no może poza stacjami północnokoreańskimi, kubańskimi czy ruskimi, musi od czasu do czasu dać ludziom trochę prawdy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W tej wczorajszej rozmowie z Rymanowskim Wassermann powiedziała, że dostała wyniki sekcji zwłok jej ojca przeprowadzonej we Wrocławiu, no i z tych papierów wynika, że ruskie i polskie ustalenia zgadzają się w tym, że jest to ciało Zbigniewa Wassermanna, a poza tym nie zgadzają się w niczym. Małgorzata Wassermann przytomnie zauważyła, że w sytuacji, kiedy mamy bity dowód na to, że Ruscy fałszowali dokumenty, w żadnym razie nie możemy brać na wiarę jakichkolwiek ruskich ustaleń. Bo wystawcie sobie, że jakiś gościu, co chce Wam sprzedać mieszkanie, nakłamał Wam, że to mieszkanie jest o 6 metrów większe niż w rzeczywistości. Albo inny gościu, od którego chcecie kupić auto nakłamał, że auto ma dwa lata mniej niż ma naprawdę. Co byście pomyśleli o tych gościach? Gdyby ich wałki wyszły na jaw, dawalibyście wiarę czemukolwiek, co ci goście mówią?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No właśnie, a parę milionów debili wierzy tym, co mówią, że ruskie ustalenia w sprawie Smoleńska są rzetelne. No bo jak inaczej, niż wiarą, wytłumaczyć to, że parę milionów debili głosuje na tych, co mówią, że ruskie ustalenia są rzetelne?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;OK, a teraz filmik:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/VYfjt-dQGnk" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jest pewne, że kiedyś, nie wiem, czy za dwa lata, czy za pięć, czy może dopiero za dwadzieścia, dzisiejsze dzienniki i inne programy nadawane przez mainstreamowe stacje będziemy odbierać tak, jak dzisiaj odbieramy dzienniki z czasów jawnej komuny. Wtedy, w czasach jawnej komuny, byli ludzie, którzy wierzyli w to, że ta jawna komuna upadnie i którzy wiedzieli, że w przyszłości będziemy odbierać komusze dzienniki tak, jak je dzisiaj odbieramy. Na przykład ja wierzyłem i wiedziałem. I teraz trzeba postawić pytanie o to, jak to jest możliwe, że mnóstwo dzisiejszych ludzi jest głupszych od ludzi żyjących w czasach jawnej komuny. To jest bardzo dobre pytanie, na które warto szukać odpowiedzi. Moim zdaniem warto, bo z tego szukania może wyniknąć coś dobrego.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A na koniec - życzenia :-)) Już dzisiaj je wieszam, bo, swoim zwyczajem, na moją Syberię jadę i przez kilka najbliższych dni nie bardzo będę miał zapał do zajmowania się blogiem :-) OK. Kochani - na czas Bożego Narodzenia życzę Wam &lt;b&gt;DOBREGO&lt;/b&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;:-)))&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-4849894828333237182?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/4849894828333237182/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=4849894828333237182' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/4849894828333237182'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/4849894828333237182'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/12/ze-swiatecznych-towarow-brakuje-nam.html' title='Ze świątecznych towarów brakuje nam obecnie śledzi solonych. I cytrusów.'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/VYfjt-dQGnk/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-2256130889234721980</id><published>2011-12-16T13:17:00.001+01:00</published><updated>2011-12-16T13:18:20.384+01:00</updated><title type='text'>Cyna chyba ważniejsza od tej, która mówi o tym, kogo wylosowały Legia i Wisła</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czytajcie &lt;a href="http://www.bankier.pl/wiadomosc/WSJ-Polski-udzial-w-zrzutce-na-Unie-6-27-mld-euro-2455623.html"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://blogs.wsj.com/brussels/2011/12/14/the-imfs-e200-billion-new-money/?mod=WSJBlog&amp;amp;mod=brussels"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt;. I jeśli macie jakichś znajomych lemingów, to ich zapytajcie o to, czy głosując na Tuska i jego dzielną drużynę głosowali myśląc, że nam Unia da (kurwa, ale to są jaja - Unia da :-))) 300 miliardów zyli, czy raczej wiedząc, że to my damy Unii 6,27 miliarda euro. I dopytajcie jeszcze, jak się te lemingi teraz czują.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-2256130889234721980?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/2256130889234721980/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=2256130889234721980' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/2256130889234721980'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/2256130889234721980'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/12/cyna-chyba-wazniejsza-o-tej-ktora-mowi.html' title='Cyna chyba ważniejsza od tej, która mówi o tym, kogo wylosowały Legia i Wisła'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-7954696867188371741</id><published>2011-12-15T23:39:00.002+01:00</published><updated>2011-12-15T23:41:44.977+01:00</updated><title type='text'>Czego nie zrobił Lionel Rothschild</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Powiem Wam o jednej rzeczy, której nie zrobił Lionel Rothschild. Rzecz jasna Lionel Rothschild nie zrobił mnóstwa rzeczy, właściwie to nie zrobił nieskończonej liczby rzeczy, ale dzisiaj powiem Wam tylko o jednej rzeczy, której Lionel Rothschild nie zrobił.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najpierw background. Patriarchą rodziny Rotschildów był Mayer Amschel. On zajmował się wymianą pieniędzy, handlował starymi monetami i antykami. Później handlował tekstyliami. W tym oto domu we Franfurcie nad Menem mieszkał Mayer Amschel Rothschild:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-c9LGa76_eng/Tup2dZww47I/AAAAAAAAAq8/sx9Uitotyfk/s1600/Rotschild%2527s+house.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-c9LGa76_eng/Tup2dZww47I/AAAAAAAAAq8/sx9Uitotyfk/s320/Rotschild%2527s+house.jpg" width="209" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;fotka &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Rothschildowie"&gt;stąd&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Biznes Rothschildów rozwijał się, rodzina była coraz bardziej poważana w całej Europie i w końcu Nathan, syn Mayera Amschela, został pierwszym lordem Rothschildem, gubernatorem Buckinghamshire. Synem Nathana był właśnie Lionel, który przeprowadził wiele pożyczek rządowych, między innymi na pomoc głodową dla Irlandii, na wykupienie udziałów Kanału Sueskiego u kedywa Egiptu, na wojnę krymską. Ale pośród nieskończonej liczby rzeczy, których Lionel nie zrobił, jest i to, że ów mąż nie udzielił pożyczki ruskiemu rządowi, a mógłby na tej pożyczce zarobić dwa miliony brytyjskich funciaków. Napisała o tym Miriam Rothschild w książce &lt;i&gt;Dear Lord Rothschild: Birds, Butterflies, and History&lt;/i&gt;. A znowu Paul Johnson w &lt;i&gt;Historii Żydów&lt;/i&gt; twierdzi, że Lionel dlatego nie dał ruskiemu rządowi pożyczki, że to był rząd antysemicki. No i mamy ciekawą historię, wychodzi bowiem na to, że Lionel Rothschild przykładał wagę do fenomenów takich, jak interes narodowy, a być może nawet - niech Bóg ma mnie w swojej opiece - nacjonalizm. Dacie wiarę?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-7954696867188371741?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/7954696867188371741/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=7954696867188371741' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/7954696867188371741'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/7954696867188371741'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/12/czego-nie-zrobi-lionel-rothschild.html' title='Czego nie zrobił Lionel Rothschild'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-c9LGa76_eng/Tup2dZww47I/AAAAAAAAAq8/sx9Uitotyfk/s72-c/Rotschild%2527s+house.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-2300814052748375204</id><published>2011-12-15T14:16:00.002+01:00</published><updated>2011-12-15T14:33:09.116+01:00</updated><title type='text'>Kto ma?</title><content type='html'>&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Postawię tezę, która nie wiem jak zostanie przyjęta przez mainstream. Ale skoro już tę tezę wymyśliłem, to Wam ją zaprezentuję – wiecie, &lt;i&gt;amicus Pl&lt;/i&gt;&lt;i&gt;ato sed magis amica veritas&lt;/i&gt; i takie tam. Otóż teza moja, drastyczna, jest taka, że liczba ludzi, dla których autorytetem jest Jezus z Nazaretu, zwany Chrystusem, jest większa od liczby ludzi, dla których autorytetem jest Bronisław Geremek. No bo tak – gadałem z ludźmi z amerykańskiego stanu Utah, dla których Jezus jest autorytetem, a którzy o profesorze Geremku nie słyszeli. Korespondowałem też z taką jedną dziewuchą z Tasmanii, która przez jakiś czas pracowała dla tego gościa, co to robił najlepsze zdjęcia z regat Sydney-Hobart i ta Cynthia, bo ona ma na imię Cynthia, do Jezusa się modli, Jemu zaufała, a kto to jest profesor Geremek to nie wie. Mógłbym dawać wiele przykładów pokazujących, że dla ludzi Jezus jest autorytetem, a profesor Geremek nie jest, ale od razu mówię, że nie jestem socjologiem, na tych wszystkich badaniach opinii publicznej się nie znam i nie jestem w stanie wykazać, że z badań reprezentacyjnej próbki ludzkości (tak to się nazywa?) wynika, iż liczba ludzi, dla których autorytetem jest Jezus z Nazaretu zwany Chrystusem, jest większa od liczby ludzi, dla których autorytetem jest Bronisław Geremek. Mimo ten brak (można deklinować tak, jak zadeklinowałem :-)) swoją tezę podtrzymuję.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Od paru dni wiadomo, że nie można badać historycznie życia profesora Geremka, bo to jest nieuprawnione obalanie autorytetu, a kto życie profesora Geremka bada, ten jest plującym jadem prymitywem. OK. A jak jest z badaniem życia Jezusa z Nazaretu? Czy można badać życie Jezusa z Nazaretu? Otóż wydaje się, że jak najbardziej można. Można pisać o tym, że nie ma ani jednego oryginału Ewangelii – no nie ma tekstu Ewangelii napisanego przez Marka, Mateusza, Łukasza czy Jana. I to można powiedzieć oficjalnie. Można też powiedzieć, że Jezus żadnych pism nie zostawił, co w określonym kontekście upodabnia Jezusa do Sokratesa, który, podobnie jak Jezus, głosił naukę tylko ustnie. Co jeszcze można o Jezusie pisać otwarcie, tak, żeby się&amp;nbsp;&lt;i&gt;Gazeta Wyborcza&lt;/i&gt;&amp;nbsp;nie przypierdoliła? O, wiele rzeczy. Można na przykład napisać w naukowej książce, że trzy Ewangelie (poza Janową) są synoptyczne, co oznacza, że są one do siebie wzajemnie bardzo podobne, co może wynikać z tego, że tam jakieś starsze źródło było, z którego Mateusz, Łukasz oraz Marek czerpali.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Tu możecie zapytać, czy rzeczywiście to wszystko można głosić otwarcie i co na to klechy. Odpowiadam – klechy nie mają nic przeciwko temu, żeby to wszystko pisać. We &lt;i&gt;Wstępie ogólnym&lt;/i&gt; do Ewangelii zamieszczonym w &lt;i&gt;Biblii Poznańskiej&lt;/i&gt; napisano wręcz: &lt;i&gt;Wszyscy trzej synoptycy opowiadają prawie to samo&lt;/i&gt;. Tak więc ten, kto bada życie Jezusa z Nazaretu nie musi obawiać się ani klechów, ani&amp;nbsp;&lt;i&gt;Gazety Wyborczej&lt;/i&gt;. I moje pytanie jest takie: dlaczego można badać życie Jezusa, a ten, kto chce badać życie profesora Geremka, musi liczyć się z tym, że zostanie wyzwany od plującego jadem prymitywa?&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;To jeszcze nie koniec tekstu, teraz będzie część szczegółowa :-)) Oto jest coś takiego, jak paradoks Epimenidesa. Epimenides, żyjący bardzo dawno temu, miał powiedzieć, że &lt;i&gt;Κρῆτες ἀεί ψεύσται&lt;/i&gt; , czyli że Kreteńczycy zawsze kłamią. Najfajniejsze jest to, że Epimenides też był Kreteńczykiem. I co teraz? Skoro, jak utrzymuje Epimenides, Kreteńczycy zawsze kłamią, to co - mamy wierzyć Kreteńczykowi Epimenidesowi, czy nie? :-))&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;I teraz popatrzcie - do telewizorów, tych założonych przez Ojców Założycieli i tego reżimowego, przychodzą rozmaite komuchy i mówią, że nie można wierzyć kwitom wyprodukowanym przez komuchów (na przykład kwitowi wyprodukowanemu przez tego niemieckiego komucha, co to zacynił, co mu powiedział o profesorze Geremku polski komuch Ciosek, nie można wierzyć), bo komuchy kłamały. Czy, gdyby tak w telewizji przycisnąć w tej sprawie jednego z drugim komucha albo neokomucha, to komuch czy neokomuch jakoś dałby radę wybrnąć z tej trudnej sytuacji? Gdyby takiego Cioska, Halickiego czy Gowina przycisnąć – co myślicie, co by było?&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;I tu postawię ostatnie pytanie – kto ma przycisnąć takiego Cioska, Halickiego czy Gowina?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-2300814052748375204?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/2300814052748375204/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=2300814052748375204' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/2300814052748375204'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/2300814052748375204'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/12/kto-ma.html' title='Kto ma?'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-2051014542465901491</id><published>2011-12-14T22:17:00.002+01:00</published><updated>2011-12-14T22:43:49.643+01:00</updated><title type='text'>Przecież rozumiemy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Obejrzyjcie ten filmik:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/m-rWshQisfg" width="560"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie mam pojęcia, czy Janusz Komór, ten facet, którego psiarnia wyprowadziła z sali sądowej, ma rację, czy nie. Czy Komór ma rację, to nam może powiedzieć referent Bulzacki. W każdym razie kiedy zobaczyłem ten filmik, to przypomniał mi się jeden z odcinków serialu &lt;i&gt;The Practice&lt;/i&gt;; u nas ten serial chodził w telewizji pod tytułem &lt;i&gt;Kancelaria adwokacka&lt;/i&gt;. Will Gardner (którego gra Josh Charles, ten, co w &lt;i&gt;Stowarzyszeniu umarłych poetów&lt;/i&gt; zakochał się w tej fajnej blondynce), właściciel kancelarii adwokackiej, bierze udział w jakimś procesie i w pewnym momencie zgłasza sprzeciw w jakiejś sprawie. Sędzina sprzeciwu ani nie oddala, ani nie podtrzymuje, tylko mówi, żeby adwokat strony przeciwnej jechał dalej z koksem. Na to Gardner wstaje i mówi, że chce, żeby sędzina zajęła stanowisko w sprawie zgłoszonego sprzeciwu. Babka się wkurwiła i pyta, co się Gardner tak upiera, a on powiada, że prześledził stenogramy ze spraw prowadzonych przez tę sędzinę i zauważył, że kobita często nie zajmuje stanowiska w kwestii zgłaszanych sprzeciwów. Sędzina, jeszcze bardziej wkurwiona, pyta Gardnera, dlaczego tak mu zależy na tym, żeby ona jakieś orzeczenie w sprawie zgłoszonego sprzeciwu wydała, na co Will mówi, że dlatego, że jak sędzina orzeczenie wyda, jakiekolwiek, to on ewentualnie będzie mieć podstawę do zaskarżenia sędziowskiej decyzji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chyba wszyscy rozumiemy, dlaczego Tusk i jego dzielna drużyna nie podpisali z Ruskimi żadnej bumagi w sprawie podstawy prawnej, w oparciu o którą miało być prowadzone śledztwo smoleńskie? Czy może ktoś jeszcze tego nie rozumie?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-2051014542465901491?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/2051014542465901491/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=2051014542465901491' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/2051014542465901491'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/2051014542465901491'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/12/przeciez-rozumiemy.html' title='Przecież rozumiemy'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/m-rWshQisfg/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-1057495009708452019</id><published>2011-12-14T14:48:00.003+01:00</published><updated>2011-12-14T14:55:27.147+01:00</updated><title type='text'>Jak ludzie wierzą i w co</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ludzie wierzą lub nie wierzą w rozmaite rzeczy. Najbardziej spektakularne wierzenie i niewierzenie to jest wierzenie i niewierzenie w Pana Boga i we wszystko, co wynika z tego, że się w Pana Boga wierzy lub nie wierzy. Bardzo fajne jest wierzenie lub niewierzenie w to, że Pan Bóg stworzył świat. Leon Lederman stwierdził, że jak się czyta lub słyszy cokolwiek na temat narodzin wszechświata, to trzeba być pewnym, że autor zmyśla. Lederman dodał, że jeśli pierwszy rozdział &lt;i&gt;Księgi Rodzaju&lt;/i&gt; jest fikcją literacką, to taką samą fikcją literacką jest ósmy rozdział &lt;i&gt;Krótkiej historii czasu&lt;/i&gt; Hawkinga.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Lubię czytać sobie o tym, jak i w co ludzie wierzą albo nie wierzą. Jerzy Madejski we wstępniaku do trzeciego tegorocznego numeru dwumiesięcznika &lt;i&gt;Pogranicza&lt;/i&gt; nieco nalewa się z Barbary Stanosz, tej filozofki, która w wywiadzie opublikowanym w &lt;i&gt;Niezbędniku ateisty&lt;/i&gt; wyznała:&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Mnie narkotyzowano rytuałem religijnym niezbyt systematycznie i raczej niedbale, toteż odejście w niebyt krasnoludków zbiegło się u mnie w czasie z pierwszymi wątpliwościami co do Bozi.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;To Stanosz powiedziała na stronach 207-208, a już na stronach 213-214 mówi o tym, jak to trzeba szukać ostatecznego wyjaśnienia fenomenu religii w kategoriach memów :-))&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;O tym, w co i jak ludzie wierzą mówią między innymi te dwie książki – &lt;i&gt;W co wierzymy&lt;/i&gt;, zbiorówka pod redakcją Włodzimierza Pawluczuka, wydana w roku 2007 przez &lt;i&gt;Oficynę Wydawniczą „Stopka”&lt;/i&gt; w Łomży oraz &lt;i&gt;Jak wierzą uczeni&lt;/i&gt; autorstwa Magdaleny Bajer, wydana przez &lt;i&gt;Frondę&lt;/i&gt; w roku 2010. U Bajer to śmiesznie jest, bo ona pogadała z dwudziestoma profesorami z różnych dyscyplin i jak który profesor powiedział, że w Pana Boga nie wierzy albo, że mu Pan Bóg do naukowej roboty nie jest potrzebny, to Bajer z tych niedowiarków starała się wycisnąć deklarację, że może jednak Pan Bóg chociaż trochę potrzebny :-))&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Obok wierzenia lub niewierzenia w Pana Boga, ciekawe jest to, w co ludzie wierzą lub nie wierzą w kontekście politycznym. Lwia część historii ludzkości jest historią wierzeń politycznych, ale myślę sobie, że jakby tak ktoś napisał o politycznych wierzeniach Polaków ostatnich lat, to książka mogłaby stać się hitem. Reszta mojego tekstu będzie zarysem bryku szkicu takiej książki – każdy może to sobie wziąć i wykorzystać jak chce :-))&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Weźmy wiarę w Unię Europejską. Zanim Polska zapisała się do nieistniejącej Unii, telewizory straszyły ludzi, że jak nie wstąpimy do Unii to będziemy musieli pójść na Białoruś. I jeszcze to mówiły telewizory, że jak się zapiszemy do Unii, to wszystkie państwa unijne będą robić ściepę, później te pieniądze będą rozdzielać i w wyniku tej operacji wszyscy będą bogatsi. Wielu ludzi uwierzyło, że takie coś jest możliwe, aczkolwiek wielu z tych, co uwierzyło w cudowne rozmnażanie unijnych składek, nie wierzyło w cudowne rozmnożenie chleba i ryb przez Pana Jezusa.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Do Unii wstąpiliśmy pod przewodem Leszka Millera, który do PZPR zapisał się w roku 1969. Wielu ludzi wierzyło, że Leszek Miller działa w interesie Polski i jest w stanie poprowadzić Polaków na najzieleńsze pastwiska. Miller na drugi dzień po tym, jak nas wprowadził do Unii, zapowiedział, że rezygnuje z premierowania, ale ta zapowiedź w żadnym razie nie podważyła wiary wielu w Unię. Niby dlaczego miałaby podważyć?&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Ta Unia, do której wstąpiliśmy, tak naprawdę powstała pierwszego grudnia 2009 roku, kiedy to wszedł w życie Traktat lizboński. Ze strony polskiej podpis pod Traktatem lizbońskim złożył ś.p. prezydent Lech Kaczyński, który podpisał bumagę bez referendum. O to referendum zapytał Kaczyńskiego Łukasz Warzecha (Ł. Warzecha. Lech Kaczyński. Ostatni wywiad. Prószyński i S-ka. Warszawa 2010):&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Ł&lt;i&gt;ukasz Warzecha: - Pojawiła się koncepcja, żeby także w Polsce przeprowadzić w sprawie traktatu lizbońskiego referendum.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Lech Kaczyński: - Taki pomysł był i całe szczęście, że nie doszło do jego realizacji. Gdyby zorganizowano w Polsce referendum w sprawie traktatu lizbońskiego, jego rezultatem byłoby miażdżące „tak”, a to kompletnie skrępowałoby nam w przyszłości ręce.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;W listopadzie 2009 &lt;b&gt;&lt;a href="http://tekstowisko.blogspot.com/2009/11/o-czym-te-gaduy.html"&gt;napisałem&lt;/a&gt;&lt;/b&gt; coś takiego:&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Obejrzałem powtórkę programu&amp;nbsp;Minęła dwudziesta&amp;nbsp;nadawanego w TVO INFO, a tam zaciekle dyskutowali o tym, czy to dobrze, czy źle konstytucję zmieniać i z prezydenta RP zrobić takiego gościa, co będzie mógł tylko na imprezy jeździć i tam zadawać szyku. Luknąłem do Netu - to samo: Tusk, konstytucja, zmieniać, prezydent.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Jakie to wszystko ma znaczenie? Przecież my, zdaje się od grudnia, czy od stycznia, będziemy mieć ważniejszą konstytucję i ważniejszego prezydenta. On się nazywa Herman Van Rompuy i jest Belgiem. A wygląda tak:&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-u3Uu6dB2xzI/TuiogPU0hmI/AAAAAAAAAq0/1PLj_vu1FBE/s1600/Herman_Van_Rompuy.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="204" src="http://2.bp.blogspot.com/-u3Uu6dB2xzI/TuiogPU0hmI/AAAAAAAAAq0/1PLj_vu1FBE/s320/Herman_Van_Rompuy.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Zanim pierwszego grudnia 2009 roku weszliśmy do tej Unii, która naprawdę powstała, niektórzy ludzie mówili, że to początek podporządkowywania Polski brukselskim urzędasom, że Polska zostanie przerobiona na unijny land. Na to inni zapewniali, że nic takiego się nie wydarzy, że Polska będzie państwem suwerennym, że nikt nam nie będzie narzucać prawa, którego nie chcemy. W tych zapewnieniach celował profesor Wojciech Sadurski, a wtórowali mu tak zwani politycy Platformy Obywatelskiej i innych komuszych partii.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;Minęło parę lat, a przez te lata telewizory zapewniały, że kupę kasy dostajemy od Unii, a już tacy rolnicy to zupełnie by wyginęli, gdyby nie unijne pieniądze. Pokazało się jednak, że przez cztery lata urzędowania Tusk i jego dzielna drużyna zadłużyli Polskę na ponad trzysta miliardów zyli, a jak przed wyborami parlamentarnymi pisiory pytały, na co te trzysta dużych baniek poszło, to Tusk odpowiedzi nie udzielał. Przed wyborami parlamentarnymi w październiku 2011 Tusk zapewniał, że teraz wyciągniemy od Unii trzysta miliardów zyli. Stało się jednak tak, że euro pada na pysk, a cały ten popierdolony unijny projekt rozlatuje się w pizdu. I co z wiarą w Unię? Ano nic, jak trwała, tak trwa. Ciągle kupa ludzi wierzy w to, że trzeba nam Związku Socjalistycznych Republik Europejskich, że ZSRE to jedyna szansa na nowoczesność, na silne gospodarki, na konkurencyjność w świecie, na dobrobyt. Kupa ludzi w to wierzy i nie ma dla nich znaczenia to, że już OFE zostały okrojone, że Rostowski bije rekordy świata w konkurencji robienia wałków z budżetem, że rezerwa demograficzna została rozkradziona, że tak zwany rząd nie ma innego pomysłu, jak schowanie się pod spódnicę Angeli Merkel itd. Kupa ludzi wierzy w to, że przed Unią świetlana przyszłość i tylko trzeba jednej małej rzeczy, mianowicie tego, żeby zrobić kolejną ściepę. Aczkolwiek trudno w to uwierzyć, ale masa ludzi wierzy w to, że Tusk zrobi dobrze, jak zabierze pieniądze z rezerwy NBP i przekaże je Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu, który z kolei pożyczy tę kasę tym państwom, którym tę kasę pożyczyć trzeba. Oczywiście ci wierzący ludzie wierzą w to, że to nie jest wywalenie pieniędzy na tych bogatszych od nas, którzy dali dupy po całości, że to nie jest finansowanie polityki Niemców. Ci wierzący ludzie wierzą w to, że te pieniądze to pożyczka.&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="margin-bottom: 0cm; text-align: justify;"&gt;No i nie wiem, jak zakończyć ten tekst. Może apelem o to, żebyście podawali przykłady śmieszniejszej wiary?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-1057495009708452019?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/1057495009708452019/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=1057495009708452019' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/1057495009708452019'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/1057495009708452019'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/12/jak-ludzie-wierza-i-w-co.html' title='Jak ludzie wierzą i w co'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-u3Uu6dB2xzI/TuiogPU0hmI/AAAAAAAAAq0/1PLj_vu1FBE/s72-c/Herman_Van_Rompuy.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-1979382426547582388</id><published>2011-12-13T11:22:00.002+01:00</published><updated>2011-12-13T11:53:25.510+01:00</updated><title type='text'>Język i sieczka w głowie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wittgenstein utrzymywał, że granice jego języka oznaczają granice jego świata. Nie mam zielonego pojęcia, czy Wittgensteinowi granice jego języka rzeczywiście oznaczały granice jego świata, ale nie jest teraz istotne, jak tam z Wittgensteinem naprawdę było - mnie teraz idzie o to, że Wittgenstein postawił bardzo ważną tezę, która wyraźnie pokazuje, że język jest ważny, bardzo ważny.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zobaczcie, ludzie słuchają tych wszystkich Tusków, Sikorskich, Lisów, Ciosków, Śród czy Millerów i z tego słuchania sieczka im się we łbach robi. To już lepiej, żeby Sutowskiego słuchali, tego z &lt;i&gt;Krytyki Politycznej&lt;/i&gt;, bo jak Sutowskiego posłuchają, to się pośmieją i tyle; żadnej szkody ze słuchania Sutowskiego nie ma.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Język psuje się coraz bardziej. Co się teraz gada? Ano to się gada, że polskie obozy koncentracyjne, a nie niemieckie, że naziści, ale nie naziści niemieccy. Gada się, że jakieś wypadki grudniowe z roku 1970 i pewnie za chwilę będzie się gadać, że wypadki grudniowe z roku 1981. Tak się dzisiaj gada. A ja Wam pokażę, że jeszcze nie tak dawno, bo niewiele ponad pół wieku temu, ludzie nie gadali tak głupio, jak dzisiaj gadają. Owszem, wtedy też głupio gadali, ale nie aż tak głupio, jak dzisiaj. Oto zwrotka z wiersza &lt;i&gt;Zosia&lt;/i&gt;. Wiersz napisała Stefania Ney, bardziej znana jako Stefania Grodzieńska. To wiersz z tomiku &lt;i&gt;Dzieci Getta&lt;/i&gt; wydanego przez &lt;i&gt;Państwowy Instytut Wydawniczy&lt;/i&gt; w roku 1949.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-jBXIFWOe2IE/Tucum-1OnqI/AAAAAAAAAqs/DD5ssG65coc/s1600/dzieci+getta.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-jBXIFWOe2IE/Tucum-1OnqI/AAAAAAAAAqs/DD5ssG65coc/s320/dzieci+getta.jpg" width="239" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Patrzcie, rok 1949, Stalin ma przed sobą jeszcze parę lat życia, Polską zawiaduje Bierut, a Grodzieńska coś takiego pisze i ludzie to rozumieją:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Zosia pytała mamy, czy na całym świecie&lt;br /&gt;Dzieci są żydowskie, a auta niemieckie?&lt;br /&gt;A mama tak marzyła, że wojna się skończy&lt;br /&gt;I Zosia już nie będzie Żydówką, lecz&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; dzieckiem&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-1979382426547582388?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/1979382426547582388/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=1979382426547582388' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/1979382426547582388'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/1979382426547582388'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/12/jezyk-i-sieczka-w-gowie.html' title='Język i sieczka w głowie'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-jBXIFWOe2IE/Tucum-1OnqI/AAAAAAAAAqs/DD5ssG65coc/s72-c/dzieci+getta.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-8259280823717196310</id><published>2011-12-10T23:55:00.002+01:00</published><updated>2011-12-11T00:02:05.114+01:00</updated><title type='text'>Co się dzieje z naszymi dziennikarzami?</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-YYrc3iD5Xcg/TuPiP25BiKI/AAAAAAAAAp0/9y2hj_SBDn8/s1600/WP.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="248" src="http://2.bp.blogspot.com/-YYrc3iD5Xcg/TuPiP25BiKI/AAAAAAAAAp0/9y2hj_SBDn8/s320/WP.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-4zUqtGWM4tE/TuPhTpRU-BI/AAAAAAAAApU/LqcuY5MSOvQ/s1600/BBC.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="259" src="http://2.bp.blogspot.com/-4zUqtGWM4tE/TuPhTpRU-BI/AAAAAAAAApU/LqcuY5MSOvQ/s320/BBC.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-hBOoqu7QDVM/TuPiK2_1_hI/AAAAAAAAAps/Se9vMH7XruY/s1600/CNN.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://2.bp.blogspot.com/-hBOoqu7QDVM/TuPiK2_1_hI/AAAAAAAAAps/Se9vMH7XruY/s320/CNN.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-YYrc3iD5Xcg/TuPiP25BiKI/AAAAAAAAAp0/9y2hj_SBDn8/s1600/WP.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na portalach zagranicznych gazet normalnie - ot, na pierwszych stronach wiszą notki o tym, co się dzieje w ruskich miastach, tu i ówdzie można znaleźć jakiś krótki filmik z demonstracji. I tyle. To samo w zagranicznych telewizjach: krótkie filmowe relacje z demonstracji w ruskich miastach, do tego dziennikarz poda jakieś informacje. Normalna, rzetelna dziennikarska robota.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-m023CZeukiI/TuPkhDms1hI/AAAAAAAAAqU/ACNIb6hm91Y/s1600/Euronews+1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-m023CZeukiI/TuPkhDms1hI/AAAAAAAAAqU/ACNIb6hm91Y/s320/Euronews+1.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-CKkVu18_THo/TuPkoWuz1fI/AAAAAAAAAqc/2acvHSnEBfg/s1600/Euronews+3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-CKkVu18_THo/TuPkoWuz1fI/AAAAAAAAAqc/2acvHSnEBfg/s320/Euronews+3.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A u nas co? Pierwsze internetowe strony gazet składają się właściwie z samych relacji z Rosji, w telewizjach to samo - nic tylko demonstracja w Moskwie, demonstracje w innych miastach, co chwila nowe materiały filmowe, w studiach zaproszeni eksperci dyskutują o tym, co się w tej Rosji dzieje, objaśniają sytuację publiczności, próbują przewidzieć, jaki może być rozwój wydarzeń...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powariowali ci nasi dziennikarze. To już naprawdę nic ważniejszego nie dzieje się w świecie? A tam, w Madrycie, właśnie Real przegrał z Barceloną 3:1!!!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-8259280823717196310?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/8259280823717196310/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=8259280823717196310' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/8259280823717196310'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/8259280823717196310'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/12/co-sie-dzieje-z-naszymi-dziennikarzami.html' title='Co się dzieje z naszymi dziennikarzami?'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-YYrc3iD5Xcg/TuPiP25BiKI/AAAAAAAAAp0/9y2hj_SBDn8/s72-c/WP.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-4952210454781232570</id><published>2011-12-02T11:41:00.001+01:00</published><updated>2011-12-02T11:41:39.377+01:00</updated><title type='text'>Jajcarskie fretki wiecznie żywe</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W &lt;i&gt;Polsat News&lt;/i&gt; odbiło im i ni z gruszki ni z pietruszki zapodali, że ciągle jest szansa na te 300 miliardów zyli od Unii, co je dla Polski ma wywalczyć znakomita drużyna Tuska. Poważnie, tak powiedzieli; że mimo kryzysu te 300 miliardów może i dostaniemy. Pomyślałem sobie, że 300 miliardów zyli to kupa kasy, to chyba nawet prawie tyle, ile Tusk przepuścił w cztery lata. OK, ale skąd Unia weźmie te 300 miliardów dla nas? No bo w Unii jest 27 państw, więc jak - 26 państw zrobi ściepę dla nas? To wychodzi średnio po 11.538.461.538,46 miliarda zyli na jedno państwo (11 i pół miliarda). Czy rzeczywiście jest szansa na to, żebyśmy te wszystkie państwa aż tak skutecznie zrobili w chuja, że one wyłożą średnio po jedenaście i pół miliarda zyli po to, żeby je drużyna Tuska wzięła i przyniosła do Polski? Jaki biznes 26 państw może mieć w tym, żeby nam odpalić średnio po jedenaście i pół miliarda?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tajemnica polega na tym, że nie ma takiego państwa, w którym tamtejszy Tusk mówi ludziom, że to państwo dołoży się do ściepy na Polskę. No w żadnym państwie tamtejsze Tuski nie mówią ludziom, że ludzie mają pracować i oddawać kasę po to, żeby ją dać Polsce. W każdym państwie tamtejsze Tuski mówią ludziom, że ich państwo na Unii zyskuje. Może tylko u Niemców jest inaczej, bo trudno przypuszczać, żeby funkcjonowali jeszcze Niemcy tak głupi, żeby nie kumać, że ich państwo co prawda fest baceluje za cały ten europejski cyrk, ale bacelując dobrze wie, po co to robi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skoro w każdym państwie, może poza Niemcami, euro-europejskie Tuski opowiadają ludziom, że ich państwo korzysta finansowo na tkwieniu w Unii, to jakim cudem jest możliwe, że ludzie nie rozumieją tego, że nie da się tak zrobić, aby każdy dorzucał się do ściepy i każdy na tej ściepie korzystał? Ano jakoś jest to możliwe. Jakkolwiek jest to zupełny fenomen, ludzie jakoś wierzą w jajcarskie fretki, z tym, że w przypadku kasy, którą Unia obdarowuje różne państwa, jest to wiara niejako na odwyrtkę. A na czym polega wiara w jajcarskie fretki? O tej wierze już pisałem, jeszcze w salonie24. Oto Brian Davies w książce &lt;i&gt;Wprowadzenie do filozofii religii&lt;/i&gt; (An Introduction to the Philosophy of Religion) przytacza fragment &lt;i&gt;The Cosmological Argument and the Endless Regress&lt;/i&gt; Jamesa Sadowsky'ego:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Każdemu wspierającemu elementowi równie trudno istnieć jak elementowi, dla którego stanowi oparcie. Wiedzie nas to z powrotem do pytania, w jaki sposób dowolny element może oddziaływać przyczynowo, póki sam nie istnieje. B nie może być przyczyną A, dopóki D nie spowoduje jego istnienia. To, co odnosi się do D, odnosi się również do E i F i tak dalej w nieskończoność. Skoro każdy warunek zaistnienia A wymaga spełnienia wcześniejszego warunku, wynika z tego, że żaden z nich nie może zostać spełniony. W każdym przypadku to, co ma być częścią wyjaśnienia, staje się w zamian częścią problemu&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sadowsky uważa, że pogląd przeciwny jego poglądowi przypomina powiedzenie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Nikt nie może nic zrobić (w tym zapytać o pozwolenie), dopóki nie zapyta o pozwolenie&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słowa Sadowsky'ego sprawiły, iż Daviesowi przyszła na myśl historia, o której czytał w gazecie. Oto jakiś farmer z Samerset, który hodował fretki, pewnego dnia odkrył, że wszystkie jego fretki zniknęły. No i gościu doszedł do wniosku, że te jego jajcarskie fretki musiały się nawzajem pozjadać.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-4952210454781232570?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/4952210454781232570/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=4952210454781232570' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/4952210454781232570'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/4952210454781232570'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/12/jajcarskie-fretki-wiecznie-zywe.html' title='Jajcarskie fretki wiecznie żywe'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-8334407612979145532</id><published>2011-11-29T13:42:00.000+01:00</published><updated>2011-11-29T13:42:01.139+01:00</updated><title type='text'>Na szybko</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z moich doświadczeń wynika, że ciotki Matyldy jeszcze nie wiedzą, czy to dobrze, czy źle, że Polska ma być niemieckim landem. Albo inaczej - ciotki Matyldy jeszcze nie potrafią sobie zracjonalizować faktu, że Polska ma się stać niemieckim landem. Ciotki Matyldy czekają na to, co powiedzą autorytety w telewizjach założonych przez ojców założycieli. A zatem na razie ciotki Matyldy są w ciemnej dupie. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-8334407612979145532?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/8334407612979145532/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=8334407612979145532' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/8334407612979145532'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/8334407612979145532'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/11/na-szybko.html' title='Na szybko'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-1603236491432988708</id><published>2011-11-28T19:53:00.001+01:00</published><updated>2011-11-28T19:56:08.710+01:00</updated><title type='text'>Uwaga - będzie spoiler :-)</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Fajny &lt;a href="http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/zamiast-falszerzy-zlapano"&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;tekścior&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; o Pawle Grasiu, tym, co to mieszka u Niemca i jest rzecznikiem rządu Donalda Tuska, opublikował &lt;i&gt;Przegląd&lt;/i&gt;. Sprawa wydaje się jasna - na początek Graś powinien wylecieć z roboty. Ale u nas takie sprawy nie są jasne - po tym, kiedy okazało się, że nie było afery stoczniowej i nie było afery hazardowej, nie ma powodów, dla których Graś miałby wylatywać z roboty. Bo niby kto co Grasiowi zrobi?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co naród? Nasz naród. Ano nic. Naród zapierdala do urn wyborczych i wrzuca kartki głosując na Grasia. Bo niby co kto zrobi narodowi? Może też być tak, że to nie naród głosuje na Grasia, ale w taki razie kto? Kto na Grasia głosuje?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest taki serial zatytułowany&lt;i&gt; Boss&lt;/i&gt;. To jest o burmistrzu Chicago. Nowy serial, z tego roku. I teraz UWAGA - będzie SPOILER. W drugim odcinku leci taki tekst:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Shame on us that our leaders have such little regard for the potential of our wrath because they know we have no wrath&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;[&lt;i&gt;Wstydźmy się {albo bardziej w stylu biblijnym: "Wstyd na nas" :-)))}, że nasi przywódcy tak lekceważą możliwość naszego gniewu, bowiem wiedzą, że nie ma w nas gniewu&lt;/i&gt;].&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Paweł Zyzak w książce &lt;i&gt;Gorszy niż faszysta&lt;/i&gt; (zrobię o tej książce osobny wpis) stwierdza:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Mentalność Zawiszy Czarnego poczęła w nas obumierać gdzieś w połowie XVII stulecia. Piorunująco skurczyła się pod jarzmem trzech zaborców&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A w książce &lt;i&gt;Polska naszych marzeń&lt;/i&gt; JarKacz tak pisze:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Różne nakładane ograniczenia (na stadionach, wobec niepokornych mediów, internautów) pokazują, że rządzący dostrzegają, iż w ramach normalnie funkcjonującej demokracji nie są w stanie utrzymać kontroli&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby ktoś nie rozumiał, o czym mówi JarKacz, to niech najpierw obejrzy ten filmik (to jest nagranie z ostatniego piątku, z meczu Śląska Wrocław z Wisłą Kraków w nogę; na stadionie było mniej więcej tylu widzów, ilu było na meczu z Lechią Gdańsk, czyli 42771; dla porównania - meczyk Chelsea - Liverpool rozegrany 20 listopada tego roku oglądało na żywo 41820 kibiców):&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/dZwoPUJaXq8" width="560"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;po czym niech odpowie na pytanie: dlaczego na Euro 2012 na stadionach nie będzie kibiców, tylko &lt;i&gt;Janusze&lt;/i&gt;?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze jeden fragment tekstu Jarkacza z cytowanej książki:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Polacy mają się zadowolić 12-letnim autem, żeby nie myśleć, dlaczego nie stać ich na nowy samochód, dlaczego wiele rzeczy mają z drugiej ręki, dlaczego nie doświadczają "łatwości" życia. Ten model konsumpcjonizmu jest pomysłem na uczynienie z Polski peryferii Europy. To jest rdzeń ideologii Tuska&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobrze wiecie, że mógłbym tę składankę ciągnąć przez wiele stron. Ale nie ma potrzeby, żebym ciągnął. Na koniec powtórzę zatem to, co już raz zacytowałem:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Wstydźmy się, że nasi przywódcy tak lekceważą możliwość naszego gniewu, bowiem wiedzą, że nie ma w nas gniewu&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-1603236491432988708?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/1603236491432988708/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=1603236491432988708' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/1603236491432988708'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/1603236491432988708'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/11/uwaga-bedzie-spoiler.html' title='Uwaga - będzie spoiler :-)'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/dZwoPUJaXq8/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-4387219896556720150</id><published>2011-11-18T21:56:00.000+01:00</published><updated>2011-11-18T21:56:20.873+01:00</updated><title type='text'>Mamy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W książce &lt;i&gt;List z Polski&lt;/i&gt; autorstwa Mariusza Pilisa i Artura Dmochowskiego (Zysk i S-ka. Poznań 2011.), będącej uzupełnieniem filmu pod tym samym tytułem, książce składającej się z wielu wywiadów, pośród których są świetne wywiady, jak na przykład wywiady z Wiktorem Juszczenką, Władimirem Bukowskim, Jackiem Trznadlem czy Przemysławem Żurawskim vel Grajewskim, ten ostatni powiada tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;W Polsce studentom zadaję pytanie: - Kto z państwa uważa, że w wyborach parlamentarnych do Dumy rosyjskiej rozstrzyga się przyszłość polityczna Rosji? - Wszyscy się śmieją.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A po tym, jak Tusk wygłosił exposé nie wszyscy się śmieją. Co więcej - wielu się nie śmieje. I dlatego mamy przejebane. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-4387219896556720150?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/4387219896556720150/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=4387219896556720150' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/4387219896556720150'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/4387219896556720150'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/11/mamy.html' title='Mamy'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-3811994603892219592</id><published>2011-11-14T12:31:00.003+01:00</published><updated>2011-11-14T13:57:35.600+01:00</updated><title type='text'>Tusk wiedział albo nie wiedział</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak &lt;a href="http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-to-policjant-kopal-uczestnika-marszu-niepodleglosci,nId,385987"&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt;donosi portal rmf24.pl&lt;/span&gt;&lt;/a&gt; Komenda Stołeczna Policji potwierdza, że to policjant kopał w twarz demonstranta. Rzecznik Komendy Stołecznej, Maciej Karczyński, mówi: &lt;i&gt;Jest to nasz funkcjonariusz. Komendant wszczął w tej sprawie postępowanie wyjaśniające. Wydział kontroli sprawdza tę sytuację. Policjant na pewno odpowie za swoje czyny - poniesie odpowiedzialność nie tylko służbową i nie tylko dyscyplinarną&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;OK, poniesie odpowiedzialność. Zapewne za to, że nie reagowali widząc, kiedy ich kolega kopie człowieka, poniosą odpowiedzialność również kumple tego gliniarza, ci, co na sławnym filmie mają na sobie żółte kamizelki. Może ktoś jeszcze poniesie odpowiedzialność. Zobaczymy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A znowu &lt;a href="http://wyborcza.pl/1,75478,10632995,Tusk__Dzialania_policji__Najwyzszy_profesjonalizm.html"&gt;&lt;i style="color: #cc0000;"&gt;Gazeta Wyborcza&lt;/i&gt;&lt;span style="color: #cc0000;"&gt; pisała&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;, iż Donald Tusk oświadczył, że &lt;i&gt;wczorajsze działania policji i służb w Warszawie świadczą o najwyższym profesjonalizmie tych służb. A to, że w takiej sytuacji nie wszystko uda się opanować, nie każdego uda się zatrzymać, jest oczywiste. (...) Nie może być tak, że policja jest bita i bezradna. Państwo praworządne, to jest także takie państwo, które pozwala policji używać środków przymusu bezpośredniego, w taki sposób, który zabezpiecza maksymalnie życie i zdrowie zwykłych obywateli&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moim zdaniem ten gliniarz, który kopał człowieka w głowę, nie użył środków przymusu bezpośredniego w taki sposób, który zabezpiecza maksymalnie życie i zdrowie zwykłych obywateli, albowiem jestem zdania, że każde kopnięcie w głowę może pozbawić kopniętego zdrowia lub nawet życia. OK, oceńcie sami, czy gliniarz kopiący człowieka użył środków przymusu bezpośredniego w taki sposób, który zabezpiecza maksymalnie życie i zdrowie zwykłych obywateli:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/5lPAqfY2YhY" width="560"&gt;&lt;/iframe&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I teraz tak - Tusk mówiąc, co powiedział, albo wiedział co ten gliniarz zrobił, albo nie wiedział.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wariant pierwszy - Tusk nie wiedział.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ma co za długo rozwodzić się nad sytuacją, w której premier o sytuacji bulwersującej, wywołującej spore emocje (bo kopanie człowieka w głowę ciągle jeszcze u wielu ludzi wywołuje emocje - to taka konsekwencja ewolucji), nie wie, a tysiące internautów o tej sytuacji wiedzą. Jeśli Tusk nie wiedział o tym, o czym wiedziały tysiące ludzi, to można stwierdzić, co następuje: biedny ten kraj, który ma takiego premiera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wariant drugi - Tusk wiedział.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli Tusk wiedział o tym, o czym wiedziały tysiące ludzi, czyli o tym, że policjant kopał w głowę człowieka, a mimo to stwierdził (Tusk), iż działania policji i służb w Warszawie świadczą o najwyższym profesjonalizmie tych służb, to - Jezu Chryste, zlituj się nad nami wszystkimi - zasadnym jest stwierdzenie, że zdaniem Tuska jednym z elementów potwierdzających najwyższy profesjonalizm policji jest to, że policjant kopie człowieka w głowę. W tym przypadku można stwierdzić, co następuje: biedny ten kraj, który ma takiego premiera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co z ludźmi, którzy znając fakty, popierają Tuska? Czy popierają go dlatego, że Tusk nie wie o tym, o czym wiedzą tysiące ludzi, czy dlatego, że Tusk kopanie w głowę człowieka przez policjanta uważa za przejaw najwyższego profesjonalizmu policji?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może też być tak, że ludzie znający fakty popierają Tuska pomimo tego, że Tusk nie wie o tym, o czym wiedzą tysiące ludzi lub pomimo tego, że Tusk kopanie w głowę człowieka przez policjanta uważa za przejaw najwyższego profesjonalizmu policji? Jeśli popierają Tuska pomimo, to popierają go dla jakich powodów?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-3811994603892219592?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/3811994603892219592/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=3811994603892219592' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/3811994603892219592'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/3811994603892219592'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/11/tusk-wiedzia-albo-nie-wiedzia.html' title='Tusk wiedział albo nie wiedział'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/5lPAqfY2YhY/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-4722461519890256859</id><published>2011-11-13T14:43:00.003+01:00</published><updated>2011-11-13T15:50:41.332+01:00</updated><title type='text'>Język zatrudnionej w TVN Agaty Kowalskiej</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z językiem to jest trudna sprawa. Można się ekscytować różnymi fajnymi bon motami typu: &lt;i&gt;Die Grenzen meiner Sprache bedeuten die Granzen meiner Welt&lt;/i&gt; (&lt;i&gt;Granice mojego języka oznaczają granice mojego świata&lt;/i&gt;. - L. Wittgenstein) albo: &lt;i&gt;Wovon man nicht sprechen kann, darüber muss man schweigen&lt;/i&gt; (&lt;i&gt;O czym nie da się mówić, o tym trzeba milczeć&lt;/i&gt;. - L. Wittgenstein). Po poekscytowaniu się fajnymi bon motami można pójść dalej i trochę popracować. Można na przykład zadawać pytania: &lt;i&gt;A poza językiem to co, nie ma już nic? Jak się czegoś nie da wyjęzykowić, to co - tego nie ma?&lt;/i&gt; &lt;i&gt;Tego nie odczuwamy?&lt;/i&gt; Albo: &lt;i&gt;Jaki sens ma stwierdzenie, że o czym nie da się mówić, o tym trzeba milczeć? Przecież jak się nie da mówić, to się nie da, czyli nie da rady o tym mówić, czyli nie tyle trzeba o tym milczeć, ile nie da się o tym nie milczeć.&lt;/i&gt; Rzecz jasna można stwierdzić, że Wittgenstein jedynie postuluje, żeby nie uprawiać bełkotu, ale jeżeli tak się stwierdzi, to trzeba umieć odpowiedzieć na pytanie o to, kto decyduje o tym, co jest bełkotem, a co bełkotem nie jest.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak czy siak, z językiem to jest trudna sprawa. Jak Tarski zaproponował definicję prawdy, to się wszyscy ucieszyli, ale kiedy okazało się, że ta definicja Tarskiego wymaga odniesienia do metajęzyka, to już wielu przestało się cieszyć, głównie z tego powodu, że nie wiedzieli, o co chodzi z tym metajęzykiem. A znowu ojciec Bocheński stwierdził, że nie w każdym języku wszystko można powiedzieć, na przykład nie da się opisać krowy w języku szachów, który to język jest przecież językiem formalnym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Generalnie jest tak, że język ma sens o tyle, o ile kiedy ktoś coś mówi, to drugi rozumie, co ten pierwszy mówi. Owszem, można na bułkę mówić &lt;i&gt;stół&lt;/i&gt;, ale ten, kto na bułkę mówi &lt;i&gt;stół&lt;/i&gt;, nie może mieć zasadnych pretensji o to, że inni nie rozumieją, co on mówi albo rozumieją błędnie. I teraz tak - 11 listopada 2001 jakiś gościu zatrudniony w TVN pyta reporterkę, Agatę Kowalską, również zatrudnioną w TVN, czy uczestnicy warszawskiego Marszu Niepodległości nieśli jakieś hasła, które świadczyłyby o tym, że ci, którzy te hasła nieśli mieli intencję agresji, na co zatrudniona w TVN Agata Kowalska mówi, że owszem, były takie hasła, przede wszystkim hasło &lt;i&gt;Bóg, honor, ojczyzna&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy zaczynałem pisać tekst, nagranie z wypowiedzią zatrudnionej w TVN Agaty Kowalskiej było jeszcze na youtube, ale w trakcie mojego pisania nagranie to zniknęło, i teraz można zobaczyć tylko coś takiego:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-dGVrSviCPww/Tr_JUhS9RKI/AAAAAAAAApI/9FDuLCyuSMI/s1600/youtube.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="272" src="http://2.bp.blogspot.com/-dGVrSviCPww/Tr_JUhS9RKI/AAAAAAAAApI/9FDuLCyuSMI/s320/youtube.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;OK, nagranie zniknęło - nie ma nic nowego w metodzie: nasrać, a jak to przyniesie skutek odwrotny od zamierzonego, to zniszczyć dowody tego, że się nasrało. Jednak to, że nagranie zniknęło, nie zmienia faktu, iż zatrudniona w TVN Agata Kowalska powiedziała, co powiedziała. Wracam do języka - według zatrudnionej w TVN Agaty Kowalskiej hasło o treści &lt;i&gt;Bóg, honor, ojczyzna&lt;/i&gt; świadczy o tym, że ci, którzy to hasło nieśli mieli intencję agresji. Moje pytanie jest takie: czy ktoś, w jakiejkolwiek telewizji, porozmawia z zatrudnioną w TVN Agatą Kowalską i zapyta ją o to, jakie są, w jej opinii, desygnaty pojęć &lt;i&gt;Bóg&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;honor&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;ojczyzna&lt;/i&gt; i w jaki sposób zatrudniona w TVN Agata Kowalska powiązała te desygnaty z tezą, że niosący hasło &lt;i&gt;Bóg, honor, ojczyzna&lt;/i&gt; mieli intencję agresji?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyobraźmy sobie, że jacyś ludzie siedzą przed telewizorem, popijają piwo, jak to w wolny od roboty dzień, oglądają relację z przebiegu Marszu Niepodległości i słyszą, co opowiada zatrudniona w TVN Agata Kowalska. Jak myślicie - ilu ludzi na wieść o tym, że zatrudniona w TVN Agata Kowalska twierdzi, iż hasło &lt;i&gt;Bóg, honor, ojczyzna&lt;/i&gt; świadczy o tym, że niosący to hasło mają intencję agresji, powie: - &lt;i&gt;No ja pierdolę, jak można promować hasło Bóg, honor, ojczyzna???!!! Przecież widać gołym okiem, że ci, którzy promują to hasło, mają intencję agresji!!!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak myślicie - ilu ludzi ma aż tak zryte mózgi, żeby coś takiego powiedzieć? Moim zdaniem niewielu. Być może jestem zbytnim optymistą, ale powtarzam - moim zdaniem niewielu. Następne pytanie: - po co zatrudniona w TVN Agata Kowalska opowiada, co opowiada? Moim zdaniem po to, żeby zwiększyć liczbę tych, co mają zryte mózgi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedyś zapytano Alfreda Julesa Ayera, takiego filozofa analitycznego, o słabości Koła Wiedeńskiego (taki ruch filozoficzny), na co Ayer odpowiedział tak: - &lt;i&gt;No cóż, przypuszczam, że zasadnicza wada polegała na tym, iż niemal wszystko było tam fałszem&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pytanie o to, co jest nie tak z TVN-em, odpowiedziałbym: -&amp;nbsp; &lt;i&gt;No cóż, przypuszczam, że zasadnicza wada polega na tym, iż niemal wszystko jest tam fałszem.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-4722461519890256859?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/4722461519890256859/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=4722461519890256859' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/4722461519890256859'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/4722461519890256859'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/11/jezyk-zatrudnionej-w-tvn-agaty.html' title='Język zatrudnionej w TVN Agaty Kowalskiej'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-dGVrSviCPww/Tr_JUhS9RKI/AAAAAAAAApI/9FDuLCyuSMI/s72-c/youtube.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-6231092156722366786</id><published>2011-11-12T00:40:00.007+01:00</published><updated>2011-11-12T11:18:25.461+01:00</updated><title type='text'>Zasady obowiązują. Tekst nieracjonalny, niespójny, nielogiczny, bez ładu i składu, który przeczytacie z przyjemnością.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-xXmuLbRv0ac/Tr2uvh9FgWI/AAAAAAAAAoo/CJ15QaWM3DE/s1600/Ferguson.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czytam sobie książkę Tima Harforda &lt;i&gt;Sekrety ekonomii czyli ile naprawdę kosztuje twoja kawa?&lt;/i&gt; (wydana w tym roku przez &lt;i&gt;Wydawnictwo Literackie&lt;/i&gt;). Właśnie przeczytałem rozdział o teorii gier. Harford pisze tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Dla teoretyka gier grą jest jakiekolwiek działanie, w którego trakcie wasze przewidywania dotyczące tego, co uczyni inna osoba, wywiera wpływ na to, co sami postanawiacie zrobić. W skład tak rozumianych gier wchodzą poker, wojna atomowa, miłość czy składanie ofert przetargowych&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jest jasne - zawsze chodzi o ludzkie działanie, o podejmowanie decyzji. Zawsze. Krzysztof Kubiak, autor specjalizujący się w historii współczesnych wojen, odnosząc się do kryzysu kubańskiego w roku 1962 stwierdził, że te wydarzenia (pokazane w filmie &lt;i&gt;Trzynaście dni&lt;/i&gt;) o wiele bardziej niż się to powszechnie wydaje &lt;i&gt;były projekcją jednoosobowych decyzji i błędów popełnianych przez przywódców i ich gremia doradcze w ocenie przeciwnika&lt;/i&gt;. Najważniejsze jest to - &lt;i&gt;decyzji&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Harford przybliża postać Johna von Neumanna, koryfeusza teorii gier (ale nie tylko teorii gier - Neumann wymiatał w wielu innych dziedzinach, w logice, teorii zbiorów, geometrii, meteorologii, fizyce i pewnie w jeszcze innych), który fascynował się pokerem chcąc dokonać analizy tej gry metodami matematycznymi - z książki Harforda dowiedziałem się, że to Neumann wykazał, iż blef jest właściwą taktyką nie wtedy, kiedy ma się karty nie najlepsze, ale też nie całkiem złe, tylko wtedy gdy ma się zupełną plażę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-YYTGSEN0pYM/Tr21Pjzx9pI/AAAAAAAAApA/HTqeQnE8j_I/s1600/Neumann.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-YYTGSEN0pYM/Tr21Pjzx9pI/AAAAAAAAApA/HTqeQnE8j_I/s1600/Neumann.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/John_von_Neumann"&gt;John von Neumann&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Czy matematyczne metody Neumanna stosowane w pokerze są skuteczne? I tak i nie :-)) Jeden z największych współczesnych pokerzystów, Chris "Jesus" Ferguson, uważany jest za gracza, który w największym stopniu stosuje metody matematyczne; Harford nazwał nawet Fergusona uczniem Neumanna. Jeden z portali &lt;a href="http://www.pokertexas.pl/czytelnia/ikony-pokera/chris-jesus-ferguson/" style="color: #cc0000;"&gt;tak oto przedstawia&lt;/a&gt; Fergusona:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Chris "Jesus" Ferguson jest bodajże najbardziej charakterystycznie wyglądającym pokerzystą spośród całej plejady pokerowych gwiazd. Jest również jednym z tych najlepiej wykształconych, jego podejście do pokera w pełni opiera się na matematyce, a gdy gra, nie sposób wskazać żadnego fizycznego tella, który odróżniałby jego blefy od monsterów&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-xXmuLbRv0ac/Tr2uvh9FgWI/AAAAAAAAAoo/CJ15QaWM3DE/s1600/Ferguson.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-xXmuLbRv0ac/Tr2uvh9FgWI/AAAAAAAAAoo/CJ15QaWM3DE/s1600/Ferguson.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://sports.espn.go.com/espn/poker/columns/story?columnist=bluff_magazine&amp;amp;id=2689742"&gt;Chris "Jesus" Ferguson&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czy Ferguson, którego obydwoje rodzice są doktorami matematyki, a tata jest specem od statystyki i teorii gier, w swojej grze w pełni opiera się na matematyce, to nie wiem, natomiast widziałem taką rozgrywkę, w której "Jesus" miał trójkę dwójek (nie pamiętam czy tripsa czy seta), na stole leżały już wszystkie karty, a przeciwnik Fergusona zrobił jakiś ogromny zakład, może nawet all-in. Ferguson jakieś 20 minut dumał nad tym, czy sprawdzić i w końcu rzucił monetę, sprawdził i wygrał. Niektórzy mówią, że istota gry heads-up (tylko dwóch zawodników, pojedynek jeden na jednego) to po prostu coin flip :-))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ferguson ma olbrzymie sukcesy w pokerze, ale są i inni gracze, którzy też mają sukcesy, a nie liczą tak, jak liczy "Jesus". Doyle Brunson, dwukrotny mistrz świata, powiedział w jednym z odcinków Poker After Dark, że bawią go te wszystkie dzieciaki, które wymiatają w pokera zarówno w Necie jak i przy stole i które liczą każdą rękę. Babka robiąca wywiad zapytała, czy Brunson nie liczy wszystkich rąk, na co Doyle odparł, że gdzie tam, więcej gra na intuicję.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-rrni0k3Z0iU/Tr2wBsx0e4I/AAAAAAAAAo4/UC_H42UmFjQ/s1600/Doyle.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-rrni0k3Z0iU/Tr2wBsx0e4I/AAAAAAAAAo4/UC_H42UmFjQ/s1600/Doyle.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://totalfratmove.com/547736"&gt;Doyle Brunson&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak to zatem jest? Dlaczego spece od liczenia, matematyki i teorii gier nie zawsze wygrywają? A nie zawsze wygrywają. &lt;a href="http://tekstowisko.blogspot.com/2010/12/skandaliczny-krol.html" style="color: #cc0000;"&gt;Pisałem o tym&lt;/a&gt;, że Phill Hellmuth, posiadacz największej liczby bransoletek World Series of Poker, strasznie się wkurwia, jak przegra z jakimś donkiem (donkiem w opinii Hellmutha), który, dajmy na to, dostanie na rękę A3 i wbrew sztuce pokerowej obstawia jak dziki drawując tego asa aż do rivera, chociaż na flop spadły, powiedzmy, T J 8, i w końcu wygrywa bo uzbierał najwyższego strita.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gratka - pojedynek Fergusona z Hellmuthem:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/PYZsKV5dQ0Y" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dlaczego Hellmuth, wielki mistrz, czasami przegrywa z donkami? Harford tłumaczy to tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Wszystkie gry potrzebują pewnych upraszczających założeń, zanim przedstawi się je w formie modelu; jeśli zatem teoretycy posłużą się błędnymi założeniami, wówczas opracują doskonałe rozwiązania, lecz odnoszące się do błędnie pojmowanych problemów (...).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teoria gier wpisuje sposoby potencjalnego ludzkiego działania w schemat matematycznych równań i rozwiązuje je. Przyjmuje założenie, że niezwykle racjonalni gracze są w stanie natychmiast rozstrzygać bardzo poważne problemy. Jednak staje się ono nierealistyczne w sytuacji, gdy teoria ma stanowić praktyczne narzędzie wyjaśniania rzeczywistych zachowań ludzi. (...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szkopuł w tym, że im więcej błędów trzeba wziąć pod uwagę, tym bardziej skomplikowana i mniej przydatna staje się teoria gier&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każda dziedzina życia jest, że tak powiem publicystycznie, zaśmiecona. W pokerze jest całe mnóstwo donków. Nie wiem, czy to dobrze, czy źle, wiem natomiast, że tak jest. W filozofii to samo, a przecież iluś tam ludzi (nie wiem, czy wielu, czy niewielu, bo ilu ludzi w ogóle interesuje się tą kwestią?) uważa, że filozofami są Magdalena Środa czy Jan Hartman. Są ludzie, którzy utrzymują, że Tomasz Lis i Monika Olejnik to dziennikarze i są tacy, dla których politykami są Julia Pitera, Jarosław Gowin czy Wanda Nowicka. To wszystko jest możliwe dlatego, że nie ma przyzwoitej definicji dziennikarza, filozofa, polityka czy pokerzysty. No jakiś facet nie ma zielonego pojęcia o liczeniu pot odds ale gra w  pokera jak najęty i stawia pieniądze - jest on pokerzystą czy nie? Dodatkowo mamy i tę okoliczność, że istnienie przyzwoitej definicji nie załatwia sprawy, gdyż obok definicji są jeszcze ludzie, którzy - tak to ujmę - do definicji nie dorastają. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Harford opisuje ciekawą sytuację. Oto w roku 1996 Paul Klempeler, profesor ekonomii i uznany analityk biznesowy, prowadził seminarium na temat zastosowania teorii gier w biznesie. Podczas prezentacji Klemperer wziął portfele od dwóch uczestników spotkania i zaproponował odsprzedanie zawartości tych portfeli temu, kto przedłoży najwyższą ofertę. Żaden z tych, którym Klempeler skonfiskował portfele nie wiedział, ile kasy jest w portfelu, który nie należał do niego. Goście pozbawieni portfeli zupełnie się pogubili i w żaden sposób nie umieli wypracować optymalnej strategii ofertowania w tej zaproponowanej przez Klemperera minilicytacji. I teraz najlepsze - ci dwaj goście, którym Klemperer zabrał portfele to byli Kenneth Binmore i Tilman Börgers - spece od ekonomii oraz teorii gier. Binmore i Börgers za chwilę, wraz z Klempelerem, mieli wejść w skład zespołu zajmującego się projektowaniem systemu dystrybucji pozwoleń na świadczenie usług telefonii komórkowej trzeciej generacji w Wielkiej Brytanii. Fajne? Pewnie, że fajne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak to zatem jest z tym pokerem, czy teorią gier stosowaną w praktyce? A nie wiem. Myślę sobie jednak, że kierując się roztropnością (&lt;i&gt;roztropność&lt;/i&gt; prześlicznie brzmi po łacinie: &lt;i&gt;prudentia&lt;/i&gt;) należałoby poważnie wziąć pod uwagę to, co stwierdził William Somerset Maugham, taki angielski pisarz i rozciągnąć to twierdzenie na wszystkie dziedziny życia. A co stwierdził Somerset Maughan? Ano coś takiego:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Przy pisaniu powieści obowiązują trzy zasady. Niestety, nikt nie wie, jakie&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-6231092156722366786?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/6231092156722366786/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=6231092156722366786' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/6231092156722366786'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/6231092156722366786'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/11/zasady-obowiazuja-tekst-nieracjonalny.html' title='Zasady obowiązują. Tekst nieracjonalny, niespójny, nielogiczny, bez ładu i składu, który przeczytacie z przyjemnością.'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-YYTGSEN0pYM/Tr21Pjzx9pI/AAAAAAAAApA/HTqeQnE8j_I/s72-c/Neumann.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-359758124340707334</id><published>2011-11-11T13:49:00.002+01:00</published><updated>2011-11-11T13:51:41.240+01:00</updated><title type='text'>Newsik</title><content type='html'>Dość duży tekst powieszę późnym popołudniem albo wieczorem albo w nocy. Teraz tylko mały newsik. Oto na stronie głównej &lt;i&gt;Gazety Wyborczej&lt;/i&gt; wisi coś takiego (kliknijcie w obrazek, to on się powiększy):&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-QOh-E2jDC2Y/Tr0ZhedJ_WI/AAAAAAAAAog/Eo-Heho2B5s/s1600/Gazeta.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="251" src="http://2.bp.blogspot.com/-QOh-E2jDC2Y/Tr0ZhedJ_WI/AAAAAAAAAog/Eo-Heho2B5s/s320/Gazeta.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Na policjantów na Nowym Świecie zaatakowali działacze z Niemiec&lt;/i&gt;. OK. Ale czy przynajmniej w tym dniu nie można było napisać tego PO POLSKU??? &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-359758124340707334?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/359758124340707334/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=359758124340707334' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/359758124340707334'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/359758124340707334'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/11/newsik.html' title='Newsik'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-QOh-E2jDC2Y/Tr0ZhedJ_WI/AAAAAAAAAog/Eo-Heho2B5s/s72-c/Gazeta.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-4373412106228638522</id><published>2011-11-05T14:16:00.001+01:00</published><updated>2011-11-05T14:19:22.547+01:00</updated><title type='text'>Nie wyobraża</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czy po wyborach, które były 9 października, a zatem prawie miesiąc temu, ktoś słyszał w telewizji o tych 300 miliardach, co to miała nam je załatwić wspaniała &lt;i&gt;drużyna&lt;/i&gt;? Ktoś o tych miliardach gdzieś czytał? Kiedy te miliardy do nas przyjdą? Ktoś wie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wczoraj wieczorem w telewizji wystąpił jakiś gościu z Business Centre Club, z którym Chrabota rozmawiał. Gadali o tym, co się dzieje z Grecją, z Italią oraz innymi państwami, które jedne po drugich przyczyniają się do budowania potęgi Unii Europejskiej. No i Chrabota zapytał, czy zdaniem tego gościa z BCC strefa euro się rozleci, a gościu z BCC powiedział, że nie wyobraża sobie, aby mogła się rozlecieć, bo to za duży projekt jest, zbyt wiele w ten projekt zainwestowano itd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój Boże - gościu sobie nie wyobraża! To Mojżesz, wbrew temu, co twierdzą antysemici, przeprowadził naród Izraela suchą nogą przez Morze Czerwone, rozpadły się Cesarstwo rzymskie i Sowiecki Sojuz, 16 czerwca 1982 roku na Estadio El Molinón w Gijon podczas mistrzostw świata w nogę Algieria najebała 2:1 Niemcom z RFN, a ten sobie nie wyobraża, że strefa euro może się rozlecieć!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bryan Magee powiedział kiedyś Bertandowi Russellowi, że George Edward Moore to &lt;i&gt;najbardziej wymowny przykład tego, jak ograniczona, nieważka i chybiająca celu może być ogromna inteligencja&lt;/i&gt; (cała ta historia opisana jest w książce Magee'iego &lt;i&gt;Wyznania filozofa&lt;/i&gt;). Na co Russell odpowiedział: - &lt;i&gt;Całe podejście Moore'a do filozofii opierało się na niezachwianym przekonaniu, że wszystko, co mu powiedziano, zanim skończył sześć lat, musi być prawdziwe&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I teraz tak - nie jest ważne, czy Russell ma rację mówiąc co mówi o autorze &lt;i&gt;Principia Ethica&lt;/i&gt;. Ważne jest tylko to, że powiedzenie Russella jest dobre, bardzo dobre. Dodam też, że - niestety - owe sześć lat to w przypadku mnóstwa ludzi nie jest ostateczna granica. W końcu w wyborach parlamentarnych nie biorą udziału sześcioletnie dzieci.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-4373412106228638522?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/4373412106228638522/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=4373412106228638522' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/4373412106228638522'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/4373412106228638522'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/11/nie-wyobraza.html' title='Nie wyobraża'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-3880381568287542714</id><published>2011-11-02T05:40:00.002+01:00</published><updated>2011-11-02T05:53:03.135+01:00</updated><title type='text'>Bo w Birmingham było inaczej</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Trazymach z Chalcedonu, taki jeden sofista żyjący w czasach, kiedy nie było jeszcze worda, smartfonów i blogów, stwierdził był w &lt;i&gt;Państwie&lt;/i&gt; Platona, że &lt;i&gt;to, co sprawiedliwe, to nic innego, jak tylko to, co leży w interesie mocniejszego&lt;/i&gt;. Tenże Trazymach utrzymywał, że wszystkie rządy to są rządy klasowe, które rządzą wyłącznie w interesie klasy panującej. Z Trazymachem nie zgadzał się Arystoteles, żyjący później niż Trazymach ale również w czasach, kiedy nie było jeszcze worda, smartfonów i blogów. Stagiryta twierdził, że rządy klasowe to rządy będące wyrazem perwersji władzy, a sposobem na uniknięcie rządów klasowych jest trzymanie się jednego z ustrojów właściwych, czyli monarchii, arystokracji lub politeji, a nie któregoś z ustrojów zwyrodniałych - tyranii, oligarchii lub demokracji. Mnie się arystotelesowski podział na ustroje właściwe oraz zwyrodniałe bardzo podoba i podobnie jak Arystoteles uważam, że rządy nie zawsze muszą być klasowe, przy czym upieram się, że ustroje ustrojami, a i tak wszystko zależy od ludzi. Często przecież jest tak, że dwa państwa mają ten sam ustrój pod względem formalnym, ale ekipa rządząca jednym państwem w praktyce sprawuje rządy oligarchiczne, a ekipa w drugim państwie rządzi na sposób arystokratyczny. Albo inny przykład: Margaret Thatcher była premierem i Donald Tusk jest premierem - i co?&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Niemcy czy Ruscy pilnują swoich interesów, politycznych, gospodarczych itd. tak, że aż furczy, a my się bawimy pływaniem w głównym nurcie. Jak to jest możliwe, że kupa ludzi tego nie widzi? Ano możliwe, ale nie umiem odpowiedzieć na pytanie &lt;i&gt;jak&lt;/i&gt;. Tak po prostu jest, zawsze tak było i zawsze tak będzie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Fronda&lt;/i&gt; w ubiegłym roku wydała książkę Magdaleny Bajer &lt;i&gt;Jak wierzą uczeni&lt;/i&gt;. Książka jest zapisem rozmów, które Autorka przeprowadziła z dwudziestoma profesorami rozmaitych specjalności. Andrzej Białas, zajmujący się fizyką wysokich energii oraz cząstek elementarnych, powiada, że kiedyś, w dawnych czasach, ludzie musieli ciężko pracować po to, żeby po prostu przeżyć i nie bardzo zawracali sobie głowę tym, co w sposób najbardziej bezpośredni nie było związane z dniem codziennym. Białas mówi:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Większość ludzi w ogóle się nie nadaje do myślenia o sprawach fundamentalnych, takich jak wiara, relacje człowieka z Bogiem, sens istnienia itp., przede wszystkim dlatego, że nie jest do tego przygotowana. Teraz większość ma warunki do myślenia, ale przygotowanych do tego jest nie więcej niż dawniej. I ta większość też chciałaby myśleć, z czego wynikają nieszczęścia czy, mówiąc może dokładniej, komplikacje&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Białas ma rację po całości, a to, co mówi, rymuje się z tezami Rogera Scrutona, który jest zdania, że kultura jest produktem czasu wolnego i że większość ludzi Zachodu owszem, należy do cywilizacji zachodniej, ale nie ma zielonego pojęcia o zachodniej kulturze. Gdy do tych spraw fundamentalnych, które wyliczył Białas, dodamy politykę, to wyraźnie zobaczymy, do jakich to komplikacji czy nieszczęść dochodzi, kiedy masy nieprzygotowanych ludzi zabierają się za myślenie o polityce czy za myślenie polityczne, a już nie daj Boże kiedy biorą udział w wyborach powszechnych.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wracam do tego, że Niemcy i Ruscy twardo prowadzą swoje polityki, a my się bawimy pływaniem w głównym nurcie. Czy można mieć pretensje do ludzi, że pozwalają na to, aby naszym pięknym krajem zawiadywała ta ekipa, która Polską zawiaduje (przy czym nie chodzi mi tylko o tę konkretną ekipę, tych konkretnych ludzi, akurat teraz należących do PO czy PSL-u)? Pretensje, rzecz jasna, mieć można, ale niby z jakiego powodu? Po mojemu to można być wkurwionym, co oczywiste, ale pretensje? Ludzie są, jacy są, zabiegają o swoje sprawy, pracują, próbują polepszyć swój los, borykają się z mnóstwem problemów, bo Polska jak nie jest zieloną wyspą, to znowu jest w budowie, do tego państwo raz za razem zdaje egzamin, a cały czas pływamy w głównym nurcie. To, co nazywamy polityką nie działa w ten sposób, że przed wyborami ludzie siadają wieczorem przy piwie, wyciągają notatki i kalkulują: - &lt;i&gt;No tak, co z OFE Tusk zrobił to wiem, ale ciekawość jak załatwi kwestię tej kasy z rezerwy demograficznej i jakie będą konsekwencje przystąpienia Polski do Paktu Euro Plus, a przecież i to jest ciekawe, co w sprawie tego Paktu zrobiłby Kaczyński&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie, to co nazywamy polityką działa zupełnie inaczej - ludzie głosują na tych, których lubią i tyle. Dopóki kogoś lubią, to choćby od niego dostawali w dupę i tak będą na niego głosować; to jest swego rodzaju trybalizm i na to nie ma rady.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie ma co mieć do ludzi pretensji o to, że nie widzą tego, czego, wydawałoby by się, nie da rady nie widzieć, bo i najwyżsi rangą politycy często wielu rzeczy nie widzą. Richard Overy w książce &lt;i&gt;1939. Nad przepaścią&lt;/i&gt; opisuje, jak to Neville Chamberlain, premier Wielkiej Brytanii, nie mógł zrozumieć, że Hitler do tej wojny tak uparcie prze. Chamberlain, kiedy obejmował tekę premiera w 1937 roku to miał nadzieję, że uda mu się doprowadzić w Europie do &lt;i&gt;wielkiego porozumienia&lt;/i&gt;, bo, tak sobie myślał, dlaczego państwa nie miałyby kierować się pragmatyzmem, z którym wojna jest jak najbardziej sprzeczna. Chamberlain karierę polityczną zaczął w Birmingham, gdzie dostał się do rady miejskiej, później był ministrem zdrowia, kanclerzem skarbu i wreszcie premierem. I o tym właśnie Chamberlainie, który nie widział tego, czego, wydawałoby się, nie da rady nie widzieć, Alfred Duff Cooper, wicehrabia Norwich, torys, minister w trzech rządach, w listopadzie 1939 roku napisał, że Chamberlain &lt;i&gt;nie spotkał nigdy w Birmingham nikogo, kto choć trochę przypominałby Hitlera. W Birmingham nikt nie łamał obietnic złożonych burmistrzowi&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-3880381568287542714?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/3880381568287542714/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=3880381568287542714' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/3880381568287542714'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/3880381568287542714'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/11/bo-w-birmingham-byo-inaczej.html' title='Bo w Birmingham było inaczej'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-2911748668035070109</id><published>2011-10-31T22:30:00.001+01:00</published><updated>2011-10-31T22:32:31.808+01:00</updated><title type='text'>Dziwne rzeczy przed uroczystością Wszystkich Świętych</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dwa dni przed uroczystością Wszystkich Świętych Polskę napadły biedronki. Rozmaite biedronki, bo przecież nie tylko te poczciwe, dobrze nam znane Boże krówki mocno czerwone w mocno czarne kropki, ale też i takie więcej pomarańczowe w kropki mniej czarne i jeszcze jakieś najmniej do naszych biedronek podobne, ale trochę jednak podobne. Biedronki zrobiły skandal, bo na oknach człowieczych mieszkań siadały całymi stadami, a i do mieszkań wlatywały. A ludzie przerażeni napaścią biedronek. I już jedna z mainstreamowych telewizji do Stefana Niesiołowskiego bieży i jego pyta, czy te biedronki inne od naszych, te więcej pomarańczowe, co to naukowcy mówią, że one chińskie, nie mszczą się przypadkiem za to, że u nas Chińczykom żeśmy nie pozwolili tej autostrady dokończyć budować, ale Niesiołowski bzdury te obala, stanowczo stwierdza, że to nie zemsta chińskich biedronek, a Niesiołowskiemu wierzyć pewnie można, bo chłop się na owadach zna, może bardziej na muszkach niż na biedronkach, ale kto niby na biedronkach zna się bardziej niż Niesiołowski, bo chyba nie Ziobro, ani nie Graś, prawda? No i jeszcze jedna z mainstreamowych telewizji filmuje wypowiedź jednej kobiety, zwykłego człowieka, tę wypowiedź w dzienniku puszcza, a kobieta mówi, że biedronki w chałupie wytłukła, bo na dzieciach siadały i te dzieci gryzły czy coś, skutkiem czego dzieci na ciele miały wypryski. A już nie mainstreamowa telewizja tylko radio, co chyba jest liderem na rynku, filozofa pyta o biedronki, a filozof brodaty, jednak o biedronkach mówić nie chce, tylko stwierdza, że chorego, nieprzytomnego ojca pielęgnować kiedy on w szpitalu leży, to jak grób pobielany pielęgnować, ale czy temu filozofowi wierzyć należy, a jeśli tak, to niby dlaczego? Filozof brodę ma ale czy to wystarczy? Przecież Seneka, co filozofem był sławnym, aczkolwiek niektórzy powiadają, że eklektycznym, do przyjaciela swego, Lucyliusza, tak oto pisał: &lt;i&gt;O dziecinne błazeństwa! Po toż z powagą ściągamy brwi? Po toż zapuszczamy brody? Czy to jest to, czego surowi i bladzi uczymy drugich?&lt;/i&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A! Kpiarz Seneka, z brody żartował, dla niego broda, ściąganie brwi i bladość lica nie świadczyły o tym, że właściciel brody i bladego lica, który brwi ściąga, od razu jest filozofem, a skoro broda, blade lico i ściągnięta brew nie jest żadnym kryterium w kwestii tego, kto jest filozofem, to co tym kryterium jest? No jakże to nam wiedzieć? Ko nam kryterium podpowie? A gazeta opiniotwórcza do filozofki poszła i dawaj pytać, czy jak jakiś człowiek wybiłby środkiem piorunująco skutecznym połowę światowej populacji biedronek, to czy byłby to człowiek etyczny, na co filozofka odparła, że wszystko zależy od kontekstu i&amp;nbsp; innej odpowiedzi już nie dała i znowu nie wiemy, jak wielce ważą słowa filozofki i czy w ogóle są to słowa filozofki, bo filozofka nawet brody nie miała, a lico jej było czerwone.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym miejscu przestaję pisać, bo mi się temat rozrasta, tekst coraz bardziej mi ucieka, a ja ani siły ani ochoty nie mam na to, żeby za tekstem gonić. Tyle jeszcze tylko powiem, że nic bym nie napisał, nawet o tej napaści biedronek na Polskę, ale Jarecki mi kazał napisać cokolwiek, no to napisałem, bo jak mogę pójść Jareckiemu na rękę, to czemu miałbym nie pójść, co nie?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-2911748668035070109?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/2911748668035070109/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=2911748668035070109' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/2911748668035070109'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/2911748668035070109'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/10/dziwne-rzeczy-przed-uroczystoscia.html' title='Dziwne rzeczy przed uroczystością Wszystkich Świętych'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-1323922354200472674</id><published>2011-10-17T23:54:00.000+02:00</published><updated>2011-10-17T23:54:41.057+02:00</updated><title type='text'>Nowy termin</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Obejrzałem &lt;a href="http://www.tvp.pl/publicystyka/polityka/tomasz-lis-na-zywo/wideo/17102011-2145/5335435"&gt;audycję&lt;/a&gt; Tomasz Lisa w TVP, w której to audycji gadali o tym, czy krzyż z sejmu usunąć. W programie wystąpili Magdalena Środa, Robert Biedroń, Robert Leszczyński, Stefan Niesiołowski, Tadeusz Cymański, John Abraham Godson oraz dominikanin Paweł Góżyński. Słuchałem, co mówią Środa, Biedroń oraz Leszczyński i zastanawiałem się, jak trzeba by było nazwać rządy tych i im podobnych ludzi, gdyby ci ludzie dorwali się do władzy. Pierwszy termin, który się narzuca, to &lt;i&gt;pajdokracja&lt;/i&gt;, ale to chyba nie jest termin najlepszy, bo Środa, Biedroń i Leszczyński nie są już dziećmi. Znalazłem inny termin - &lt;i&gt;neoteniokracja&lt;/i&gt;. Nie wiem, czy taki termin istniał do dziś, ale teraz już istnieje, bo go wymyśliłem, a wywiodłem go z terminu &lt;i&gt;neotenia&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto jak wygląda aksolotl - chyba najpopularniejsze żyjątko neoteniczne:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-L6W9Sh2N8bU/TpyivO8ASRI/AAAAAAAAAoM/HDI72ur5xxA/s1600/aksolotl.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="178" src="http://4.bp.blogspot.com/-L6W9Sh2N8bU/TpyivO8ASRI/AAAAAAAAAoM/HDI72ur5xxA/s320/aksolotl.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;fotka &lt;a href="http://adopcjezwierzakowklaudii.blox.pl/html/1310721,262146,14,15.html?4,2008"&gt;stąd&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-1323922354200472674?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/1323922354200472674/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=1323922354200472674' title='Komentarze (41)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/1323922354200472674'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/1323922354200472674'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/10/nowy-termin.html' title='Nowy termin'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-L6W9Sh2N8bU/TpyivO8ASRI/AAAAAAAAAoM/HDI72ur5xxA/s72-c/aksolotl.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>41</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-8938233503643001135</id><published>2011-10-12T12:06:00.002+02:00</published><updated>2011-10-12T12:13:24.517+02:00</updated><title type='text'>Czy John Stuart Mill ma rację?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Temple Grandin, babka wymiatająca w naukach zajmujących się zachowaniami zwierząt, bohaterka filmu zatytułowanego &lt;i&gt;Temple Grandin&lt;/i&gt;, autorka kilku książek, w tym książki zatytułowanej &lt;i&gt;Zwierzęta czynią nas ludźmi&lt;/i&gt; wydanej przed chwilą przez wydawnictwo &lt;i&gt;Media Rodzina&lt;/i&gt;, utrzymuje między innymi, po mojemu zgadzając się na przykład z Antonio Damasio, że zarówno u ludzi, jak i u zwierząt najważniejsze są emocje. Generalnie idzie o to, że nieważne, jak jest naprawdę, bo ważne jest jedynie to, jakie emocje odczuwają zwierzęta, w tym ludzie. Do emocji trzeba by dołożyć uczucia, a relacje między emocjami i uczuciami są takie, że (tu idę za Damasio) wszystkie emocje generują uczucia ale nie wszystkie uczucia wywodzą się z emocji; te uczucia, które nie mają źródła w emocjach Damasio nazywa uczuciami tła, co dla mojego tekstu, zupełnie amatorskiego w kontekście tego, o czym piszę, ma poślednie znaczenie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wracam do Grandin, która opierając się na klasyfikacji Jaaka Pankseppa, wyróżnia następujące cztery systemy najważniejszych emocji: SZUKANIE, WŚCIEKŁOŚĆ, STRACH, PANIKA (Panksepp zawsze pisze to wersalikami). Są jeszcze trzy mniej popularne systemy emocji, które nie muszą występować podczas całego życia zwierzęcia: POŻĄDANIE, OPIEKA, ZABAWA.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Grandin pisząc o tym, co należy robić, aby zapewnić zwierzętom jak najlepsze życie, stwierdza: &lt;i&gt;Zasada jest prosta - jeśli to możliwe, nie wolno stymulować systemów WŚCIEKŁOŚCI, STRACHU czy PANIKI, a za to systemy SZUKANIA i ZABAWY&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bardzo łatwa jest odpowiedzieć na pytanie o to, jakie to systemy były stymulowane podczas ostatniej kampanii wyborczej, ale to tylko taka sobie uwaga na marginesie :-))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Grandin pisze, że do dupy jest, kiedy zwierzęta nabywają stereotypii, a Grandin na stereotypiach się zna, bo raz, jest dobrym naukowcem, a dwa - jest wysokofunkcjonującą osobą z autyzmem i stereotypii miała w cholerę i trochę. Dawniej Grandin stała na stanowisku, że występowanie stereotypii świadczy o tym, iż zwierzęciu dzieje się jakaś krzywda, ale później pod wpływem badań zmieniła to stanowisko uznając, że sprawa nie jest taka prosta, albowiem czasami zwierzę, u którego występują stereotypie, mogło cierpieć w przeszłości, jednak to cierpienie już się skończyło, a poza tym życie tego zwierzęcia może być i tak lepsze niż życie innego zwierzęcia, u którego stereotypie nie występują i które żyje w tym samym środowisku co zwierzę ze stereotypiami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teraz będzie ciekawa historyjka. Grandin opisuje tygrysa, który urodził się w niewoli, ale żadnych stereotypii nie miał. Ludzie go wzięli do chałupy kiedy miał osiem tygodni. To byli farmerzy z Teksasu. Poza tygrysem trzymali dwa psy, które raz dwa zdominowały młodego kociaka. Kiedy tygrys miał półtora roku ludzie przenieśli go do klatki o wymiarach piętnaście na pięć metrów, z której to klatki zwierzę nie wychodzi, natomiast może sobie stamtąd obserwować krowy na łące i dzieciaki odwiedzające farmę. Tygrys jest w dobrej formie - nie łazi po klatce tam i z powrotem, jak wielkie koty w ZOO, nie wyrywa sobie futra, nie gryzie łap itd., jednym słowem nie ma żadnych stereotypii. Grandin przypuszcza, że tygrys ma się dobrze, a jego poziom kortyzolu, hormonu odpowiadającego za stres, jest w porządku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mamy zatem tygrysa, który, że tak powiem w skrócie, nie żyje naturalnym tygrysim życiem, a mimo to ma się dobrze. I co z tym zrobić? Jak to ocenić? Nie wiem. Wiem natomiast, że w badaniach profesora Czapińskiego zatytułowanych &lt;i&gt;Diagnoza społeczna 2011&lt;/i&gt; (&lt;a href="http://crzl.gov.pl/dokumenty-mainmenu-79/470-konferencja-prasowa-diagnoza-spoeczna-2011"&gt;poczytajcie&lt;/a&gt; sobie, o co biega, bo raport będzie chyba w grudniu dopiero) wyszło na jaw, że Polacy są fest zadowoleni ze swojego życia no i co im kto zrobi? Osobną kwestią jest to, kto za te badania płaci, ale to, znowu, tylko taka sobie uwaga na marginesie :-))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Pytanie jest takie: czy ci zadowoleni Polacy żyją, że tak powiem w skrócie, naturalnym człowieczym życiem? Czy w ogóle ma jakiekolwiek znaczenie, jakim życiem żyją Polacy, skoro są zadowoleni?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;John Stuart Mill w tekście &lt;i&gt;Utylitaryzm&lt;/i&gt; stwierdził:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Lepiej być niezadowolonym człowiekiem niż zadowoloną świnią&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie mam zielonego pojęcia czy Mill ma rację. A nie mam pojęcia dlatego, że o ile wiem, jak to jest być niezadowolonym człowiekiem, to nie wiem jak to jest być zadowoloną świnią.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-8938233503643001135?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/8938233503643001135/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=8938233503643001135' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/8938233503643001135'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/8938233503643001135'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/10/czy-john-stuart-mill-ma-racje.html' title='Czy John Stuart Mill ma rację?'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-4578041886222485850</id><published>2011-10-06T10:09:00.001+02:00</published><updated>2011-10-06T10:20:34.599+02:00</updated><title type='text'>No i co z tego, że wszystko zostało już powiedziane?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ludzie czekają na pociąg, który nie wiadomo z którego peronu odjedzie. Pociąg spóźnia się ponad godzinę. Pani kolejarka ogłasza przez megafon, że pociąg zajedzie na peron drugi, więc ludzie gonią na peron drugi. Wsiadają do pociągu, niektórzy przez okna. W pociągu tłoczą się na korytarzu, ale jadą. Po dwóch godzinach jazdy przestają jechać, bo pociąg półtorej godziny stoi w polu. Po półtoragodzinnym postoju znowu jadą i albo tym pociągiem dojadą tam, gdzie chcieli dojechać, albo ich z pociągu kolejarze wyproszą mówiąc, że pociąg zmienia trasę, więc jak ktoś chce dojechać do miejsca, które nie leży na zmienionej trasie, to musi się przesiąść do innego pociągu, który będzie za 50 minut. W końcu ludzie dojeżdżają do celu, do dworca, który istnieje w postaci dziury w ziemi, wysiadają z pociągu, już przez drzwi, nie przez okna i jadą do chałupy cali wkurwieni, spoceni i brudni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To wszystko dzieje się w dwudziestym pierwszym wieku, w Europie, a rybka polega na tym, że miejsce, w którym dzieje się to wszystko, jest w budowie. I ludzie biorą za dobrą monetę argument, że miejsce, w którym żyją, jest w budowie. Wieczorem, kiedy im już przejdzie wkurw związany z podróżą pociągiem, ludzie włączają telewizory i raz dwa znowu się wkurwiają kiedy tylko usłyszą, jak ktoś mówi, że to i tamto jest do dupy, a nie powinno być do dupy i mogłoby nie być do dupy. Wkurwiają się, kiedy usłyszą coś takiego, bo nie po to dają się przekonać jednym, że jest świetnie, żeby im drudzy mówili, że coś jest do dupy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jean Baudrillard wymyślił taką tezę, że zamiast żyć w rzeczywistości żyjemy w hiperrzeczywistości i rozpropagował pojęcie &lt;i&gt;simulacrum&lt;/i&gt;. Łacińskie słowo &lt;i&gt;simulacrum&lt;/i&gt; oznacza obraz, portret, widziadło senne, cień umarłego, obraz charakteru, charakter, a także zjawisko, marę, pozór, cień. Simulacrum w rozumieniu Baudrillarda to kopia zdjęta z oryginału, która to kopia postrzegana jest jako coś rzeczywistego, oryginalnego. Istotne jest też to, że ludzie chętniej niż oryginał akceptują tak właśnie rozumiane simulacrum.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytałem o kobiecie, która mieszkała w Nowym Jorku i 11 września 2001 z okien swojego mieszkania mogła patrzeć na te dwie wieże, które się zawaliły. Babka zrobiła jednak tak, że włączyła sobie telewizor i w telewizorze oglądała to wszystko, co działo się za jej oknami - nie dała rady zmierzyć się z prawdziwym światem, więc weszła do telewizora, schowała się do rzeczywistości symulakrycznej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W jakiejś niedawno prowadzonej gadule Nicek napisał, że po Smoleńsku wielu ludzi nie chce pogodzić się z tym, że świat jest naprawdę. I ma rację Nicek, bo mnóstwo ludzi, rzecz jasna nie tylko w związku ze Smoleńskiem, nie chce albo nie może pogodzić się z faktem, że świat jest naprawdę. Napisałem kiedyś, trochę dla śmiechu, że wielu ludzi ubezpieczenie na życie rozumie w ten sposób, że jak ktoś się na życie ubezpieczy to nie umrze. Trochę to było napisane dla śmiechu, ale też trochę nie. A co myślicie, że mało to takich, którzy biorą na poważnie Gugałę, Olejnik czy Lisa?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Karl Valentin, taki bawarski komik, stwierdził był: &lt;i&gt;Wszystko zostało już powiedziane, ale nie przez wszystkich&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moim zdaniem, nawet jeśli przyjąć założenie, że to, co zostało powiedziane nie przez wszystkich, zostało&amp;nbsp; przez wszystkich usłyszane (a jest to bardzo wątpliwe założenie), to i tak sedno sprawy leży w tym, co stwierdził był Valentin.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-4578041886222485850?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/4578041886222485850/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=4578041886222485850' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/4578041886222485850'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/4578041886222485850'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/10/no-i-co-z-tego-ze-wszystko-zostao-juz.html' title='No i co z tego, że wszystko zostało już powiedziane?'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-3180158077234715990</id><published>2011-10-04T09:26:00.000+02:00</published><updated>2011-10-04T09:26:13.791+02:00</updated><title type='text'>Pamflet na Jareckiego</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jarecki &lt;a href="http://amazonia.salon24.pl/349159,po-bieg-glupkow"&gt;&lt;b&gt;tekst&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; napisał, jego zatytułował &lt;i&gt;PO. Bieg głupków&lt;/i&gt;, po czym w salonie24 powiesił. Tekst Jareckiego, jak to tekst Jareckiego. Głupi tekst. No weźcie choćby to zdanie, które w tym miejscu jest, że gościu utrzymuje, iż jemu Witkacy nogę podłożył, ale oni gościa pytają (bo nie są w ciemię bici), jak niby ten Witkacy wygląda. No i gościu mówi: - &lt;i&gt;Normalnie! Głowa, ręce, brzuch…tu i tam noga&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jarecki myśli, że&amp;nbsp; to śmieszne zdanie, ale ono nie śmieszne, tylko głupie. Bo co tu i tam noga? Jakie tu i tam?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jarecki pisze takie głupie teksty dlatego, że on mądrych tekstów pisać nie umie. Z kilku powodów nie umie, z których wyliczę najważniejsze dwa. Raz, że Jarecki nie ma talentu do pisania. Nie ma talentu i już. To już galopujący major ma do pisania większy talent, niż talent Jareckiego, a mówiąc precyzyjniej, to galopujący major w ogóle ma talent do pisania, a Jarecki talentu do pisania nie ma za grosz. Kiedyś kapitalną frazę znalazłem u galopującego majora, frazę świadczącą o tym, że autor tej frazy, ba - całego akapitu, ma wielki talent do pisania. Później okazało się, że to mój akapit, który galopujący major do swojego tekstu wkleił nie dając cyny, że to nie jego tekst, ale co tam - tak czy siak galopujący major jakiś tam talent do pisania ma, a Jarecki takiego talentu nie ma w ogóle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Możecie powiedzieć, że ja nienawistnik jestem i umyślnie twierdzę, że Jarecki talentu do pisania nie ma, kiedy prawda jest taka, że Jarecki talent do pisania ma. Jasne, że możecie tak powiedzieć, ale gdybyście tak powiedzieli, to byłaby to błędna teza. Powiedzcie bowiem sami - a zadumał się ktoś kiedyś przy jakimś tekście Jareckiego? Wzruszył się? Dał się ponieść emocjom przez tekst wywołanym? Czy czytając tekst Jareckiego śmiał się kto kiedy od ucha do ucha? Albo czy ktoś, po przeczytaniu tekstu Jareckiego, do przyjaciela zadzwonił i najzwyczajniej w świecie powiedział: - &lt;i&gt;Musisz przeczytać najnowszy tekst Jareckiego&lt;/i&gt;?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No właśnie, nigdy i nikt, a to dlatego, że Jarecki talentu pisarskiego nie ma.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest i drugi istotny powód, dla którego Jarecki nie umie dobrego tekstu napisać. Idzie o to, że w Jareckim nie ma żadnej głębi, żadnej refleksji, i, prawdopodobnie, żadnej autorefleksji. Nie ma też w Jareckim jakiegokolwiek stojącego na przyzwoitym poziomie rozumienia rzeczywistości. I tu ktoś może zapytać, czy jeśli ktoś nie ma za grosz talentu pisarskiego, ale za to jest u niego przyzwoita refleksja, przyzwoita autorefleksja, przyzwoite rozumienie świata itd., to ten ktoś może napisać niezły tekst. Odpowiadam - może. Może na przykład rzetelnie rymować. Sprawa z rymowaniem wygląda tak, że trzeba znać zasady i jeśli jest się człowiekiem racjonalnym, to da się radę pisać dobre rymy. Weźmy zasadę podstawową: - rym polega na tym, że w jednym wyrazie i drugim wyrazie, czyli w wyrazach, które mają się rymować, na końcu musi być ta sama litera. Jeden mój kumpel daje taki oto przykład najpiękniejszego rymu: &lt;i&gt;Maria - Czaszka&lt;/i&gt;. Proste?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jarecki nie jest człowiekiem racjonalnym i przykładów potwierdzających tę tezę jest mnóstwo. Oto wieki temu, kiedy Jarecki pierwszy raz zostawił komentarz pod moim tekstem w salonie24, to pisał tam o ojcu Bocheńskim per &lt;i&gt;twardy rycerz Chrystusa&lt;/i&gt;. Jakim cudem o Jareckim można powiedzieć, że On jest racjonalny, kiedy Jarecki pisze, że Bocheński to twardy rycerz takiego nieistniejącego x, że x jest Chrystusem? Albo co chwila Jarecki o Polsce pisze i utrzymuje, że Polska jest ważna i że On, Jarecki, Polskę kocha. Patriotą jest Jarecki! To ci dopiero - dzisiaj być patriotą! To już Jarecki nic nie rozumie z mądrych wykładów profesora Sadurskiego? A znowu niektórych Jarecki od komuchów wyzywa, jakby nie wiedział, że nie ma już komuchów, tylko wrażliwi lewicowcy i socjaldemokraci.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobra, jedno jest pewne: Jarecki pisać nie umie, bo ani talentu do pisania nie ma, ani nie jest człowiekiem racjonalnym. Mimo tych okoliczności Jarecki uparcie pisze coraz to nowe teksty, je na blogu wiesza i w głowach ludziom mąci. W tej przykrej sytuacji chcę Wam powiedzieć jedno - musicie zrozumieć, że taki Jarecki to pewnie na wybory pójdzie. Wielu takich Jareckich pójdzie na wybory. A Wy? Czy Wy też pójdziecie na wybory żeby dać odpór wszystkim Jareckim? &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-3180158077234715990?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/3180158077234715990/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=3180158077234715990' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/3180158077234715990'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/3180158077234715990'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/10/pamflet-na-jareckiego.html' title='Pamflet na Jareckiego'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-4531930480282157290</id><published>2011-09-28T14:18:00.003+02:00</published><updated>2011-09-28T14:54:40.826+02:00</updated><title type='text'>Dzisiaj wieczorem nie oglądajcie Ligi Mistrzów w nogę</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;RMF FM informuje w &lt;a href="http://www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/fakty/news-szokujaca-rozbieznosc-protokolow-z-sekcji-zwlok-wassermanna,nId,362037"&gt;&lt;b&gt;notce&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; zatytułowanej &lt;i&gt;Szokująca rozbieżność protokołów z sekcji zwłok Wassermanna&lt;/i&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Tylko od 7 do 10 procent rosyjskiego protokołu z sekcji zwłok Zbigniewa Wassermanna zgadza się z wstępnymi wynikami po ekshumacji i sekcji zrobionej przez polskich ekspertów - dowiedzieli się reporterzy śledczy RMF FM Marek Balawajder i Roman Osica.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Te szokujące dane oznaczają, że wiarygodność pozostałych dokumentów sekcyjnych przysłanych z Rosji jest mało rzetelna. Ekshumację ciała Zbigniewa Wassermanna przeprowadzono pod koniec sierpnia. Przez kilka dni ciało badali eksperci w Zakładzie Medycyny Sądowej we Wrocławiu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W protokołach, rosyjskim i polskim, zgadzają się jedynie podstawowe informacje, takie jak wzrost czy ogólne zewnętrzne obrażenia. Reszta, jak ustalili nasi reporterzy, różni się od tego, co ustalili polscy eksperci. Chodzi głownie o liczbę i miejsca złamań. Potwierdziły się podejrzenia, że niedokładnie lub wręcz wcale nie badano organów wewnętrznych&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moim zdaniem Ruscy mieli pecha. Myślę sobie bowiem, że jak te ruskie medyki mniej więcej wiedziały, co się stało z polskim samolotem, to pisząc te protokoły z sekcji mniej więcej nie od czapy, powinny ustrzelić wynik lepszy, niż 7-10% zgodności ze stanem faktycznym. Może być jednak tak, że ruskie medyki nie wiedziały, co się w Smoleńsku stało i strzelały na pałę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Necie już pojawiły się tysiące komentarzy mniej więcej w tym stylu, że nie ma znaczenia zgodność czy niezgodność ruskich protokołów ze stanem faktycznym, bo przecież wiadomo - to była fest katastrofa i kto by w takiej sytuacji liczbę złamań liczył. Ciotki Matyldy, które takie komentarze piszą, nie kumają, że sekcja zwłok jest po coś i że lepiej czegoś w protokole nie napisać, niż nakłamać. Ciotki Matyldy nie kumają również tego, że badanie wraku samolotu jest po coś. I tego nie kumają ciotki Matyldy, że badanie czarnych skrzynek i innych rejestratorów jest po coś. Wszystkie te badania mają pomóc znaleźć odpowiedź na pytanie, co się stało. Ciotki Matyldy rozumują natomiast tak: - Samolot walnął w brzozę, brzoza skrzydło samolotu urwała, więc samolot beczkę zrobił i się rozbił.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skąd ciotki Matyldy wiedzą, że samolot w brzozę uderzył itd.? Ano z tego, co podał ruski MAK, polscy "eksperci", polscy "politycy" i polscy "dziennikarze".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Alfred North Whitehead, ten sam, który z Bertrandem Russellem napisał &lt;i&gt;Principia Mathematica&lt;/i&gt;, stwierdził, że religia to jest to, co człowiek robi ze swoją samotnością. To bardzo ładne powiedzenie, aczkolwiek pozostawia szerokie pole do interpretacji. Nie mówię, że to źle, iż pozostawia szerokie pole do interpretacji, mówię tylko, że pozostawia. A znowu ojciec Bocheński na pytanie o to, po co jest religia, odparł, że nie da się odpowiedzieć inaczej, niż tak, że religia nie jest po coś. Religia jest sama dla siebie. Ja się z tym powiedzeniem zgadzam. A ludzie wierzą w Boga z rozmaitych powodów. Jedni pociechy chcą, inni miłości chcą, jeszcze inni mają wiarę, która jest fundamentem ich poglądu na świat. Ta wiara, jeśli człowiek ją ma, nie podlega dyskusji - jak się wierzy, to się wierzy i na tej wierze buduje się światopogląd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wróćmy do ciotek Matyld, którym nie przeszkadza, że ruski protokół z sekcji zwłok ze stanem faktycznym zgadza się w 7-10%, którym nie przeszkadza, że wrak nie zbadany, że czarne skrzynki nie zbadane itd. Co jest podstawą tego, że ciotki Matyldy nie potrzebują dowodów i jakichkolwiek rzetelnych badań do tego, aby twardo bronić ruskiej tezy? Otóż tą podstawą jest wiara. OK, wiara, ale w co? Po mojemu są dwie możliwości - albo chodzi o wiarę w to, co Ruscy do wierzenia podają, albo idzie o wiarę w to, co do wierzenia podają tuskowi. Czy głupsi są ci, którzy wierzą Ruskim, czy może ci, którzy wierzą tuskowym, to nie wiem i mało mnie to obchodzi. Oczywiście jest jeszcze grupa zupełnych idiotów, którzy wierzą w to, co im do wierzenia podadzą telewizory, nie rozumiejąc przy tym, że telewizory nie istnieją sobie ot tak, z dupy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie oglądajcie Ligi Mistrzów w nogę dzisiaj wieczorem. Obejrzycie sobie powtórki. Dzisiaj wieczorem oglądajcie audycje w telewizji reżimowej, w Polsacie i w TVN. Zobaczcie, jak profesjonalni dziennikarze tych stacji rozniosą na strzępy przedstawicieli PO. A jutro rano wstańcie wcześnie i posłuchajcie informacji w radiu o tym, że Tusk i jego rząd podali się do dymisji.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-4531930480282157290?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/4531930480282157290/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=4531930480282157290' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/4531930480282157290'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/4531930480282157290'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/09/dzisiaj-wieczorem-nie-ogladajcie-ligi.html' title='Dzisiaj wieczorem nie oglądajcie Ligi Mistrzów w nogę'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-2256698870387429278</id><published>2011-09-27T09:35:00.005+02:00</published><updated>2011-09-27T09:48:13.594+02:00</updated><title type='text'>Buki swoje wiedzą</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; color: black; text-align: justify;"&gt;Jest takie powiedzenie: &lt;i&gt;put your money where your mouth is&lt;/i&gt;. Dobre  to jest powiedzenie, bo wiecie - każdy może pierdolić co tam chce,  niezależnie od tego, czy sobie pierdoli jako czyjś szwagier przy  gorzałce, czy jako dziennikarz w telewizji, czy obojętnie jako kto i  obojętnie przy jakiej okazji. Niektóre pierdolenia dają się  zweryfikować, np. ja mógłbym obwieścić urbi et orbi, że w szachy stłukę  każdego, tylko, że jak usiądę przy desce naprzeciwko jakiegoś solidnego  mistrza krajowego, nie mówiąc o mistrzu międzynarodowym czy arcymistrzu,  to raz dwa okaże się, że to moje pierdolenie gówno warte.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;W sporcie łatwo jest zweryfikować każde pierdolenie, ale w innych  dziedzinach już trudniej. No bo patrzcie, parę dni temu pokazało się, że  może i tak być, że te całe neutrina, chociaż, o ile istnieją, są strasznie malutkie, mogą  pędzić szybciej niż światło. Co by było, gdyby się okazało, że neutrina  są prędsze od światła? No byłyby fest jaja i kupa śmiechu. Kto miesiąc  temu postawiłby u buków choćby grosz na to, że jakieś cząstki mogą być  szybsze niż światło? Ja bym postawił, Nicek też, zdaje się, że także  waldemar.m by postawił, ale ilu jeszcze?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A buki przyjmują zakłady o wynik październikowych wyborów. Dzisiejsze &lt;a href="http://sts.pl/oferta/liga_promowana/8890"&gt;notowania w STS-ie z godziny 9.20&lt;/a&gt; są takie:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-F4znZiz_vNo/ToF8Tf1kY-I/AAAAAAAAAoI/JE72YJqkIig/s1600/STS.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-F4znZiz_vNo/ToF8Tf1kY-I/AAAAAAAAAoI/JE72YJqkIig/s1600/STS.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-F4znZiz_vNo/ToF8Tf1kY-I/AAAAAAAAAoI/JE72YJqkIig/s1600/STS.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="81" src="http://1.bp.blogspot.com/-F4znZiz_vNo/ToF8Tf1kY-I/AAAAAAAAAoI/JE72YJqkIig/s320/STS.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Kliknijcie w obrazek, to on się powiększy&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Tym, którzy nie kumają, co te liczby oznaczają, już tłumaczę. 1,22 na PO oznacza, że jak się postawi na tuskowych zyla, to jak tuskowe wygrają dostanie się zyla i 22 grosze. Jak się postawi na pisiorów zyla, a pisiory wygrają, to się zgarnie 3 zyle i 20 groszy itd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moim zdaniem różnica między PO i PiS-em zmniejszy się, zatem jeśli ktoś chce zarobić na PiS-ie niech obstawia teraz, a kto chce zgarnąć kasę ze zwycięstwa PO, niech obstawia przed samymi wyborami. Rzecz jasna mogę się mylić w swoich prognozach, co szczerze stwierdzam, bo nie chcę później mieć komentarzy w stylu: - Ej, wyrus, oddaj siedem zyli dwadzieścia groszy, które straciłem idąc za twoją radą! :-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A znowu Władymir Putin sensacyjnie zapowiedział, że prezydentem chce być. Pytanie jest takie: czy buki będą przyjmować zakłady na zwycięstwo Putina? Mówiąc inaczej - czy buki będą skłonne dać choćby grosz temu, kto na Putina postawi sto zyli?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugie pytanie jest takie: dlaczego buki nie zrobią zakładów na zwycięstwo Putina? :-))) &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-2256698870387429278?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/2256698870387429278/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=2256698870387429278' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/2256698870387429278'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/2256698870387429278'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/09/buki-swoje-wiedza.html' title='Buki swoje wiedzą'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-F4znZiz_vNo/ToF8Tf1kY-I/AAAAAAAAAoI/JE72YJqkIig/s72-c/STS.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-3313132751839251662</id><published>2011-09-25T21:58:00.001+02:00</published><updated>2011-09-25T21:58:23.203+02:00</updated><title type='text'>Niektórzy nie boją się kiboli</title><content type='html'>&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="280" src="http://www.youtube.com/embed/RS3iB47nQ6E" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-3313132751839251662?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/3313132751839251662/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=3313132751839251662' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/3313132751839251662'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/3313132751839251662'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/09/niektorzy-nie-boja-sie-kiboli_25.html' title='Niektórzy nie boją się kiboli'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/RS3iB47nQ6E/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-2116326101400593278</id><published>2011-09-23T11:02:00.001+02:00</published><updated>2011-09-23T11:04:11.338+02:00</updated><title type='text'>Dzisiaj wieczorem będzie koniec Platformy Obywatelskiej</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czytam w &lt;i&gt;&lt;a href="http://www.rp.pl/artykul/10,721342-Gazprom-poznal-tajemnice-polskiej-armii-w-Afganistanie-.html"&gt;&lt;b&gt;Rzepie&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Polski Kontyngent Wojskowy w Afganistanie niejawne informacje o swoich działaniach przesyła przez satelitę należącego do Gazpromu&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;System satelitarnej łączności, z którego korzystają polscy żołnierze służący na misji w Afganistanie, oparty jest na urządzeniach wyprodukowanych przez Wojskowe Zakłady Łączności (WZŁ) w Zegrzu oraz firmę TTComm z Mińska Mazowieckiego. Z ustaleń „Rz" wynika, że urządzenia te są skonfigurowane z dwoma satelitami. Pierwszy to EUTELSAT W6, który należy do mającej siedzibę we Francji spółki Eutelsat. Drugi – Yamal-202, jest własnością państwowego, rosyjskiego koncernu gazowego Gazprom. Przez tego ostatniego satelitę przesyłane są m.in. strategiczne informacje o działaniach polskich żołnierzy w Afganistanie. W tym o funkcjonowaniu tamtejszych komórek polskiego wywiadu i kontrwywiadu wojskowego&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No fest jaja. &lt;i&gt;Rzepa&lt;/i&gt; nawet Dukaczewskiego cytuje, tego samego, co to obiecał, że szampana otworzy jak Jamajka wybory prezydenckie wygra. Dukaczewski powiada tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Lepiej byłoby, gdyby był to satelita należący do któregoś z krajów Unii Europejskiej lub NATO&lt;/i&gt; .&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Rzepa&lt;/i&gt; pisze dalej:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Dlaczego więc polskie wojsko korzysta akurat z satelity Gazpromu? WZŁ nie odpowiedziały na pytania „Rz", zasłaniając się bezpieczeństwem polskich żołnierzy służących w Afganistanie. Do chwili zamknięcia tego wydania sprawy nie skomentowała spółka TTComm.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Super. To powiem Wam, co dzisiaj będzie. Otóż dzisiaj wieczorem w tych wszystkich zajebiście profesjonalnych programach w TVP INFO, w Polsacie i w TVN zajebiście profesjonalni dziennikarze dobiorą się do dup zaproszonym przedstawicielom rządzącej menażerii i zrobią tym przedstawicielom z ich dup jesień średniowiecza. Dzisiaj wieczorem, za przyczyną zajebiście profesjonalnych dziennikarzy,&amp;nbsp; PO straci szanse nie tylko na wygraną w wyborach, ale nawet na wejście do sejmu. Zobaczycie, tak właśnie będzie. No bo ilu w końcu jest Polaków, którzy mają prawo głosować w wyborach parlamentarnych i jednocześnie są beneficjentami Gazpromu lub - jeśli kto woli - Rosji, będącej do tegoż Gazpromu li tylko dodatkiem? Bo w to, że w mainstreamowych mediach pracują sami zajebiście profesjonalni dziennikarze, którzy na przedstawicielach rządzącej menażerii nie zostawią dzisiaj suchej nitki chyba nie wątpicie?&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;:-))))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-2116326101400593278?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/2116326101400593278/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=2116326101400593278' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/2116326101400593278'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/2116326101400593278'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/09/dzisiaj-wieczorem-bedzie-koniec.html' title='Dzisiaj wieczorem będzie koniec Platformy Obywatelskiej'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-656941312179348858</id><published>2011-09-21T15:11:00.002+02:00</published><updated>2011-09-21T15:21:43.342+02:00</updated><title type='text'>Rozmawianie z trenerami jest niezbędne dla Polski</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Już o tym pisałem:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W książce &lt;i&gt;List z Polski&lt;/i&gt; autorstwa Mariusza Pilisa i Artura Dmochowskiego (Zysk i S-ka. Poznań 2011.), będącej uzupełnieniem filmu pod tym samym tytułem, książce składającej się z wielu wywiadów, pośród których są świetne wywiady, jak na przykład wywiady z Wiktorem Juszczenką, Władimirem Bukowskim, Jackiem Trznadlem czy Przemysławem Żurawskim vel Grajewskim, ten ostatni powiada tak:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;W Polsce studentom zadaję pytanie: - Kto z państwa uważa, że w wyborach parlamentarnych do Dumy rosyjskiej rozstrzyga się przyszłość polityczna Rosji? - Wszyscy się śmieją.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Super, że się śmieją, bo to oznacza, że jeszcze nie zidiocieli do reszty. A jak jest w Polsce? Czy u nas wybory parlamentarne decydują o przyszłości politycznej Polski? Owszem, decydują, jeszcze tak, natomiast osobną kwestią jest to, co to za wybory. PKW już pokazała miejsce w szyku niektórym podskakiwaczom, a jeśli nawet przyjąć teorię, że to wszystko jest ukartowane, bo jakby co, jakby wynik wyborów był nie taki, jak trzeba, to się wybory unieważni, zatem nawet jeśli przyjąć taką teorię, to i tak PKW pokazała bez krępacji, jakie rzeczy można robić skutecznie w prawdziwej "demokracji".&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;U nas wybory decydują o przyszłości politycznej Polski, rzecz jasna decydują w ograniczonym zakresie, bo jak się jest landem w Unii Europejskiej to się ma nikłą możliwość kształtowania przyszłości po swojemu, niemniej jednak jakoś tam decydują. Teraz nie da rady tego udowodnić, ale można przyjąć całkiem przytomną hipotezę, że gdyby cztery lata temu wygrała inna ekipa niż ta, która wygrała, to polskie samoloty nie spadałyby, nie wyginęłaby generalicja, nie wyginęliby parlamentarzyści, nie zginęłoby dwóch prezydentów Polski, a gdyby nawet zdarzyła się jakaś katastrofa lotnicza, to prokuratorzy nie ośmieszaliby się jadąc badać wrak samolotu od siedemnastu miesięcy gnijący na ruskiej ziemi, a żadna komisja nie podpisałaby się pod raportem na temat przyczyn katastrofy nie mając dostępu do dowodów w postaci wraku, zapisów rejestratorów, ciał ofiar itd. Mówiąc inaczej - trudno wyobrazić sobie ekipę inną, niż teraz rządząca menażeria, która kolportowałaby bajkę o pancernej brzozie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Moim zdaniem całkiem dobra jest i taka hipoteza, że jakby cztery lata temu wygrała inna ekipa, to Polska nie byłaby zadłużona aż tak bardzo, jak jest zadłużona teraz. Przypuszczam, że wystarczyłoby, aby cztery lata temu wygrała inna ekipa niż ta, która wygrała, a pociągi jeździłyby zgodnie z rozkładami jazdy i nie trzeba by do tych pociągów wsiadać przez okna. Tu wyjaśniam ciotkom Matyldom, które już zupełnie odleciały od tego TVN-u, co mam na myśli - otóż chodzi mi o to, że bardzo możliwe, iż gdyby cztery lata temu wygrała inna ekipa niż ta, która wygrała, to ludzie dzisiaj do pociągów wsiadaliby przez drzwi, bo - to kolejne wyjaśnienie dla ciotek Matyld - normalnym sposobem wsiadania do pociągu jest wsiadanie przez drzwi.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Można przyjąć tezę Janusza Korwin-Mikkego, mam na myśli tezę o Bandzie Czworga i uznać, że to jeden chuj, kto wygrywa wybory, uważam jednak, że nawet JKM widzi różnicę między menażerią, która teraz rządzi, a na przykład pisiorami - w końcu jak już JKM odpada w kolejnych wyborach to swoich zwolenników zachęca do głosowania na pisiorów.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dobra, a czy coś lepszego jest w komuchach niż w tuskowej menażerii? Prawie nic, poza tym, że komuchy są sprawniejsze i prowadząc po swojemu ludzkość na zielone łąki raju zadbałyby przynajmniej o to, żeby ludzie do pociągów wsiadali drzwiami, a może nawet wybudowałyby te parę kawałków autostrad, których Tusk wybudować nie umiał. Czy komuchy uchroniłyby stocznie, to nie wiem, bo nie mam pojęcia, na jak wysokim szczeblu i gdzie podjęto decyzję o tym, żeby polskie stocznie ujebać ku chwale stoczni niemieckich czy jakich tam jeszcze. No i prawdopodobnie nawet wtedy, gdyby komuchy musiały te stocznie zlikwidować, to chyba nie dałyby dupy ględząc o Katarczykach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O pawlakowych nie piszę, bo mi na to nie pozwala biologia, fizjologia czy co tam jeszcze. &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A PiS co? Czy PiS to socjaliści? No jasne, że socjaliści. A od tuskowych lepsi? Ano lepsi. Pisiory są bardziej ideowe od tuskowych, a to dla mnie duża wartość, jakkolwiek każdy może tę wartość wyśmiewać. Pisiory chcą zawiadywać Polską, taką, jaką sobie wymarzyły, do jakiej tęsknią, jaką sobie wyobrażają. Mnie do ich wizji Polski daleko, cholernie daleko, niemniej jednak pisiorom chodzi o Polskę i na tym stwierdzeniu poprzestanę, bo nie mam czasu tłumaczyć tego, co poeta ma na myśli, a poza tym chyba nie muszę tłumaczyć, bo nie piszę dla idiotów.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dodam jeszcze jedno - jeśli ktoś nie rozumie, dlaczego ja, jebnięty libertarianin, który naskakuje na państwo jakie takie, w ogóle piszę o Polsce, to chyba już umrze w tym niezrozumieniu, co mnie mało obchodzi.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na koniec przedstawienie - obejrzyjcie krótki &lt;a href="http://vod.gazetapolska.pl/469-nie-kampania-nie-ogladaj-bo-umrzesz-ze-smiechu"&gt;&lt;b&gt;filmik&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; o tym, jak to Tusk po Polsce w autobusie jeździ. I posłuchajcie, co mówi Graś.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Obejrzeliście? No to teraz moja teza: nie ma takiej rzeczy, której nie można wmówić paru milionom ciotek Matyld w Polsce. No nie ma. A o to, jaki mechanizm odpowiada za to, że ciotki Matyldy funkcjonują, jak funkcjonują, pytajcie psychiatrów, neurobiologów, neurologów i w ogóle tych wszystkich speców od nauk kognitywnych.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-656941312179348858?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/656941312179348858/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=656941312179348858' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/656941312179348858'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/656941312179348858'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/09/rozmawianie-z-trenerami-jest-niezbedne.html' title='Rozmawianie z trenerami jest niezbędne dla Polski'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-6053004185506555265</id><published>2011-09-20T12:01:00.007+02:00</published><updated>2011-09-20T13:07:39.590+02:00</updated><title type='text'>Tunia. To Know Her Is To Love Her</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Polska przegrała z kimś tam w nogę, najlepiej z jakimiś patałachami, i już gazety piszą, że to tragedia.&lt;br /&gt;Ale to nie jest tragedia.&lt;br /&gt;Sportowiec był bitym faworytem do zwycięstwa na igrzyskach olimpijskich, ale w eliminacjach odniósł kontuzję i nie wystąpił w finale. Już telewizory mówią, że to tragedia.&lt;br /&gt;Ale to nie jest tragedia.&lt;br /&gt;Dziecko zachorowało, więc jego rodzice robili wszystko, żeby dzieciaka uratować. Przy pomocy mediów zebrali kasę na leczenie, posłali swój skarb do dobrej kliniki, ale dzieciak umarł. Prawie każdy powie, że to tragedia.&lt;br /&gt;Ale to nie jest tragedia.&lt;br /&gt;To jest ból, być może największy ból, ale to nie jest tragedia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Powiem Wam, co to jest tragedia.&lt;br /&gt;Dostajesz cynę ze schronu, że jakiś gówniarz przyszedł, czterotygodniowy i że dobrze by było zabrać gnojka, bo w schronie epidemia. Zabierasz gnojka do siebie. Nadajesz mu imię. To bardzo piękna rzecz, nadać mu imię, ale jak nadasz mu imię to już masz przejebane.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Gnojek dobrze sobie radzi. Uczy się. Poznaje świat. Zapierdala na najwyższych obrotach do momentu, kiedy padną mu baterie, a wtedy śpi jak zabity, po czym wstaje i znowu zapierdala do momentu, kiedy&amp;nbsp; padną mu baterie. Oczka ma niebieskie, bo każdy gnojek ma oczka niebieskie, ale później mu się te oczka wybarwiają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Patrzysz na gnojka i myślisz sobie, że to najintensywniejsze życie, jakie kiedykolwiek widziałeś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gnojek strąca ci wszystkie rzeczy z biurka ale nic mu nie mówisz na to. Gadasz do niego cienkim głosikiem i wypowiadasz tak debilne frazy, że w innej sytuacji zesrałbyś się ze wstydu, ale masz to w dupie, bo uwielbiasz gadać do swojego gnojka.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Gnojek zaprzyjaźnia się z którymś z domowników. Tłucze się z nim. Śpi z nim. W koszyczku, na krześle, na kanapie. Patrzysz na to i myślisz sobie, że nie widziałeś piękniejszej miłości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wreszcie dajesz ogłoszenie, że szukasz domku dla gnojka. Wieszasz 150 ogłoszeń w Necie. Poza tym drukujesz kilkadziesiąt zdjęć gnojka i robisz ogłoszenia papierowe. Pierwsze, z rozpędu, wieszasz u swojego weta. Nie umiesz już powiesić następnych.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Po kilku dniach odbierasz telefon. Ludzie pytają, czy ogłoszenie w sprawie gnojka jest aktualne. Powiadają, że znaleźli twoje ogłoszenie, które powiesiłeś u weta. To jedno jedyne papierowe ogłoszenie, które powiesiłeś. Nie wiesz, co powiedzieć ale w końcu mówisz, że tak, aktualne. Umawiasz się z ludźmi na jutro.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludzie przyjeżdżają do ciebie, przedstawiasz im gnojka, widzisz, że zakochali się w nim na zabój. Dobrzy to są ludzie. Umawiasz się, że jutro zawieziesz im gnojka, bo taki masz zwyczaj - nie oddasz żadnego dzieciaka, jeśli nie zobaczysz domku, który na zawsze ma być domkiem malucha.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Ludzie wychodzą. Po godzinie dzwonią i pytają, czy nie mógłbyś gnojka zawieźć im dzisiaj. Ty mówisz, że lepiej jutro, bo chcesz się jeszcze nagadać ze swoim szczęściem, chcesz się z nim pożegnać. Ale ci ludzie mówią, że boją się, iż się rozmyślisz. No i zgadasz się - będziesz u nich za dwie godziny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedziesz. Ludzie dają ci kawę, ciastka, czy co tam chcesz dostać. Gadasz z ludźmi i w końcu musisz wyjść. Ostatni raz patrzysz na gnojka, wychodzisz, idziesz przez podwórko, wsiadasz do auta, puszczasz&amp;nbsp; radio, a tam grają &lt;i&gt;To Know Her Is To Love Her&lt;/i&gt;. Ryczysz jak jakiś głupek.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Po drodze zajeżdżasz do Biedronki, kupujesz jaką bądź whisky, w chałupie otwierasz butelkę i na raz obalasz pierwszą, dużą szklaneczkę. Po godzinie dzwonisz do ludzi i pytasz, jak tam gnojek. Oni mówią, że cudowny jest, że świetnie sobie radzi. Cieszysz się, że znalazłeś gnojkowi dobry domek, tylko że jednocześnie jakiś jebany szpikulec, chyba zrobiony z lodu, przeszywa ci serce.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Na drugi dzień w chałupie pusto, niezależnie od tego, kto w chałupie jest. I ilu w chałupie jest.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Myślisz sobie: - A pierdolę to. Nie będę już brać gnojków ze schronu, zbyt wiele mnie to kosztuje, kiedy je oddaję.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Po jakimś czasie myślisz jednak inaczej: - OK, dużo kosztuje mnie oddawanie tych gnojków, ale jak nie będę ich brać ze schronu i oddawać dobrym ludziom, to nie pomogę kolejnym gnojkom, które potrzebują pomocy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Później znowu myślisz, że już nie będziesz ratować gnojków, bo to za duży dla ciebie koszt.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;I tak to się kręci.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;I to jest właśnie tragedia.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/Stu1cUkuU9s" width="420"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Teraz zrobię tak, żeby było trochę bardziej uniwersalnie :-)) Wieki temu, za głębokiej komuny, przeszedłem Czerwone Wierchy, następnie wlazłem na Giewont, a na koniec zacumowałem w takim jednym schronisku, co to je prowadziły siostry zakonne. Wtedy taka malutka siostra tam była. Ja byłem z przyjaciółmi, siostra dała nam herbaty i chleba ze smalcem chyba. Usiadła z nami przy stole kiedy jedliśmy, gadaliśmy sobie gadaliśmy i ja siostrze takie pytanie zadałem, ot tak, z dupy: - &lt;i&gt;Proszę siostry, a miłość to co to jest?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Siostra wstała od stołu, poszła do kuchni chleba jeszcze nakroić, a jak kroiła to nic nie gadała, wreszcie wróciła do nas, na stole chleb położyła i powiedziała: - &lt;i&gt;Miłość to ból&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wtedy nie rozumiałem, co mówi ta piękna i mądra siostra.&lt;br /&gt;Zrozumiałem to później.&lt;br /&gt;I teraz wiem.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Miłosz powiedział, że zmorą dzisiejszej literatury jest ekshibicjonizm autorów. Zgadzam się z Miłoszem. Kto dzisiaj umie napisać cokolwiek innego, niż swoje wspomnienia? :-)))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czytajcie ten tekst tak, jakby jego autorem nie był wyrus, koleś dobrze Wam znany. Albo dobra - niech będzie, że wyrus ale - nie umiem tego powiedzieć lepiej, aczkolwiek to jest bardzo ogólne powiedzenie - dobrze czytajcie ten tekst.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-6053004185506555265?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/6053004185506555265/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=6053004185506555265' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/6053004185506555265'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/6053004185506555265'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/09/tunia-to-know-her-is-to-love-her.html' title='Tunia. To Know Her Is To Love Her'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/Stu1cUkuU9s/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-8342244781525062402</id><published>2011-09-14T08:17:00.000+02:00</published><updated>2011-09-14T08:17:44.240+02:00</updated><title type='text'>W trybie wyborczym</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cała ta niby demokracja, w które żyjemy, to rzecz jasna ustrój obrzydliwy, niemniej jednak ma swoje dobre strony. Nie wszyscy zgodzą się w kwestii tego, co w tej niby demokracji jest dobre, a co złe, niemniej jednak wydaje się, iż wielu ludzi byłoby skłonnych uznać, że do dobrych stron należy możliwość ośmieszania tego cudacznego ustroju. Wyobraźcie sobie, że jutro jakaś partia organizuje konferencję prasową, na której przedstawiciel tejże partii wygłasza ten oto tekst:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Donald Tusk jest bardzo dobrym człowiekiem. Również bardzo kocha Polskę. Jest świetnym premierem, który dla Polski zrobił mnóstwo dobrego. Za czasów rządów Tuska w Polsce co roku wzrasta PKB i maleje dług publiczny. W ogóle zadłużenie Polski maleje w dużym tempie. Rząd Tuska obniżył podatki i stworzył doskonałe warunki dla prowadzenia biznesu. Zgodnie z interesem narodowym rząd Tuska wzmocnił polski przemysł, zwłaszcza przemysł stoczniowy. W czasie rządów Tuska przeprowadzono reformę finansów publicznych, reformę służby zdrowia oraz reformę systemu emerytalnego. W ostatnich czterech latach oddano wszystkie zaplanowane na ten okres odcinki autostrad i innych dróg. Usprawniono kolej, która teraz jest jedną z najsprawniej działających kolei na świecie. W sprawie śledztwa smoleńskiego Tusk wykazał się profesjonalizmem i powierzył prowadzenie śledztwa Rosjanom, co dało doskonałe wyniki - jest to efekt efektywnej współpracy strony polskiej z rosyjskimi śledczymi i ekspertami. Najbardziej spektakularne sukcesy rząd Tuska osiąga w czasie polskiej prezydencji w Unii Europejskiej - przykładami znaczenia Polski stojącej na czele Unii są chociażby organizowane przez Polskę konferencje w sprawie kryzysu w Libii czy kryzysu gospodarczego w Grecji. Telewizja publiczna została zupełnie odpolityczniona, podobnie jak radio publiczne. Długo można wymieniać sukcesy rządu Tuska - wybudowano znakomite, relatywnie najtańsze na świecie stadiony, tysiącom uczniów ofiarowano laptopy, budowa warszawskiego metra idzie pełną parą, a w Wałbrzychu nie sfałszowano wyborów samorządowych. Rząd Tuska z pewnością jest najlepszym polskim rządem w historii.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tego samego dnia inna partia kabluje na tę pierwszą partię do sądu twierdząc, że ów tekst to kłamstwa. Ta druga partia żąda, żeby sąd w trybie wyborczym rozstrzygnął, czy przedstawiciel pierwszej partii nie nakłamał na konferencji prasowej. Wyobraźcie też sobie, że media poświęcają sprawie pozwu złożonego przez drugą partię tyle samo miejsca, ile poświęciły pozwom PO przeciwko PiS-owi oraz PSL-u przeciwko PiS-owi. No i jakiś sędzia dostaje tę sprawę. Co zrobiłby ten biedny człowiek?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-8342244781525062402?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/8342244781525062402/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=8342244781525062402' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/8342244781525062402'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/8342244781525062402'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/09/w-trybie-wyborczym.html' title='W trybie wyborczym'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-4879534686865410986</id><published>2011-09-13T12:33:00.002+02:00</published><updated>2011-09-13T12:33:58.546+02:00</updated><title type='text'>Hancock</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Fajnie byłoby poznać stan państwa. Naszego państwa. Wiecie, idzie mi o takie rzeczy, jak prawdziwe zadłużenie, jak to, dla jakich to powodów likwidowany jest przemysł, czyje interesy realizuje teraz rządząca menażeria itd. Oczywiście nie dowiemy się tego wszystkiego, jeżeli teraz rządząca menażeria wygra wybory.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No dobra - na razie u władzy jest ta menażeria, która jest u władzy i pytanie (bardzo ogólne) jest takie: czy można prowadzić dyskusję nie wiedząc, o czym się mówi? Dyskusję w mediach, w parlamencie, w domu, ze znajomymi itd.? Moim zdaniem można, jak najbardziej można; można zaangażować się w gadułę po same uszy i, skończywszy gadułę, mieć poczucie, że się wykonało kawał dobrej roboty. Dam przykład.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto w knajpie dwóch gości piło sobie przy barze burbona i jakoś tak wyszło, że jeden powiedział, że Herbie jest najlepszy. Ten drugi zapytał, jaki Herbie, na co ten pierwszy odpowiedział, że Herbie Hancock. Ten drugi zgodził się z tym pierwszym, ale zaraz dodał, że właściwie to wszystko jest rzeczą gustu, bo nie da się zmierzyć, kto jest najlepszy. Pierwszy zgodził się z drugim, że to kwestia gustu, ale idzie o to, że wielu ludziom najbardziej odpowiada styl Herbiego, więc dla tych ludzi Herbie jest najlepszy. Drugi zgodził się z pierwszym i tak sobie gadali przez jeszcze dwa drinki, po czym pożegnali się nie wiedząc, że każdy z nich gadał o czym innym. No bo jest taki żużlowiec amerykański, Greg Hanckock, co to już raz był mistrzem świata i drugi raz zostanie mistrzem świata w tym roku. Greg wśród kibiców żużla ma ksywkę &lt;i&gt;Herbie&lt;/i&gt;, w nawiązaniu do słynnego jazzmana, Herbiego Hancocka. Ten pierwszy gościu w barze mówiąc o Herbiem Hancocku miał na myśli Grega Hancocka, żużlowca, a ten drugi gościu cały czas myślał o Herbiem Hancocku, jazzmanie. Gaduła była rozjechana zupełnie, ale ci goście o tym nie wiedzieli, miło im się gadało i rozeszli się z poczuciem dobrze wykonanej roboty. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-4879534686865410986?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/4879534686865410986/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=4879534686865410986' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/4879534686865410986'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/4879534686865410986'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/09/hancock.html' title='Hancock'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-677413178464221010</id><published>2011-09-10T09:59:00.000+02:00</published><updated>2011-09-10T20:57:55.534+02:00</updated><title type='text'>Co się stało 10 kwietnia 2010 roku?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zaraz po 10 kwietnia 2010 roku, kiedy w gadułach prowadzonych w Necie i nie tylko, zadawałem różnym mędrcom to proste pytanie: - &lt;i&gt;A o której godzinie samolot spadł na ziemię i skąd to wiesz?&lt;/i&gt; - mędrcy odpowiadali: - &lt;i&gt;Samolot spadł o godzinie 8.55 czasu polskiego i wiem to od Ruskich&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieco później, na to samo pytanie mędrcy odpowiadali: - &lt;i&gt;Samolot spadł o godzinie 8.41 czasu polskiego i wiem to od Ruskich.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy zaraz po 10 kwietnia pytałem mędrców: - &lt;i&gt;A dlaczego ten samolot spadł i skąd to wiesz?&lt;/i&gt; - mędrcy odpowiadali: - &lt;i&gt;Spadł, bo piloci popełnili błędy, na przykład aż cztery razy podchodzili do lądowania, a wiem to od Ruskich&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieco później ci sami mędrcy mówili, że piloci nie podchodzili do lądowania cztery razy, a o tym, że nie podchodzili, mędrcy wiedzą od Ruskich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby tych samych mędrców próbować przekonać (mam na myśli określonych mędrców, z którymi te wszystkie kwestie obgadałem), że:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- jest Bóg, bo wiemy to od autorów natchnionych, od papieży i od św. Tomasza z Akwinu&lt;br /&gt;- są memy, bo wiemy to od Richarda Dawkinsa&lt;br /&gt;- rodzina i Kościół Katolicki są źródłem przemocy, bo wiemy to od Magdaleny Środy&lt;br /&gt;- jedne zachowania wynikają z natury człowieka, a drugie są naturze człowieka przeciwne, bo wiemy to od Tomasza Terlikowskiego&lt;br /&gt;- Donald Tusk dobrze zawiaduje Polską, bo wiemy to od Donalda Tuska&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;to mędrcy ci turlali by się ze śmiechu. Ale o tym, co było w Smoleńsku mędrcy wiedzą od Ruskich, wierzą Ruskim i nie ma znaczenia, że Ruscy wiele razy swoją wersję zmieniali.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co takiego stało się 10 kwietnia 2010 roku, że wielu ludziom nawaliły w mózgu jakieś istotne układy?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-677413178464221010?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/677413178464221010/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=677413178464221010' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/677413178464221010'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/677413178464221010'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/09/co-sie-stao-10-kwietnia-2010-roku.html' title='Co się stało 10 kwietnia 2010 roku?'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-1571673524048188158</id><published>2011-09-03T13:22:00.001+02:00</published><updated>2011-09-03T19:10:26.678+02:00</updated><title type='text'>Kim był towarzysz Wyrzykowski?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,W-Warszawie-zniszczono-wielkie-dzielo-Picassa,wid,13749488,komentarz.html"&gt;Czytam sobie na wp&lt;/a&gt;: &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Podczas wizyty w Warszawie 3 września 1948 roku Pablo Picasso zostawił nam prezent: wielki rysunek naścienny warszawskiej Syrenki. Dzieło okazało się być na tyle kłopotliwe, iż kilka lat później - zamiast trafić do muzeum - zmyto je ze ściany i zamalowano.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeczytajcie sobie całą tę historię która kończy się tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Pod koniec 1952 roku pani Franciszka zwróciła się do zarządu spółdzielni z pytaniem, czy może przeprowadzić remont. Odpowiedź przyszła pół roku później. Towarzysz Wyrzykowski wydał telefonicznie zgodę na to, aby zamalować syrenę wymalowaną na ścianie przez Picacco (tak było zapisane w oryginalnym piśmie ze spółdzielni). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Więc przyszli malarze. Rozstawili te swoje drabiny. Jeden zabrał się za ścianę z Picassem. "Rany – powiedział malarz – kto to pani zrobił, mój szwagier by to namalował". I chlapnął farbą. No i nie było już syrenki Picassa - opowiadała Franciszka Sawicka-Prószyńska w latach 70.&lt;/i&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wygląda na to, że za chwilę prezydent Bronisław Komorowski będzie przepraszać za Polaków, wielu publicystów, artystów, polityków i innych ważnych&amp;nbsp; ludzi odczuje wstyd, a profesor Wojciech Sadurski napisze tekst przeciwko tym, którzy wstydu nie odczuwają. Jest tylko jeden kłopot, bo co prawda w sytuacji, kiedy zniszczono dzieło członka Francuskiej Partii Komunistycznej, należy odczuwać wstyd i należy przepraszać za Polaków, to jednak z drugiej strony zgodę na zamalowanie obrazu wydał towarzysz Wyrzykowski. A towarzysz Wyrzykowski kim był? Czy przypadkiem nie jest to postać na tyle ważna, że może spowodować, iż wielu publicystów, artystów, polityków i innych ważnych ludzi będzie odczuwać wstyd jedynie połowiczny, prezydent Komorowski przeprosi za Polaków nie całkiem szczerze, a profesor Sadurski tekst przeciwko tym, którzy nie odczuwają wstydu, napisze bez zwykłej rewolucyjnej pasji? Mówię Wam, wszystko zależy od tego, kim był towarzysz Wyrzykowski. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-1571673524048188158?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/1571673524048188158/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=1571673524048188158' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/1571673524048188158'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/1571673524048188158'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/09/kom-by-towarzysz-wyrzykowski.html' title='Kim był towarzysz Wyrzykowski?'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-6656151806384324086</id><published>2011-09-01T03:23:00.001+02:00</published><updated>2011-09-01T03:25:17.885+02:00</updated><title type='text'>Są ludzie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Są tacy dziwni ludzie; nie mam pojęcia, ilu ich jest, ale wiem, że są, którym podoba się, że w Polsce rośnie zadłużenie i to szybko jak nigdy dotąd, że rosną podatki, że szkoła jest rozwalona, że drogi są rozwalone, że koleje są rozwalone, że "służba zdrowia" jest rozwalona, że system emerytalny pada na pysk, że pieniądze z OFE zabrane, że pieniądze z rezerwy demograficznej zabrane, że resztki suwerenności oddajemy urzędnikom w Brukseli, że śledztwo smoleńskie oddaliśmy Ruskim, że odznacza się ludzi, którzy nie zapewnili bezpieczeństwa głowie państwa, że wojsko leży na łopatkach, a marynarka wojenna leży i kwiczy, że za gaz płacimy cholernie drogo, że budujemy najdroższe na świecie stadiony, że stadiony są zamykane, że w telewizjach niektórzy mają "przyjaciół", że kupuje się głosy w wyborach lokalnych, że rząd bredzi o Katarczykach i daje się robić w bambuko Chińczykom, że minister spraw zagranicznych chce dorzynać watahy, a premier zapowiada, iż niektórzy wyginą jak dinozaury, że prezydent oficjalnie zaprasza Jaruzelskiego, że dziennikarze milczą o wielu istotnych tematach, że komisje sejmowe robią sobie jaja z samych siebie, że &lt;a href="http://www.rpo.gov.pl/pliki/12537879280.pdf"&gt;sędziowie są mułłami&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są ludzie, którym to wszystko się podoba, ale nie wiem, ilu tych ludzi jest. Może jednak więcej jest ludzi, którym to wszystko się nie podoba, co?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-6656151806384324086?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/6656151806384324086/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=6656151806384324086' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/6656151806384324086'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/6656151806384324086'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/09/sa-ludzie.html' title='Są ludzie'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-9190345543985548631</id><published>2011-08-31T09:17:00.002+02:00</published><updated>2011-08-31T09:31:46.194+02:00</updated><title type='text'>Istotna rola "radykalnych mediów" kaukaskich</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dwa tygodnie temu Janusz Korwin-Mikke &lt;a href="http://korwin-mikke.blog.onet.pl/ONI-zeruja-na-wygodnictwie,2,ID433646054,n"&gt;&lt;b&gt;napisał&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Zaobserwowałem ciekawe zjawisko. W PRL 90% „obywateli” obywało się bez prawdziwych wiadomości, wierząc reżymowej prasie i TVP. Natomiast pozostałe 10% z zapałem, mimo trzasków i zakłóceń. wysłuchiwało „Radio Wolna Europa”,„Głosu Ameryki”, „Radio Madryt” czy nawet „Radio Tirana”.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziś nikt – na razie przynajmniej –nie zagłusza internetu; ale nadal 90% „obywateli” obywa się bez prawdziwych wiadomości, ślepo wierząc reżymowym mediom&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja stawiam tezę, że bez prawdziwych wiadomości obywa się 98% ludzi, ale tezy tej nie potrafię udowodnić, podobnie, jak swojej tezy nie potrafi udowodnić JKM. Wiadomo natomiast, że JKM ma rację utrzymując, iż horrendalna większość ludzi nie umie, albo nie chce czytać prawdziwych wiadomości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taki stan rzeczy jest na rękę reżimowym mediom, a także samym reżimom i chyba nie muszę tłumaczyć, dlaczego jest na rękę. Najnowszy przykład tego, jak funkcjonują reżimowe media mieliśmy wczoraj. Oto &lt;i&gt;Gazeta Polska&lt;/i&gt; znowu napisała o tym, że, mówiąc w skrócie, ABW założyła teczkę Lechowi Kaczyńskiemu. Mogliśmy o tym poczytać w Necie, dzisiaj możemy poczytać w papierowym wydaniu &lt;i&gt;GazPola&lt;/i&gt;, ale w telewizyjnych dziennikach i w telewizyjnych programach "publicystycznych" (mam na myśli te audycje, do których zapraszani są politycy - &lt;i&gt;Minęła dwudziesta&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;Rozmowa bardzo polityczna&lt;/i&gt; itd.) usłyszeć o tym nie mogliśmy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobra, jeszcze jest w miarę wolny Net (stopień wolności Netu jest różny w różnych miejscach na Ziemi), więc ABW jakoś musiała się odnieść do rewelacji zaserwowanych nam przez &lt;i&gt;Gazetę Polską&lt;/i&gt;. Rzecz jasna ABW zaprzeczyła tezie, że inwigilowała Lecha Kaczyńskiego, a Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska, rzeczniczka prasowa ABW, o ile wierzyć &lt;i&gt;Rzeczpospolitej&lt;/i&gt;, &lt;a href="http://www.rp.pl/artykul/10,709424-Lech-Kaczynski-w-tajnej-bazie-ABW.html"&gt;&lt;b&gt;powiedziała tak&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;W bazach centrum znajduje się katalog najważniejszych osób w państwie, podlegających ochronie w ramach systemu antyterrorystycznego RP. Podobne rekordy mają prezes Rady Ministrów, ministrowie i inni wysocy urzędnicy państwowi&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Rzepa&lt;/i&gt; pisze dzisiaj jeszcze coś takiego:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;W rozmowie z "Rz" rzecznik ABW zaś wyjaśniła, że gdy w 2008 r. Agencja monitorowała "radykalne media" kaukaskie, natknęła się na nazwisko Lecha Kaczyńskiego. Dlatego wpisano je do rejestru&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jest kapitalne stwierdzenie. Bo mamy dwie możliwości - albo założenie przez ABW teczki Lechowi Kaczyńskiemu jest dobre, albo jest złe. Jeżeli jest złe, to ABW leży i kwiczy. Jeżeli jednak jest dobre, to istotne pytanie jest takie: skoro ABW założyła Kaczyńskiemu teczkę w roku 2008, po tym, jak podczas monitorowania "radykalnych mediów" kaukaskich natknęła się w tychże mediach na nazwisko Kaczyńskiego, to co ABW myślała zanim w "radykalnych mediach" kaukaskich na nazwisko Lecha Kaczyńskiego się natknęła? No co myślała? Że Lech Kaczyński nie istnieje? A może ABW wiedziała, że Lech Kaczyński istnieje, ale nie wiedziała, kim on jest?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobra, jest też drugie pytanie, najważniejsze: skoro założenie teczki prezydentowi RP, Lechowi Kaczyńskiemu jest dobre, to czy z wypowiedzi rzeczniczki prasowej ABW wynika, że przed rokiem 2008 Lech Kaczyński, piastujący urząd prezydenta RP od roku 2005, nie miał teczki założonej przez ABW?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Pomyślałem sobie teraz takie pytanie, na które odpowiedź powinna raz na zawsze załatwić tę rządzącą ekipę: no i jak w końcu tego Lecha Kaczyńskiego ochroniono?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyznaję, że nie umiem zrozumieć tego, jakim cudem parę milionów Polaków nie jest w stanie wyciągnąć wniosków z odpowiedzi na to najprostsze pytanie. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-9190345543985548631?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/9190345543985548631/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=9190345543985548631' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/9190345543985548631'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/9190345543985548631'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/08/istotna-rola-radykalnych-mediow.html' title='Istotna rola &quot;radykalnych mediów&quot; kaukaskich'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-6047242101067697074</id><published>2011-08-27T13:24:00.002+02:00</published><updated>2011-08-27T13:31:38.211+02:00</updated><title type='text'>A.</title><content type='html'>&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A Tusk za Kaczyńskim pojechał, do Wrocławia teraz pojechał, a eksperci mówią, że ach, jaki sprytny Tusk, jak on eventy pisiorskie zmyślnie przykrywa, jak inicjatywę w kampanii wyborczej dzierży i punkty zyskuje, punkty sondażowe zyskuje. Tusk sprytny. Tusk inicjatywę ma. Tusk, premier Polski.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A zegar długu napierdala jak dziki. A rekord zadłużenia pięknie jest śrubowany. A "służba zdrowia" rozjebana, "edukacja" rozjebana, drogi rozjebane, kolej rozjebana. A koszty pracy coraz większe. A kasa z OFE zrabowana. A Fundusz Rezerwy Demograficznej obrabowany. A Gosiewski leży w grobie piętnaście centymetrów dłuższy, niż był za życia.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A państwo zdaje egzamin.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-6047242101067697074?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/6047242101067697074/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=6047242101067697074' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/6047242101067697074'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/6047242101067697074'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/08/blog-post.html' title='A.'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-7084848796014540857</id><published>2011-08-26T11:51:00.003+02:00</published><updated>2011-08-27T00:01:43.158+02:00</updated><title type='text'>Właśnie słucham</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Właśnie słucham Tuska, który tłumaczy, dlaczego teraz debaty z PiS-em są niedobre. Ale to są jaja - wystarczyło, że się wczoraj Zyta Gilowska pokazała :-))) Czytajcie to dobrze - jedna babka pozamiatała wszystko :-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-----------------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;DOPISEK&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I znowu słucham. I oglądam. Debaty Tuska z Pawlakiem, prowadzonej przez Gugałę :-)&amp;nbsp; Ależ Gugała ostro jedzie! Na Pawlaka naskoczył, jemu zarzucił, że nie ma polskiego produktu, który podbijałby świat. Pawlak się broni, powiada, że meble robimy i milion samochodów rocznie, ale Gugała nie odpuszcza, jak już Pawlaka złapał, to go trzyma mocno. I dociska, dociska, po męsku dociska! Pawlak w desperacji obwieścił, że mamy jeszcze jakieś fajne montownie, ale nie wiem o jakie montownie chodzi, bo się trochę pogubiłem, kiedy Pawlak o montowniach mówił. Jak to w Necie powieszą, to sobie posłucham, o jakie montownie idzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale Gugała jest świetny, chyba jeszcze nigdy taki świetny nie był. Ale i Pawlak z Tuskiem nie wypadli sroce spod ogona! Oni dzielnie przeciwko Gugale stają, nie unikają odpowiedzi na najtrudniejsze pytania, może nawet Pawlak bardziej od Tuska nie unika, a może tylko takie odnoszę wrażenie. W każdym razie debata jest kapitalna, kapitalna! A jeszcze i to jest dobre, że jak tę debatę oglądam, to mnie wspomnienia dopadają, mnie się dawniejsza telewizja przypomina, dawniejsze czasy oraz dawniejsza epoka. Gierkowska.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;*** &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gdyby ktoś z Was oglądał tę debatę w towarzystwie ciotek Matyld, to niech napisze relację. Jak to było? Ciotki Matyldy usłyszały, że fajne meble robimy i co? Usłyszały, że produkujemy milion samochodów rocznie i co? Usłyszały, że mamy świetne montownie i co? Co na to ciotki Matyldy? Pokiwały głowami z aprobatą? Powiedziały: - &lt;i&gt;O, właśnie, mamy świetne montownie!&lt;/i&gt;? Jeszcze coś innego zrobiły?&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-7084848796014540857?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/7084848796014540857/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=7084848796014540857' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/7084848796014540857'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/7084848796014540857'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/08/wasnie-sucham.html' title='Właśnie słucham'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-4835993193574434859</id><published>2011-08-25T19:57:00.004+02:00</published><updated>2011-08-25T20:56:21.083+02:00</updated><title type='text'>Kim?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wojciech Sadurski, o którym niektórzy myślą, że to jest kumaty profesor od prawa (a niektórzy utrzymują, że to jest profesor medialny :-))) powiesił w salonie24 kolejną &lt;a href="http://wojciechsadurski.salon24.pl/336183,miedzy-panem-kaczynskim-wojtem-tuskiem-a-plebanem-janke"&gt;&lt;b&gt;notkę&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;, która pokazuje, że Sadurski dostał sraczki, ale daje sobie radę, bo przecież są pampersy. No i do Internauta Sadurski napisał tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Bac sie to nie ja. To wy - anonimowe tchorze.&lt;br /&gt;Ja sie nie boje - juz tak mam!&lt;br /&gt;I jeszcze trzeba tlumaczyc, dlaczgo tak gardze panem i pa0nupodobmmi?&lt;br /&gt;i dlaczego zalatwiam was smiechem?&lt;br /&gt;Ws&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Komentarz Sadurskiego skopiowałem i wkleiłem - nie robiłem żadnych poprawek. Sadurski pisze "wy" przez małe "w", "panem" przez małe "p" i stwierdza, że gardzi ludźmi. A najlepsze jest to: "pa0nupodobmmi" :-))) Tu jest fotka z komentarzem Sadurskiego:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ZNIyExT8eac/TlaaoCl8DFI/AAAAAAAAAoE/xto0Ed66Yw0/s1600/Sadurski.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="114" src="http://1.bp.blogspot.com/-ZNIyExT8eac/TlaaoCl8DFI/AAAAAAAAAoE/xto0Ed66Yw0/s320/Sadurski.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Teraz powiem Wam coś, co nie ma żadnego związku z cytowanym komentarzem Sadurskiego. Ale to żadnego związku. Otóż ja od czasu do czasu piszę tekściora po pijaku. Ale zanim go powieszę na blogu, to tekściora sprawdzam dziesięć razy. I w 99 przypadkach na 100 nie znajdziecie u mnie ani jednej literówki. Da się? Pewnie, że się da.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Kim trzeba być, żeby gardzić ludźmi i jeszcze napisać, że się gardzi ludźmi? Odpowiadam - Sadurskim.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-4835993193574434859?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/4835993193574434859/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=4835993193574434859' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/4835993193574434859'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/4835993193574434859'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/08/kim.html' title='Kim?'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-ZNIyExT8eac/TlaaoCl8DFI/AAAAAAAAAoE/xto0Ed66Yw0/s72-c/Sadurski.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-1415663386189210335</id><published>2011-08-24T22:48:00.001+02:00</published><updated>2011-08-24T22:53:28.338+02:00</updated><title type='text'>Rechtsstaat czy nie Rechtsstaat?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dzisiaj politycy PO, a także "niezależne" media cieszą się z tego, że sąd uznał, iż PiS nakłamał w czterech przypadkach. Politycy PO oraz "niezależne" media cieszą się również z tego, że sąd nie uznał, iż PiS nie nakłamał w 95 przypadkach. Radość z tego, że sąd uznał, iż PiS nakłamał w 4 przypadkach na 99 dominuje dzisiaj w "niezależnych" mediach, ale parę razy poruszono i inną kwestię, mianowicie "niezależni" dziennikarze pytali polityków PiS-u o to, co miał na myśli JarKacz, kiedy stwierdził dzisiaj, bodaj w Radomiu, że Polska nie jest państwem prawa. Co miał na myśli Jarkacz dzisiaj, to nie wiem, natomiast znam treść wykładu, który JarKacz wygłosił na Uniwersytecie Jagiellońskim 1 lutego 2010 roku, czyli nieco ponad dwa miesiące przed tym, jak państwo polskie zdało egzamin. Wykład nosił tytuł &lt;i&gt;Czy Polska jest państwem prawa?&lt;/i&gt; i jest do przeczytania w &lt;i&gt;PRESSJACH&lt;/i&gt; - 2011, teka XXIV; to ten numer zatytułowany &lt;i&gt;Zabiliśmy Proroka&lt;/i&gt;. W swoim wystąpieniu JarKacz mówi o tym, jakie to warunki istnienia państwa prawa nie są w Polsce spełnione - każdy może to sobie przeczytać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zaraz po tekście wykładu JarKacza &lt;i&gt;PRESSJE&lt;/i&gt; zamieszczają komentarz do tegoż wykładu, komentarz autorstwa Jana Woleńskiego. Świetnie napisał Woleński, na wielu przykładach pokazał, jak to JarKacz ględzi, jak mętnie mówi, jak nie daje dobrych uzasadnień dla swoich tez, jak wreszcie, i to jest główny zarzut, nie podaje określenia państwa prawa. W jednym miejscu, gdy chodzi o media (czytajcie obydwa teksty, bo nie chce mi się ich szczegółowo omawiać :-)), Woleński wyraźnie słabuje, bardzo wyraźnie, ale tym się dzisiaj nie zajmuję - dzisiaj chcę pokazać jedną bardzo ważną rzecz, o której napisał Woleński. Otóż można kłócić się o to, czy Polska jest, czy nie jest państwem prawa (moim zdaniem nie jest, ale to teraz nieistotne), natomiast trzeba wiedzieć jedno: Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej nie mówi, że RP jest państwem prawa, Konstytucja mówi tak: &lt;i&gt;Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej&lt;/i&gt; (Art. 2.).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Woleński bierze na tapetę sformułowanie &lt;i&gt;państwo prawne &lt;/i&gt;i pokazuje dwie rzeczy. Po pierwsze stwierdza, że sformułowanie &lt;i&gt;demokratyczne państwo prawne&lt;/i&gt; jest sformułowaniem pleonastycznym, bowiem nie-demokratyczne państwo prawa jest contradictio in adiecto (idzie o to, że to jest oksymoron :-)) Tu Woleński trochę się pogubił, bo nie wiedzieć czemu pisze, że contradictio in adiecto jest sformułowanie &lt;i&gt;nie-demokratyczne państwo prawa&lt;/i&gt;, skoro w Konstytucji stoi jak byk &lt;i&gt;państwo prawne&lt;/i&gt;, ale rozumiemy, co profesor Woleński chciał powiedzieć. Druga rzecz, na którą wskazuje Woleński jest taka, że zwrot &lt;i&gt;państwo prawne&lt;/i&gt; jest zwrotem niewłaściwym, gdyż sugeruje, iż przeciwieństwem państwa prawnego jest państwo bezprawne, a nie, jak powinno być, państwo bezprawia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziesiątki razy mówiłem po różnych gadułach w Necie i nie tylko w Necie o tym, co napisał Woleński i co jest istotne: nasza Konstytucja nie mówi, że Rzeczpospolita Polska jest państwem prawa!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mniejsza o powody, dla których zapis w Konstytucji jest taki, jaki jest - teraz idzie mi o to, że dzisiaj w telewizorach (a pewnie i nigdy w telewizorach, no chyba, że Michalkiewicz :-)) żaden polityk PiS-u, ani żaden polityk innej partii, ani żaden dziennikarz, nie wpadł na to, na co w swoim tekście zwrócił uwagę Woleński. A ja wieszam ten tekst i mam nadzieję, że żaden mózg z PO tego nie przeczyta i jutro dowiemy się, że PO pozwała w trybie wyborczym JarKacza o to, że stwierdził, iż Polska nie jest państwem prawa :-)) &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-1415663386189210335?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/1415663386189210335/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=1415663386189210335' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/1415663386189210335'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/1415663386189210335'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/08/rechtsstaat-czy-nie-rechtsstaat.html' title='Rechtsstaat czy nie Rechtsstaat?'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-7052589518166452025</id><published>2011-08-23T23:20:00.002+02:00</published><updated>2011-08-23T23:23:49.848+02:00</updated><title type='text'>Co zrobi sąd?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;PO nakablowała na PiS do sądu w trybie wyborczym i teraz być może sąd będzie musiał rozstrzygnąć kwestię tego, czy PiS kłamie czy nie kłamie. Agnieszka Pomaska, posłanka PO, na twitterze napisała tak:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-YmrPh1l2mgE/TlQYe28r3oI/AAAAAAAAAoA/_CGqU07p9hs/s1600/Pomaska.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="78" src="http://4.bp.blogspot.com/-YmrPh1l2mgE/TlQYe28r3oI/AAAAAAAAAoA/_CGqU07p9hs/s320/Pomaska.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;fotka z &lt;a href="http://twitter.com/#!/pomaska"&gt;twittera Pomaskiej&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wychodzi na to, że ci, którzy w wyborach zagłosują na Pomaską, to są ludzie, którzy zgadzają się z tezą, że wyborcy nie są w stanie rozstrzygnąć, kto w debacie publicznej posługuje się kłamstwem, ale mniejsza o wyborców Pomaskiej (tym bardziej, że mogą istnieć i tacy wyborcy, którzy z tezą Pomaskiej się nie zgadzają, Pomaską mają na idiotkę, a i tak na Pomaską zagłosują), bo inny problem jest ciekawy: co zrobi sąd? Po mojemu sąd powinien powiedzieć coś takiego: - &lt;i&gt;A wypierdalać mnie z tym pozwem! Pojebało was, ludzie???&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Obawiam sie jednak, że sąd nie powie tak, jak powinien powiedzieć, tylko wyda jakieś orzeczenie na korzyść PO albo na korzyść PiS-u i w ten sposób się zbłaźni. Nie znam się na prawie wyborczym, czy jak się tam to prawo nazywa, ale chyba nie jest tak, że sąd musi&amp;nbsp;zajmować&amp;nbsp;sie każdym idiotyzmem tylko dlatego, że PO kogoś tam podpierdoliła? Gdyby jednak prawo kazało sądowi zajmować się każdym idiotyzmem tylko dlatego, że PO kogoś tam podpierdoliła, to mam taką propozycję, żeby pojutrze JarKacz na konferencji prasowej powiedział coś takiego:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- &lt;i&gt;Jest rzecza pewną, że qualia, zgodnie z tym, co mówi John Searle, to to samo zjawisko, którym jest świadomość, wobec czego problem qualiów nie różni się od problemu świadomości. W tej sytuacji oczywiste jest, że człowiek świadomy nie może głosować na PO&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Byłoby bardzo ciekawe, gdyby PO nakablowała na Jarkacza do sądu za to stwierdzenie zarzucając prezesowi PiS kłamstwo. Co zrobiłby sąd? Kombinował, czy problem qualiów różni się od problemu świadomości? Rozstrzygał, czy w sytuacji, kiedy problem qualiów nie różni się od problemu świadomości, prawdą jest, że człowiek świadomy nie może głosować na PO? A może stwierdziłby, że problem qualiów i problem świadomości, to dwa odrębne problemy, z czego wynika, że JarKacz, idąc za Searlem, kłamie?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Takich ciekawych problemów można wynaleźć mnóstwo, na przykład można zmusić sąd do wydania orzeczenia na temat tego, czy teza mówiąca o tym, iż jest Bóg, jest prawdziwa.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Chyba znacie rozmaite orzeczenia polskich sądów, więc zdajecie sobie sprawę z tego, że pisząc, co napisałem, nie robię sobie jaj?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-7052589518166452025?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/7052589518166452025/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=7052589518166452025' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/7052589518166452025'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/7052589518166452025'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/08/co-zrobi-sad.html' title='Co zrobi sąd?'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-YmrPh1l2mgE/TlQYe28r3oI/AAAAAAAAAoA/_CGqU07p9hs/s72-c/Pomaska.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-3243480536813064632</id><published>2011-08-21T16:30:00.002+02:00</published><updated>2011-08-21T16:33:56.960+02:00</updated><title type='text'>Odzieżowo</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie wiem jak tam jest teraz, ale jeszcze parę lat temu na salonach królowała dekonstrukcja, jedno z kluczowych pojęć dotyczących postmodernizmu. Nie jest istotne, czy Jacquesa Derridę, twórcę terminu &lt;i&gt;dekonstrukcja&lt;/i&gt;, zaliczymy do modernistów czy postmodernistów, nie jest istotne, czy postmoderniści przypadkiem nie wyczytują u Derridy rzeczy, których ten mąż nie napisał - liczy się tylko to, że jak ludzie postmoderni słyszą &lt;i&gt;postmodernizm&lt;/i&gt;, to mają takie qualia, że im się w głowach wyświetla &lt;i&gt;dekonstrukcja&lt;/i&gt;, a jak słyszą &lt;i&gt;dekonstrukcja&lt;/i&gt;, to im się wyświetla &lt;i&gt;postmodernizm&lt;/i&gt;. Tu chcę podkreślić, że idzie mi o to, co Antonio Damsasio nazywa problemem qualiów I, bo problem qualiów II to rzecz bardziej skomplikowana.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Nie jestem za bardzo dobry w postmodernizmie i w dekonstrukcji, więc krótko, a nawet ekstremalnie krótko zreferuję, co o dekonstrukcji pisze Santiago Zabala, który w roku 2005 wydał książeczkę zatytułowaną &lt;i&gt;Przyszłość religii&lt;/i&gt;, na którą to książeczkę składają się &lt;i&gt;Wprowadzenie&lt;/i&gt; Zabali, po jednym tekście Richarda Rorty'ego i Gianniego Vattimo oraz zapis gaduły, w której uczestniczyli ci trzej myśliciele. Zabala stwierdza mianowicie, że dekonstrukcja, przede wszystkim w wykonaniu Nietzschego, Heideggera i Derridy to, mówiąc w największym skrócie, zamach na metafizykę.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Zamach na metafizykę jest w porządku, przy czym ja żywię, chyba jakieś katolskie, przekonanie o tym, iż z faktu, że dwóch robi tak samo nie wynika automatycznie, że robią to samo. Są np. tacy autorzy, choćby jak ten Rorty, którzy wiedzą więcej ode mnie, bo też i przeczytali więcej i w dziedzinie zawodowo wymiatają. Jeśli do tej erudycji i profesjonalnej rutyny dodać i tę okoliczność, że Rorty ma łeb nie od parady, to skutek jest taki, że ja sobie u Rorty'ego znajduję różne ciekawe rzeczy. Rorty oczywiście zamachnął się na metafizykę i zrobił taki wynalazek, że nam zamiast metafizyki ironii trzeba, ale mnie to nie przeszkadza, bo facet po drodze zakumał wszystko, co było do zakumania i teraz może się bawić (tak, wiem, że Rorty nie żyje). Weźmy sposób, w jaki Rorty kończy książkę &lt;i&gt;Filozofia jako polityka kulturalna&lt;/i&gt;. Otóż Rorty plotkuje o filozofach moralnych, trochę z nich kpi, trochę mówi, że niech tam sobie ci filozofowie moralni będą, a na koniec o tych filozofach daje takie zdanie: &lt;i&gt;Dopiero gdy wsiądą na swoje wysokie kantowskie konie, powinniśmy spojrzeć na nich nieufnie&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Jakże nie lubić gościa, który pisze coś takiego? :-))&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Są znowu i tacy autorzy, którzy niezależnie od tego, co przeczytali, niezależnie od tego, jaki mają tytuł naukowy i niezależnie od tego, jak często zapraszają ich do telewizji i do gazet, nie mają nic do powiedzenia. No co ma do powiedzenia Magdalena Środa? Przykład drastyczny, owszem, ale nie mam dzisiaj czasu na subtelne pisanie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Zasada, że kiedy dwóch robi tak samo, to jeszcze nie dowód, iż robią to samo, obowiązuje w każdej dziedzinie życia. Viswanathan Anand i ja, kiedy gramy w szachy, to nie robimy tego samego i nawet nie wiecie, jak bardzo tego samego nie robimy :-) Kiedy politykę robią Reagan, Thatcher, Churchill, Merkel, Orbán i ich ekipy, to nie jest to samo, kiedy politykę robi Tusk i jego ekipa. Dekonstruowanie wszystkiego jest fajne w wydaniu Rorty'ego i paru innych autorów piszących książki, ale w wydaniu Tuskowej ekipy fajne nie jest. No patrzcie na Tuska - przecież chłop zakłada szorty i idzie sobie haratnąć w gałę, a później na youtube, czy gdzie tam, widać premiera, co w szortach gania. A Hallowa portki spuszcza i do zdjęć pozuje. A Piesiewicz w sukience? Coś z tymi ludźmi chyba jest nie tak i to nie tylko w kwestii odzieżowej.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Przy okazji - chyba lepsza jest ministerka bez spodni od senatora w sukience? Co myślicie?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-3243480536813064632?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/3243480536813064632/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=3243480536813064632' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/3243480536813064632'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/3243480536813064632'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/08/odziezowo.html' title='Odzieżowo'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-4296152717391488689</id><published>2011-08-19T21:45:00.002+02:00</published><updated>2011-08-20T05:32:53.296+02:00</updated><title type='text'>Lewacy i prawacy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Powiem Wam, co ja myślę na temat tego, jaka jest istotna różnica między prawakami a lewakami. Moim zdaniem nie idzie o taki goły fakt, że lewacy popierają homoseksualistów (bo to popieranie z czegoś wynika), a prawacy sprzeciwiają się propagowaniu homoseksualizmu. No bo zadajcie sobie takie pytanie: w sytuacji, kiedy lewacki projekt polega na tym, że ci, którzy pracują, zapierdalają na emerytury dziadków, ile procent społeczeństwa muszą stanowić homoseksualiści, żeby "demokratyczne rządy", które przecież potrzebują nowych niewolników do pracy, czyli potrzebują dzieci, zaczęły ścigać paraden-marsze i wszelkie inne formy propagowania homoseksualizmu? Różnica między lewakami a prawakami nie polega na tym, że lewacy chcą dawać kasę nierobom, kasę, którą zabierają ludziom, którzy pracują, a prawacy nie widzą powodu, dla którego mieliby finansować nierobów. To wszystko owszem, pokazuje różnicę między lewakami a prawakami, ale ja Wam tę różnicę opiszę lepiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szachy są grą o pełnej informacji. Nie chodzi o to, że wiemy wszystko o szachach, tak jak wiemy wszystko o grze w kółko i krzyżyk, bo gówno o szachach wiemy. Parę lat temu przeczytałem, że ludzie ciągle nie wiedzą, czy białe, mające przewagę tempa (białe robią pierwszy ruch), przy najlepszej grze obydwu stron mają pewne zwycięstwo, czy tylko pewny remis. W tym artykule, który czytałem, napisali, że aby to policzyć, trzeba by zaprząc do roboty wszystkie kompy świata na jakieś dwieście lat. Twierdzenie, że szachy są grą o pełnej informacji oznacza, że białe robią pierwszy ruch i obie strony widzą wszystko, co trzeba widzieć. Po czym czarne robią ruch i znowu obie strony widzą wszystko, co trzeba widzieć. I tak to się toczy w szachach - ruch za ruch, a po każdym ruchu obie strony widzą wszystko, co trzeba widzieć - mają pełną informację.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy okazji - miliony razy kłóciłem się z debilami, którzy wmawiali mi, że w życiu, w każdej dziedzinie życia, wystarczy WIEDZIEĆ. I parę razy zaryzykowałem, przedstawiając taką oto propozycję: - Zagrajmy w szachy. O duże pieniądze. Znasz reguły gry, wiesz, że cię nie oszukam. Co ty na to?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zgadnijcie ile razy lewacki palant przyjął zakład? :-))) A najśmieszniej było, jak taki zakład chciałem zrobić w Sopocie, w lecie, wieczorem, w takiej jednej knajpie, gdzie mnóstwo ludzi w szachy łoiło, niedaleko molo (niektórzy domyślają się, gdzie to było :-)) Lewak zakładu nie przyjął, po czym ja, strosząc pióra przed zgromadzonymi przy naszym stoliku (to były trzy zestawione stoliki) pięknymi kobietami, zagrałem blitza o duże pieniądze z holenderskim arcymistrzem i zremisowałem. Piękne kobiety zapiszczały z zachwytu, raz dwa zaoferowały mi numery swoich telefonów komórkowych, a mężczyźni tych kobiet znienawidzili mnie do imentu. Rybka polegała na tym, że ten Holender to jest mój kumpel i myśmy tak zagrali, żeby on mi krzywdy nie zrobił :-)) Oszustwo? Jak najbardziej, ale jakie literackie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poker, a mówię o Texas Holdem No Limit, bo tylko w tego pokera gram, jest grą o niepełnej informacji. Każdy z graczy dostaje na rękę dwie karty i nikt nie zna kart przeciwników. Jakie znaczenie ma wartość ręki? Otóż różną, w zależności od kontekstu. W poszczególnym rozdaniu ręka na bardzo duże znaczenie - trudno pokonać gościa, który dostał na łapę rakiety, czyli dwa asy. W kontekście całej gry cashowej czy turnieju (np. gra turniejowa na stole dziewięcioosobowym, zwycięzca bierze wszystko) wartość poszczególnych rąk maleje drastycznie w stosunku do wartości ręki w jednym rozdaniu. A co, jeśli chodzi o całą karierę? Jaką wartość mają poszczególne ręce w kontekście całej kariery graczy? Odpowiedź jest prosta - zerową. Czy to oznacza, że jak się umówimy na długi pojedynek z Gusem Hansenem, Howardem Ledererem czy Doyle'm Brunsonem to dostaniemy w dupę niezależnie od tego, jakie ręce dostaniemy my i ci wielcy gracze? Tak, to właśnie to oznacza - nie ma znaczenia, jakie ręce dostaniemy my i Hansen, Lederer czy Brunson; stając przeciwko tym graczom, na długim dystansie zawsze dostaniemy w dupę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Istotna różnica między lewakami a prawakami polega na tym, że lewacy uważają, iż życie to szachy pojmowane na lewacki, debilny sposób, a prawacy wiedzą, że życie to poker, ale też szachy, wobec których trzeba zachować pokorę, bo z jednej strony szachy to gra o pełnej informacji, ale z drugiej strony gówno wiemy o szachach.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-4296152717391488689?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/4296152717391488689/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=4296152717391488689' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/4296152717391488689'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/4296152717391488689'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/08/lewacy-i-prawacy.html' title='Lewacy i prawacy'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-1692920568659831268</id><published>2011-08-17T11:17:00.001+02:00</published><updated>2011-08-17T15:05:20.764+02:00</updated><title type='text'>Świetlana przyszłość filozofii techniki</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Taśmy w CVR wydłużają się zapisując 8 minut więcej, niż mogą zapisać. Drzewo przecina metal. Kamery przemysłowe zacinają się, podobnie jak rejestratory mające zapisać obraz w wieży kontrolnej na lotnisku i jak dekoder cyfrowy zatrzymujący obraz w telewizorze. Tekst będący tłumaczeniem innego tekstu powstaje dwadzieścia pięć dni wcześniej niż tekst, który jest tłumaczony. Takie oto rzeczy dzieją się w wieku XXI. Nie wiem, czy te rzeczy mają jakikolwiek związek z religią, ale myślę, że spokojnie można te wszystkie przypadki nazwać cudami. Bo wiecie, cuda to nie tylko takie coś, że ktoś był śmiertelnie chory i nagle zupełnie ozdrowiał; cuda to również takie coś, że zwykła rzecz wydarza się akurat wtedy, kiedy trzeba. Nie wiem, czy kiedykolwiek wcześniej jakieś taśmy w CVR wydłużyły się o 8 minut, nie wiem czy wcześniej drzewo przecięło metal, nie wiem czy wcześniej nawalił dekoder i zatrzymał obraz telewizyjny na obrazku z premierem itd. Tego wszystkiego nie wiem, wiem natomiast, że ostatnio takich koincydencji/niekoincydencji jest coraz więcej. I to są właśnie cuda, cuda techniki. Jak sobie z nimi radzić, z tymi cudami techniki?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z cudami to jest ciężka sprawa, bo można w nie wierzyć albo nie. Na razie rzecz wydaje się łatwa, bo co to niby za problem uwierzyć w cud albo nie uwierzyć? Trudności pojawiają się wtedy, kiedy wiara bądź niewiara w cuda ma istotne znaczenie dla światopoglądu człowieka, dla sposobu, w jaki człowiek konceptualizuje sobie świat. Weźmy takiego katola - katol, żeby być porządnym katolem, musi wierzyć w te cuda, które mu Biblia do wierzenia podaje, na przykład musi wierzyć w zmartwychwstanie Jezusa. W prywatne objawienia świętych wierzyć nie musi, ale w zmartwychwstanie Jezusa musi wierzyć; co prawda Bogusław Wolniewicz mówi o sobie: &lt;i&gt;rzymski katolik, niewierzący&lt;/i&gt;, ale poważny naukowy spór odnośnie tego, czy istnieje takie coś jak niewierzący katolik, nie został jeszcze rozstrzygnięty. Albo weźmy takiego leminga (&lt;i&gt;leming&lt;/i&gt; to pojęcie węższe od pojęcia &lt;i&gt;ciotka Matylda&lt;/i&gt;) - otóż leming, żeby być porządnym lemingiem, musi wierzyć w drzewo przecinające metal oraz w to, że tłumaczenie powstaje dwadzieścia pięć dni wcześniej od tekstu, którego jest tłumaczeniem. Chyba pokazałem jasno, że wierzenie w cuda to sprawa poważna?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Val Dusek, taki profesor filozofii, napisał książkę &lt;i&gt;Wprowadzenie do filozofii techniki&lt;/i&gt; [Philosophy of Technology. An Introduction].&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-5Hge4bjopdg/TkuGCVgn_UI/AAAAAAAAAn0/pFufcIvWIes/s1600/DUSEK.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-5Hge4bjopdg/TkuGCVgn_UI/AAAAAAAAAn0/pFufcIvWIes/s320/DUSEK.jpg" width="207" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.fabryka.pl/ksiazki/wprowadzenie-do-filozofii-techniki-val-dusek-901439/"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://media.wydawnictwowam.pl/pdf/51299_skrot.pdf"&gt;zajawka książki&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dusek pisze, że filozofia techniki to zupełnie młoda dziedzina, bo o ile rozmaici myśliciele dość rzetelnie zajmowali się filozofią nauki, to filozofia techniki nie cieszyła się zbytnim powodzeniem. Wydaje się, że w świetle cudów techniki, które przywołałem, świetlana przyszłość przed filozofią techniki, jak mówi mój kumpel, otwiera się szerokim otworem.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-1692920568659831268?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/1692920568659831268/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=1692920568659831268' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/1692920568659831268'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/1692920568659831268'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/08/swietlana-przyszosc-filozofii-techniki.html' title='Świetlana przyszłość filozofii techniki'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-5Hge4bjopdg/TkuGCVgn_UI/AAAAAAAAAn0/pFufcIvWIes/s72-c/DUSEK.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-1498505059997942974</id><published>2011-08-15T23:00:00.000+02:00</published><updated>2011-08-15T23:00:58.337+02:00</updated><title type='text'>Brawo Świerczu!!!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na szybko: Dariusz Świercz, chłopak urodzony w Tarnowskich Górach, zdobył w indyjskim Chennai tytuł szachowego majstra świata do lat 20. Darek ma dopiero 17 lat i widać, że będzie w tych szachach fest wymiatać. Popatrzcie, jaką mu Indusi fajną czapkę zafundowali :-))&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-hrLEtBrS5xs/TkmHey1GoKI/AAAAAAAAAnw/AqQEfXAezrE/s1600/photos_70.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-hrLEtBrS5xs/TkmHey1GoKI/AAAAAAAAAnw/AqQEfXAezrE/s320/photos_70.jpg" width="232" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href=""&gt; &lt;/a&gt;&lt;a href="http://www.wjcc2011.org/%28X%281%29S%28t5y4ena0plltr2fhitirbryg%29%29/Index.aspx?AspxAutoDetectCookieSupport=1"&gt;fotka stąd&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Oficjalna strona mistrzostw jest &lt;a href="http://www.wjcc2011.org/%28X%281%29S%28yzj2k2jphhcjgfjdpbaeij55%29%29/Index.aspx"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-1498505059997942974?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/1498505059997942974/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=1498505059997942974' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/1498505059997942974'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/1498505059997942974'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/08/brawo-swierczu.html' title='Brawo Świerczu!!!'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-hrLEtBrS5xs/TkmHey1GoKI/AAAAAAAAAnw/AqQEfXAezrE/s72-c/photos_70.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-9007236697975728472</id><published>2011-08-08T01:07:00.001+02:00</published><updated>2011-08-08T01:19:45.392+02:00</updated><title type='text'>Dlaczego Wałbrzych?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jedno z najśmieszniejszych pytań na świecie jest takie: &lt;i&gt;dlaczego Wałbrzych&lt;/i&gt;? Nie ma żadnego kontekstu, żadnych okoliczności niejako usprawiedliwiających zadanie tego pytania - po prostu jest samo pytanie. Jedno z najśmieszniejszych pytań na świecie. I to jest sprawa bardzo poważna.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wygląda na to, że prezydentem Wałbrzycha będzie Roman Szełemej. Są ludzie, którzy cieszą się z tego, że Szełemej będzie prezydentem Wałbrzycha. Ginger &lt;a href="http://ginger.salon24.pl/331384,wyniki-w-walbrzychu-to-sygnal-odrzucenia-polityki-pis"&gt;&lt;b&gt;pisze&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; na przykład tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Nie znam się na Wałbrzychu, ale w tytule notki zwracam uwagę na to, co moim zdaniem istotne. Mieszkańcy tego miasta pokazali Kaczyńskiemu gest Kozakiewicza. Jeszcze jaśniej mam?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tytuł notki (autorstwa Ginger) jest taki: &lt;i&gt;Wyniki w Wałbrzychu to sygnał odrzucenia polityki PiS?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Ginger, jakkolwiek nie zna się na Wałbrzychu, cieszy się, że mieszkańcy Wałbrzycha pokazali Kaczyńskiemu gest Kozakiewicza. Nie tylko Ginger cieszy się ze zwycięstwa Szełemeja. Dobra, kwestia jest taka: co ci, którzy cieszą się ze zwycięstwa Szełemeja, odpowiedzieliby na pytanie o to, dlaczego za Chiny Ludowe nie chcą mieszkać w Wałbrzychu?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-9007236697975728472?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/9007236697975728472/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=9007236697975728472' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/9007236697975728472'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/9007236697975728472'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/08/dlaczego-wabrzych.html' title='Dlaczego Wałbrzych?'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-7093240143715784381</id><published>2011-08-05T02:15:00.009+02:00</published><updated>2011-08-05T02:25:53.620+02:00</updated><title type='text'>Szibbolet</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Znak&lt;/i&gt; wydał &lt;i&gt;Biblię&lt;/i&gt;. I co myślicie - że &lt;i&gt;Znak&lt;/i&gt; wydał &lt;i&gt;Biblię&lt;/i&gt; po to, żeby odkupić swoje winy? Myślicie, że w &lt;i&gt;Znaku&lt;/i&gt; uznali, że jak wydadzą &lt;i&gt;Biblię&lt;/i&gt; to zmażą grzech, jakim było wydanie&lt;i&gt; Złotych żniw&lt;/i&gt; Grossa? Ha! W ogóle nie o to chodzi! Ta &lt;i&gt;Biblia&lt;/i&gt;, co ją &lt;i&gt;Znak&lt;/i&gt; w tamtym roku wydał, to jest &lt;i&gt;Biblia dziennikarstwa&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na tom składają się teksty wielu dziennikarzy oraz wielu nie-dziennikarzy (to moja ocena). Możemy poczytać co napisali Ludwik Stomma, Andrzej Stankiewicz, Bogdan Wróblewski, ale też Justyna Pochanke, Bartosz Węglarczyk, Jerzy Pilch czy Kuba Wojewódzki (tak jest napisane: &lt;i&gt;Kuba&lt;/i&gt;). Pośród wszystkich tekstów jest i tekst Katarzyny Kolendy-Zaleskiej, który to tekst kończy się w ten oto sposób:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Tak, życie sprawozdawcy telewizyjnego może nie być wygodne, zwłaszcza gdy tak jak mnie brakuje ci cierpliwości. Nagrodą jest zdjęcie, którego nie ma nikt. News, na który pracowałaś miesiącami. I zaufanie oraz szacunek ludzi, na których naprawdę ci zależy&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Super? Pewnie, że super :-)) Katarzyna Kolenda-Zaleska to ta pracownica &lt;i&gt;TVN-u&lt;/i&gt;, która nakłamała ludziom, że JarKacz mówił o prawdziwych Polakach, podczas gdy JarKacz o prawdziwych Polakach nie mówił. Po tym, jak Katarzyna Kolenda-Zaleska nakłamała, że JarKacz mówił o prawdziwych Polakach, ciotki Matyldy oburzyły się z tego powodu, że JarKacz o prawdziwych Polakach mówił.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Gdybyście zapytali mnie tak: - &lt;i&gt;wyrus, a co złego jest w mówieniu o prawdziwych Polakach?&lt;/i&gt; - to odpowiedziałbym tak: - &lt;i&gt;Nie mam zielonego pojęcia.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Kwestię mówienia o prawdziwych Polakach pięknie &lt;a href="http://hekatonchejres.salon24.pl/330031,rozbroic-te-bombe"&gt;opisał Rolex&lt;/a&gt;. Bardzo lubię pisarstwo Rolexa, bo Rolex jest mądry, dowcipny, ma wielką erudycję i dysponuje rewelacyjnym warsztatem. Jeżeli ufacie mi w kwestii pisarstwa, a powinniście, bo sam mam niezły warsztat, a do tego, jeśli chodzi o pisanie, zostałem obdarzony słuchem absolutnym (to określenie Jerzego Pilcha, ten słuch absolutny w kwestii pisarstwa), to możecie powtarzać za mną jak za panią matką: &lt;i&gt;Rolex ma warsztat rewelacyjny&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Idźcie zatem przeczytać podlinkowany tekst Rolexa i wróćcie do mnie, bo chcę Wam powiedzieć jedną rzecz.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przeczytaliście Rolexa? OK, to czytajcie dalej, co napisałem. Otóż jest taki naród, który nie bawi się w żadne multi-kulti i nikt u nas nie śmie z tego powodu uczynić temu narodowi zarzutu. Ten naród to Żydzi (różnie ich nazywano - Żydzi, Hebrajczycy, Izraelici - pisze o tym Paul Johnson w &lt;i&gt;Historii Żydów&lt;/i&gt;). Żydzi to naród, który podziwiam. Żydem był Jezus z Nazaretu i Jego Matka, Maria, była Żydówką. Ja jestem teista, do tego chrześcijanin, do tego katol, więc Jezus jest dla mnie ważny i Jego Matka jest dla mnie ważna (gdybyście zapytali tak: - &lt;i&gt;wyrus, ale ty naprawdę jesteś teista, naprawdę w Pana Boga wierzysz?&lt;/i&gt; - to odpowiedziałbym tak: - &lt;i&gt;Myślę, że nikt na świecie bardziej ode mnie nie wierzy w Pana Boga, bo bardziej się nie da&lt;/i&gt;). Wielu Żydów jest dla mnie ważnych, nie tylko z powodu mojego teizmu. Nie wiem jak dzisiaj, bo dawno nie byłem w Izraelu, ale kiedyś na pewno Żydzi bardzo pilnowali tego, kto jest prawdziwym Żydem, a kto nie jest.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Otwórzcie sobie &lt;i&gt;Biblię&lt;/i&gt;, ale nie tę &lt;i&gt;Biblię dziennikarstwa&lt;/i&gt;, co ją &lt;i&gt;Znak&lt;/i&gt; wydał, tylko prawdziwą &lt;i&gt;Biblię&lt;/i&gt;. W &lt;i&gt;Księdze Sędziów&lt;/i&gt; (12,5-6) jest opisane, jak to synowie Izraela czynili różne złe rzeczy, w efekcie czego Jahwe zapłonął gniewem przeciw Izraelowi i wydał swój naród w ręce Filistynów oraz Ammonitów. A jeszcze i z Efraimitami musiał walczyć Izrael. Wtedy sędzią był Jiftach, co prawda syn nierządnicy, ale za to dzielny wojownik. I, jak czytamy w &lt;i&gt;Biblii&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;zebrał Jiftach wszystkich mężczyzn Gilead, i walczył z Efraimitami&lt;/i&gt;. A ludzie ziemi Gilead obsadzili brody Jordanu i kiedy tylko złapali jakiegoś człowieka, który chciał się przeprawić przez bród, pytali go: - &lt;i&gt;Czy jesteś Efraimitą?&lt;/i&gt; - A kiedy ten człowiek mówił, że nie, to oni mówili do niego: - &lt;i&gt;Wymówże tedy szibbolet!&lt;/i&gt; - A kiedy on powiedział &lt;i&gt;sibbolet&lt;/i&gt;, to go zabijali u brodów Jordanu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie chodzi o to, co znaczy hebrajskie słowo &lt;i&gt;szibbolet&lt;/i&gt;, bo ono znaczy &lt;i&gt;kłos&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;przypływ&lt;/i&gt; - nie ma tu żadnej magii. Idzie natomiast o to, że jak ktoś nie był Izraelitą, to nie umiał wymówić poprawnie tego słowa. &lt;i&gt;Szibbolet&lt;/i&gt; to test.&amp;nbsp; Umiałeś wymówić poprawnie słowo &lt;i&gt;szibbolet&lt;/i&gt;, to znaczy, że byłeś Izraelitą; nie umiałeś - nie byłeś Izraelitą.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Izraelici mieli &lt;i&gt;szibbolet&lt;/i&gt;. A my, Polacy - czy mamy swój test? Czy jest nam w ogóle potrzebny? Jeżeli tak - to po co? Jeżeli nie - to dlaczego?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-7093240143715784381?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/7093240143715784381/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=7093240143715784381' title='Komentarze (60)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/7093240143715784381'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/7093240143715784381'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/08/szibbolet.html' title='Szibbolet'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>60</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-7753853074686932547</id><published>2011-08-02T15:01:00.000+02:00</published><updated>2011-08-02T15:01:22.950+02:00</updated><title type='text'>Bajka i bajka. Bez różnicy.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Najpierw duzi przedstawią swoją bajkę. W tej bajce zakpią sobie z małych wiedząc, że mali nic im nie mogą zrobić. Później mali obwieszczą swojemu narodowi, że bajka dużych jest OK, aczkolwiek nie opowiada całej historii. Wtedy duzi zaśmieją się z małych. Po jakimś czasie mali opowiedzą swoją bajkę, po czym duzi wyśmieją małych po całości. Tak czy owak obowiązywać będzie bajka dużych, chociaż wielu w narodzie zawiadywanym przez małych trzymać się będzie bajki opowiedzianej przez swoich zawiadowców; będą trzymać się tej bajki, gdyż to pozwoli im poczuć, że nie są zupełnymi szmatami. W efekcie tego wszystkiego naród zawiadywany przez małych pójdzie na wybory i znowu wybierze małych na kierowników naszego kawałka kuli ziemskiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli taki był scenariusz, to możliwe, że zostanie zrealizowany.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-7753853074686932547?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/7753853074686932547/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=7753853074686932547' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/7753853074686932547'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/7753853074686932547'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/08/bajka-i-bajka-bez-roznicy.html' title='Bajka i bajka. Bez różnicy.'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-775941066467016331</id><published>2011-07-31T11:15:00.006+02:00</published><updated>2011-08-01T00:29:38.984+02:00</updated><title type='text'>Może jest jakiś sposób</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-M_3IAWGp0Pc/TjUcbu5yy4I/AAAAAAAAAns/IO9zyca2qAk/s1600/Diagram.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-M_3IAWGp0Pc/TjUcbu5yy4I/AAAAAAAAAns/IO9zyca2qAk/s320/Diagram.jpg" width="316" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ćwiczenie jest takie. Oto diagram z końcową pozycją partii. Wynik: zwycięstwo białych. Chodzi o to, żeby zrekonstruować przebieg całej gry. Mówiąc inaczej - zadanie polega na tym, żeby wyjaśnić sekwencję zdarzeń, która doprowadziła do pozycji pokazanej na diagramie. Mamy następujące dane:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;1. Diagram z pozycją końcową.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;2. Wynik.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;3. Mamy dwa fragmenty zapisu przebiegu partii. - fragmenty te nie pochodzą z oryginalnych blankietów. Do oryginalnych blankietów nie mamy dostępu.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- fragment pierwszy:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;12.bxc3 Ba3 13.Rb1 a6 14.Be2 nie odczytano 15. 0-0 b5 16. nie odczytano nie odczytano 17. nie odczytano Bb7&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;- fragment drugi:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;19.dxc5 Nxc5 20.nie odczytano Rab8 21.Ne5 Bd5 22.nie odczytano Rfe8&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Uwagi dodatkowe:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W czasie gry używano tego sprytnego zestawu, który polega na tym, że i w szachownicy i w bierkach umieszczone są takie ustrojstwa elektroniczne, które umieją tak zrobić, że kiedy gracz wykona posunięcie, to posunięcie to jest zapisywane elektronicznie i pokazuje się na diagramie ukazującym przebieg partii w Necie. Nie mamy dostępu do tego zestawu szachowego, ani do pozostałych urządzeń dokonujących zapisu przebiegu gry i pozwalających na transmitowanie pojedynku w Necie. Dodatkowo zachodzi i ta okoliczność, że z tej partii nie prowadzono transmisji internetowej.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Zgodnie z regulaminem turnieju, na którym została rozegrana ta partia, przebieg gry powinien być zarejestrowany na filmie. Niestety - nie mamy dostępu do tego nagrania, albowiem, jak poinformowali nas organizatorzy turnieju, zapisu filmowego nie ma z tego powodu, że zepsuło się urządzenie rejestrujące i nie dokonało nagrania.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Nie mamy możliwości porozmawiania ani z graczami, którzy rozegrali tę partię, ani z sędzią turnieju, ani z organizatorami, ani z kibicami, ani z nikim, kto śledził przebieg tej partii.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;OK, mamy co mamy i nie mamy, czego nie mamy. Zbierzmy to wszystko do kupy i spróbujmy odtworzyć przebieg partii. Tu dam jedno wyjaśnienie - rzecz jasna da się napisać taki tekst partii, który&amp;nbsp;usankcjonuje&amp;nbsp;pozycję pokazaną na diagramie. Da się napisać mnóstwo takich tekstów. Chodzi jednak o to, że nie mamy pewności, który tekst jest prawdziwy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moim zdaniem nie damy rady wykonać zadania, ale może się mylę. Być może jest jednak sposób na to, żeby w tych niesprzyjających okolicznościach dojść do tego, co stało się w grze, której efekt końcowy widzimy na diagramie. Może jednak i my damy radę podołać zadaniu. W końcu oni jakoś sobie poradzili.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-----------------------&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;DOPISEK &lt;/b&gt;z lekko po północy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powiem Wam, co ja zrobiłem. Otóż napisałem do Amerykanów. Do Amerykanów prowadzących stronę chessgames.com. Poszukali w swojej bazie danych i patrzcie, co znaleźli - patrzeć trzeba &lt;a href="http://www.chessgames.com/perl/chessgame?gid=1604541"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt;. Obok diagramu, po prawej stronie, jest zapis przebiegu partii. Kliknijcie na posunięcie 26: Bxe8 i popatrzcie na diagram.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żeby tak zawsze się dało - napisać do Amerykanów, którzy pomogą :-)))&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-775941066467016331?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/775941066467016331/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=775941066467016331' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/775941066467016331'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/775941066467016331'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/07/moze-jest-jakis-sposob.html' title='Może jest jakiś sposób'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-M_3IAWGp0Pc/TjUcbu5yy4I/AAAAAAAAAns/IO9zyca2qAk/s72-c/Diagram.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-7092050365115791381</id><published>2011-07-29T12:50:00.005+02:00</published><updated>2011-07-30T01:54:03.166+02:00</updated><title type='text'>A jednak pancerna brzoza</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Na konferencji, podczas której zaprezentowano raport komisji Millera, facet z &lt;i&gt;GazPola&lt;/i&gt; zapytał, jak to jest możliwe, że brzoza spowodowała oderwanie kawałka skrzydła samolotu. Zapytał też, czy eksperci z komisji badali to skrzydło i brzozę. Miller nie odpowiedział, czy badali i dodał, że jakby tak na lotnisku chcieć brzozą rozwalić skrzydło samolotu, to oczywiście się nie da, natomiast kiedy samolot leci z prędkością 280 km na godzinę, to się da. I jeszcze gościowi z &lt;i&gt;GazPola&lt;/i&gt; zaproponował taki eksperyment myślowy: niech pan sobie wyobrazi, co się stanie, jak pan samochodem jadącym z prędkością 280 km na godzinę walnie w brzozę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Albo pytanie Gmyza z &lt;i&gt;Rzepy,&lt;/i&gt; o ten rekonesans na ruskim lotnisku. Posłuchajcie, ile razy Gmyz musiał zadać swoje pytanie, żeby w końcu otrzymać odpowiedź następującą: nie, takiego rekonesansu nie przeprowadzono. Takich makabrycznych momentów było bez liku; kto nie widział, niech sobie obejrzy, pewnie zaraz będzie to w Necie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludzie, jak to jest możliwe, że to Millerowskie przedstawienie odbywa się na aż tak żenująco niskim poziomie? Czy rzeczywiście nie można tych spraw poukładać tak, że nawet jak się chce zrobić jakiś wałek, to się go robi profesjonalnie? A może rzeczywiście aż takiego wałka profesjonalnie nie da rady zrobić? A może chodzi o to, że żaden profesjonalizm nie jest potrzebny, bo ludzie i tak nic z tego wszystkiego nie rozumieją?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No cóż, pozostaje nam wysłuchać tego, co powie Tomasz Hypki, po czym spokojnie rozejść się do swoich zajęć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec jeszcze jedno - otóż być może się mylę i obejrzę tę konferencję jeszcze parę razy, więc sprawdzę, czy się mylę, ale wygląda na to, że Miller na Ruskich jest fest cięty. Tego łysego Ruska, co zadawał pytania jako trzeci od końca, Miller po prostu spuścił w kiblu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tusk dał się wypuścić i wystąpił na konferencji prasowej. I padł na ryj, zupełnie. Pod koniec konferencji, jakaś babka, nie wiem z jakiej gazety, radia czy telewizji, zapytała, w jakie ekspertyzy prawne Tusk uzbroił się przed wylotem do Ruskich 10 kwietnia 2010 roku. Tusk odpowiedział, że nie był uzbrojony w żadne ekspertyzy, bo, jak stwierdził, nie jechał do Ruskich po to, żeby o ekspertyzach prawnych gadać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Łapiecie, co powiedział Tusk? Dobra, w żadne ekspertyzy prawne nie musi być uzbrojony osiedlowy ślusarz, ani babka z warzywniaka w ekspertyzy prawne nie musi być uzbrojona. Ale premier rządu? Jedzie do Ruskich z TAKIEJ OKAZJI i nie ma w zanadrzu ŻADNYCH ekspertyz prawnych???!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Disctum sapienti sat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;---------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Posłuchajcie Millera w audycji &lt;i&gt;Minęła dwudziesta&lt;/i&gt;. To się w pale nie mieści.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/-_8k4uCv6M4" width="425"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-7092050365115791381?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/7092050365115791381/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=7092050365115791381' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/7092050365115791381'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/7092050365115791381'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/07/jednak-pancerna-brzoza.html' title='A jednak pancerna brzoza'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/-_8k4uCv6M4/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-3921828661895655690</id><published>2011-07-28T00:49:00.002+02:00</published><updated>2011-07-28T00:58:49.019+02:00</updated><title type='text'>Kara, emocje, ewolucja, lewacy</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormalCxSpFirst" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm; mso-add-space: auto; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;Mówią, że Breivik zamordował kilkudziesięciu ludzi. Chyba ciągle nie wiadomo, ilu ludzi zamordował Breivik, bo państwo norweskie zdało egzamin do tego stopnia, że norweskie służby państwowe najpierw ogłosiły, że Breivik zamordował więcej ludzi, a później pokazało się, że zamordował mniej ludzi.. W każdym razie wielu ludzi Breivik zamordował, za co, jak twierdzą niektórzy, grozi mu najwyżej 21 lat norweskiego więzienia.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormalCxSpFirst" style="line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormalCxSpLast" style="line-height: normal; margin-bottom: .0001pt; margin-bottom: 0cm; mso-add-space: auto; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12pt;"&gt;Nie mam pojęcia jaka w Norwegii jest najwyższa kara za to, co zrobił Breivik, ale to nie jest istotne (nie jest istotne, że nie wiem i nie jest istotne, jaka ta kara jest). Istotne jest natomiast to, że ludzie najzwyczajniej w świecie wkurwiają się na wieść o tym, że Breivik może co najwyżej posiedzieć 21 lat w norweskim więzieniu. Czy ludzie zasadnie wkurwiają się na wieść o tym, że Breivikowi grozi najwyżej 21 lat norweskiego więzienia? Moim zdaniem zasadnie. Co powoduje ludźmi, którzy wkurwiają się na wieść o tym, że Breivik może najwyżej posiedzieć 21 lat w norweskim pierdlu? Otóż tymi ludźmi powodują emocje. Czy to dobrze, czy źle, że w tym przypadku ludzie kierują się emocjami? Moim zdaniem to bardzo dobrze.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormalCxSpLast" style="line-height: normal; margin-bottom: 0.0001pt; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;h2 style="margin-bottom: .0001pt; margin: 0cm; mso-add-space: auto; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-weight: normal;"&gt;W 1953 swój raport opublikowała brytyjska Królewska Komisja ds. Najwyższego Wymiaru Kary (Report of Royal Commission on Capital Punishment 1949-1953). Zeznając przed Komisją Alfred Thompson ('Tom') Denning, Baron Denning, brytyjski matematyk, prawnik i sędzia, powszechnie znany jako Lord Denning, powiedział:&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;&lt;h2 style="margin: 0cm 0cm 0.0001pt; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-weight: normal;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;&lt;h2 style="margin-bottom: .0001pt; margin: 0cm; mso-add-space: auto; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;i&gt;Kara wymierzana za ciężkie przestępstwa powinna stosownie odzwierciedlać odrazę, jaką wobec nich odczuwa większość obywateli. Błędem jest dostrzegać cel kary wyłączne w odstraszaniu, socjalizacji lub zapobieganiu i niczym więcej. Ostatecznym usprawiedliwieniem jakiejkolwiek kary jest nie to, że działa ona odstraszająco, lecz to, że jest wyrazem stanowczego potępienia przestępstwa przez społeczność&lt;/i&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;&lt;h2 style="margin: 0cm 0cm 0.0001pt; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-weight: normal;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-hLrA7C_kEgM/TjCTgZOdlSI/AAAAAAAAAng/sCXeO0mjp2k/s1600/Lord+Denning.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-hLrA7C_kEgM/TjCTgZOdlSI/AAAAAAAAAng/sCXeO0mjp2k/s320/Lord+Denning.jpg" width="261" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-weight: normal;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.npgprints.com/image/205957/bernard-lee-bern-schwartz-alfred-thompson-tom-denning-baron-denning"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-weight: normal;"&gt;Alfred Thompson ('Tom') Denning,Baron Denning&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;h2 style="margin-bottom: .0001pt; margin: 0cm; mso-add-space: auto; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-weight: normal;"&gt;Kluczowa teza: &lt;i&gt;kara powinna stosownie odzwierciedlać odrazę&lt;/i&gt;. I znowu mamy do czynienia z emocjami. Czy emocje są ważne, czy są nawet istotne? Moim zdaniem tak. Większość ludzi intuicyjnie wie to, co powiedział Lord Denning. Niestety, wielu ludzi daje się zwieść teoriom wygłaszanym przez idiotów, w konsekwencji czego ludzie wstydzą się swoich emocji i boją się przyznać, że ich zdaniem sprawcy określonych czynów powinni być surowo karani, z karą śmierci włącznie. Dlaczego jednak emocje są ważne? Dlaczego ważne są uczucia? Antonio Damasio w książce &lt;i&gt;Błąd Kartezjusza. Emocje, rozum i ludzki mózg&lt;/i&gt; stwierdza:&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;&lt;h2 style="margin: 0cm 0cm 0.0001pt; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-weight: normal;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;&lt;h2 style="margin-bottom: .0001pt; margin: 0cm; mso-add-space: auto; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;i&gt;Uczucia, wraz ze stanami emocjonalnymi, z których się wywodzą, nie są zbytkiem. Służą one jako wewnętrzni przewodnicy i pomagają nam przekazywać innym ludziom sygnały, które mają z kolei nimi kierować&lt;/i&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;&lt;h2 style="margin: 0cm 0cm 0.0001pt; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-weight: normal;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;&lt;h2 style="margin-bottom: .0001pt; margin: 0cm; mso-add-space: auto; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-weight: normal;"&gt;Damasio, profesor neurobiologii, neurologii oraz psychologii, stawia tezę, że aby człowiek funkcjonował w pełni, nie wystarczy, że człowiek wie - on jeszcze musi czuć. Ale po co czuć, kiedy się wie? Po co emocje, kiedy się wie? Po co uczucia, kiedy się wie? &amp;nbsp;Ano po to, żeby człowiek był w pełni człowiekiem, bo samo to, że się wie, nie wystarczy.&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;&lt;h2 style="margin: 0cm 0cm 0.0001pt; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-weight: normal;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-EWrf5_1ctm0/TjCUqyxzgII/AAAAAAAAAnk/Iu4R6LFgRuQ/s1600/Damasio.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="216" src="http://2.bp.blogspot.com/-EWrf5_1ctm0/TjCUqyxzgII/AAAAAAAAAnk/Iu4R6LFgRuQ/s320/Damasio.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;h2 style="margin: 0cm 0cm 0.0001pt; text-align: center; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;a href="http://zocalopublicsquare.org/thepublicsquare/2010/12/10/antonio-damasio/read/in-the-green-room/"&gt;&amp;nbsp;Antonio Damasio&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;&lt;h2 style="margin: 0cm 0cm 0.0001pt; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-weight: normal;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;&lt;h2 style="margin: 0cm 0cm 0.0001pt; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-weight: normal;"&gt;Pascal Boyer, antropolog, kognitywista, w książce &lt;i&gt;I człowiek stworzył bogów…&lt;/i&gt; stwierdza, że badania kliniczne dowodzą, iż socjopaci nie mają najmniejszych kłopotów z uznaniem swoich bandyckich czynów za czyny gwałcące normy moralne. Socjopaci wiedzą, ale nie czują. Boyer pisze:&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;&lt;h2 style="margin: 0cm 0cm 0.0001pt; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-weight: normal;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;&lt;h2 style="margin-bottom: .0001pt; margin: 0cm; mso-add-space: auto; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;i&gt;Świadomość, że jakiś czyn jest moralnie naganny, nie jest osądem „moralnym”, jeśli nie powstrzymuje człowieka przed dopuszczeniem się tego czynu&lt;/i&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;&lt;h2 style="margin: 0cm 0cm 0.0001pt; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-weight: normal;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;&lt;h2 style="margin-bottom: .0001pt; margin: 0cm; mso-add-space: auto; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-weight: normal;"&gt;Boyer opisuje jak to się dzieje, że ludzie mają poczucie moralności i stawia mocną tezę:&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;&lt;h2 style="margin: 0cm 0cm 0.0001pt; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-weight: normal;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;&lt;h2 style="margin-bottom: .0001pt; margin: 0cm; mso-add-space: auto; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;i&gt;Uczciwość jest opłacalna, ale pod pewnymi warunkami. Przede wszystkim trzeba wykazywać się gotowością do karania oszustów, choćby to było kosztowne. Dobrze jest zatem ulegać silnym emocjom, które pozwalają nie liczyć zysków i strat. (…) Poza tym za każdym razem trzeba przeciwstawiać się bezkarnej nieuczciwości, nawet jeśli to nie my jesteśmy jej ofiarami, ponieważ tolerowanie „wyzyskiwaczy” czyni nieuczciwość częścią dnia powszedniego i rodzi zagrożenie dla każdego z nas. Należałoby zatem karać oszustów nie tylko dlatego, że czujemy się zagrożeni, ale także ze względu na poczucie zagrożenia, jakie będą mieli inni, jeśli winowajca nie poniesie kary. Taka postać emocji jest stałym elementem relacji międzyludzkich&lt;/i&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;&lt;h2 style="margin: 0cm 0cm 0.0001pt; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-weight: normal;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;&lt;h2 style="margin-bottom: .0001pt; margin: 0cm; mso-add-space: auto; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-weight: normal;"&gt;I jeszcze jeden fragment, pokazujący, skąd te wszystkie emocje się biorą i skąd bierze się to, że emocje są istotne:&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;&lt;h2 style="margin: 0cm 0cm 0.0001pt; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-weight: normal;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;&lt;h2 style="margin-bottom: .0001pt; margin: 0cm; mso-add-space: auto; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-weight: normal;"&gt;&lt;i&gt;Rozważając współpracę nie tylko jako racjonalne działanie, ale także jako zjawisko ewolucyjne, wyraźnie dostrzegamy, dlaczego nasze predyspozycje przybierają postać emocji, a nie dociekań intelektualnych&lt;/i&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;&lt;h2 style="margin: 0cm 0cm 0.0001pt; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-weight: normal;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-6h6JIzDpb6U/TjCU1qJWP3I/AAAAAAAAAno/ZMWDk_tgOEQ/s1600/Boyer.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-6h6JIzDpb6U/TjCU1qJWP3I/AAAAAAAAAno/ZMWDk_tgOEQ/s1600/Boyer.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://anthropology.artsci.wustl.edu/boyer_pascal"&gt;Pascal Boyer&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;h2 style="margin: 0cm 0cm 0.0001pt; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-weight: normal;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;&lt;h2 style="margin: 0cm 0cm 0.0001pt; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-weight: normal;"&gt;&amp;nbsp;Co z tego wszystkiego wynika? Wiele rzeczy. Między innymi to, że jak najbardziej normalni są ludzie, którzy wkurwiają się na wieść o tym, że Breivikowi grozi jakieś 90 dni norweskiego więzienia za każdego zamordowanego człowieka. I jak najbardziej normalni są ci, którzy chcą, aby ponieśli karę sprawcy „katastrofy” smoleńskiej. Jak najbardziej normalni są ci, którzy żądają kary dla złodziei, chociaż ci złodzieje występują w roli polityków.&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;&lt;h2 style="margin: 0cm 0cm 0.0001pt; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-weight: normal;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;h2 style="margin: 0cm 0cm 0.0001pt; text-align: justify; text-indent: 35.45pt;"&gt;&lt;span style="font-size: 12pt; font-weight: normal;"&gt;Ludzie, którzy nie wkurwiają się na wieść o tym, że unika kary sprawca zbrodni i innych bandyckich czynów, dzielą się na dwie klasy. Do klasy pierwszej należą socjopaci, którzy wiedzą, ale nie czują. Klasę drugą tworzą lewacy, czyli ludzie dotknięci pewnym defektem mózgu, którego to defektu efekt polega na tym, że człowiek dotknięty owym defektem, kiedy na niego plują, szczerze myśli, że to pada deszcz.&lt;/span&gt;&lt;/h2&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-3921828661895655690?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/3921828661895655690/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=3921828661895655690' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/3921828661895655690'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/3921828661895655690'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/07/kara-emocje-ewolucja-lewacy.html' title='Kara, emocje, ewolucja, lewacy'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-hLrA7C_kEgM/TjCTgZOdlSI/AAAAAAAAAng/sCXeO0mjp2k/s72-c/Lord+Denning.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-7024071714998039896</id><published>2011-07-18T00:26:00.005+02:00</published><updated>2011-07-18T00:37:22.805+02:00</updated><title type='text'>Leming</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W reżimowej TVP na &lt;i&gt;Jedynce&lt;/i&gt; leci film zatytułowany &lt;i&gt;Leming&lt;/i&gt;. Jak się na pilocie nadusi ten guzik od info o filmie, to pokazuje się taka notka:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;(thriller) Gdy Benedicte i Alain przeprowadzają się na przedmieście Tuluzy, następują dziwne wydarzenia, np. odpływ zlewu w kuchni zostaje zatkany przez martwego leminga. Jest on zwiastunem śmierci&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rzeczywiście, zatkany przez martwego leminga odpływ zlewu w kuchni to wydarzenie dość dziwne (ilu z Was miało odpływ zlewu w kuchni zatkany przez martwego leminga?). Natomiast nie jest jasne, co jest zwiastunem śmierci - odpływ zlewu w kuchni zatkany przez martwego leminga czy też martwy leming. Tak czy siak reżimowa telewizja jedzie po bandzie (czyżby wiedziała coś, czego my nie wiemy?). Czymże bowiem, jeśli nie jechaniem po bandzie, jest wieszanie notki, z której może wynikać, że zwiastunem śmierci jest leming, choćby i martwy?&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-whaNID4tzWc/TiNhoS5bfkI/AAAAAAAAAnI/-uwI8vJWbcs/s1600/Leming.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-whaNID4tzWc/TiNhoS5bfkI/AAAAAAAAAnI/-uwI8vJWbcs/s320/Leming.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-7024071714998039896?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/7024071714998039896/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=7024071714998039896' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/7024071714998039896'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/7024071714998039896'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/07/leming.html' title='Leming'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-whaNID4tzWc/TiNhoS5bfkI/AAAAAAAAAnI/-uwI8vJWbcs/s72-c/Leming.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-7084298592988475174</id><published>2011-07-13T11:52:00.010+02:00</published><updated>2011-07-13T14:58:24.645+02:00</updated><title type='text'>"Racjonaliści"</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W sprawie stwierdzenia przez Kościół Katolicki cudu potrzebnego do beatyfikacji albo kanonizacji, &lt;i&gt;racjonaliści&lt;/i&gt; zajmują klarowne stanowisko: mówią: - &lt;i&gt;He, he, he, akurat cud. Pokażcie dowody na to, że był cud. Dopuśćcie do dowodów niezależnych od Kościoła medyków, niech oni powiedzą czy był cud, czy nie. A w ogóle to jakimś dziwnym trafem wszystkie te cuda polegają na tym, że ktoś został "wyleczony" z raka, ale jakoś nigdy się nie zdarza, żeby komuś odrosła kończyna, utracona wcześniej noga czy ręka, he, he, he&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sprawie odrastania kończyn - nie wiem, czy stwierdzono przypadki, żeby kończyna odrosła, ale jeśli nie stwierdzono, a nawet jeśli nigdy się nie zdarzyło, żeby komuś kończyna odrosła, to być może wynika to z jednej prostej przyczyny, takiej mianowicie, że nikt w modlitwie nie prosi o to, żeby mu kończyna odrosła. Dlaczego nikt nie prosi? Ano dlatego, że ludzie mają słabą wiarę, zwyczajnie dupowaci są.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W kwestii mistyków &lt;i&gt;racjonaliści&lt;/i&gt; też wiedzą, jak gadać: - &lt;i&gt;No ale co ten mistyk?&lt;/i&gt; - pytają - &lt;i&gt;To nic nie znaczy, że ten mistyk opowiada, że z Panem Bogiem gada. Niech mistyk da dowody! Niech on dowody da! Takie, żeby można je było zweryfikować. Do kitu jest doświadczenie mistyka, bo to nie jest doświadczenie interpersonalne&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zarzuty o nieinterpersonalność doświadczenia mistycy, rzecz jasna, mają w dupie, o czym &lt;i&gt;racjonaliści&lt;/i&gt; nie wiedzą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W kwestii cudów i Pana Boga &lt;i&gt;racjonaliści&lt;/i&gt; są zatem bardzo racjonalni. Dowodów żądają, w żadnym razie nie ufają Kościołowi i mistykom, nie dają się nabierać na opowieści biblijne, bajki opowiadane przez klechy, a nawet na pseudo-mądrości spisywane przez Tomasza z Akwinu czy Hansa Urs von Balthasara. Tacy racjonalni, precyzyjni i metodyczni są &lt;i&gt;racjonaliści&lt;/i&gt; w kwestii cudów i Pana Boga w ogóle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Natomiast ci sami &lt;i&gt;racjonaliści&lt;/i&gt; (nie wszyscy, ale niektórzy, co wiem z tekstów &lt;i&gt;racjonalistów&lt;/i&gt; i wypowiedzi &lt;i&gt;racjonalistów&lt;/i&gt;, w tym z moich z &lt;i&gt;racjonalistami &lt;/i&gt;rozmów) w kwestii "katastrofy" smoleńskiej nie potrzebują dowodów w postaci wraku samolotu, czarnych skrzynek, wszystkich przedmiotów, które były w samolocie, ciał ofiar...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To tyle, bo co tu więcej pisać?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;---------------------------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;DOPISEK&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Anna napisała, że trzeba by rozwinąć kwestię tej modlitwy. Być może trzeba.&amp;nbsp;&lt;b&gt; &lt;/b&gt;Tak, jak napisałem w komentarzu adresowanym do Anny, nie mam sił napisać o tym obszernie - padłem ofiarą zmęczenia materiału :-) Niemniej jednak podrzucam taki trop - to fragment z mojego tekstu &lt;a href="http://tekstowisko.blogspot.com/2011/04/przemienienie-zycia-w-tekst.html"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Przemienienie życia w tekst&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Robert Wright, bardzo kumaty gość, w &lt;a href="http://tekstowisko.blogspot.com/2011/04/11.html"&gt;&lt;i&gt;Ewolucji Boga&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; pisze o rozmaitych lukach w różnych religiach i stwierdza, że te czary mary z modlitwą to jedna z takich luk:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Jeśli modlisz się, by ktoś wyzdrowiał, a on nie zdrowieje, to  wydawałoby się, że modlitwa straciła swoją wiarygodność. Religie mają  jednak zwykle sposoby na wyjaśnienie takiej porażki. Może ty, albo  chory, zrobiliście coś bardzo złego, więc Bóg zsyła karę. Albo działania  Boga są okryte tajemnicą&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakkolwiek wiedza Wrighta na temat religii jest miliony razy większa od  wiedzy Magdaleny Środy na temat religii, to wiedza Wrighta ma luki. Bo  to jest tak: jeżeli stwierdza się, że w danej dziedzinie odnośnie  określonego problemu ludzie dopracowali się rozwiązań a, b i c, i nie  wie się, że wpadli też na rozwiązanie d, to trochę to jest do dupy.  Wright najwyraźniej nie zna stanowiska Józefa Bocheńskiego w kwestii  modlitwy, które to stanowisko ów &lt;i&gt;twardy rycerz Chrystusa&lt;/i&gt; (© Jacek  Jarecki) opisał w liście do swojego ojca, Adolfa Bocheńskiego,  datowanym na Wielkanoc 1933 roku. Bocheński pisze, że modlitwa nie ma na  celu spowodowanie, żeby Bóg zrobił to czy tamto. Wyjaśnienie  Bocheńskiego jest takie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Modlitwa jest jednym z poprzedników określonej łaski, zdecydowanym:  ab aeterno. Postanowiono, że łaska B przyjdzie jako skutek modlitwy A; a  co więcej, postanowiono, że X wykona w danej chwili A i tylko dlatego,  że modlący się (względem zapraszający księdza, aby zastosował modlitwę  Kościoła) czyni tak pod presją determinacji Bożej, B przychodzi. Jak to  się godzi z wolną wolą, to inna sprawa. Ale jeśli modlitwa ma mieć sens,  to tylko tak: jest wtedy okazją postulowaną&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wywód Bocheńskiego można trochę przerobić, tak, żeby łatwiej poszło z tą  wolną wolą, ale mniejsza teraz o to. Chciałem pokazać, że Wright  spłycił temat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na razie tyle :-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;------------------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;DOPISEK DRUGI&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak Rolex coś napisze, to to, co Rolex napisze, przeważnie dupę urywa :-))&lt;b&gt; &lt;/b&gt;I dzisiaj Rolex to &lt;a href="http://hekatonchejres.salon24.pl/323894,dzien-z-zycia-premiera"&gt;&lt;b&gt;napisał&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="PL" style="mso-ansi-language: PL;"&gt;Teraz krótka informacja  dla ministra Jerzego Millera. Ponieważ wraz z koleżankami i kolegami  przejęliśmy część rządowych obowiązków to wywołaliśmy – niechcący,  przekonanie, że będziemy przejmować kolejne. No więc, panie ministrze, z  tym tłumaczeniem:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.transperfect.com/"&gt;&lt;span lang="PL" style="mso-ansi-language: PL;"&gt;http://www.transperfect.com/&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="PL" style="mso-ansi-language: PL;"&gt;Oni tam robią tłumaczeni  dla FBI więc wam też zrobią. Koszt circa 100.000 za te trzysta stron,  które pan napisał opierając się na notkach blogerów i bez dostępu do  materiału dowodowego.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="PL"&gt;No weźcie to jeszcze raz, na spokojnie:&amp;nbsp;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;span lang="PL" style="mso-ansi-language: PL;"&gt;&lt;i&gt;te trzysta stron,  które pan napisał opierając się na notkach blogerów i bez dostępu do  materiału dowodowego&lt;/i&gt;.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="PL"&gt;Nie urywa dupy?&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="PL"&gt; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span lang="PL"&gt;:-)))&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-7084298592988475174?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/7084298592988475174/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=7084298592988475174' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/7084298592988475174'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/7084298592988475174'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/07/racjonalisci.html' title='&quot;Racjonaliści&quot;'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-8973540980086325323</id><published>2011-07-08T15:16:00.000+02:00</published><updated>2011-07-08T15:16:17.026+02:00</updated><title type='text'>Niech szczezną tłumacze przysięgli!!!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Gazeta Wyborcza&lt;/i&gt; &lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9912615,_Klopoty_z_tlumaczeniem_raportu_Millera___Znow_opoznienie_.html"&gt;donosi&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Są kłopoty z tłumaczeniem raportu w sprawie katastrofy Tu-154. - Mała szansa, by został ujawniony w przyszłym tygodniu - mówi "Gazecie Wyborczej" źródło rządowe.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Źródło rządowe, czyli sprawa jest poważna. Czytamy dalej:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- Są pewne trudności, raport nie zostanie ujawniony w przyszłym tygodniu - mówi członek rządu. Inny z urzędników uściśla: - To dokument rządowy, dlatego zatrudniliśmy tłumaczy przysięgłych. Ogromną trudność sprawia im słownictwo techniczne.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ogromną trudność sprawia im słownictwo techniczne! Super! Rząd RP nie umie znaleźć tłumaczy, którym słownictwo techniczne nie sprawia trudności. To co to jest za rząd?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Posłuchajcie tutaj gadki Michalikowej z Michalkiewiczem.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/kduXZ7m41kc" width="425"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Michalikowa zagadnęła Michalkiewicza o raport komisji Millera, który jakoś ciągle nie może być opublikowany z powodu konieczności przetłumaczenia go na języki rosyjski i angielski, na co Michalkiewicz odpowiedział: - &lt;i&gt;Sądziłem, że on [raport komisji Millera] jest przełożony z języka rosyjskiego, więc po co go przekładać z powrotem?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No dobra, co w tej przykrej sytuacji powinien zrobić premier Donald Tusk? Moim zdaniem najpierw powinien się wściec, zgodnie z tradycją, a następnie zapowiedzieć, że wykastruje tłumaczy przysięgłych oraz wyda im zakaz stadionowy.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-8973540980086325323?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/8973540980086325323/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=8973540980086325323' title='Komentarze (30)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/8973540980086325323'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/8973540980086325323'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/07/niech-szczezna-tumacze-przysiegli.html' title='Niech szczezną tłumacze przysięgli!!!'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/kduXZ7m41kc/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>30</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-7858614643801489908</id><published>2011-07-06T14:04:00.000+02:00</published><updated>2011-07-06T14:04:33.532+02:00</updated><title type='text'>Łapanka bez wiedzy łapanych</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Luknijcie&lt;a href="http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019381,title,Takiej-afery-w-Platformie-jeszcze-nie-bylo,wid,13571383,wiadomosc.html"&gt;&lt;b&gt; tutaj&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;. I sprawdźcie, czy Was te pojeby nie zapisały do swojej organizacji, bo może być tak, że Was zapisały, ktoś się dowie, że należycie do PO, rozgada na mieście i zostaniecie uznani za debili :-)))&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-7858614643801489908?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/7858614643801489908/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=7858614643801489908' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/7858614643801489908'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/7858614643801489908'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/07/apanka-bez-wiedzy-apanych.html' title='Łapanka bez wiedzy łapanych'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-2379100859303661635</id><published>2011-07-05T13:14:00.001+02:00</published><updated>2011-07-05T13:16:25.835+02:00</updated><title type='text'>Po grecku</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Stefan Hambura stawiając pytanie: &lt;a href="http://hambura.salon24.pl/321617,czy-premier-tusk-przeczyta-raport-ministra-millera-smolensk"&gt;&lt;i&gt;Czy Premier Tusk przeczyta Raport Ministra Millera (Smoleńsk)?&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; stwierdził, że &lt;i&gt;w Polsce istnieją nowatorskie rozwiązania dotyczące „czytania” dłuższych tekstów&lt;/i&gt;. I przywołał &lt;a href="http://orka2.sejm.gov.pl/StenoInter6.nsf/0/70DBD7BE2D5D651CC12573B800389BB4/$file/04_a_ksiazka.pdf"&gt;sprawozdanie z 4. posiedzenia polskiego sejmu z 18 grudnia 2007 roku&lt;/a&gt;. Podczas tych obrad Macierewicz uparł się i koniecznie chciał się dowiedzieć, czy Tusk traktat lizboński czytał, na co Macierewiczowi Jan Borkowski, sekretarz stanu w MZS odpowiedział tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- &lt;i&gt;W związku z uwagą pana posła Macierewicza, pytaniem, czy premier czytał traktat, skoro jeszcze nie ma wersji scalonej, pragnę poinformować, że Rada Ministrów, podejmując decyzję upoważniającą premiera i ministra spraw zagranicznych do podpisania traktatu z Lizbony, opierała się na obszernym uzasadnieniu, które jest…&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na co Macierewicz: - &lt;i&gt;Ale czy czytał?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I dalej Borkowski: - &lt;i&gt;...na obszernym uzasadnieniu, które jest…&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Macierewicz: - &lt;i&gt;Znaczy, nie czytał.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Borkowski: - &lt;i&gt;Przepraszam, odpowiem i na to....Rada Ministrów oparła się na obszernym uzasadnieniu, które jest efektem ekspertyz prawnych przygotowanych dla rządu. I myślę, że to jest podstawowa forma pracy rządu. Dlatego nie jest istotne, w jakim stopniu kto jest oczytany w poszczególnych dokumentach. Istotna jest znajomość całości, którą rząd posiadał, podejmując taką decyzję.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Macierewicz: - &lt;i&gt;Ale to dziękuję za informację.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Borkowski: - &lt;i&gt;Przepraszam, to nie jest...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szmajdziński, który wtedy obradom marszałkował: - &lt;i&gt;Proszę państwa o zachowanie spokoju. Proszę bardzo, panie ministrze.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Borkowski: - &lt;i&gt;To nie jest streszczenie traktatu. To jest uzasadnienie z wykazaniem wszystkich argumentów, które stają się podstawą do podpisania traktatu.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Macierewicz: - &lt;i&gt;Nawet streszczenia nie czytał, tak?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szmajdziński: - &lt;i&gt;Panie pośle, bardzo bym prosił... Pewnie w takim samym zakresie czytał premier jak prezydent. Proszę bardzo, panie ministrze.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cała ta gadka jest na stronach 108-109.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najprawdopodobniej Szmajdziński mylił się przypuszczając, że Tusk w takim samym zakresie traktat czytał, w jakim czytał traktat Lech Kaczyński. Co by nie mówić o ś.p. L. Kaczyńskim, to on ważne dokumenty czytał i rozumiał. W książce Łukasza Warzechy &lt;i&gt;Lech Kaczyński. Ostatni wywiad&lt;/i&gt; [Prószyński i S-ka. Warszawa 2010. s. 263.] panowie rozmawiają na temat traktatu lizbońskiego i Warzecha pyta:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- &lt;i&gt;Jak Pan ocenia na podstawie swoich rozmów z szefami innych państw Unii ich znajomość dokumentu, który mieli zatwierdzić?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;L. K. - &lt;i&gt;Bywało, że rozmawiałem z nimi o sprawach, które były dla nich kompletnym zaskoczeniem - na przykład kwestia dzielonych kompetencji. Powszechnie znane było właściwie tylko zagadnienie systemu głosowania.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ł. W. - &lt;i&gt;Nie czytali traktatu?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;L. K. - &lt;i&gt;Oczywiście, że nie. Zaskoczyło mnie, że dyskutowano na tak wysokim poziomie ogólności.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To, co mówił Borkowski i to, co powiedział L. Kaczyński doskonale charakteryzuje Tuska, gościa, który jest w stanie funkcjonować jedynie &lt;i&gt;na wysokim poziomie ogólności&lt;/i&gt;. Wyobraźcie sobie, że jakiś marny szachista, który wie tylko tyle, że w debiucie trzeba opanować centrum, a zatem szachista grający jedynie &lt;i&gt;na wysokim poziomie ogólności&lt;/i&gt;, próbuje swoich sił z mocnymi graczami, którzy nie lenią się, tylko rzetelnie teorię studiują i którzy mają dar od Boga polegający na tym, że są w stanie tę teorię zrozumieć i przyswoić. Jaki wynik w konfrontacji z tymi szachistami osiągnie gracz wymiatający tylko &lt;i&gt;na wysokim poziomie ogólności&lt;/i&gt;?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze jedna scenka. Ojciec Bocheński chyba 19 razy latał za ocean żeby w USA wykłady prowadzić. Podczas jednego z tych pobytów w Stanach z jednym profesorem od Arystotelesa poszedł Bocheński na herbatę i mówi temu profesorowi, że ten profesor źle Arystotelesa wykłada, bo Arystoteles nie napisał tych rzeczy, o których profesor opowiada studentom, że napisał. Profesor z Bocheńskim się nie zgadza, na co Bocheński profesorowi pod nos tekst Arystotelesa podsuwa i mówi:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;-&lt;i&gt; Niech pan czyta.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A wtedy ten profesor: - &lt;i&gt;Ja po grecku nie umiem.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Bocheński: - &lt;i&gt;Jak to - nie umie pan po grecku?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Profesor: - &lt;i&gt;Nie umiem i uważam, że Arystotelesa nie należy czytać w oryginale, bo można zbłądzić; trzeba czytać komentatorów.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z Tuskiem jest wiele problemów ale być może problem podstawowy polega na tym, że Tusk najzwyczajniej w świecie &lt;i&gt;po grecku nie umie&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-2379100859303661635?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/2379100859303661635/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=2379100859303661635' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/2379100859303661635'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/2379100859303661635'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/07/po-grecku.html' title='Po grecku'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-1707002168198041144</id><published>2011-07-04T14:19:00.000+02:00</published><updated>2011-07-04T14:19:12.980+02:00</updated><title type='text'>Back in the U.S.S.R.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ojciec Bocheński stwierdził, że jak na jakimś spędzie logików przemawia facet, który nie opowiada bajek, tylko gada pięknym językiem, precyzyjnie, rzeczowo i wykazuje świetną erudycję w dziedzinie, to publiczność podejrzewa, że to jest Polak. Owszem, nie mamy literatury na miarę literatury angielskiej, francuskiej czy, zdaniem wielu, rosyjskiej (żeby zaprzeczyć tej tezie trzeba by zaatakować Gombrowicza :-) ale rozumiemy co napisali Anglicy, Francuzi czy Rosjanie. Nie mamy filozofii na miarę filozofii niemieckiej, angielskiej czy francuskiej, ale nadążamy za największymi w tym sensie, że rozumiemy, co najwięksi powiedzieli. Kiedy św. Tomasza z Akwinu zapytano, za co najbardziej jest wdzięczny Bogu, to powiedział, że za to, iż zrozumiał każdą stronę tekstu, którą przeczytał. To jest kapitalne stwierdzenie, kapitalne stwierdzenie geniusza, który jest człowiekiem pokornym. Nie być wielkim twórcą to żaden wstyd, ale rozumieć wielkich twórców to rzetelny powód do dumy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy piszę &lt;i&gt;my&lt;/i&gt;, to mam na myśli nas, a nie ich. Chyba to jest jasne?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy cieszyć się z tego, że jesteśmy prowadzeni do Azji. Ale czy z tego, że jesteśmy prowadzeni do Azji są w stanie zdawać sobie sprawę ci, którzy nie rozumieją żadnej strony tekstu, którą przeczytali?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec piosełka Beatlesów z &lt;i&gt;Białego Albumu&lt;/i&gt;:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/Yn3YqoRDTQo" width="425"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-1707002168198041144?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/1707002168198041144/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=1707002168198041144' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/1707002168198041144'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/1707002168198041144'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/07/back-in-ussr.html' title='Back in the U.S.S.R.'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/Yn3YqoRDTQo/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-3001396086775157801</id><published>2011-07-04T04:51:00.001+02:00</published><updated>2011-07-04T04:54:50.708+02:00</updated><title type='text'>Kolaboranci i patrioci</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W czasach dawniejszych, jak pewien dżentelmen z Londynu wybrał się na jakieś zadupie w jakimś zacnym hrabstwie i zamieszkał w jakimś przemiłym pensjonacie i jak pierwszy raz zaszedł do przytulnego miejscowego pubu i kiedy zapytał barmana, czy barman ma może &lt;i&gt;Daily Telegraph&lt;/i&gt;, to barman spytał: - &lt;i&gt;Życzy pan sobie numer dzisiejszy czy wczorajszy?&lt;/i&gt; - Na co dżentelmen z Londynu: - &lt;i&gt;Dzisiejszy, rzecz jasna.&lt;/i&gt; - Na co barman: - &lt;i&gt;W takim razie, sir, zapraszam jutro&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Tak było kiedyś, a dzisiaj jest na odwyrtkę. Oto na stronie w &lt;a href="http://wpolityce.pl/view/14557/Wywiad__ktory_kazdy_powinien_przeczytac__I_zachowac__Jaroslaw_M__Rymkiewicz_w_poruszajacej_rozmowie_z__Uwazam_Rze_.html"&gt;polityce.pl&lt;/a&gt; czytam sobie w niedzielę to, co &lt;i&gt;Uważam Rze&lt;/i&gt; opublikuje w poniedziałek. A opublikuje m.in. wywiad z Rymkiewiczem, w którym to wywiadzie Rymkiewicz mówi:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Istnieją, tuż obok siebie, dwie Polski – a jeśli istnieją dwie Polski, to muszą też istnieć dwa narody Polaków. Te narody oddzieliły się od siebie i zaczęły wieść życie osobne kilkaset lat temu. Jeden to naród patriotów, drugi – naród kolaborantów&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ten podział na patriotów i kolaborantów jest bardzo ciekawy ale przysparza mnóstwo kłopotów. W ogóle rozważania dotyczące fenomenu takiego, jak naród, mogą być bardzo ciekawe. Z narodem jest trochę tak, jak z czasem. Św. Augustyn napisał: &lt;i&gt;Quid est ergo tempus? Si nemo ex me quaerat, scio; si quaerenti explicare velim, nescio&lt;/i&gt; [Czymże więc jest czas? Jeśli nikt mnie o to nie pyta, wiem; jeśli pytającemu usiłuję wytłumaczyć, nie wiem]. Chyba podobnie jest z narodem - niby każdy wie, co to naród, ale jak komuś wytłumaczyć, czym naród jest? Według jakiej zasady jednego da się zaliczyć do określonego narodu, a drugiego nie?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przedostatni numer &lt;i&gt;PRESSJI&lt;/i&gt; (teka XXII/XXIII) zatytułowany jest &lt;i&gt;Polska ejdetyczna&lt;/i&gt;. No i piszą w tych &lt;i&gt;PRESSJACH&lt;/i&gt;, że na rozmaite sposoby można ujmować wspólnotę narodową. Można naród rozumieć jako &lt;i&gt;etnos&lt;/i&gt;, czyli wspólnotę o charakterze biologicznym. Można też rozumieć naród jako &lt;i&gt;etos&lt;/i&gt; - wspólnotę kulturową ufundowaną na wspólnych doświadczeniach historycznych - tu pojawią się zjawiska takie, jak język, wartości, wierzenia, prawa, obyczaje. I można wreszcie rozumieć naród jako &lt;i&gt;eidos&lt;/i&gt;, czyli wspólnotę opierającą się przede wszystkim na określonej idei filozoficznej. I weźmy teraz tych Rymkiewiczowskich patriotów i kolaborantów - czy w kontekście &lt;i&gt;etnosu&lt;/i&gt; da się wyróżnić dwa narody Polaków: kolaborantów i patriotów? Zdaje się, że nie, chociaż nie wiadomo. A w kontekście &lt;i&gt;etosu&lt;/i&gt;? Chyba się da. A w kontekście &lt;i&gt;eidosu&lt;/i&gt;? Pewnie też się da, ale nie zawsze, bo wszystko zależy od tego, o jaką ideę idzie.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A weźmy takiego Pawlaka, co ten kontrakt gazowy z Ruskimi wynegocjował. On kolaborant jest, ten Pawlak, że się na zbójecką cenę zgodził i w dużym stopniu Polskę od Ruskich uzależnił, czy może patriota, który na długie lata zapewnił nam bezpieczeństwo energetyczne? A ś.p. Lech Kaczyński, to kto? Kolaborant, co zdradziecki, skutkujący utratą suwerenności traktat podpisał, czy patriota, który działał w interesie Polski?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Inne ciekawe pytanie jest takie, ilu ludzi i jak bardzo poważnie zastanawia się nad zjawiskami takimi, jak naród. Po mojemu to z narodem jest tak, jak z czasem, ale też tak, jak z religią. Zapóźnionym racjonalistom wydaje się, że, jak w książce &lt;i&gt;Kultura jest ważna&lt;/i&gt; pisze Roger Scruton, wychowanie religijne polega na przekazie doktryn o Bogu, człowieku i stworzeniu. Zapóźnieni racjonaliści myślą, że np. w katolskich rodzinach rzecz wygląda tak, że jak dziecko zaczyna coś kumać, to rodzice kładą dzieciakowi do głowy prawdy o tym, że jest Bóg, który występuje w trzech osobach, który stworzył świat ex nihilo, w związku z czym nie mogło być Wielkiego Wybuchu, bo skoro coś wybuchło, to już musiało być, który w sześć dni z niczego stworzył świat, a siódmego dnia odpoczął, że stwarzając świat w sześć dni Bóg stworzył wszystkie gatunki zwierząt i&amp;nbsp;roślin, co raz na zawsze obala teorię ewolucji biologicznej, że Matka Boska była niepokalanie poczęta i że niepokalane poczęcie Najświętszej Marii Panny to coś zupełnie innego od poczęcia z Ducha Świętego, albowiem rezultatem poczęcia z Ducha Świętego jest narodzenie Jezusa, który po wsze czasy uobecnia się za przyczyną transsubstancjacji itd. Zdaniem Scrutona wychowanie religijne doktryną zajmuje się w niewielkim stopniu, bo wychowanie religijne to przede wszystkim rytuały, maksymy i opowieści, których celem jest wychowanie moralne, czyli, jak ładnie ujmuje to Scruton, &lt;i&gt;nauczenie wychowanków, co mają robić, a przede wszystkim, co mają czuć w codziennych okolicznościach ludzkiego życia&lt;/i&gt;. Mało kto rozumie, jak ważne jest to, żeby w codziennych okolicznościach życia czuć raczej to, a nie tamto, ale to temat na innego tekściora.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ilu ludzi zastanawia się nad zjawiskiem, jakim jest naród? I czy w ogóle trzeba się nad tym zjawiskiem zastanawiać? A jak ktoś się nie zastanawia, to należy do narodu czy nie? Czy można należeć do narodu rozumianego jako &lt;i&gt;eidos&lt;/i&gt; nie zawracając sobie głowy rozmyślaniami nad jakąkolwiek ideą filozoficzną mającą stanowić dla narodu fundament? A znowu ilu i jakich wartości można nie podzielać, żeby jeszcze się do narodu kwalifikować? Jakich tradycji narodowych można nie kultywować i nie znać, żeby się jeszcze jakoś w narodzie zmieścić? A Konrad Niklewicz, rzecznik polskiej prezydencji, który wedle &lt;b&gt;&lt;a href="http://tv.rp.pl/video/Antysalonik-Ziemkiewicza,Wydarzenia,Publicystyka/Czy-musimy-przejadac-rezerwy--1"&gt;relacji&lt;/a&gt;&lt;/b&gt; Łukasza Warzechy (od 6 minuty i 17 sekundy) stwierdził, że tradycyjna polska kuchnia to np. schabowy i pokrojone ogórki ze śmietaną, należy do któregoś narodu Polaków, czy nie, a jeśli należy, to do którego - kolaborantów czy patriotów?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale i inne pytania się pojawiają. Czy jak ktoś się nad kwestią narodu nie zastanawia, to czy może być patriotą z tego powodu, że postępuje jak patriota? Czy można być patriotą nieświadomie, niejako en passant? A czy nieświadomie, niejako en passant można zostać przedstawicielem narodu Polaków-kolaborantów? Przecież ilu może być tych świadomych kolaborantów? Ciotka Matylda z nikim świadomie nie kolaboruje, oczywiście przede wszystkim z tego powodu, że nikt z ciotką Matyldą kolaborować nie chce, ale też i ciotka Matylda nie funkcjonuje w ten sposób, że ma pragnienie kolaborowania z Ruskimi, Niemcami, czy z kim tam jeszcze; ciotka Matylda po prostu podczas wyborów głosuje na tych, którzy, jak się zdaje, w opinii Rymkiewicza zasługują na miano kolaborantów. A głosuje na nich najzwyczajniej w świecie dlatego, że słucha gazet i telewizorów, chce żeby były małżeństwa homoseksualistów oraz dużo tolerancji, rozśmiesza ją Kuba Wojewódzki, a przede wszystkim bardzo boi się powrotu strasznych kaczystowskich czasów, kiedy to panował terror, była duszna atmosfera i Ziobro oskarżył doktora G.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ta intencja lub brak intencji to sprawa kluczowa jeśli idzie o to, kto jest kolaborantem, a kto nie. Żebyśmy mieli jasność - nie twierdzę, że jeśli ktoś nie ma intencji kolaborowania, to nie może być kolaborantem; po prostu pytam. Ale tych spraw kluczowych jest wiele, a najbardziej fundamentalna jest taka: żeby powiedzieć, kto jest kolaborant, a kto patriota, to trzeba się do czegoś odnieść. Co jest tym czymś, co jest tym punktem odniesienia? W przywoływanych już &lt;i&gt;PRESSJACH&lt;/i&gt; postawili tezę, że polskim &lt;i&gt;eidosem&lt;/i&gt; jest wolność, że polskość to wolność. I tu dopiero zaczynają się schody, z powodu tej wolności, ale to znowu temat na inny tekst. OK, dla ekipy &lt;i&gt;PRESSJI&lt;/i&gt; polskość to wolność. Czym jeszcze jest lub może być polskość?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-3001396086775157801?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/3001396086775157801/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=3001396086775157801' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/3001396086775157801'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/3001396086775157801'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/07/kolaboranci-i-patrioci.html' title='Kolaboranci i patrioci'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-5607159115395162707</id><published>2011-06-30T23:46:00.006+02:00</published><updated>2011-07-01T04:04:39.467+02:00</updated><title type='text'>Umieliście?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-73Flx2IFmhM/Tgzu1aEMx4I/AAAAAAAAAm0/3ptGNNo_xEY/s1600/Bia%25C5%2582a+Ksi%25C4%2599ga.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-73Flx2IFmhM/Tgzu1aEMx4I/AAAAAAAAAm0/3ptGNNo_xEY/s320/Bia%25C5%2582a+Ksi%25C4%2599ga.jpg" width="267" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeczytałem &lt;i&gt;Białą Księgę smoleńskiej tragedii&lt;/i&gt;. Wydrukowałem ją sobie, oprawiłem i przeczytałem. Są w Księdze rzeczy, o których nie wiedziałem, są takie, o których wiedziałem, ale bardzo niedokładnie i wreszcie są takie, o których wiedziałem dobrze. W sumie wiedziałem o większości z tego, co zostało napisane. A jednak mocno mnie trafiło, kiedy to wszystko przeczytałem po całości. Opowiem Wam o tym, co trafiło mnie najbardziej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najpierw jedna istotna sprawa - nie napiszę nic o tym, co - moim zdaniem - stało się pod Smoleńskiem; czy to był zamach na samolot, czy wypadek, czy maskirowka. Nie o to chodzi w tym tekście. Napiszę tylko o tym, co po przeczytaniu Białej Księgi trafiło mnie najbardziej. Jeśli ktoś nie zrozumie o czym piszę i o czym nie piszę, to będzie mi przykro, naprawdę bardzo przykro, ale nie mam sposobu żeby temu niezrozumieniu zaradzić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Otóż ludzie z tego samolotu nie byli chronieni. Nikt ich nie ratował. W &lt;i&gt;Białej Księdze&lt;/i&gt; czytamy - s. 119:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;- obsada stanowiska kontroli lotów nie ogłosiła natychmiast alarmu dla całości jednostek ratowniczych znajdujących się na lotnisku Smoleńsk Siewiernyj oraz nie przekazała informacji o wypadku dla jednostek ratowniczych okręgu smoleńskiego,&lt;br /&gt;- jednostki służb ratowniczych okręgu smoleńskiego wezwano na miejsce katastrofy dopiero po 10 minutach od katastrofy, - pierwsze jednostki straży pożarnej przybyły na miejsce 14 minut po wypadku, - pierwszy zespół ratownictwa medycznego przybył na miejsce 17 minut po wypadku, a siedem kolejnych zespołów dopiero 29 minut po wypadku.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z kolei w &lt;a href="http://www.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_www.pap.pl&amp;amp;_PageID=10&amp;amp;_media_id=46352&amp;amp;_filename=comment_polsk_pdf&amp;amp;_mimetype=application/pdf&amp;amp;_CheckSum=1009792525"&gt;&lt;i&gt;Uwagach Rzeczypospolitej Polskiej jako państwa rejestracji i państwa operatora do projektu Raportu końcowego z badania wypadku samolotu Tu-154M nr boczny 101, który wydarzył się w dniu 10 kwietnia 2010 r., opracowanego przez Międzypaństwowy Komitet Lotniczy MAK&lt;/i&gt;&lt;/a&gt; znajdujemy taki fragment - ss. 57-58:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Brak jest informacji o alarmowaniu oddziału pożarniczego JW [jednostki wojskowej] 06755 o wypadku samolotu Tu-154M, bezpośrednio przez GKL [Grupę Kierowania Lotami] lotniska. Dowódca JW 06755 przekazał informację o utracie łączności ze statkiem powietrznym do Dyżurnego Regionalnej Bazy Poszukiwawczo –Ratowniczej o godz. 6:42 UTC [10.42 czasu lokalnego, 8.42 czasu polskiego], tj. w minutę po wypadku, brak jest jednak informacji, aby zaalarmował podległy mu oddział pożarniczy. Raport [MAK] nie zawiera informacji kto poinformował dowódcę JW 06755 o wypadku. O godz. 6:43 UTC Dyżurny Regionalnej Bazy Poszukiwawczo –Ratowniczej (2 minuty po wypadku) wydał rozkaz wyjazdu dla zmiany dyżurnej. Na miejsce wypadku udał się pojazd Kamaz 42108 oddziału pożarniczego JW 06755 (wyjazd 6:46 UTC, tj. 5 minut po wypadku) z lotniska Smoleńsk „Północny” oraz pojazd GAZ 4795 Regionalnej Bazy Poszukiwawczo –Ratowniczej z lotniska Smoleńsk „Południowy” (wyjazd 6:48 UTC, tj. 7 minut po wypadku). Alarmowanie jednostek ratowniczych okręgu smoleńskiego nastąpiło o godz. 6:50 UTC, a ich wyjazd o godz. 6:51 UTC (tj. odpowiednio dopiero 9 i 10 minut po wypadku). Z treści Raportu [MAK] nie wynika, dlaczego bezpośrednio po wypadku nie alarmowano jednostek [straży pożarnej] PCz-3, a dopiero o godz. 6:50 UTC. Zgodnie z raportem PCz-3 była w dyżurze na lotnisku Smoleńsk „Północny” w dniu 10 kwietnia 2010 r. od godz. 6:00 UTC. Dodatkowo z zapisu korespondencji wewnątrz SKL [Stanowiska Kierowania Lotami] na lotnisku Smoleńsk „Północny”) wynika, że o godz. 6:41:48 UTC [10:41:48 czasu lokalnego, 8: 41:48 czasu polskiego] płk Krasnokutski, zastępca dowódcy bazy lotniczej, zdał sobie sprawę z powagi sytuacji stwierdzając: „Kurwa, dawajcie straż tam, gdzie kurwa!”, na co o godz. 6:42:49 UTC [10:42:49 czasu lokalnego, 8:42:49 czasu polskiego] otrzymał odpowiedź: „Upadł po bliższej, z lewej strony drogi”&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I zaraz po tym idzie to zdanie - ciotkom Matyldom przypominam, że cytuję dokument rządu polskiego:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Dla strony polskiej jest niedopuszczalne aby obsada SKL, mając świadomość, że samolot Tu-154M „upadł” nie ogłosiła natychmiast alarmu dla całości jednostek ratowniczych znajdujących się na lotnisku Smoleńsk „Północny” oraz nie przekazała informacji o wypadku dla jednostek ratowniczych okręgu smoleńskiego&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W polskich &lt;i&gt;Uwagach&lt;/i&gt; do projektu raportu MAK-u jest o wiele więcej informacji na temat tego, co się na tym lotnisku działo, a raczej co się nie działo. Teraz będzie mocne stwierdzenie - cały czas jesteśmy przy polskich &lt;i&gt;Uwagach&lt;/i&gt; do projektu raportu MAK-u:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;W oparciu o Raport [MAK], w części dotyczącej działania służb ratunkowych i przeciwpożarowych, strona polska stwierdza, że lotnisko Smoleńsk „Północny” nie zapewniało bezpieczeństwa w zakresie ratownictwa i ochrony przeciwpożarowej przy wykonywaniu operacji lotniczej statku powietrznego wielkości Tu-154 z 96 osobami na pokładzie.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lotnisko nie zapewniało bezpieczeństwa! Polski dokument rządowy stwierdza, że lotnisko nie zapewniało bezpieczeństwa! OK. Ale jakim cudem polskie służby odpowiedzialne za ochronę prezydenta nie widziały tego, że lotnisko nie zapewnia bezpieczeństwa? Ten cud polega na tym, że polskich służb na lotnisku nie było. Wracamy do &lt;i&gt;Białej Księgi&lt;/i&gt; - załącznik nr 54, s. 109, C. K., funkcjonariusz BOR:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Na lotnisku nie planowano obecności żadnego funkcjonariusza BOR.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Boże, zmiłuj się! Na lotnisku nie planowano obecności żadnego funkcjonariusza BOR! Czytajmy dalej:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;W przypadku gdyby delegacja prezydencka wylądowała na innym lotnisku, za zabezpieczenie – to jest zapewnienie ochrony przy lądowaniu i przyjeździe na miejsce wizyty odpowiadałyby służby rosyjskie. Jest to zwyczajowo przyjęta modelowa procedura działania służb ochrony w każdym kraju&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zakładam, że chłopak jest pełen dobrej woli i mówi to, co wiedział, zresztą, mówi też coś takiego:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Byłem po raz pierwszy na przygotowaniu pobytu zagranicznego osoby ochranianej, nie zetknąłem się nigdy z sytuacją zmiany miejsca lądowania samolotu.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pewnie ten BOR-owiec wie, jak wyglądało zorganizowanie na Okęciu ochrony przez służby amerykańskie, kiedy do Warszawy przylatywał Barack Obama. Pewnie ten BOR-owiec teraz już nie wierzy, że &lt;i&gt;jest to zwyczajowo przyjęta modelowa procedura działania służb ochrony w każdym kraju&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jeszcze jeden fragment &lt;i&gt;Białej Księgi&lt;/i&gt; - załącznik nr 46, s. 98, J. U., funkcjonariusz BOR:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;W dniu 10 kwietnia 2010 r. objąłem służbę zastępcy oficera operacyjnego BOR w centrum kierowania BOR. (…) Kolejną informacją dotyczącą tego lotu był telefon z Centrum Operacji Powietrznych, było to ok. godz. 8.30, może kilka minut później. Oficer, który pełnił tam służbę powiadomił nas o złych warunkach atmosferycznych nad Smoleńskiem i zapytał, czy jest nam coś wiadomo w tej sprawie. Spytał też, czy istnieje możliwość lądowania na lotnisku zapasowym. Dla nas to było zaskakujące, nie mieliśmy wcześniej sygnałów o złej pogodzie. Próbowaliśmy ustalić szczegóły dzwoniąc do dyżurnego BOR w porcie lotniczym z poleceniem zebrania informacji ws. lotniska, ws. ewentualnego lądowania samolotu prezydenckiego na innym lotnisku. Przekazał nam, że maszynę przejął nadzór rosyjski i nasza kontrola lotów nie ma z nią łączności.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To ostatnie zdanie trafiło mnie najbardziej: &lt;i&gt;Maszynę przejął nadzór rosyjski i nasza kontrola lotów nie ma z nią łączności.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jest strasznie smutne zdanie, strasznie smutne. Wyobraźcie to sobie - w pewnym momencie stało się coś takiego: &lt;i&gt;maszynę przejął nadzór rosyjski i nasza kontrola lotów nie ma z nią łączności.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;/i&gt;Po przeczytaniu tego zdania - umiecie nie zapłakać?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dawid był królem Izraela, kiedy ujrzał Batszebę i zakochał się w niej. Sprawił, że Batszeba zaszła w ciążę. A Batszeba była żoną Uriasza Hetyty, dzielnego wojownika, jednego z Bohaterów Dawida. I wezwał Dawid Uriasza do siebie i ugościł go i wypytywał o wojnę z Ammonitami, w której Uriasz walczył. A później Dawid znowu ugościł Uriasza. A potem Dawid napisał list do Joaba, dowódcy swoich wojsk i dał ten list Uriaszowi i kazał mu oddać list Joabowi. A w liście było napisane:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Postawcie Uriasza tam, gdzie walka będzie najbardziej zażarta, potem odstąpcie go, aby został ugodzony i zginął&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I dalej czytamy w Biblii:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Joab obejrzawszy miasto, postawił Uriasza w miejscu, o którym wiedział, że walczyli tam najsilniejsi wojownicy. Ludzie z miasta wypadli i natarli na Joaba. Byli zabici wśród ludu i sług Dawida; zginął też Uriasz Hetyta.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy kiedy pierwszy raz przeczytaliście tę historię albo kiedy pierwszy raz opowiedziała Wam ją babcia - umieliście nie zapłakać?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-5607159115395162707?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/5607159115395162707/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=5607159115395162707' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/5607159115395162707'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/5607159115395162707'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/06/umieliscie.html' title='Umieliście?'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-73Flx2IFmhM/Tgzu1aEMx4I/AAAAAAAAAm0/3ptGNNo_xEY/s72-c/Bia%25C5%2582a+Ksi%25C4%2599ga.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-1468765525954806335</id><published>2011-06-30T14:01:00.001+02:00</published><updated>2011-06-30T14:05:29.467+02:00</updated><title type='text'>Biała Księga smoleńskiej tragedii</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Biała Księga jest w pdf-ie. Nicek jakimś cudem ją ściągnął (ja nie mogę nawet otworzyć strony parlamentarnego zespołu) i powiesił u siebie. Wisi to to &lt;a href="http://www.nicek.info/"&gt;&lt;b&gt;tutaj&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;. Po prawej stronie na górze jest baner z Tuskiem na obrazku i w to trzeba kliknąć. Jak Wam się nie otworzy (mnie się otwierało tak długo, że straciłem cierpliwość) to kliknijcie &lt;i&gt;prawą myszą&lt;/i&gt; na baner i naduście: &lt;i&gt;zapisz element docelowy jako&lt;/i&gt;... I wtedy ściągnięcie sobie pdf. Ja zapierdalam teraz na miasto, żeby to sobie wydrukować i zbindować, później idę do sklepu i kupię łiskacza, a w nocy sobie ten dokument przestudiuję. Studiując tekst będę chlać łiskacza. Dlaczego będę chlać? Ano dlatego, że lubię chlać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam wszystkim rzetelne przestudiowanie Białej Księgi, bo po co pierdolić jak Halicki czy inny Hypki, jeśli można solidnie przeczytać tekst i mieć swoje zdanie, nawet jeśli będzie to zdanie zupełnie inne od tego, jakie prezentuje TVN24?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-1468765525954806335?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/1468765525954806335/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=1468765525954806335' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/1468765525954806335'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/1468765525954806335'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/06/biaa-ksiega-smolenskiej-tragedii.html' title='Biała Księga smoleńskiej tragedii'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-919598899674782377</id><published>2011-06-29T19:01:00.000+02:00</published><updated>2011-06-29T19:01:36.079+02:00</updated><title type='text'>Ktoś rozumie?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Podczas tej swojej dzisiejszej konferencji Macierewicz wiele razy mówił, że jeśli chodzi o Smoleńsk to wina Ruskich jest o wiele większa od winy naszych. Po czym nasi naskoczyli na Macierewicza, że on pod tezę białą księgę przygotował, że głupi, niewiarygodny itd. - podręczny zestaw zarzutów. No i ja nie wiem dlaczego oni tak na Macierewicza naskoczyli. To nie pasuje im, że facet Ruskich winą obarcza? Czego by zatem chcieli - żeby przede wszystkim ich obarczył? A może idzie o to, że oni już nie mogą inaczej i muszą Ruskich bronić? Ktoś coś z tego rozumie?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-919598899674782377?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/919598899674782377/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=919598899674782377' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/919598899674782377'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/919598899674782377'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/06/ktos-rozumie.html' title='Ktoś rozumie?'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-5470853028002908991</id><published>2011-06-29T15:50:00.003+02:00</published><updated>2011-06-29T16:11:00.365+02:00</updated><title type='text'>Kto nie skacze ten za Tuskiem, hej, hej!</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jak zwykle w środę kupiłem GazPola. Do dzisiejszego numeru dołączyli płytę z filmem &lt;i&gt;Kibol&lt;/i&gt;. Tu jest trailer:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/N1X9zq3Rwog" width="460"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Film obejrzałem sobie uważnie i stwierdzam, że nie pokazano tam paru rzeczy, które są istotne i które pokazać należało, ale jednak pokazano dość. Najbardziej ujął mnie kilkusekundowy fragment zaczynający się w 32 minucie i 16 sekundzie filmu - oto kibice Jagi, czyli Jagiellonii Białystok, podskakują przed stadionem i skandują: - &lt;i&gt;Kto nie skacze ten za Tuskiem, hej, hej!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieskakanie dzisiaj jest oznaką poważnego upośledzenia umysłowego (zgodnie z dzisiejszą, politpoprawną nomenklaturą - niepełnosprawności intelektualnej), przy czym mówię o nieskaczącej publiczności, a nie o oligarchii - beneficjentach systemu i to nie podlega dyskusji. I gra idzie o tych ludzi, którzy już wiedzą czym skutkują rządy Tuska, ale którzy jeszcze nie poradzili sobie z tym, że parę lat temu Tuskowi uwierzyli. O tych właśnie ludzi idzie gra.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy da się skutecznie wyzyskać ten kapitalny slogan: - &lt;i&gt;Kto nie skacze ten za Tuskiem, hej, hej!&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-5470853028002908991?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/5470853028002908991/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=5470853028002908991' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/5470853028002908991'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/5470853028002908991'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/06/kto-nie-skacze-ten-za-tuskiem-hej-hej.html' title='Kto nie skacze ten za Tuskiem, hej, hej!'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/N1X9zq3Rwog/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-5538142108143464356</id><published>2011-06-24T13:08:00.003+02:00</published><updated>2011-06-24T13:18:55.604+02:00</updated><title type='text'>Jest bardzo niedobrze</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;We Wrocławiu trwa polsko-ruski kongres mediów. No i &lt;a href="http://www.wiadomosci24.pl/artykul/wroclaw_trwa_i_polsko_rosyjski_kongres_mediow_200044.html"&gt;czytam w Necie&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Według pełnomocnika ministra kultury ds. organizacji Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia dr Sławomira Dębskiego, wrocławski kongres ma przede wszystkim stworzyć płaszczyznę komunikacji pomiędzy polskimi i rosyjskimi przedstawicielami mediów&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W książce &lt;i&gt;List z Polski&lt;/i&gt; prof. Andrzej Nowak mówi, że po roku 2000 w Rosji zamordowano około trzystu dziennikarzy. I dodaje: &lt;i&gt;Może warto o tym pamiętać, jeśli się porównuje Rosję z innymi krajami i prowadzenie interesów z Rosją do prowadzenia interesów z Niemcami czy Włochami. (...) Rosja nie ma w ogóle wolnych mediów elektronicznych&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No więc ci ruscy dziennikarze, którzy przeżyli i dojechali na polsko-ruski kongres mediów, na jakiej płaszczyźnie komunikować się będą z polskimi dziennikarzami? Co polskim dziennikarzom powiedzą? A polscy dziennikarze co powiedzą ruskim dziennikarzom?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9837991,Prezydenci_o_I_Polsko_Rosyjskim_Kongresie_Mediow_.html"&gt;Czytam dalej w Necie&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;"Jestem przekonany, że I Polsko-Rosyjski Kongres Mediów przyczyni się do pogłębienia wzajemnego zrozumienia" - napisał do uczestników kongresu prezydent Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew. Wtórowała polska głowa państwa, Bronisław Komorowski: - Takie spotkania dają szansę na stworzenie sprzyjającego klimatu dla dialogu&lt;/i&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moim zdaniem mamy poważny problem. Otóż kiedy powie się ciotkom Matyldom*, że to bardzo niedobrze, kiedy dzieją się takie rzeczy jak ten kongres albo kiedy Ławrow ustawia do pionu polski korpus dyplomatyczny, to ciotki Matyldy pytają szczerze zdziwione: - &lt;i&gt;Ale dlaczego niedobrze?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;To jest właśnie ten problem: parę milionów ludzi naprawdę nie rozumie, jak najbardziej szczerze nie rozumie, dlaczego to jest bardzo niedobrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;_________________________&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;* &lt;/i&gt;Termin &lt;i&gt;ciotki Matyldy&lt;/i&gt; jest moim autorskim terminem. Zdaję sobie sprawę z tego, że w powszechnym odbiorze nie jest to termin zbyt precyzyjny - ludzie mają kłopoty z określeniem desygnatu nazwy &lt;i&gt;ciotka Matylda&lt;/i&gt;. Nie dam definicji terminu &lt;i&gt;ciotka Matylda&lt;/i&gt;, natomiast dam taką podpowiedź: ciotką Matyldą nie jest Tusk (jakkolwiek można na ten temat dyskutować, kiedy ktoś się uprze żeby o tym gadać w bardzo szerokim kontekście, np. w kontekście bardzo długiej perspektywy czasowej), ani Dukaczewski, ani Leszek Miller, ani Kwaśniewski itd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No, to tyle tej podpowiedzi :-))&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-5538142108143464356?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/5538142108143464356/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=5538142108143464356' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/5538142108143464356'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/5538142108143464356'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/06/jest-bardzo-niedobrze.html' title='Jest bardzo niedobrze'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-679630290885785523</id><published>2011-06-21T16:16:00.002+02:00</published><updated>2011-06-21T22:34:20.627+02:00</updated><title type='text'>W tym przypadku trudno jest zasadnie naskoczyć na Tuska</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Robert Gwiazdowski &lt;a href="http://www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&amp;amp;id=960"&gt;pisze&lt;/a&gt;:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Pan Premier Tusk (...) zapowiedział, że „Polska będzie uczestniczyć w mechanizmie gwarancji dla Grecji w wysokości 250 mln euro”, podkreślając, że „Polska będzie uczestniczyła w systemie gwarancji tak jak każdy inny członek UE”. Pan Premier zaznaczył, że „mowa jest o gwarancjach, a nie o gotówce”. My oczywiście nie przekażemy Grekom żadnej „gotówki”. My wystawimy „gwarancje” wierzycielom Grecji, że jak już Grecja nie zapłaci, to wtedy przekażemy im „gotówkę”&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prima facie jest zatem tak, że parę dni po tym, jak zapowiedział, że &lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9766593,_Nasz_rzad_nie_bedzie_sie_klanial_zwiazkowcom__ani.html"&gt;&lt;i&gt;nasz rząd nie będzie się kłaniał bankierom&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;, Tusk pokłonił się bankierom, zdaje się, że głownie niemieckim, i wygospodarował dla nich miliard zyli zabranych Polakom, którzy pracują i zarabiają. Gdyby ktoś w tym miejscu zechciał naskoczyć na premiera Tuska w związku z tym, że najpierw Tusk zapewnia, iż bankierom nie będzie się kłaniał, a za chwilę bankierom miliard złotych zabranych Polakom, którzy pracują i zarabiają obiecuje, to proponuję, żeby się przez chwilę zastanowił nad taką oto kwestią, że Tusk nie powiedział, że nie będzie obiecywał niemieckim bankierom miliarda złotych, tylko zapewnił, iż bankierom nie będzie się kłaniał. Moim zdaniem, gdyby ktoś stwierdził publicznie, że Tusk złamał obietnicę, bo oto dając miliard złotych zabrany Polakom, którzy pracują i zarabiają, pokłonił się bankierom, to mógłby zasadnie zostać pozwany przez Tuska do sądu, który nie zawisł, czyli do niezawisłego sądu, o oszczerstwo i bardzo możliwe, że Tusk wygrałby sprawę, bo nie ma powodu przypuszczać, że akurat trafiłby na nierozgrzanego sędziego.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-679630290885785523?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/679630290885785523/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=679630290885785523' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/679630290885785523'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/679630290885785523'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/06/w-tym-przypadku-trudno-jest-zasadnie.html' title='W tym przypadku trudno jest zasadnie naskoczyć na Tuska'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-7320239413916947582</id><published>2011-06-20T13:11:00.004+02:00</published><updated>2011-06-20T13:19:23.692+02:00</updated><title type='text'>Nadziejnie?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Są tacy ludzie, których z upodobaniem słucham, ale ich twórczości albo nie znam, albo nie rozumiem, albo nie trawię, przy czym tu występują rozmaite kombinacje: znam i rozumiem, ale nie trawię; znam i nie rozumiem i nie trawię; nie znam i nie trawię itd. Do tych ludzi, których słucham z upodobaniem, ale ich twórczości albo nie znam, albo nie rozumiem, albo nie trawię (a o którą możliwość chodzi? Ha! - &lt;i&gt;tkaj tkaczu wiatrów&lt;/i&gt; :-))) należy Tadeusz Kantor. Kiedyś, na początku lat dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku, oglądałem w telewizji państwowej zapis spotkania Kantora, ja wiem? - z publicznością chyba, no bo niby z kim innym? To spotkanie działo się w Krakowie, w jakiejś piwnicy, jak zwykle w Krakowie; Kantor siedział przy stole, bez marynarki, szelki miał, jarał szlugę za szlugą, a palił &lt;i&gt;Lordy&lt;/i&gt;, za Kantorem ściana z cegieł - wiecie, takie właśnie rzeczy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-M1g8iY3euBY/Tf8qUMj_AfI/AAAAAAAAAmw/YBlbygrX65A/s1600/Kantor.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-M1g8iY3euBY/Tf8qUMj_AfI/AAAAAAAAAmw/YBlbygrX65A/s320/Kantor.JPG" width="222" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.ryneksztuki.lodz.pl/images/139a/139-064-polesch-kantor.JPG"&gt;Tadeusz Kantor, ale tu nie wiadomo, czy pali Lordy&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No i opowiadał Kantor, że on mieszkanie w Krakowie ma i często jest tak, że mu domofonem jakieś menele dzwonią, a jak menele zadzwonią, to on, Kantor, do domofonu podchodzi, pyta kto tam, wtedy nikt nie odpowiada itd. I mówił Kantor, że to syf, że dzicz, ale nie całkiem, bo... tu głos zawiesił i dodał, że jednak jest nie tylko dzicz, bo: - &lt;i&gt;Jest jeszcze młodzież, ona się uczy&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dam Wam dwie pchełki pokazujące, że młodzież może być nadziejna, że się uczy, że chce coś zrozumieć, że coś rozumie, że jest plastyczna. Oto pchełka pierwsza - reakcja studentów Uniwersytetu Warszawskiego na bełkot Jamajki:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/Z8eJg6sAXUU" width="425"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;I pchełka druga. W książce &lt;i&gt;List z Polski&lt;/i&gt; autorstwa Mariusza Pilisa i Artura Dmochowskiego (Zysk i S-ka. Poznań 2011.), będącej uzupełnieniem filmu pod tym samym tytułem, książce składającej się z wielu wywiadów, pośród których są świetne wywiady, jak na przykład wywiady z Wiktorem Juszczenką, Władimirem Bukowskim, Jackiem Trznadlem czy Przemysławem Żurawskim vel Grajewskim, ten ostatni powiada tak:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;W Polsce studentom zadaję pytanie: - Kto z państwa uważa, że w wyborach parlamentarnych do Dumy rosyjskiej rozstrzyga się przyszłość polityczna Rosji? - Wszyscy się śmieją&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Śmieją się. I&amp;nbsp; to jest nadziejne. Jest?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-7320239413916947582?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/7320239413916947582/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=7320239413916947582' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/7320239413916947582'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/7320239413916947582'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/06/nadziejnie.html' title='Nadziejnie?'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-M1g8iY3euBY/Tf8qUMj_AfI/AAAAAAAAAmw/YBlbygrX65A/s72-c/Kantor.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-8656213025691085947</id><published>2011-06-19T14:22:00.001+02:00</published><updated>2011-06-19T14:24:23.169+02:00</updated><title type='text'>Fikcja, nawet nie bardzo literacka</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Drużyna &lt;i&gt;Chesterfield Boys Football Club&lt;/i&gt; ma na swoim koncie parę sukcesów. Dwa razy zdobyli majstra kraju, wzięli cztery puchary. Od czterech lat klubem zawiaduje zarząd, który sukcesami pochwalić się nie może. Co więcej, wydaje się, że zasadna jest teza, iż ostatnie cztery lata to porażka tego zarządu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ostatnich czterech latach zespół dwa razy ledwie obronił się przed spadkiem z pierwszej ligi, w kolejnym sezonie spadł, a w ostatnim nie zdobył awansu ukończywszy rozgrywki na 17. pozycji w lidze, w której grało 20 drużyn. Kierownicy firmy dokonali wielu beznadziejnych transakcji sprzedając za bezcen najlepszych graczy albo pozwalając zawodnikom odejść na zasadzie wolnych transferów. Raz było tak, że ogłosili w mediach, iż na bank sprzedadzą Paula Owena za 8 milionów funtów, ale nic z tego nie wyszło, co kierownicy klubu tłumaczyli tym, że potencjalny kontrahent, taki jeden klub z Kataru, w ostatniej chwili odstąpił od wcześniej poczynionych ustaleń. A znowu innym razem zarząd ogłosił, że w terminie takim to a takim rozbuduje stadion powiększając trybuny o 12 tysięcy miejsc, ale nie udała się ta rozbudowa, bo, jak zapewnili kierownicy klubu, nawalił wykonawca, taka jedna chińska firma budowlana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drodze mieliśmy dość przykrą sytuację, kiedy gazety ujawniły, że zarząd wygenerował 20 nowych etatów w administracji klubu, a sfinansował te etaty poprzez podwyżkę cen biletów na mecze. Do tego dochodzi i taka okoliczność, że zarząd doprowadził do zadłużenia w wysokości 47 milionów funtów, co jest największym zadłużeniem w historii klubu. No i bilety na mecze są tak drogie, jak nigdy wcześniej nie były. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Można zapytać o to, dlaczego w sytuacji tak oczywistej, zarząd utrzymał się (i ciągle utrzymuje) na swoich posadach aż cztery lata? Otóż wynika to z tego, że zarząd ma poparcie kibiców. W ostatnim sezonie zarząd ogłosił referendum wśród kibiców. Pytanie było proste: &lt;i&gt;Chcesz żeby zarząd w dalszym ciągu kierował klubem, czy jesteś za zmianą zarządu?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Referendum przeprowadzono w ten sposób, że podczas jednego z meczów ligowych kibice wrzucali do pudełek kartki z odpowiedzią na pytanie referendalne. W referendum wzięło udział 19.345 kibiców. Za pozostawieniem zarządu opowiedziało się 52,3% oddających ważne głosy, przeciwko zarządowi było 47,7%. W raporcie z referendum podano, że kibice oddali 4.789 głosów nieważnych, wypisując na kartkach hasła takie, jak np.: - &lt;i&gt;Boże chroń Królową&lt;/i&gt;, albo: - &lt;i&gt;Wolny Tybet!&lt;/i&gt;, albo: - &lt;i&gt;Jebać Chelsea!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niespełna dwa tygodnie temu zarząd, któremu za cztery miesiące kończy się kadencja, zlecił firmie sondażowej przeprowadzenie badań opinii publicznej, z których wynika, że zarząd może liczyć na poparcie 54,6% kibiców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobra, odpowiedzmy szczerze na pytanie, czy są ludzie, którzy rzeczywiście zadowoleni są z tego, w jaki sposób zarząd zawiaduje drużyną &lt;i&gt;Chesterfield Boys FC&lt;/i&gt;? Odpowiedź jest oczywista: - Tak, są tacy ludzie - kibice i zarządy innych klubów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby ktoś był na tyle cwany, że dopatrzyłby się, iż pisząc ten tekst inspirowałem się wydarzeniami dotyczącymi &lt;i&gt;Liverpool FC&lt;/i&gt; z czasów, kiedy właścicielami byli Tom Hicks i George Gillett, to OK, przyznaję - inspirowałem się tymi właśnie wydarzeniami :-)))&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-8656213025691085947?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/8656213025691085947/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=8656213025691085947' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/8656213025691085947'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/8656213025691085947'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/06/fikcja-nawet-nie-bardzo-literacka.html' title='Fikcja, nawet nie bardzo literacka'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-5609594612992207471</id><published>2011-06-17T14:39:00.007+02:00</published><updated>2011-06-17T14:50:50.666+02:00</updated><title type='text'>Nie ma amiszów w telewizji</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W powieści Jodi Picoult &lt;i&gt;Świadectwo prawdy&lt;/i&gt; akcja dzieje się w społeczność amiszów. Chodzi o wątek kryminalny, bo znaleziono uduszonego noworodka, ale o to teraz mniejsza. W każdym razie u tych amiszów zamieszkała taka jedna prawniczka, młoda, wykształcona, z wielkiego miasta. Zamieszkała, bo ją sędzia ustanowił kuratorem jednej młodej amiszki, więc musiała tej amiszki pilnować.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ci amisze to oryginały są. Prądu w chałupie nie mają, autami nie jeżdżą tylko popierdalają bryczkami, dużo się modlą itd. Z drugiej strony nie dali się zniewolić amerykańskiemu rządowi federalnemu i nie muszą swoich dzieciaków posyłać do szkół, co moim zdaniem ma znaczenie o niebo większe, niż brak prądu w chałupach. A tam większe znaczenie - skuteczne postawienie się reżimowi państwowemu to jest COŚ, a brak prądu w chałupach to jest NIC.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No i ci amisze z powieści prowadzą na przykład farmy mleczne. I tu są fest jaja - taki Fisher prądu w chałupie nie ma, do kościoła popierdala bryczką, dzieciaków nie musi posyłać do szkoły, a jego farma wyceniana jest na 30 milionów amerykańskich dolców. To jest dopiero dysonans poznawczy u ciotek Matyld, zapierdalających na etatach, zadłużonych po uszy - dowiedzieć się, że tępy amisz, ani młody, ani wykształcony, ani z wielkiego miasta, ma farmę wartą 30 milionów baksów :-))) Dla zdrowia psychicznego zapierdalającej na etacie i zadłużonej po uszy ciotki Matyldy byłoby lepiej nic nie wiedzieć o amiszach będących właścicielami farm mlecznych wartych 30 milionów dolców. Zresztą, nie tylko o tych amiszach nie wiedzieć jest lepsze dla ciotek Matyld. Również nie wiedzieć o Brigham Young University, mormońskiej uczelni w Provo w stanie Utah, lepiej jest nie wiedzieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-03Gx3vrcQYc/TftLkQJ-y2I/AAAAAAAAAms/7eCKL3lwhmE/s1600/byu-university-kim-00234.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="202" src="http://1.bp.blogspot.com/-03Gx3vrcQYc/TftLkQJ-y2I/AAAAAAAAAms/7eCKL3lwhmE/s320/byu-university-kim-00234.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.ldskorea.net/byu-gaeyo.htm"&gt;Brigham Young University&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ja się kumpluję z takim jednym profesorem, co to na BYU wykładał języki słowiańskie, ale jest już na emeryturze i z jego synem, który wymiata w algebraicznej geometrii czy może geometrycznej algebrze, w związku z czym trochę znam Brigham Young University i szczerze Wam mówię - lepiej dla ciotek Matyld, absolwentów warszawskiego uniwerku albo olsztyńskiego uniwerku, przez złośliwych nazywanego Uniwersytetem Szuwarowo-Bagiennym (ja akurat na olsztyński uniwerek tak nie mówię i mniejsza o powody, dla których nie mówię), żeby nie wiedziały, jak do szpiku kości mormoński BYU funkcjonuje. Ale wróćmy do amiszów.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;W jednej scenie ta prawniczka gada sobie z Katie, młodą amiszką, której jest kuratorem i dialog idzie tak - zaczyna Katie:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;- A co to jest Eagles?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;- Drużyna futbolowa.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Katie spojrzała na mnie, robiąc wielkie oczy.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;- Co to znaczy "futbolowa"?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;- No wiesz, jest taka gra. W telewizji ją pokazują. - Ale to jej raczej nic nie powiedziało. - To coś jakby baseball. - Wpadłam wreszcie na właściwy trop, przypomniawszy sobie, że widywałam tutaj dzieciaki w rękawicach, przerzucające się piłką. - Ale nie takie samo. Eagles to zawodowa drużyna, co oznacza, że dostają dużo pieniądzy za mecze.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;- Dostają pieniądze, żeby wyjść na boisko i grać w grę?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;W takim ujęciu rzeczywiście zabrzmiało to idiotycznie.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;- No... - zawahałam się - ...tak.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;- A gdzie oni pracują?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;- To jest ich praca - wyjaśniłam, ale nawet mnie samej wydało się to teraz dziwne&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Łapiecie, o co mi chodzi? Ano chodzi o tę kapitalną umiejętność stawiania pytań docierających do sedna rzeczy. Luknijcie do mojej poprzedniej notki, tej o Janickim. Dialog ciotki Matyldy i kumatego amisza, dialog nawiązujący do Janickiego, wyglądałby tak:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Kumaty amisz: - A na czym polega praca pana Janickiego?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Ciotka Matylda: - Na ochronie najważniejszych osób w Polsce.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;KA: - Rozumiem. Ale ci ludzie naprawdę zginęli 10 kwietnia w Smoleńsku?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;CM: - No tak, zginęli.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;KA: - Czyli pan Janicki ich nie ochronił?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;CM: - Jeżeli tak podejść do sprawy, to tak, nie ochronił.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;KA: - Ale dostał awans?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;CM: - Dostał.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;KA: - W takim razie za co?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeszcze jeden przykład. Załóżmy, że ciotka Matylda jakimś cudem przekonała amisza, że tuskowa ekipa to ludzie dobrej woli, profesjonaliści i patrioci. Wyobrażam sobie, że kumaty amisz zadałby pytanie następujące:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;- OK, wszystko to rozumiem, ale po co popierać rząd, który daje się robić w chuja Katarczykom i Chińczykom?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wiecie już z jakich powodów Monika Olejnik, Tomasz Lis i reszta tej barwnej ekipy nigdy w życiu nie zaproszą do programu na żywo żadnego amisza?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-5609594612992207471?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/5609594612992207471/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=5609594612992207471' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/5609594612992207471'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/5609594612992207471'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/06/nie-ma-amiszow-w-telewizji.html' title='Nie ma amiszów w telewizji'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-03Gx3vrcQYc/TftLkQJ-y2I/AAAAAAAAAms/7eCKL3lwhmE/s72-c/byu-university-kim-00234.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-213648739370863699</id><published>2011-06-17T10:33:00.000+02:00</published><updated>2011-06-17T10:33:07.100+02:00</updated><title type='text'>Państwo zdaje egzamin za egzaminem</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wezmą do jakiegoś klubu piłkarskiego trenera i każą mu w następnym sezonie uplasować się w pierwszej trójce. Co zrobią, jak drużyna zakończy ligę na piątej pozycji? Nie wiadomo, może trenera zwolnią, a może dadzą mu jeszcze szansę w kolejnym sezonie. A jeżeli drużyna spadnie z ligi? No wtedy to już trenera wywalą na zbity pysk, bo facet spadł z ligi, czyli spisał się tak źle, że już gorzej nie można. Czy wezmą pod uwagę zapewnienia trenera, że on zespół przygotował do sezonu perfekcyjnie? Rzecz jasna nie wezmą, bo facet spadł z ligi i tyle, nikt nie będzie sobie zawracał dupy tłumaczeniami o perfekcyjnym przygotowaniu zespołu. A kto uwierzy w to, że właściciele klubu trenera nie zwolnią, a na dodatek dadzą mu premię za to, że spadając z ligi uchronił przed tym traumatycznym przeżyciem jakiś inny zespół? Kto w to uwierzy?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wezmą jakiegoś Janickiego na szefa BOR-u i każą mu ochraniać prezydenta, marszałków obu izb, premiera, ministrów, szefa kancelarii prezydenta i innych ważnych osób. Co zrobią, jak Janicki nie ochroni prezydenta i wielu ważnych osób? Ano nic nie zrobią. Czy wezmą pod uwagę zapewnienia Janickiego, że wizyta była przygotowana perfekcyjnie? Zapewne wezmą. A co z faktem, że ludzie zginęli, z czego wynika, że Janicki spisał się tak źle, że już gorzej nie można? No z tym faktem nic, bo tu ważniejszy jest aksjomat, iż wizyta została przygotowana perfekcyjnie. Co jeszcze mogą zrobić? Na pewno mogą przyjąć za dobrą monetę zapewnienie Janickiego o tym, że on swoich ludzi na wieże kontrolną nie posłał, bo to mogłoby spowodować stres ruskich kontrolerów. Czy to już wszystko, co mogą? Nie, nie wszystko. Mogą jeszcze przejść do porządku dziennego nad tymi słowami Janickiego, że sprawdzanie lotniska oraz obecność BOR-owców na wieży nie leży w kompetencji formacji, jaką jest BOR. A czy im się coś zmieni w głowach, kiedy przypomną sobie, jak to parę dni temu amerykańskie służby w związku z przylotem prezydenta Obamy wręcz opanowały całe Okęcie? Nie, nic się im w głowach nie zmieni. Dlaczegóż by miało? No dobra, ale przecież ludzie są na tyle kumaci, że wiedzą, jak o swojego prezydenta perfekcyjnie zadbał Janicki i jak o swojego prezydenta skutecznie zadbali Amerykanie. Jasne, ludzie wiedzą, ale jakie to ma znaczenie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;OK, co jeszcze mogą zrobić Janickiemu? Wiadomo co, mogą go awansować.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-213648739370863699?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/213648739370863699/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=213648739370863699' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/213648739370863699'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/213648739370863699'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/06/panstwo-zdaje-egzamin-za-egzaminem.html' title='Państwo zdaje egzamin za egzaminem'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-7833929151239594352</id><published>2011-06-16T11:01:00.002+02:00</published><updated>2011-06-16T11:07:24.311+02:00</updated><title type='text'>Buki i sondażownie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jeśli ktoś nie wie, jak to jest z tym stawkami u bukmacherów, to już mówię. Załóżmy, że w rundzie wstępnej piłkarskiej Ligi Misiów Arsenal Londyn trafi na maltański klub Floriana La Valetta. W takim przypadku buki na mecz w Londynie dadzą stawki mniej więcej takie: za zwycięstwo Arsenalu 1,07. Co oznacza, że jak się postawi funciaka na Kanonierów, to w razie wygranej buki wypłacą 7 pensów. Jak ktoś postawi 10 funciaków, to jeśli wygra odbierze 70 pensów itd.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Załóżmy teraz, że bukom odbiło i ustalili stawki takie: za zwycięstwo Arsenalu 4,25. W takiej sytuacji komuś, kto obstawiłby 10 funtów na Arsenal i trafił, buki musiałyby wypłacić 42 i pół funta. Co oznacza, że buki by zbankrutowały. A buki nie lubią bankrutować i dlatego nie ustalają stawek z sufitu. W myśl staroindiańskiego (albo starochińskiego) powiedzonka: &lt;i&gt;put your money where your mouth is&lt;/i&gt;, bukom można wierzyć, bo buki na ustawianiu stawek zarabiają albo tracą pieniądze, więc nie mogą sobie pozwalać na radosną twórczość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na radosną twórczość mogą sobie natomiast pozwalać polskie sondażownie, a już&amp;nbsp; osobliwie sondażownia GfK Polonia. Jest to bardzo zacna firma, najprawdopodobniej najlepsza sondażownia na świecie, aczkolwiek stawiając tę tezę od razu zaznaczam, że nic nie wiem o sondażowniach w Korei Północnej, o ile takie w ogóle istnieją. GfK Polonia zaszarżowała i obwieściła wczoraj, że na PO chce zagłosować 49% tych, których GfK Polonia zsondażowała. Bardzo ładnie, że 49%. Są tacy ludzie, którzy wierzą w te 49% i mówią: - &lt;i&gt;O ja pierdolę! Ale mamy przejebane!&lt;/i&gt; Są i tacy ludzie, którzy wierzą w te 49% i mówią: - &lt;i&gt;O ja pierdolę! Ale zajebiście!&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są tacy ludzie - w tym miejscu wstawcie sobie słowa, które Dariusz Basiński wypowiada między 1 minutą 7 sekundą a 1 minutą 10 sekundą tego oto filmu:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/ywkHilp39fg" width="425"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Są też ludzie tacy, którzy w owe 49% nie wierzą, bo przypuszczają, iż głównym zadaniem sondażowni jest nabijanie licznika poparcia PO (UWAGA - nie partii rządzącej w ogólności, bo za rządów PiS-u sondażownie robiły takie same wałki, jakie robią teraz; na tym etapie dziejowym, na którym jesteśmy, chodzi konkretnie o nabijanie licznika PO). Ludzie, którzy tak myślą, mają sporo racji. Ja jednak najbardziej cieszę się z tego, że coraz więcej ludzi kuma, iż równie ważnym zadaniem, jak nabijanie licznika poparcia PO, a może nawet zadaniem ważniejszym, jest budowanie stosownego backgroundu, swego rodzaju alibi dla wyniku wyborów. Pisze o tym między innymi &lt;a href="http://30-06.salon24.pl/316247,gfk-polonia-49-dla-platformy"&gt;&lt;b&gt;30-06&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;30-06. gdzieś wynalazł, że przed drugą turą wyborów prezydenckich, w której to turze zmierzyli się Tusk i L. Kaczyński, GfK Polonia pokazywała wynik 62-38 dla Tuska, który ostatecznie, jak wiadomo, dostał wpierdol 54-46. Ja się do tych 62% poparcia dla Tuska nie dokopałem, natomiast znalazłem, że w tekście E. Olczyk &lt;i&gt;Prezydenta wybieramy w drugiej turze&lt;/i&gt; opublikowanym w &lt;i&gt;Rzepie&lt;/i&gt; 6 października 2005 podano, iż GfK Polonia obstawia 54-46 dla Tuska, a dwa tygodnie wcześniej obstawiała zwycięstwo Tuska w stosunku 60-40.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten background, to alibi, o którym pisałem, znajdą zastosowanie w takim przypadku, że jak się nie da inaczej, to trzeba będzie wyprodukować już nie nieco ponad dwa miliony głosów nieważnych, jak to się stało w wyborach samorządowych, ale trzy miliony, cztery miliony, pięć milionów - tyle ile okaże się konieczne. A jakby ludzie się dziwili, jakby pytali o to, jakim to niby cudem PO wygrała, to się powie, że nie ma mowy o jakimkolwiek cudzie, bo przecież sondażownie wygraną PO przewidziały.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyobraźcie sobie, że jakieś biuro bukmacherskie pierdolnęło się tak, jak się GfK Polonia pierdolnęła w roku 2005 i nie tylko. Wiadomo przecież, że tych buków dawno już nie byłoby na rynku. jakim to więc sposobem GfK Polonia na rynku ciągle jest? :-)))&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-7833929151239594352?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/7833929151239594352/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=7833929151239594352' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/7833929151239594352'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/7833929151239594352'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/06/buki-i-sondazownie.html' title='Buki i sondażownie'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/ywkHilp39fg/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-616308294782229902</id><published>2011-06-16T00:33:00.001+02:00</published><updated>2011-06-16T00:35:54.884+02:00</updated><title type='text'>Anioły - a cóż to znowu za sensacja?</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Yg668E6Xgok/Tfkyc8QFHgI/AAAAAAAAAmo/Bp5QE_d-UzA/s1600/Anio%25C5%2582y.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="221" src="http://4.bp.blogspot.com/-Yg668E6Xgok/Tfkyc8QFHgI/AAAAAAAAAmo/Bp5QE_d-UzA/s320/Anio%25C5%2582y.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Przeczytałem &lt;a href="http://niewiarygodne.pl/kat,1017181,title,Pracownikom-stacji-kosmicznej-ukazaly-sie-anioly-Sensacyjna-relacja,wid,13512050,wiadomosc.html"&gt;w Necie&lt;/a&gt;, a do tekstu trafiłem za przyczyną wp.pl, że jacyś ruscy kosmonauci &amp;nbsp;w tym niby kosmosie, co w nim byli (niby, bo co to za kosmos parę kilometrów od Ziemi?), ujrzeli anioły:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Wydarzenia jednego dnia sprzed 26 lat na stałe zapisały się w pamięci sześciorga radzieckich kosmonautów. W czasie, kiedy wykonywali oni swoje codzienne obowiązki, doszło do rzeczy niezwykłej - w pewnym momencie pomarańczowy gaz niewiadomego pochodzenia spowił całą stację. Chwilę później nastąpił bardzo jasny błysk, który na chwilę oślepił wszystkich pracowników stacji. Kiedy wszyscy ponownie przejrzeli na oczy, ich oczom ukazał się obraz, którego do dziś nie potrafią racjonalnie wytłumaczyć - na zewnątrz stacji pojawiły się sylwetki sześciu postaci. Wszystkie one miały ludzkie oblicze. Kosmonauci zeznali, że na ich plecach dostrzec można było coś na podobieństwo skrzydeł, a nad ich głowami unosiła się świetlista otoczka&lt;/i&gt;.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Ale i inne ciekawe wydarzenia były:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Całkiem niedawno jeden z inżynierów pracujących przy projekcie Hubble'a stwierdził, że podczas wykonywania swoich obowiązków, ujrzał siedem świetlistych postaci, z których każda miała ok. 20 metrów wielkości i skrzydła o rozpiętości samolotu pasażerskiego&lt;/i&gt;.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;No i jaka to sensacja, że anioły? Toć już w &lt;i&gt;Księdze Rodzaju&lt;/i&gt; w rozdziale 32. opisano, jak Jakub wadził się z aniołem, aczkolwiek niektórzy uczeni przypuszczają, że to tylko takie duchowe wadzenie się było; wiecie, że Jakub miał takie coś, co mistycy mają. Niezależnie od tego, jak było z tą walką, Jakub przestał po niej być Jakubem, a został Izraelem. Etymologia imienia &lt;i&gt;Izrael&lt;/i&gt; jest taka, że &lt;i&gt;sara&lt;/i&gt; to walczyć, a &lt;i&gt;el&lt;/i&gt; - to Bóg. No i co? Kto zaprzeczy, że Jakub nowe imię dostał po walce z aniołem, skoro Jakub został Izraelem? Gazeta Wyborcza zaprzeczy? Profesor Nałęcz zaprzeczy? Jakaś ciotka Matylda zaprzeczy?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;A znowu ewangelista Łukasz pięknie opisuje (Łk1, 26-38) jak to anioł Gabriel zwiastował Maryi narodzenie Jezusa. Gabriel w Biblii określany jest mianem anioła, wbrew tekstowi ślicznej pieśni adwentowej, która idzie tak: &lt;i&gt;Archanioł Boży Gabriel zwiastował Pannie Maryi&lt;/i&gt;, ale co to za różnica, czy Gabriel był aniołem czy archaniołem? Archanioł też anioł, tylko taki wyższej rangi. W każdym razie idzie o to, że o tym, iż anioły są, ludzie wiedzą od bardzo dawna, dzieci nawet wiedzą, jak na roraty chodzą, więc wp.pl wygłupia się pisząc o jakichś sensacjach.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-616308294782229902?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/616308294782229902/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=616308294782229902' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/616308294782229902'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/616308294782229902'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/06/anioy-coz-to-znowu-za-sensacja.html' title='Anioły - a cóż to znowu za sensacja?'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-Yg668E6Xgok/Tfkyc8QFHgI/AAAAAAAAAmo/Bp5QE_d-UzA/s72-c/Anio%25C5%2582y.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-1030622869846971948</id><published>2011-06-14T19:54:00.000+02:00</published><updated>2011-06-14T19:54:39.762+02:00</updated><title type='text'>A niech skazują JarKacza i Ziobrę</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Z Kalisza, po tym jak zapowiedział, że Ziobrę i JarKacza przed Trybunałem Stanu chce postawić, wszyscy robią durnia. Nawet Pochanke w TVN-ie. Pochanke Kalisza przyciska, jemu mówi, że się Blida chyba jednak sama zabiła, że eksperci ustalili, że strzał był z przyłożenia itd., na co Kalisz odpowiada, że on nie twierdzi, że Blidę drudzy zabili, na co Pochanke powiada, że Kalisz jednak tej możliwości nie wyklucza, a Kalisz w odpowiedzi Pochanke i telewidzom rękę swoją prezentuję, rękę tę zgina i tłumaczy, że tak jakoś ręka Blidy mogla się wygiąć albo i inna ręka, że kciuk tajemniczy mógł cyngiel nacisnąć...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ja bym chciał, żeby Ziobrę i JarKacz przed Trybunałem Stanu postawili, o przestępstwo oskarżyli i żeby Trybunał Stanu obu tych pisowskich mężów do więzienia zesłał. Na pół roku, na rok, czy na ile tam. Wtedy, biorąc pod uwagę, że po tzw. przełomie w roku 1989 Trybunał Stanu nikogo nie skazał, dowiedzielibyśmy się, że największą zbrodnią w Polsce była zbrodnia JarKacza i Ziobry, zbrodnia polegająca na tym, że Blida popełniła samobójstwo. Być może takich właśnie rzeczy trzeba, żeby się ludzie obudzili i zrozumieli, w jakim świecie żyją.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-1030622869846971948?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/1030622869846971948/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=1030622869846971948' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/1030622869846971948'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/1030622869846971948'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/06/niech-skazuja-jarkacza-i-ziobre.html' title='A niech skazują JarKacza i Ziobrę'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-939710099533352814</id><published>2011-06-14T09:34:00.000+02:00</published><updated>2011-06-14T09:34:45.150+02:00</updated><title type='text'>2078 ELO</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Wczoraj &lt;a href="http://www.tvn24.pl/-1,1706764,0,1,staniszkis-tusk-nie-jest-zbyt-lotny-i-lamie-charaktery,wiadomosc.html"&gt;Rymanowski zapytał&lt;/a&gt; Staniszkis, czy Jej zdaniem PO zyska na skaperowaniu Kluzik-Rostkowskiej i czy sama Kluzik-Rostkowska zyska na tym, że do PO polazła. Staniszkis odpowiedziała, że ani PO nie zyska, ani Kluzik-Rostkowska. Wtedy Rymanowski chciał wiedzieć, po co zatem Tusk tyle energii włożył w to, żeby Kluzik-Rostkowską skaperować, na co Staniszkis odpowiedziała tak: - &lt;i&gt;Premier Tusk nie jest osobą, powiedzmy, zbyt lotną, wydaje mi się&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta wypowiedź jest w tym górnym, największym okienku na stronie audycji Rymanowskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myśmy se gadułę Rymanowskiego ze Staniszkis oglądali w gronie takich więcej znajomych, aczkolwiek jeden został znajomym dopiero wczoraj, ale to nic, bo już znajomym jest. I jak Staniszkis powiedziała, że Tusk za bardzo lotny nie jest, to jeden kumpel wybuchnął śmiechem i powiedział, żebym ja notką zrobił na blogu i napisał mniej więcej tędy, że jak ciotki Matyldy zechcą oprotestować twierdzenie Staniszkis to muszą poprzeć ś.p. Lecha Kaczyńskiego, który w rozmowie z Łukaszem Warzechą opublikowanej w książce &lt;i&gt;Lech Kaczyński. Ostatni wywiad&lt;/i&gt; stwierdził był, co następuje: - &lt;i&gt;Nie chciałbym nie doceniać Donalda Tuska. Uważam, że on bardzo przewyższa w sensie intelektualnym swoich kolegów z Platformy Obywatelskiej&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Fajnie to wymyślił ten mój kumpel, tyle, że błędnie - chcąc zaprzeczyć tezie Staniszkis wcale nie trzeba popierać tezy Lecha Kaczyńskiego, a z drugiej strony zgoda na tezę Lecha Kaczyńskiego nie oznacza, że koniecznie trzeba zaprzeczyć tezie Staniszkis. Bo popatrzcie. W szachach gracze mają swój ranking - ELO. Żeby zostać arcymistrzem trzeba zdobyć trzy normy arcymistrzowskie i mieć ranking co najmniej 2500 ELO. Jak już się dostanie tytuł arcymistrza, to zachowuje się go na wieki wieków, nawet jak ranking poleci poniżej 2500 ELO. FIDE, światowa organizacja szachowa, publikuje listę rankingową raz na trzy miesiące i na tej liście teraz na pierwszym miejscu jest Anand, mistrz świata. Ale prowadzone są również takie listy, które uaktualniane są codziennie. Np. &lt;a href="http://chess.liverating.org/"&gt;tutaj&lt;/a&gt; jest taka najpoważniejsza lista. I tam prowadzi Carlsen - 2818,9 ELO, przed Anandem - 2817,0 ELO oraz Aronianem - 2804,8 ELO. I teraz tak - dajmy na to, że najlepszy gracz Rurytanii ma ranking 2078 ELO. Kolejni Rurytańczycy mają rankingi 1703 ELO, 1656 ELO itd. Czy można powiedzieć, że najlepszy szachista Rurytanii zdecydowanie przewyższa swoich kolegów z kraju siłą gry? Pewnie, że można. A czy można zasadnie stwierdzić, że najlepszy gracz Rurytanii nie jest zbyt silnym graczem, biorąc pod uwagę wszystkich zawodników na świecie? Oczywiście, że można. A zatem ciotki Matyldy chcąc zaprzeczyć tezie Staniszkis wcale nie muszą popierać tezy Lecha Kaczyńskiego; właściwie teza Lecha Kaczyńskiego nie ma tu nic do rzeczy - tu trzeba po prostu zmierzyć się z tym, co powiedziała Staniszkis, czyli z tymi 2078 ELO.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-939710099533352814?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/939710099533352814/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=939710099533352814' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/939710099533352814'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/939710099533352814'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/06/2078-elo.html' title='2078 ELO'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-6235517377090261601</id><published>2011-06-13T14:05:00.009+02:00</published><updated>2011-06-13T15:32:49.942+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='O książkach'/><title type='text'>Higieniści wedle modelu szwedzkiego</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-RideQZLc81Y/TfYRd0Y21cI/AAAAAAAAAmk/e8cVoJrBteo/s1600/Higieni%25C5%259Bci.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-RideQZLc81Y/TfYRd0Y21cI/AAAAAAAAAmk/e8cVoJrBteo/s320/Higieni%25C5%259Bci.jpg" width="199" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Barbro Lysén pracowała jako maszynistka w jednym z biur w Sztokholmie. Wiosną 1946 pokapowała się, że jest w ciąży. No cóż, miała narzeczonego, no to i zaciążyła. Kiedy zaciążyła miała 20 lat. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Barbro bardzo ucieszyła się, że jest w ciąży. Mówiła: - &lt;i&gt;Zdawało mi się, że cały świat się do mnie uśmiecha&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Taka już ona była, ta Barbro Lysén; cieszyła się, że ma dziecko.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Poszła do swojego doktora, Staffana Friberga, ale doktor nie podzielał zdania Barbro, że to wspaniale, iż Barbro ma dziecko. Przeciwnie, wydarł się na dziewczynę, bo, jak tłumaczył, to zupełnie nieodpowiedzialne zachowanie ze strony Barbro, to zaciążenie, a nieodpowiedzialne dlatego, że w Szwecji nie mogą rodzić się idioci. I dalej darł się na dziewuchę i kazał jej zabić dzieciaka oraz poddać się sterylizacji.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Żeby jakoś uzasadnić konieczność zabicia dziecka i dokonania sterylizacji, doktor Friberg stwierdził, że Barbro jest epileptyczką. Nie żeby dziewczynę jakoś specjalnie zbadał, on po prostu stwierdził, że jest epileptyczką.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Zgodnie z poleceniem zacnego doktora Friberga, po wyjściu z gabinetu Barbro wsiadła w tramwaj i pojechała do Szpitala Karolinska ubiegać się o aborcję. W szpitali Barbro obejrzeli dwaj lekarze, w tym jeden psychiatra i obaj stwierdzili, że Barbro w swoim łonie najprawdopodobniej nosi idiotę. W tej sytuacji Barbro złożyła podanie o aborcję, ale raz dwa dostała odpowiedź odmowną z Głównej Rady Medycyny. Mądrzy ludzie z Głównej Rady Medycyny zajęli stanowisko następujące: OK, pozwolą na zabicie dziecka Barbro ale pod warunkiem, że zaraz po tym Barbro podda się sterylizacji. Jeśli dziewczyna się nie zgodzi, to niech sobie robi co chce - może sobie urodzić swojego idiotę.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Podanie o sterylizację Barbro podpisała we wrześniu 1946 roku. Zgłosiła się na porodówkę, ale zapadła na zapalenie płuc w związku z czym nie można jej było poddać narkozie. I tak sobie czekała trzy tygodnie na egzekucję swojego dzieciaka. Kiedy czekała, to któregoś dnia poczuła kopnięcia dzieciaka. I bardzo wtedy pożałowała, że zgodziła się za zabicie dziecka. Później w wywiadzie powiedziała tak:&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Chciałam mieć dziecko, nawet chore. Osunęłam się w kącie i zaczęłam płakać. Mówiłam lekarzom: "Nie chcę operacji. Dajcie mi zachować dziecko". Odpowiedzieli: "Niemożliwe. Podpisałaś papiery, jutro operacja". Byli zupełnie nieczuli. To było okropne&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Wtedy w Szwecji medycy działali między innymi stosując się do &lt;i&gt;Rad i wskazówek dotyczących stosowania ustawy o aborcjach i sterylizacjach z 1941 roku&lt;/i&gt;. W tym wiekopomnym dokumencie napisano tak:&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Jeżeli osoba zakwalifikowana do sterylizacji, zapytana, odmówi zgodny na zabieg, to nie należy brać odpowiedzi pod uwagę, lecz przygotować i wysłać dokumentację. Jeśli wszakże pacjent po uzyskaniu pozwolenia na sterylizację zdecydowanie odmawia poddania się zabiegowi, nie można przeprowadzać operacji przy użyciu przymusu fizycznego. Świadomość, że decyzję wydała Główna Rada Medycyny, zazwyczaj wystarcza, by oporne osoby ostatecznie poddały się zabiegowi&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Nielegalnego zabicia dziecka Barbro Lysén, a także sterylizacji dziewczyny, dokonał doktor Arne Kinch. Barbro była w 26. tygodniu ciąży. Zgodnie z oficjalnymi statystykami Barbro Lysén wysterylizowała się dobrowolnie, podobnie jak około półtora tysiąca Szwedek tego samego roku. Państwo szwedzkie zwyciężyło.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Uzasadniając zabicie dziecka&amp;nbsp; Lysén oraz wysterylizowanie dziewczyny podano, że&amp;nbsp; Lysén miała złe warunki dziedziczne i socjalne, a także zdradzała oznaki epilepsji. Rozpoznanie materiału genetycznego Barbro brzmi tak:&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Matka psychopatka, wybuchowa, histrioniczna. Ojciec alkoholik, w ostatnich latach poprawa. „Nerwowa i dziwna” ciotka, nieleczona. Wcześniejsze przypadki epilepsji w rodzinie nieznane.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;  &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Podkreślam – to jest „rozpoznanie materiału genetycznego” dziewczyny.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Wniosek medyków był następujący:&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Zakłada się, że&amp;nbsp; Barbro Lysén poprzez geny przeniesie na potomstwo chorobę umysłową (…) epilepsję i równocześnie stwierdza, że w sposób oczywisty nie nadaje się do sprawowania w przyszłości opieki nad dzieckiem (…) z powodu epileptoidalnego charakteru i gwałtownych wybuchów. Zbadanie i stwierdzenie powyższego honorem i sumieniem swym poręcza doktor Hans Curman&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Niedługo po tym, jak państwo szwedzkie zabiło dziecko&amp;nbsp; Barbro Lysén i wysterylizowało dziewczynę, poważne badanie wykazało, że Barbro nie cierpiała na epilepsję.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-JhcFkCvv0Cs/TfX7f_DyBTI/AAAAAAAAAmc/nhVaS4634Mo/s1600/Barbro.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-JhcFkCvv0Cs/TfX7f_DyBTI/AAAAAAAAAmc/nhVaS4634Mo/s320/Barbro.jpg" width="236" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;i&gt;Barbro Lysén. Zdjęcie z: Maciej Zaremba Bielawski. Higieniści. Z dziejów eugeniki. Wydawnictwo Czarne. Wołowiec 2011. s. 33.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: center;"&gt;*&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Tę historię w książce &lt;i&gt;Higieniści. Z dziejów eugeniki&lt;/i&gt; opisał Maciej Zaremba Bielawski. Książka traktuje o praktykach eugenicznych stosowanych w Szwecji, USA, Japonii, Danii i innych państwach. W Szwecji przymusowych sterylizacji dokonywano w latach 1935-1975. Wszystko to zgodnie z ideami stanowiącymi fundament &lt;i&gt;Domu Ludu&lt;/i&gt; (folkhemmet), owego wspaniałego szwedzkiego projektu, którego celem było zbudowanie społeczeństwa bezklasowego funkcjonującego w cudownym państwie opiekuńczym. Głównym ideologiem Domu Ludu był Per Albin Hansson, między innymi premier Szwecji, ten oto pan:&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-xOwEGhHVrVQ/TfX7_nlDx8I/AAAAAAAAAmg/6iAdWfykDys/s1600/Hansson.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/-xOwEGhHVrVQ/TfX7_nlDx8I/AAAAAAAAAmg/6iAdWfykDys/s1600/Hansson.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.ne.se/per-albin-hansson"&gt;Per Albin Hansson&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Zaremba Bielawski pisze w swojej książce:&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Dzieci Barbro Lysén były zatem niepożądane. Przez kogo? Jeśli potraktować serio ustrój Szwecji, trzeba odpowiedzieć, „przez naród”&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;A znowu w wywiadzie opublikowanym przez &lt;i&gt;Nowe Książki&lt;/i&gt; (6/2011) stwierdza:&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Ten fakt jest centralny dla zrozumienia stosunków między eugeniką a ideologią nazistowską. To ta druga czerpała z tej pierwszej, nie odwrotnie. Hitler chodził jeszcze do szkoły, kiedy stan Kalifornia uchwalał ustawy o przymusowej sterylizacji „małowartościowych”&lt;/i&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: center;"&gt;*&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: justify;"&gt;Słuchajcie, mógłbym teraz dopisać kawał rzetelnego tekściora, w którym pokazałbym, jak lewactwo dostające orgazmu na dźwięk słów &lt;i&gt;model szwedzki&lt;/i&gt;, lewactwo zarzucające zwolennikom &lt;i&gt;wilczego kapitalizmu&lt;/i&gt; to, że im, zwolennikom &lt;i&gt;wilczego kapitalizmu&lt;/i&gt; tylko kasa w głowie, kiedy przyciśnie się je, lewactwo, do muru, kiedy pokaże się fakty świadczące o tym, w jaki sposób w &lt;i&gt;modelu szwedzkim&lt;/i&gt; gnojeni są ludzie, pozostaje z jednym jedynym argumentem, a mianowicie takim: - &lt;i&gt;No tak, ale za to ile ci Szwedzi zarabiają, jak wysokie mają zasiłki&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niczego jednak nie dopiszę. Nie teraz. Dość się już zmęczyłem czytaniem i pisaniem o całym tym gównie, o którym jest ta notka. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-6235517377090261601?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/6235517377090261601/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=6235517377090261601' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/6235517377090261601'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/6235517377090261601'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/06/higienisci-wedle-modelu-szwedzkiego.html' title='Higieniści wedle modelu szwedzkiego'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-RideQZLc81Y/TfYRd0Y21cI/AAAAAAAAAmk/e8cVoJrBteo/s72-c/Higieni%25C5%259Bci.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-1647294329837154855</id><published>2011-06-12T12:45:00.001+02:00</published><updated>2011-06-12T13:41:05.632+02:00</updated><title type='text'>Słońce Peru zagrzmiało</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-pCwUKLE5irQ/TfSXmuFrKTI/AAAAAAAAAmY/kNSY0ciG8-Q/s1600/tusk_peru2.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-pCwUKLE5irQ/TfSXmuFrKTI/AAAAAAAAAmY/kNSY0ciG8-Q/s320/tusk_peru2.jpeg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://wiadomosci.wp.pl/gid,9955967,title,Premier-Donald-Tusk-w-Peru,gpage,2,img,9966271,galeria.html?ticaid=1c78c"&gt;Słońce Peru&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Słońce Peru zagrzmiało i obwieściło urbi et orbi:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,9766593,_Nasz_rzad_nie_bedzie_sie_klanial_zwiazkowcom__ani.html"&gt;&lt;i&gt;- Nasz rząd nie będzie się kłaniał bankierom, ani związkowcom, nie będzie klękał przed księdzem&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To znakomite stwierdzenie, zwłaszcza w świetle tego, że:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Słońce Peru wzięło ślub katolicki w wieku 48 lat, w trakcie kampanii przed wyborami prezydenckimi; można zasadnie domniemywać, że podczas ślubu Słońce Peru klęczało przed księdzem, a konkretnie przed jego ekscelencją arcybiskupem Tadeuszem Gocłowskim&lt;br /&gt;- Słońce Peru dwa lata temu posłuchało zaleceń Ostachowicza, czy kto tam wtedy zarządzał Słońcem Peru i wzięło udział w debacie ze związkowcami, która to debata, w związku z tym, że przedstawiciele największych związków zawodowych Słońce Peru olali, polegała na tym, że przed Słońcem Peru zasiadło dwóch chłopków, którzy czytali te pytania, które mieli zapisane na kartkach&lt;br /&gt;- Słońce Peru sprawia, że licznik zadłużenia Polaków zapierdala, jak zapierdala, a jak zapierdala, to można zobaczyć na tysiącach stron w Necie, na przykład u &lt;a href="http://nicek.info/"&gt;Nicka&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W związku z tym zapierdalającym licznikiem, ponawiam pytanie, które u siebie zadałem już raz czy dwa: u kogo zadłużone są te wszystkie państwa, które są zadłużone?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podrzucam trop: czy możliwe, że te państwa zadłużone są u bankierów?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:-))) &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-1647294329837154855?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/1647294329837154855/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=1647294329837154855' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/1647294329837154855'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/1647294329837154855'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/06/sonce-peru-zagrzmiao.html' title='Słońce Peru zagrzmiało'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-pCwUKLE5irQ/TfSXmuFrKTI/AAAAAAAAAmY/kNSY0ciG8-Q/s72-c/tusk_peru2.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-5261815058060267602</id><published>2011-06-12T08:47:00.001+02:00</published><updated>2011-06-12T08:48:45.200+02:00</updated><title type='text'>Dla kogo Wikipedia?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dziesiątego maja 2011 to data premiery wydanej przez &lt;i&gt;Wydawnictwo Czarne&lt;/i&gt; książki Macieja Zaremby Bielawskiego &lt;i&gt;Higieniści. Z dziejów eugeniki&lt;/i&gt;. To jest książka o praktykach eugenicznych w Szwecji i w innych państwach - Niemczech, USA, Szwajcarii, Danii, Kanadzie, Japonii itd. Bielawski najpierw, w roku 1997, opublikował trzy artykuły w &lt;i&gt;Dagens Nyheter&lt;/i&gt;, wielkiej szwedzkiej gazecie i narobił tym niezłego bałaganu, a w roku 1999 wydał po szwedzku książkę&lt;i&gt; Czyści i inni&lt;/i&gt;, której &lt;i&gt;Higieniści&lt;/i&gt; są uzupełnionym tłumaczeniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O książce napiszę osobno, bo jeszcze ją czytam, natomiast teraz daję cynę, że w numerze szóstym &lt;i&gt;Nowych Książek&lt;/i&gt; jest duży wywiad z Bielawskim, który to wywiad prowadzi Bożena Dudko, a także półtorastronicowa recenzja &lt;i&gt;Higienistów&lt;/i&gt; Weroniki Chańskiej. Oto śmieszny fragment z wywiadu:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;BD: - W Wikipedii można przeczytać, że jednym z czołowych... &lt;/i&gt;itd.&lt;i&gt;&lt;br /&gt;MZB: - Nie wiem jak w Polsce, ale w Szwecji poważne gazety zabroniły swoim dziennikarzom powoływać się na Wikipedię.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przypuszczam, że dla wielu ludzi to, co powiedział Bielawski, to wielki wstrząs :-)))&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-5261815058060267602?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/5261815058060267602/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=5261815058060267602' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/5261815058060267602'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/5261815058060267602'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/06/dla-kogo-wikipedia.html' title='Dla kogo Wikipedia?'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-3628420679182954264</id><published>2011-06-11T12:59:00.003+02:00</published><updated>2011-06-11T13:17:01.534+02:00</updated><title type='text'>Radość wielka</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Jerzy Polaczek powiesił w salonie24 &lt;a href="http://jerzypolaczek.salon24.pl/314682,o-rzadzie-ktory-probuje-robic-z-nas-durniow-slow-kilka"&gt;&lt;b&gt;notkę&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;, którą zatytułował &lt;i&gt;O rządzie który próbuje robić z nas durniów słów kilka&lt;/i&gt;. Mniejsza o treść notki, jak chcecie, to sobie poczytajcie. W każdym razie osiem minut po tym, jak Polaczek powiesił notkę, wbiła jakaś ciotka Matylda i napisała tak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Z Was PiS'owców wcale durniów robić nie trzeba. Wy sami już dawno zrobiliście z siebie owych DURNIÓW.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I to jest istota sprawy: chuj z tym, że Tuskowe doprowadzają kraj do ruiny, istotne jest tylko to, że PiS-owcy robią z siebie durniów. To jest radość wielka - PiS-owcy robią z siebie durniów, a PO rządzi - reszta jest nieważna. Można pomyśleć, że ta ciotka Matylda, co komentarz powiesiła, to jakiś gościu, co odnosi niesamowite korzyści z tego, że Tuskowe kręcą swoje lody. Można tak pomyśleć, ale się nie da i mam nadzieję, że nie muszę tłumaczyć, dlaczego się nie da. W każdym razie najsmutniejsze jest to, że pełno ludzi myśli sobie tak: &lt;i&gt;- OK, no ruchają mnie w dupę, ale fajnie, że to nasi mnie ruchają&lt;/i&gt;. - Najsmutniejsze jest to, że ci ludzie nie tęsknią do tego, żeby ich nikt w dupę nie ruchał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mówię Wam, jeśli ludzie nie będą żyć po chrześcijańsku, jeśli nie będą mieć wynikającego z chrześcijaństwa poczucia godności (niezależnie od tego, jak byśmy to poczucie godności definiowali), jeżeli nie zatęsknią do wolności, to znajdziemy się w głębokiej dupie, tak głębokiej, że się z niej nie wygrzebiemy. Chyba, że po jakiejś fest wojnie, ale to już chyba nie my.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-3628420679182954264?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/3628420679182954264/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=3628420679182954264' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/3628420679182954264'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/3628420679182954264'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/06/radosc-wielka.html' title='Radość wielka'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-3470117684891030781</id><published>2011-06-09T14:39:00.002+02:00</published><updated>2011-06-09T15:02:24.535+02:00</updated><title type='text'>Rozgrzany polski sędzia i Arsene Wenger</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Czytam na &lt;a href="http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Sad-bada-stan-psychiczny-Jaroslawa-Kaczynskiego,wid,13491393,wiadomosc.html?ticaid=1c746"&gt;wp.pl&lt;/a&gt;:&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Sędzia, który prowadzi proces wytoczony Jarosławowi Kaczyńskiemu przez byłego szefa MSWiA Janusza Kaczmarka zwrócił się do prezesa PiS z pytaniami mającymi ustalić, czy będzie on w stanie odpowiadać w procesie ze względu na stan zdrowia psychicznego - ustalili reporterzy śledczy RMF FM Marek Balawajder i Roman Osica.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sąd Rejonowy w Warszawie w swoim zarządzeniu zawarł cztery pytania. Po pierwsze, chce się dowiedzieć, jak nazywają się leki, które przyjmował Kaczyński po 10 kwietnia 2010 roku. Po drugie: jaki lekarz przepisał mu te lekarstwa. Po trzecie: czy Jarosław Kaczyński nadal przyjmuje środki, które oddziałują na psychikę. I po czwarte: czy lider opozycji wcześniej już korzystał z porady psychologa, neurologa lub psychiatry, a także czy obecnie z takich porad korzysta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na odpowiedź prezes Prawa i Sprawiedliwości ma siedem dni. Sąd zastrzega w piśmie, że nieudzielenie odpowiedzi w terminie będzie uznane za odmowę&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Łapiecie? Sąd chce wiedzieć, jakie leki JarKacz zażywał po 10 kwietnia 2010, chociaż o Kaczmarku powiedział, co powiedział, ze dwa lata wcześniej. To jest ZSRR i to jawny ZSRR. I teraz tak - ludzie normalni walczą o swoje, o swój światopogląd, o swoje poglądy itd. ale pewnych granic nie przekraczają. Normalny człowiek w walce o swoje poglądy nie zabija innych, nie upokarza ich, nie niszczy im życia, nie tyka najbliższych swoich przeciwników itd. To jest jasne. I kiedy człowiek normalny widzi, że inni ludzie sięgają po metody, którymi on, człowiek normalny, się brzydzi, to on, normalny człowiek, nie może popierać tych, którzy po owe obrzydliwe metody sięgają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To, o czym piszę, dzieje się we wszystkich możliwych kontekstach - i tych dużych, jak polityka, i tych mniejszych, jak sport. Oto ładna historia. 13 lutego 1999 roku w piątej rundzie piłkarskiego Pucharu Anglii Arsenal zagrał z Sheffield United. Kanonierzy wygrali 2:1, a drugi gol dla nich padł tak, że gracze Sheffield wybili piłkę poza boisko, bo jeden z ich kumpli leżał na murawie kontuzjowany; londyńczycy wybili piłkę z autu, Kanu przebiegł z piłką spory kawałek, a nikt mu nie przeszkadzał, podał do Overmarsa i ten szlachetny Holender strzelił bramkę. Po meczu stały się dwie kapitalne rzeczy. Po pierwsze bukmacherzy zwrócili kasę tym, którzy obstawili remis. Buki oddały w ten sposób zarobione pieniądze, ale uznały, że to będzie gest, który się opłaci - nie tylko i nie przede wszystkim w sensie materialnym. Po drugie, trener Arsenalu, Arsene Wenger, wkurwił się na swoich zawodników i zaproponował klubowi z Sheffield powtórzenie spotkania. Po prostu - Wenger nie chciał wygrać tak, jak wygrali jego zawodnicy, a nie chciał, bo to jest człowiek, a nie chuj łobaty. I stało się tak, jak chciał Wenger - mecz powtórzono 23 lutego i Arsenal znowu wygrał 2:1. &lt;a href="http://rsssf.com/tablese/eng99.html"&gt;Tu macie potwierdzenie&lt;/a&gt; tego, że pierwsze spotkanie zostało anulowane - odsyłam do najlepszej na świecie stronie dotyczącej statystyk piłkarskich; wbijcie tu: England Cup 1998/99 i szukajcie meczów piątej rundy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Różnica między sytuacją, w której pewni ludzie niszczą JarKacza, a sytuacją z meczu Arsenal - Sheffield polega na tym, że trener Kanonierów, Wenger, w najgorszym razie przegrałby mecz, natomiast ludzie, którzy niszczą JarKacza walczą o życie - wygrana w wyborach zapewnia im bezkarność, przynajmniej na jakiś czas. A przegrana w wyborach? Sapere aude.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-3470117684891030781?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/3470117684891030781/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=3470117684891030781' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/3470117684891030781'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/3470117684891030781'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/06/rozgrzany-polski-sedzia-i-arsene-wenger.html' title='Rozgrzany polski sędzia i Arsene Wenger'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-2864822589936621130</id><published>2011-06-09T12:54:00.000+02:00</published><updated>2011-06-09T12:54:09.015+02:00</updated><title type='text'>Kolęda</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;a href="http://www.rp.pl/artykul/15,670911_Polityk_Platformy_zastuka_do_domu.html"&gt;Parlamentarzyści PO mają chodzić po chałupach i kłamać ludziom, że Tusk fajnie rządzi&lt;/a&gt;. Zdaje się, że dzisiaj jest tak, iż tych rachmistrzów, co spisują bydło, można nie wpuścić do domu, ale grozi za to kara finansowa, natomiast świadków Jehowy oraz akwizytorów można do chałupy nie wpuścić bez konsekwencji. Ktoś wie, jak się przedstawia sprawa z kolędnikami z PO?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-2864822589936621130?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/2864822589936621130/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=2864822589936621130' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/2864822589936621130'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/2864822589936621130'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/06/koleda.html' title='Kolęda'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-3297558282610083305</id><published>2011-06-08T20:44:00.000+02:00</published><updated>2011-06-08T20:44:31.171+02:00</updated><title type='text'>Jedna mała sprawa</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Będzie krótko. Chcę powiedzieć tylko jedną rzecz, tę mianowicie, że ten wstyd, który będzie za rok z powodu tego, w jaki sposób państwo polskie pokaże się przy okazji europejskiego turnieju w nogę, nie będzie żadnym wspólnym wstydem, żadnym wstydem nas wszystkich; nie będziemy wstydzić się wszyscy. Ja się wstydził nie będę, to nie będzie mój wstyd. Dlaczego miałby być?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-3297558282610083305?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/3297558282610083305/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=3297558282610083305' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/3297558282610083305'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/3297558282610083305'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/06/jedna-maa-sprawa.html' title='Jedna mała sprawa'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-5639650522175420300</id><published>2011-06-07T01:49:00.001+02:00</published><updated>2011-06-07T01:50:24.792+02:00</updated><title type='text'>Tezy grubej fiszy z telewizji</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: arial, tahoma, verdana, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 12px; line-height: 14px;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: arial, tahoma, verdana, sans-serif;"&gt;&lt;a href="http://www.tvp.pl/publicystyka/polityka/tomasz-lis-na-zywo/wideo/06062011-2145/4523244"&gt;U Lisa&lt;/a&gt; wystąpił dziadzia Bartoszewski, który jak zwykle nakrzyczał na ludzi, którzy mu się nie podobają i stwierdził, że do tych ludzi, jak powiedział: &lt;i&gt;takiego - nazwijmy - elektoratu&lt;/i&gt;, zachowujących się jak pijane jagnięta, nie można mieć pretensji, bo przecież nie można mieć pretensji do pijanych jagniąt (ta wypowiedź zaczyna się w 9 minucie i 50 sekundzie audycji). Właściwie to można by stwierdzić, że i do dziadzi Bartoszewskiego nie można mieć żadnych pretensji, bo przecież nie można mieć pretensji do pijanych jagniąt itd., ale nie o to chodzi żeby napadać na dziadzię Bartoszewskiego, bo to byłoby tak, jakby napadać na Kartezjusza za to, że wziął i napisał, iż ośrodek świadomości człowieka mieści się w człowieczym organie wewnętrznym, a mianowicie w szyszynce, która z kolei mieści się w mózgu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: arial, tahoma, verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: arial, tahoma, verdana, sans-serif;"&gt;O co innego idzie. O to, że te wszystkie dziadzie, a pełno ich jest poza Bartoszewskim, ciągle pokazywane są w telewizji. Są pokazywane, bo ktoś te dziadzie pokazuje.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: arial, tahoma, verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: arial, tahoma, verdana, sans-serif;"&gt;W filmie &lt;i&gt;Wskrzeszenie mistrza&lt;/i&gt; (Resurrecting the Champ) jest scena, w której taki jeden młody kogut udanie zadebiutował w telewizji coś tam gadając podczas ważnej walki bokserskiej w Vegas. No i po walce babka z telewizji, gruba fisza, woła tego młodzieńca i proponuje mu kontrakt. Gościu jest zupełnie zielony jeśli chodzi o telewizję, więc ta babka mówi mu coś takiego: &lt;i&gt;- Ja dobieram sobie ludzi, tak, by firma robiła to, co potrafi najlepiej - żeby bawiła ludzi do upałego. Tak naprawdę wszystko się do tego sprowadza. Nie ma już dziennikarstwa. Informacji też nie ma. Ci, którzy sądzą, że informują świat, są prawie tak naiwni jak ci, którzy modlą się żeby uniknąć tsunami. Tym, czego nikt nie chce poznać, jest prawda&lt;/i&gt;.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: arial, tahoma, verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: arial, tahoma, verdana, sans-serif;"&gt;Popatrzcie, ile w tej krótkiej wypowiedzi jest tez i jakich mocnych:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: arial, tahoma, verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: arial, tahoma, verdana, sans-serif;"&gt;- trzeba bawić ludzi do upadłego&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: arial, tahoma, verdana, sans-serif;"&gt;- nie ma dziennikarstwa&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: arial, tahoma, verdana, sans-serif;"&gt;- nie ma informacji&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: arial, tahoma, verdana, sans-serif;"&gt;- nikt nie chce poznać prawdy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: arial, tahoma, verdana, sans-serif;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: arial, tahoma, verdana, sans-serif;"&gt;Jak się Wam chce, to obejrzyjcie audycję Lisa po całości i spróbujcie zakwestionować tezy, które w filmie&lt;i&gt; Wskrzeszenie mistrza&lt;/i&gt; wypowiedziała gruba fisza z telewizji.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-5639650522175420300?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/5639650522175420300/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=5639650522175420300' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/5639650522175420300'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/5639650522175420300'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/06/tezy-grubej-fiszy-z-telewizji.html' title='Tezy grubej fiszy z telewizji'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-3174915503250566212</id><published>2011-06-05T23:02:00.001+02:00</published><updated>2011-06-05T23:04:24.019+02:00</updated><title type='text'>Budowanie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Powiedzmy, że katole całkiem wybudują sobie tę swoją Świątynię Opatrzności Bożej i że będzie ona taka cacana, jak na tym obrazku:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-0aSJ3LFbYvA/Tevud081ImI/AAAAAAAAAmU/uRFzicZtsmc/s1600/%25C5%259Awi%25C4%2585tynia.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="203" src="http://1.bp.blogspot.com/-0aSJ3LFbYvA/Tevud081ImI/AAAAAAAAAmU/uRFzicZtsmc/s320/%25C5%259Awi%25C4%2585tynia.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://warszawa.naszemiasto.pl/artykul/783830,na-szczycie-swiatyni-opatrznosci-bozej-ustawiono,id,t.html"&gt;fotka stąd&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Załóżmy, że ta świątynia powstanie w całości, że żadnego  odcinka/fragmentu budowli nie zabraknie, załóżmy, że budynek się nie  zawali, że wszystkie schody, jakie tam powstaną, nie będą mieć żadnych  wad, przyjmijmy, że ludzie będą mogli wchodzić do tego kościoła przez  drzwi, a nie przez okna, że księża najpierw ogłoszą, iż msze i  nabożeństwa będą odprawiane o godzinach takich to a takich, po czym msze  i nabożeństwa będą odprawiane właśnie o tych godzinach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby wszystko  poszło tak, jak napisałem, to co mógłby zrobić rząd Tuska, żeby pokazać,  że sroce spod ogona nie wypadł i też jakieś fajne rzeczy umie  wybudować? Moim zdaniem najlepiej byłoby, żeby na dziesięć, piętnaście  czy ile tam trzeba lat, Grabarczyka przyspawać do tego ministerialnego  fotela, do którego teraz jest przyspawany i niech Grabarczyk wybuduje ze  dwie elektrownie jądrowe. Albo trzy. Najlepiej wszystkie w Warszawie.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-3174915503250566212?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/3174915503250566212/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=3174915503250566212' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/3174915503250566212'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/3174915503250566212'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/06/budowanie.html' title='Budowanie'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-0aSJ3LFbYvA/Tevud081ImI/AAAAAAAAAmU/uRFzicZtsmc/s72-c/%25C5%259Awi%25C4%2585tynia.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-4709749754674337092</id><published>2011-06-04T11:00:00.001+02:00</published><updated>2011-06-04T22:09:50.267+02:00</updated><title type='text'>Oni publikowali na tekstowisko.blogspot.com</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;i&gt;Znakowi&lt;/i&gt; ostatnio nie bardzo idzie. Najpierw mieli wydać książkę Domosławskiego &lt;i&gt;Kapuściński non-fiction&lt;/i&gt;, ale nie wydali, natomiast wydał ją &lt;i&gt;Świat Książki&lt;/i&gt; i zarobił kupę kasy. Później &lt;i&gt;Znak&lt;/i&gt; wydał &lt;i&gt;Złote żniwa&lt;/i&gt; Grossa, czym narobił sobie niezłego bigosu, do tego stopnia, że numer miesięcznika &lt;i&gt;Znak&lt;/i&gt; z marca tego roku zatytułowany jest &lt;i&gt;Po co nam Gross?&lt;/i&gt; no i w tym numerze ekipa ze &lt;i&gt;Znaku&lt;/i&gt; tłumaczy po co im Gross. Później &lt;i&gt;Znak&lt;/i&gt; nie wydał książki Graczyka &lt;i&gt;Cena przetrwania?&lt;/i&gt;, która to książka ostatecznie wyszła w &lt;i&gt;Wydawnictwie Czerwone i Czarne&lt;/i&gt; (nawet nie wiedziałem, że &lt;i&gt;Znak&lt;/i&gt; miał to wydać, ale przeczytałem na &lt;a href="http://www.empik.com/cena-przetrwania-sb-wobec-tygodnika-powszechnego-graczyk-roman,prod59660817,ksiazka-p"&gt;stronie EMPiK-u&lt;/a&gt;). W ostatnim numerze miesięcznika &lt;i&gt;Znak&lt;/i&gt; rozprawiają się z Graczykiem, a Skwarnicki opowiada, jak to Graczyk przyszedł do niego po wywiad i wtedy Skwarnicki zapytał, co Graczyka uprawnia do napisania tej książki. Kapitalne! Co Graczyka uprawnia do napisania książki :-)))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;OK, jeszcze jedna śmiesznostka. W ostatnim numerze &lt;i&gt;Znak&lt;/i&gt; świętuje swoje 65. urodziny i w ramach tego świętowania zamieścili listę autorów, którzy publikowali w miesięczniku &lt;i&gt;Znak&lt;/i&gt;. Lista zajmuje dwie strony i tak jest napisane: &lt;i&gt;Oni publikowali w miesięczniku "Znak"&lt;/i&gt;. I wiecie kto między innymi publikował w miesięczniku &lt;i&gt;Znak&lt;/i&gt;? A powiem Wam - Soeren Kierkegaard publikował. Poważnie. Gościu umarł w roku 1855 ale publikował w miesięczniku &lt;i&gt;Znak&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Biorę wzór ze &lt;i&gt;Znaku&lt;/i&gt; i obwieszczam nazwiska niektórych autorów, którzy publikowali na moim blogu tekstowisko.blogspot.com. Oto ci autorzy: Arystoteles, Platon, S. Kierkegaard, J. Bocheński, R. Rorty, R. Dawkins, B. Russell, L. Szestow, L. von Mises, św. Paweł Apostoł, św. Tomasz z Akwinu, G. W. Leibniz, B. Spinoza, G. E. Moore.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Imponująca lista, nieprawdaż?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-4709749754674337092?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/4709749754674337092/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=4709749754674337092' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/4709749754674337092'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/4709749754674337092'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/06/oni-publikowali-na-tekstowiskoblogspotc.html' title='Oni publikowali na tekstowisko.blogspot.com'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-2358109052709065624</id><published>2011-06-03T11:24:00.002+02:00</published><updated>2011-06-03T11:29:06.255+02:00</updated><title type='text'>Cyrk. Do archiwum.</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Cyrk zajechał kiedyś. Ustawili się na placu, konie skubały trawę, inne  zwierzęta w klatkach z profesjonalnym spokojem czekały na noc (były to  czasy, kiedy nikomu nie przeszkadzało, że zwierzęta pracują w cyrku).&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;I noc nadeszła. Pięknie wyglądał cyrk w nocy. Był oświetlony. Ludzie  stali za płotkiem i patrzyli na cyrk. Niektórzy rozmawiali z  pracownikami cyrku. Ktoś przyniósł piwo.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;Cyrk rozłożył się na placu, wokół którego stały domy, były  knajpy, biblioteka, w której pracowały brzydkie bibliotekarki*, a i  stadion był niedaleko. Na placu rosła trawa i skubały ją konie ale w  dzień, chociaż nie wiadomo, czy jeden z drugim nie poskubały trochę  również w nocy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;W nocy jest ładnie. Prawie wszyscy śpią i dobrze jest wtedy nie spać.  Dobrze się gada z kimś w nocy. W nocy ktoś powie, że mu źle w życiu,  albo w ogóle opowie o sobie coś ciekawego, a w dzień nie powiedziałby  tych wszystkich rzeczy, które powie w nocy. Jak już ktoś mówi coś w  nocy, to ile powie nocą, tyle powie w ogóle, bo w dzień już nie powie,  nie wróci do sprawy i tyle tylko zostanie powiedziane, ile ktoś powie w  nocy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;------------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt; * Bibliotekarki&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W mieście były trzy biblioteki. Pracowały w nich same brzydkie kobiety.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W większości panie te były miłe, wiedziały, które książki stoją na których półkach, orientowały się w najnowszych trendach i często podzielały rozgoryczenie czytelników, którzy narzekali, że biblioteki nie dysponują najnowszymi pozycjami. Bibliotekarki nie kpiły jawnie z czytelników pożyczających szmirowate książki, ani nie wychwalały gustów tych, którzy wybierali tomy z literaturą najwyższego lotu. Panie pracujące w bibliotece były świadome rangi misji, którą wypełniały. Ale były brzydkie.&lt;b&gt; &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-2358109052709065624?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/2358109052709065624/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=2358109052709065624' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/2358109052709065624'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/2358109052709065624'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/06/cyrk-do-archiwum.html' title='Cyrk. Do archiwum.'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-6481221125004734561</id><published>2011-05-31T19:09:00.000+02:00</published><updated>2011-05-31T19:09:24.132+02:00</updated><title type='text'>Trawienie</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Dobra, od 10 kwietnia 2010 minęło 416 dni. I co? Moim zdaniem chujów sto. OK, rozumiem, że z jednej strony Rosja, a z drugiej strony Tusk, Graś i takie tam wynalazki. Ale, na miły Bóg, nie trawię tego pierdolenia o przyjaźni polsko-radzieckiej, nie trawię tego pierdolenia o tym, że nasze państwo zdało egzamin, nie trawię tego pierdolenia o tym, że mamy nasz rząd. A Wy? Wy trawicie?&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Do kurwy nędzy - czy ludzie naprawdę nie mogą być mądrzejsi od telewizorów?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-6481221125004734561?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/6481221125004734561/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=6481221125004734561' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/6481221125004734561'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/6481221125004734561'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/05/trawienie.html' title='Trawienie'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-2966764636465806706</id><published>2011-05-30T14:08:00.000+02:00</published><updated>2011-05-30T14:08:28.239+02:00</updated><title type='text'>88</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Ktoś tam, pewnie w USA, prowadzi taką klasyfikację najgłupszych śmierci roku. Mnie najbardziej podoba się śmierć jednego prawnika z Nowego Jorku. Otóż gościu zaprosił do swojego biura żonę, dzieci i rodziców, a zaprosił po to, żeby się popisać swoimi nowymi szybami. Gościu kazał u siebie zainstalować takie szyby pancerne, co to nie tłuką się nawet wtedy, jak w nie jakaś kula z karabinu trafi. No i jak już jego żona, dzieci i rodzice zebrali się w biurze, to facet powiedział do nich mniej więcej coś takiego: - Patrzcie, jakie mam fajne szyby. - po czym napędził się i skoczył do okna. Co się wydarzyło, jak gościu do tego okna skoczył? Ano zwyczajnie - szyba poszła w pizdu, gościu wyleciał przez okno spadając na glębę z czterdziestego któregoś piętra i zabił się w ten spektakularny sposób.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;Dzisiaj &lt;a href="http://sport.onet.pl/pilka-nozna/pzpn-uznal-pilkarza-za-naziste,1,4400202,wiadomosc.html"&gt;przeczytałem&lt;/a&gt; o wyczynie jakiegoś leśnego dziadka z PZPN-u, który co prawda nie zabił się widowiskowo, ale w rankingu głupoty dorównuje temu nowojorskiemu prawnikowi. Czytajcie:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;J&lt;i&gt;uż nie tylko kibice ale i piłkarze zaczynają przeszkadzać działaczom PZPN. Delegat związku, który znajdował się na meczu drugiej ligi grupy wschodniej Znicz Pruszków - Pelikan Łowicz, kazał bramkarzowi gości Witoldowi Sabeli zakleić numer 88 na bluzie. Delegat z ramienia PZPN tłumaczył, że skinheadzi używają liczb 88 i 18, jako symboliki nazistowskiej. (...) Według delegata liczby oznaczają numery liter w alfabecie: 88 HH - heil Hitler, a 18 AH - Adolf Hitler.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: justify;"&gt;To tyle, bo co tu komentować? Jedyne co można, to podziwiać erudycję leśnego dziadka z PZPN-u w dziedzinie skinheadowskiej symboliki.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-DvcUzefQAM8/TeOH5ybe3DI/AAAAAAAAAmM/Xo0c7eQKq-0/s1600/88minutes.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-DvcUzefQAM8/TeOH5ybe3DI/AAAAAAAAAmM/Xo0c7eQKq-0/s320/88minutes.jpg" width="223" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.boston.com/ae/movies/blog/2008/04/caution_pacino.html"&gt;A co zrobić z tym plakatem?&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-2966764636465806706?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/2966764636465806706/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=2966764636465806706' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/2966764636465806706'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/2966764636465806706'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/05/88.html' title='88'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-DvcUzefQAM8/TeOH5ybe3DI/AAAAAAAAAmM/Xo0c7eQKq-0/s72-c/88minutes.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-5141722690890003435</id><published>2011-05-28T09:30:00.002+02:00</published><updated>2011-05-28T09:32:33.715+02:00</updated><title type='text'>Pomożecie?</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Redaktorzy naczelni różnych polskich mediów &lt;a href="http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,9677527,Dzien_solidarnosci_z_Andrzejem_Poczobutem___wiezniem.html"&gt;&lt;b&gt;napisali protest&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; przeciwko temu, że na Białorusi trzymają w areszcie czy tam w więzieniu Andrzeja Poczobuta, korespondenta &lt;i&gt;Gazety Wyborczej&lt;/i&gt;. Naczelni w swoim proteście piszą:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Jedyną "winą" Andrzeja Poczobuta jest to, że wykonując swe dziennikarskie powołanie, sumiennie wypełniał obowiązek wobec czytelnika, informując o sytuacji na Białorusi. Tak oto reżim Łukaszenki, chcący uchodzić za państwo demokratyczne, walczy z wolnymi mediami i niezależnymi dziennikarzami&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I przytaczają ten oto fragment z tekstu, który Poczobut opublikował zanim Go do ciupy wsadzili:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Mam nadzieję, że moja praca przybliża chwilę, kiedy Białoruś przestanie być skansenem Europy rządzonym przez ostatniego dyktatora w tej części cywilizowanego świata, a stanie się wolnym europejskim krajem&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No dobra, ale za co wsadzili Poczobuta? Naczelni wyjaśniają:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Prokuratorzy zarzucają mu znieważenie głowy państwa i oszczerstwa wobec prezydenta Aleksandra Łukaszenki, za co grożą cztery lata więzienia.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cała ta sytuacja z dziennikarzem &lt;i&gt;Wyborczej&lt;/i&gt; jest obrzydliwa, obrzydliwe jest to, co białoruskie służby robią temu Człowiekowi i tu nie ma sensu niczego tłumaczyć, bo albo się to rozumie albo się jest ciotką Matyldą i żadne tłumaczenie nie pomoże. Mam natomiast dwa pytania. Pierwsze pytanie jest takie: czy Łukaszenka nie jest przypadkiem jakimś ważnym organem, chociażby głową państwa? Pytanie drugie: moglibyście podrzucić linki do protestu, którzy ci sami naczelni podpisali kilka dni temu po tym, jak u nas pokazało się, że ludzie zostali ukarani za lekceważenie organu, a w obronie głowy państwa kipisz w chałupie zrobiła chłopakowi ABW? Ja tych linków znaleźć nie mogę. To co - pomożecie?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-5141722690890003435?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/5141722690890003435/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=5141722690890003435' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/5141722690890003435'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/5141722690890003435'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/05/pomozecie.html' title='Pomożecie?'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-3335245447592211461</id><published>2011-05-27T02:55:00.001+02:00</published><updated>2011-05-27T02:58:29.030+02:00</updated><title type='text'>Rządy czterdziestolatków</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Za rok w meczu o szachowe mistrzostwo świata zmierzą się obrońca tytułu, Viswanathan Anand (Indie) oraz Borys Gelfand (Izrael). Gelfand wygrał właśnie cykl meczów pretendenckich i pierwszy raz wystąpi w finale.&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Y3tbQtWFOU0/Td71Q99tqGI/AAAAAAAAAmE/ueUPLCszqe4/s1600/Gelfand_Anand_Day4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="204" src="http://2.bp.blogspot.com/-Y3tbQtWFOU0/Td71Q99tqGI/AAAAAAAAAmE/ueUPLCszqe4/s320/Gelfand_Anand_Day4.jpg" width="320" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.chess.com/news/carlsen-and-aronian-still-neck-and-neck-4122"&gt;Od lewej: Gelfand i Anand&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;I ci sami panowie - fotka &lt;a href="http://susanpolgar.blogspot.com/2007/09/gelfand-vs-anand.html"&gt;&lt;b&gt;stąd&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;:&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-V1xQ_evY_uo/Td71rPe7lrI/AAAAAAAAAmI/7zG6PMELnLs/s1600/Round+8+089.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-V1xQ_evY_uo/Td71rPe7lrI/AAAAAAAAAmI/7zG6PMELnLs/s320/Round+8+089.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Anand urodził się w roku 1969, a Gelfand rok wcześniej, będziemy więc mieć w finale dwóch szachistów, z których każdy przekroczył czterdzieści lat - Anand będzie mieć 43 lata, a Gelfand 44. Wcześniej tylko cztery razy zdarzyło się, żeby o majstra walczyło dwóch graczy, z których każdy miał ponad czterdzieści lat:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- rok 1934 - Aleksander Alechin (42) i Jefim Bogoljubow (45)&lt;br /&gt;- rok 1910 - Emanuel Lasker (42) i Dawid Janowski (42)&lt;br /&gt;- rok 1892 - Wilhelm Steinitz (56) i Michał Czigorin (42)&lt;br /&gt;- rok 1886 - Wilhelm Steinitz (50) i ohannes Zukertort (44)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mnóstwo ludzi jest zdumionych faktem, że w roku 2012 o tytuł będzie walczyć dwóch czterdziestolatków; co więcej, któryś z tych graczy zagra w finale w roku 2014 broniąc tytułu - ja mówię, że to będzie Anand, który na tronie siedzi od roku 2007 i jest w o wiele lepszej sytuacji niż Gelfand, bo o tytuł po raz pierwszy grał już w roku 1995 (porażka z Kasparowem), a później jeszcze trzy razy (licząc ten dziwaczny finał z Karpowem z roku 1998), podczas gdy Gelfand nie grał ani razu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludzie dziwią się, że w czasach, kiedy nie można wyobrazić sobie wyczynowych szachów bez komputerów, bo przecież są programy grające, analizujące, są potężne bazy danych, jest mnóstwo serwerów do gry online, o tytuł najlepszego szachisty walczą goście mający na karku po czterdzieści parę lat. Ja zdumiony nie jestem. Co więcej - cieszę się, że jest, jak jest, bo taki a nie inny skład meczu finałowego pokazuje, że nie da się ominąć erudycji, doświadczenia i ogrania. Niby w szachach można mówić o swego rodzaju pajdokracji, ale jak przyjdzie co do czego to koronę noszą i berło dzierżą poważni panowie. No i super.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-3335245447592211461?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/3335245447592211461/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=3335245447592211461' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/3335245447592211461'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/3335245447592211461'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/05/rzady-czterdziestolatkow.html' title='Rządy czterdziestolatków'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Y3tbQtWFOU0/Td71Q99tqGI/AAAAAAAAAmE/ueUPLCszqe4/s72-c/Gelfand_Anand_Day4.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-1501507835508111703</id><published>2011-05-24T12:31:00.003+02:00</published><updated>2011-05-24T12:49:05.109+02:00</updated><title type='text'>Zawodowcy</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-jCr7lbwGrw8/TduJd3Lz8RI/AAAAAAAAAmA/QVJ84knIHcM/s1600/Zawodowcy_Pawel-Beresewicz%252Cimages_big%252C21%252C978-83-7672-152-1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-jCr7lbwGrw8/TduJd3Lz8RI/AAAAAAAAAmA/QVJ84knIHcM/s320/Zawodowcy_Pawel-Beresewicz%252Cimages_big%252C21%252C978-83-7672-152-1.jpg" width="242" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Paweł Beręsewicz, z zawodu pisarz, opublikował książeczkę dla dzieci zatytułowaną &lt;i&gt;Zawodowcy&lt;/i&gt;. Obrazki do książeczki namalowała Jona Jung, z zawodu ilustratorka, a rzecz została wydana przez &lt;i&gt;Wydawnictwo Literatura&lt;/i&gt; z Łodzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsza bajka jest o piekarzu Piotrku, który miał syna, Piotra juniora. No i któregoś ranka Piotrek junior się budzi i i pyta, czy ulosło. Tata, piekarz Piotrek, pyta, co urosło, na co mały mówi, że fulgonetka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tu wycinam w bajce dziurę i przechodzę do końcówki, która polega na tym, że piekarz Piotrek zapierdalał po całym mieście, po wszystkich sklepach, do których jego piekarnia dowozi chleb. A zapierdalał po to, żeby rozrywać te chleby i szukać. Co chciał znaleźć, to znalazł i przyniósł do domu. A przyniósł rozmaite zabawki swojego syna - furgonetkę, helikopter, wypisaną kredkę, piłkę tenisową i pełno innych ważnych rzeczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do bajki jeszcze wrócimy, a teraz przechodzimy do tej egzotycznej ekipy, która zawiaduje Polską, naszą ukochaną Polską, najpiękniejszą na świecie Polską. Otóż pokazało się właśnie, że ekipa zawiadująca Polską nie umie tak zrobić, żeby na czas wybudować stadion. Wcześniej pokazało się mnóstwo innych, bardzo przykrych rzeczy, ale ta sprawa ze stadionem jest świeżutka. Właściwie to mógłbym postawić pytanie następujące: - Jak to jest, kurwa, możliwe, żeby nie zdążyć wybudować na czas stadionu?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po tym, jak postawiłbym to pytanie, mógłbym postawić pytanie kolejne: - Jak to jest, kurwa, możliwe, żeby aż tak spierdolić wszystko, co można było spierdolić w naszej ukochanej Polsce, kraju najpiękniejszym na świecie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po postawieniu tego pytania mógłbym zadać pytanie takie: - A jak to jest, kurwa, możliwe, żeby parę milionów ludzi ciągle chciało tego, żeby ekipa zawiadująca Polską w dalszym ciągu nękała naszą Polskę, naszą kochana Polskę, kraj najpiękniejszy na świecie?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Te pytania można postawić, albo i nie postawić, mniejsza o to. Powiem natomiast tak - popatrzcie na tę ekipę, która zawiaduje naszą Polską, naszą kochaną Polską, krajem najpiękniejszym na świecie. Popatrzcie, jak ci ludzie się ponazywali - ten jest premierem, tamten prezydentem, następny wicepremierem, a znowu inny marszałkiem, kolejni nazywani są ministrami, a pośród nich są i takie kurioza jak Pitera, Hall, Kopacz czy Grabarczyk (przy okazji - czy ktoś jest w stanie wyjaśnić, co w tej menażerii robi Zdrojewski??????????), a na koniec mamy pełno posłów i senatorów, wśród których znajdujemy, bo tego nie da się ukryć, Halickiego czy Kidawę-Błońską. Ponazywali się ci ludzie tak, że wygląda na to, jakby to jakaś poważna ekipa była, wiecie, taka, jakie są gdzie indziej, w poważnych państwach, no bo przecież tam premier i u nas premier, tam prezydent i u nas prezydent itd. Ale w przeciwieństwie do wielu poważnych ekip zawiadujących państwem, ta nasza drużyna nie umie nawet tak zrobić, żeby stadion został wybudowany na czas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powiem Wam, dlaczego jest tak, jak jest, dlaczego ta nasza ekipa jest skuteczna w takim stopniu, w jakim jest skuteczna, przy czym mówiąc o skuteczności przyjmuję tylko jedno kryterium - dobro Polski, naszej Polski, naszej kochanej Polski, najpiękniejszego kraju na świecie. Idzie mianowicie o to, że ta ekipa zawodowców (tu nad wyraz sprytnie nawiązałem do tytułu książki Beręsewicza, z zawodu pisarza) działa tak, jak działa Tusk, a Tusk działa tak, jak działał Piotr junior, syn piekarza Piotrka z bajki Beręsewicza, z zawodu pisarza. Wiecie dlaczego piekarz Piotrek zapierdalał po wszystkich sklepach i rozrywał wszystkie chleby, które upiekł rano? Ano dlatego, że synek powiedział mu, że w nocy zakradł się do piekarni i do ciasta powrzucał różne zabawki i inne kredki, bo chciał, żeby urosły. Przecież tam, gdzie są drożdże, wszystko samo rośnie, nieprawdaż?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;----------------------------------&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;DOPISEK&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Ten motyw z naszą Polską, naszą kochaną Polską, najpiękniejszym krajem na świecie itd. - ukradłem Nicponiowi. Ale powiedziałem Mu o tym i jest git :-))&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-1501507835508111703?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/1501507835508111703/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=1501507835508111703' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/1501507835508111703'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/1501507835508111703'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/05/zawodowcy.html' title='Zawodowcy'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-jCr7lbwGrw8/TduJd3Lz8RI/AAAAAAAAAmA/QVJ84knIHcM/s72-c/Zawodowcy_Pawel-Beresewicz%252Cimages_big%252C21%252C978-83-7672-152-1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-1829203778347700736</id><published>2011-05-23T11:48:00.001+02:00</published><updated>2011-05-23T11:49:42.664+02:00</updated><title type='text'>Śmiech</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;W roku 2007 Roger Scruton wydał niewielką, ale świetną książeczkę zatytułowaną &lt;i&gt;Kultura jest ważna. Wiara i uczucie w osaczonym świecie&lt;/i&gt; [Culture Counts: Faith and Feelings in a World Besieged].&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zgodnie z tytułem Scruton utrzymuje, że... kultura jest ważna :-)) przy czym chodzi mu o zachodnią tzw. kulturę wysoką. Jedna z tez Scrutona jest taka, że kultura jest produktem ocennym, co doskonale widać na przykładzie tego, czym jest śmiech. Idzie tu o to, że &lt;i&gt;zwyczaju śmiania się z różnych rzeczy nie można oddzielić od zwyczaju oceniania rzeczy jako wartych śmiechu&lt;/i&gt;. Według Scrutona (który oczywiście ma rację), rozbawienie zawsze jest formą oceny. Proste - żeby z czegoś się śmiać, trzeba najpierw ocenić, co jest, a co nie jest warte śmiechu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dobra, żeby nie przedłużać - &lt;a href="http://wespazjan.wielohorski.salon24.pl/309233,zatroskany-chamstwem-posel-po-czyta-kulturalnego-sms-a"&gt;&lt;b&gt;Wespazjan Wielohorski&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; wkleił u siebie linkę do tego oto filmiku:&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" frameborder="0" height="349" src="http://www.youtube.com/embed/DfVlU0Xufug" width="425"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: black;"&gt;Mniejsza już o kolejny wyraz fascynacji tej ekipy psim gównem, bo chcę tylko powiedzieć, że to, do czego jestem w najmniejszym stopniu zdolny w relacjach z tymi ludźmi, to wspólne z nimi śmianie się. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="color: black;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1753518935969918074-1829203778347700736?l=tekstowisko.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://tekstowisko.blogspot.com/feeds/1829203778347700736/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=1753518935969918074&amp;postID=1829203778347700736' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/1829203778347700736'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1753518935969918074/posts/default/1829203778347700736'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://tekstowisko.blogspot.com/2011/05/smiech.html' title='Śmiech'/><author><name>wyrus</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/DfVlU0Xufug/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1753518935969918074.post-4147367913605864935</id><published>2011-05-22T13:39:00.001+02:00</published><updated>2011-05-22T13:50:47.511+02:00</updated><title type='text'>Fakty</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Stadiony są zamykane, bo kibice wywieszali antyrządowe hasła. Chłopakom w Bydgoszczy gliniarze wlepili mandaty za lekceważenie organu. Jakiś wrocławski gliniarz zacynił, że przed meczem psiarnia dostała prikaz, aby wyłapywać gości z transparentami antyrządowymi i dowozić tych gości na komendę. Do studenta wbiła ABW bo się na swojej stronie nalewał z prezydenta. Wczoraj w Opolu gliniarze zatrzymali dwóch chłopaków niosących transparent o treści: &lt;i&gt;Przyszła pora na antykomora. Wolność słowa jest niezdrowa&lt;/i&gt;; gliniarze po zatrzymaniu chłopaków dzwonili do prokuratora i pytali, czy ten transparent przypadkiem nie obraża głowy państwa czy kogo tam, ale prokurator był przytomny i kazał chłopaków puścić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To wszystko są fakty. Niezależnie od tego, co się komu wydaje na temat tego, jakie powinno być prawo, niezależnie od tego, jakie kto ma przekonania polityczne, niezależnie od tego, czy ktoś wierzy w Pana Boga, czy nie wierzy itd. - to są fakty. I teraz tak - wysłuchałem i obejrzałem parę audycji, w których dyskutowano o tych przypadkach, nawet dzisiaj słuchałem programu Moniki Olejnik w &lt;i&gt;Radiu Zet&lt;/i&gt; i oglądałem &lt;i&gt;Kawę na ławę&lt;/i&gt; Rymanowskiego w &lt;i&gt;TVN24&lt;/i&gt;. U Olejnik Halicki, czyli PO w pigułce, ciągle mówił tak: nic nie wiemy o tych sprawach, to decyzja prokuratury, szczegóły nie są nam znane, musimy poczekać, a w ogóle chodzi o to, żeby było dobrze. Tyle Halicki, co akurat oczywiste. Inni politycy i komentatorzy mówili trochę konkretniej, ale mniejsza o te wszystkie wypowiedzi. Problem jest jeden, a problemem jest odpowiedź na pytanie o to, jak to wszystko naprawdę u nas wygląda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jurysprudencja to bardzo ciekawa dziedzina. Zamiast jurysprudencja można mówić teoria prawa albo filozofia prawa albo teoria państwa i prawa - to nie jest istotne, idzie tylko o to, że jurysprudencja to bardzo ciekawa dziedzina. Są dwa główne sposoby podejścia do filozofii prawa - teoria prawa naturalnego (natury) oraz pozytywizm prawniczy. Zwolennicy teorii opartej na idei prawa natury mówią, że prawo stanowione powinno być zgodne z prawem naturalnym, przy czym to prawo naturalne może być ustanowione przez Pana Boga albo tak sobie istnieć, bez Pana Boga. Wyznawcy teorii opartej na idei prawa natury mówią, czym jest prawo natury, a z tego, czym prawo natury jest, wyciągają wnioski na temat tego, jak powinno wyglądać prawo stanowione. Jeśli chcecie wiedzieć, skąd zwolennicy teorii prawa natury wiedzą, czym jest i jak wygląda prawo natury, to pytajcie zwolenników idei prawa natury. Pozytywiści prawniczy mówią natomiast, że żadnego prawa naturalnego nie ma, a prawo stanowione to po prostu to, co ludzie uznają, że jest prawem - w tym przypadku nie ma mowy o jakichś heteronomicznych źródłach prawa stanowionego. Jeżeli chcecie wiedzieć, skąd pozytywiści prawniczy wiedzą, że prawo natury (naturalne) nie istnieje, to pytajcie pozytywistów prawniczych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednym z nurtów w jurysprudencji, pozostającym w opozycji do nurtów opartych na idei prawa natury, jest realizm prawny (albo prawniczy -&amp;nbsp; w polskim wydaniu &lt;i&gt;Historii zachodniej teorii prawa&lt;/i&gt; J. M. Kelly'ego mamy termin &lt;i&gt;realizm prawny&lt;/i&gt; i tego terminu się trzymam, mniejsza teraz o to, z jakich względów). Istotę koncepcji określanej mianem realizmu prawnego pięknie wyłożył sędzia Oliver Wendell Holmes, który między innymi trzydzieści lat był sędzią Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych. No i ten Holmes w roku 1897 opublikował w &lt;i&gt;Harvard Law Review&lt;/i&gt; artykuł zatytułowany &lt;i&gt;Path of the Law&lt;/i&gt;, w którym pisze, że aby zrozumieć to, czym prawo jest naprawdę, trzeba postawić się w położenie jakiegoś hipotetycznego złego człowieka, któremu grozi proces. Holmes pisze:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Weźmy zasadniczą kwestię, czym jest prawo. Znajdziemy autorów, którzy twierdzą, że jest to coś innego niż rozstrzygnięcia sądów w Massachusetts lub w Anglii, że jest to racjonalny system, że są to konkluzje wysnute z etyki lub przyjętych założeń, które mogą, lub nie, pokrywać się z rozstrzygnięciami. Lecz jeśli przyjmiemy punkt widzenia naszego przyjaciela, złego człowieka, stwierdzimy, że zupełnie nie interesują go założenia czy konkluzje, lecz tym, czego naprawdę jest on ciekaw, jest to, co faktycznie może uczynić sąd w Massachusetts lub w Anglii. Podzielam jego podejście. Przewidywania dotyczące tego, jak rzeczywiście postąpi sąd - i nic ponadto - są tym, co rozumiem pod pojęciem prawa&lt;/i&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W innym miejscu tego tekstu Holmes stwierdza, że przedmiotem nauki prawa najzwyczajniej w świecie jest tylko przewidywanie tego, kiedy siła publiczna zostanie użyta poprzez instrument, jakim są sądy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby metodologię opisywaną przez Holmesa rozszerzyć na inne obszary, niż tylko sądy, to trzeba stwierdzić, że sytuacja w Polsce jest prosta. Niezależnie od tego, co powie Halicki czy Tusk, niezależnie od tego, że jak &lt;a href="http://wiadomosci.wp.pl/
